2 listopada, gdy Kościół katolicki modli się za zmarłych w świątyniach i na cmentarzach, w Horodle stał się dniem ekumenicznej modlitwy za tych, którzy odeszli. Spotkanie ekumeniczne zostało zaplanowane na osiemnastowiecznym cmentarzu grzebalnym, na którym od lat chowane są ciała zmarłych Kościoła rzymskokatolickiego, unitów, prawosławnych, Kościoła polskokatolickiego i innych. Z powodu deszczowej pogody spotkanie przeniesiono do kościoła św. Jacka, gdzie zgromadzili się licznie parafianie horodelscy i goście oraz przybyli zaproszeni kapłani z bratnich wspólnot. Ze strony prawosławnej przybył ks. Jan Kot - proboszcz parafii w Hrubieszowie, ze strony Kościoła polskokatolickiego uczestniczył ks. Janusz Kucharski - proboszcz z Horodła. Nabożeństwo rozpoczęło się od modlitwy wypominkowej katolików i wiernych Kościoła polskokatolickiego. Następnie została odprawiona uroczysta Msza św. przez proboszcza ks. Henryka Krukowskiego, podczas której kazanie wygłosił o. Sławomir Słotwiński - franciszkanin z Rychwałdu. Po Mszy św. wyruszyła w strugach deszczu procesja na cmentarz. W drodze wszyscy uczestnicy odmawiali Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Na cmentarzu odprawiono nabożeństwo za zmarłych przy trzech stacjach. Modlitwom pierwszej stacji według liturgii rzymskokatolickiej za zmarłych papieży, biskupów, kapłanów, diakonów i zakonników przewodniczył ks. Krukowski. Nabożeństwu drugiej stacji według liturgii Kościoła prawosławnego za wszystkich zmarłych przy grobie śp. ks. Michała Wawrysiewicza - prawosławnego proboszcza z Horodła, zmarłego przed wojną, przewodniczył ks. Jan Kot. Przy trzeciej stacji za zmarłych rodziców i przodków obrzędy sprawował ks. Janusz Kucharski według liturgii Kościoła polskokatolickiego. W ekumenicznym nabożeństwie uczestniczył także ks. Jarosław Przytuła wikariusz parafii Horodło oraz miejscowi klerycy - diakon Marek Sobiłło i alumn Leszek Boryło. Wspólna modlitwa za zmarłych łączyła wszystkich obecnych i chociaż nie sprzyjała pogoda, to dało się wyczuć jej żar i radość.
Święty Wacław był Czechem. Jest głównym patronem naszych południowych sąsiadów, czczonym tam jako bohater narodowy i wódz. Był królem męczennikiem, a więc osobą świecką, nie duchowną, i to piastującą niemal najwyższą godność w narodzie i w państwie. Jest przykładem na to, że świętość życia jest nie tylko domeną osób duchownych, ale może być także zrealizowana na najwyższych stanowiskach społecznych. Nie mamy dokładnych danych dotyczących życia św. Wacława. Jego postać ginie w mrokach historii. Historycy wysuwają różne hipotezy co do jego życia. Jest pewne, że Wacław odziedziczył po ojcu tron królewski. Podobno był dobrym, walecznym rycerzem, co nie przeszkadzało mu być także dobrym i wrażliwym na ludzką biedę. Nie jest znana przyczyna jego konfliktu z bratem Bolesławem, który stał się jego zabójcą i następcą na tronie. Nie znamy też bliżej natury i rozwoju konfliktów wewnętrznych oraz ich związków z polityką wobec sąsiadów, które wypełniły jego krótkie rządy i które były prawdopodobnie tłem bratobójstwa. Śmierć Wacława nastąpiła 28 września 929 lub 935 r. w Starym Bolesławcu. Kult Wacława rozwinął się zaraz po jego śmierci. Ciało męczennika przeniesiono do ufundowanego przez niego praskiego kościoła św. Wita. Wczesna cześć znalazła wyraz w bogatym piśmiennictwie poświęconym świętemu. Kult Wacława rozszerzył się z Czech na nasz kraj, zwłaszcza na południowe tereny przygraniczne. Zadziwiające, że Katedra na Wawelu otrzymała jego patronat. Także wspaniały kościół św. Stanisława w Świdnicy ma go jako drugorzędnego patrona.
Policjanci z Wąbrzeźna zatrzymali 13-latka, który planował atak w szkole. W jego plecaku policjanci znaleźli bagnet. Obecnie jest przesłuchiwany.
„W nocy policjanci z KPP Wąbrzeźno otrzymali z Biura Międzynarodowej Współpracy Policji KGP informację o 13-latku, który planuje dokonać ataku w szkole, do której uczęszcza w powiecie wąbrzeskim. Z przekazanej informacji wynikało także, że 13-latek wcześniej uśmiercił kilka kotów" - poinformowała w poniedziałek komenda wojewódzka w Bydgoszczy.
Misje to nie umiejętność zarządzania czy tworzenia ośrodków pomocy. To sprawa wiary i świadectwa dawanego przez wszystkich ochrzczonych – czytamy w komunikacie Komisji Konferencji Episkopatu Polski ds. Misji na stulecie ustanowienia Światowego Dnia Misyjnego czyli Niedzieli Misyjnej. W tym roku Niedziela Misyjna przypada 18 października.
W komunikacie podpisanym przez przewodniczącego Komisji KEP ds. Misji bp. Jana Piotrowskiego i dyrektora krajowego Papieskich Dzieł Misyjnych w Polsce ks. Macieja Będzińskiego czytamy, że „misja Kościoła jest zakorzeniona w źródle, jakim jest wewnętrzne życie Boga”. „To dar posłania Syna i wzmocnienia wierzących darami Ducha Świętego jest siłą misyjnej wspólnoty. Zatem misje to nie umiejętność zarządzania czy tworzenia ośrodków pomocy. To sprawa wiary i świadectwa dawanego przez wszystkich ochrzczonych” – wskazują duchowni.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.