Niedawno jeden z posłów z mojego „prowincjonalnego” regionu mianowany został pełnomocnikiem rządu do spraw deregulacji, czyli poprawiania prawa (w poprzedniej kadencji zajmował się tym samym jako wiceminister gospodarki). Czy po groteskowym „przyjaznym państwie” i jeszcze bardziej spektakularnej „walce z korupcją” przyszedł czas na „deregulację”?
Prawo niewątpliwie trzeba poprawiać, by dostosować je do szybko zmieniającej się rzeczywistości. Ponadto parlamentarzysta też człowiek - jest ułomny i wszystkiego nie przewidzi. A jednak trudno uwolnić się od wrażenia, że w Polsce stanowienie prawa przypomina czasami „biegunkę legislacyjną”. Ledwie uchwalone przez parlament ustawy często poddaje się niemal natychmiastowej nowelizacji, no a potem wiadomo - deregulacji. I w ten sposób koło się kręci - pełnomocnik-deregulator wytrwale rozprawia się z tym, co najpierw niemniej wytrwale uchwalił jako poseł. Wszystko, oczywiście, z myślą o łatwiejszym życiu społeczeństwa, czego jako obywatele doświadczamy - nieprawdaż? - na każdym kroku.
A może pójść za radą prezesa Romana Kluski, który kilka lat temu zalecał, by „wyrzucić do kosza” bodaj 75 proc. ustaw? Tylko co wtedy robiłby pełnomocnik?
Jako pierwsza określiła cierpienia dusz czyśćcowych jako mękę i żar miłości.
Katarzyna Fieschi urodziła się w Genui. W dzieciństwie została osierocona przez ojca Giacoma. Matka – Francesca di Negro zapewniła dzieciom wychowanie religijne. W 16. roku życia Katarzyna została przymuszona do małżeństwa z Julianem Adoro. Związek nie był szczęśliwy. Przez kilka lat Katarzyna żyła w osamotnieniu, po czym podjęła życie towarzyskie właściwe jej sferze. W marcu 1473 r. doznała łaski nawrócenia i przemiany. Odprawiła spowiedź generalną i zaczęła się dużo modlić. Podjęła też działalność charytatywną. Miała częste objawienia Pana Jezusa, który pewnego dnia pozwolił jej nawet spocząć na swojej piersi. Kiedy indziej ujrzała Boskie Serce całe w płomieniach. Chrystus pozwolił jej przytknąć usta do Jego Serca. Spowiednik zgodził się, by przyjmowała codziennie Komunię św., co w tamtym czasie było nowością. W ostatnim okresie życia miała częste wizje, przeżywała dar uniesień i zachwytów, które trwały nieraz kilka godzin.
Tygodnik Katolicki „Niedziela” obchodzi 100-lecie istnienia. O historii pisma, jego czytelnikach, niezmiennej misji oraz wyzwaniach, które stoją przed nim u progu drugiego stulecia, mówił w Radiu Doxa ks. Jarosław Grabowski, redaktor naczelny „Niedzieli”. W wieczornej audycji „Ważne i najważniejsze”, prowadzonej przez red. Ewę Skrabacz, rozmawiano zarówno o wydarzeniach, które kształtowały losy tygodnika, jak i o historiach ludzi związanych z nim przez kolejne pokolenia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.