Reklama

Na szlaku pielgrzymkowym śladami św. Pawła w Grecji (3)

W Tesalonikach

Niedziela toruńska 47/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jadąc do Tesalonik, próbujemy wyobrazić sobie, jak wygląda miasto, które przed wiekami nawiedził św. Paweł. Przybył tam w połowie I wieku, po założeniu Kościoła w Filippi. Do miasta prowadziła słynna droga Via Egnatia, a trasa należała do najbardziej uczęszczanych w regionie. Tesalonika była wówczas najważniejszym miastem portowym Macedonii i siedzibą prokonsula. Dzięki przywilejowi cesarskiemu posiadała wielką autonomię. Życie religijne było tu niezmiernie zróżnicowane: kult greckich i rzymskich bogów, istniała także żydowska synagoga, w której Apostoł nauczał przez trzy szabaty. Św. Pawłowi udało się pozyskać dla Chrystusa przede wszystkim nawróconych pogan, co spowodowało wielką irytację i prześladowania przez Żydów. Wspominając swoją działalność, św. Paweł podkreśla, że przepowiadanie jego nie było głoszeniem słowa ludzkiego, lecz przekazywaniem Słowa Bożego. Tesaloniczanie wyobrażali sobie, że powtórne przyjście Chrystusa jest już bliskie. Tym, którym wydawało się, że śmierć jest straszną tragedią, św. Paweł mówił, że miłość Chrystusa jest tak wierna i mocna, że przeprowadzi nas do życia nawet przez ciemności i niepokoje śmierci. Nauczanie Apostoła nie spodobało się jednak Żydom i św. Paweł z towarzyszącym mu Sylasem musieli pod osłoną nocy opuścić miasto. Kontaktowali się jednak z założoną przez siebie wspólnotą. Wkrótce pojawiły się w niej problemy. Św. Paweł usłyszał, że niektórzy z nawróconych przyjęli błędne nauki o końcu świata, przestali pracować i popadli w bezczynność. Apostoł przywołał ich do porządku, pisząc, że kto nie pracuje, niech też i nie je.
Listy św. Pawła do Tesaloniczan są świadectwem, jak młody Kościół musiał szukać dróg życia na tym świecie. Czujnie oczekiwać na spotkanie z Chrystusem i jednocześnie nie zaniedbywać swego posłannictwa wśród ludzi.
Zwiedzanie miasta zaczynamy od Mszy św. w kaplicy kościoła parafialnego. Tam Biskup Andrzej przybliża nam po raz kolejny postać św. Pawła. Po mieście oprowadza nas przewodnik Jordan. Dzisiejsze Tesaloniki w niczym nie przypominają dawnego miasta. Dzisiejszą "nowoczesność" zawdzięczają w znacznej mierze straszliwemu pożarowi, który w 1917 r. strawił miasto. O dawnej świetności miasta może świadczyć niezwykły kościół pw. św. Jerzego, dawne mauzoleum cesarskie z czasów rzymskich, w IV w. przekształcone na kościół. Dzieje tej budowli były niezwykle burzliwe. W czasach niewoli tureckiej stała się meczetem, który potem zniszczyło trzęsienie ziemi. Do najczęściej oglądanych w Tesalonice obiektów należy także Łuk Galeriusz z III w. przed Chr., tradycyjne miejsce spotkań mieszkańców. Najsławniejszą jednak budowlą miasta jest Biała Wieża stanowiąca jego symbol. Nawiedzając Tesaloniki, nie można opuścić także słynnego kościoła Agia Sofia wybudowanego w VIII w. na wzór słynnej budowli z Konstantynopola. Zwiedzanie kończymy przy murach starego miasta, gdzie przebiegała słynna Via Egnatia, którą przybył św. Paweł. Przewodnik zaprowadził nas na miejsce, gdzie według tradycji nauczał św. Paweł, a dzisiaj znajduje się tam niewielka bizantyjska świątynia. Z tego miejsca rozciąga się piękny widok na miasto i okolicę. Wspominamy znowu św. Pawła, odczytując fragment Dziejów Apostolskich opowiadający o pobycie Apostoła w mieście.
Dzień tak bardzo bogaty w przeżycia kończymy w uroczo położonym hotelu w Kawalii, starożytnym porcie Neapolis, do którego przybył św. Paweł. Długo nie możemy zasnąć, podziwiając wspaniały widok morskiej zatoki, rozciągający się przed naszymi oczyma.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kilku biskupów udzieliło wiernym dyspensy na piątek 2 stycznia

2025-12-31 15:31

[ TEMATY ]

pokarmy mięsne

Adobe Stock

W najbliższy piątek, 2 stycznia, wierni Kościoła katolickiego zobowiązani są do wstrzemięźliwości od spożywania pokarmów mięsnych. Dyspensę na ten dzień wydało kilku polskich biskupów. Korzystającym z tej możliwości wskazali różne praktyki religijne.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami wstrzemięźliwość od spożywania mięsa lub innych pokarmów w Kościele katolickim należy zachowywać we wszystkie piątki całego roku. Wyjątkiem są sytuacje, kiedy tego dnia wypada uroczystość; piątek w oktawie Wielkanocy oraz gdy zostanie udzielona dyspensa zgodnie z przepisami prawa kanonicznego.
CZYTAJ DALEJ

Imię Jezusa

W Starym Testamencie określano Zbawiciela wieloma imionami. Jednak imieniem własnym Wcielonego Słowa jest Imię Jezus, które zostało nadane Mu przez samego Ojca Niebieskiego. W Nowym Testamencie imię to występuje 919 razy, z czego 913 w odniesieniu do Jezusa, syna Maryi

W opowiadaniu o narodzeniu Jezusa centralne miejsce zajmuje polecenie Boże skierowane do św. Józefa: „nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus” (Mt 1, 20-21). Św. Łukasz przypomina, że to samo polecenie otrzymała również Maryja podczas Zwiastowania: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus” (Łk 1, 31). Zgodnie z tradycją izraelską, w ósmym dniu po narodzeniu „nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie [Matki]” (Łk 2, 21). Etymologicznie hebrajskie imię Jezus znaczy „Jahwe zbawia”. Odtąd to imię jest „ponad wszelkie imię” (Flp 2, 9), „i nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12).
CZYTAJ DALEJ

Kościół niesie wsparcie po tragedii w Crans-Montana w Szwajcarii

2026-01-03 11:00

[ TEMATY ]

Kościół

Szwajcaria

niesie wsparcie

Crans‑Montana

PAP

Świece i kwiatu w miejscu tragicznego pożaru w Szwajcarii

Świece i kwiatu w miejscu tragicznego pożaru w Szwajcarii

Kościół katolicki w Szwajcarii niesie pomoc i wsparcie świadkom i bliskim ofiar tragicznego pożaru w kurorcie Crans-Montana. W rozmowie z mediami watykańskimi opowiada o tym bp Jean-Marie Lovey z diecezji Sion, na terenie której doszło do tragedii.

Opisując atmosferę, jaka panuje w diecezji po noworocznym dramacie, bp Lovey podkreśla, że jest ona „ciężka i pełna emocji”, a mieszkańcy noszą w sobie wiele pytań i niezrozumienia, które wymagają wyjaśnień. „To jest tak straszne” - mówi hierarcha, który od samego początku pozostaje w kontakcie z poszkodowanymi i księżmi, którzy im towarzyszą.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję