Reklama

Koniec Rajdu Dakar

Od 1 do 15 stycznia widzowie Eurosportu mogli oglądać walkę najlepszych kierowców świata i poczynania polskich zespołów. Jest to jedyny kanał w Polsce, który pokazywał na żywo rywalizację na ostatnich kilometrach poszczególnych etapów Rajdu Dakar

Niedziela Ogólnopolska 3/2012, str. 46

GETTY IMAGES/EUROSPORT

Francuz Stephane Peterhansel w BMW

Francuz Stephane Peterhansel w BMW

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trasa tegorocznej 34. już edycji rajdu - najbardziej niebezpiecznego wyścigu na świecie - wiodła przez Argentynę, Chile i po raz pierwszy w historii przez terytorium Peru. W sumie do przejechania było 9 tys. km w warunkach dotąd niespotykanych. Ośnieżone, bezlitosne drogi Andów, kamieniste bezdroża, pustynie i wydmy… To wszystko sprawiło, że samo dotarcie do mety w stolicy Peru - Limie dla wielu kierowców było największym sportowym sukcesem w życiu.
Do rajdu zgłoszonych zostało 170 samochodów, 185 motocykli, 30 quadów i 75 ciężarówek. Wśród kierowców nie zabrakło znanych nazwisk, byłych mistrzów rajdu. Na starcie w Mar del Plata w Argentynie stanęli m.in.: Francuz - Stephane Peterhansel, który sześć razy triumfował wśród motocyklistów i trzykrotnie jako kierowca samochodu oraz hiszpański motocyklista - Marc Coma, który ma na koncie trzy zwycięstwa w Dakarze.
Na listach startowych znalazło się 21 Polaków. Wśród nich znajdują się doświadczeni i utytułowani kierowcy, a także debiutanci. Największe zainteresowanie w Polsce budzi start Adama Małysza w zespole RMF Caroline Team. Celem naszego utytułowanego skoczka narciarskiego i jego pilota Rafała Martona było po prostu dojechanie do mety.
- Tegoroczny Dakar zapowiada się wyjątkowo interesująco. Pierwszy raz w historii wśród uczestników tej imprezy mamy ponad dwudziestu Polaków! Będziemy trzymać kciuki za Krzysztofa Hołowczyca, który w tym sezonie dysponuje świetnym samochodem, a jego dakarowe doświadczenie, które zebrał w ciągu ostatnich lat, jest wystarczające, by wreszcie powalczyć o podium. Z drugiej strony - bardzo ciekawa będzie walka Adama Małysza, który w Dakarze - co prawda - debiutuje, ale podchodzi do startu z dużą ostrożnością i ogromnym rozsądkiem. Do tego ma niesamowicie wytrzymały samochód, który wielokrotnie sprawdzał się w najtrudniejszych warunkach i najbardziej doświadczonego polskiego dakarowego pilota - Rafała Martona, który jest mistrzem nawigacji. Realnie możemy myśleć o podium w kategorii quadów, Łukasz Łaskawiec i Rafał Sonik będą mocną stroną polskiej ekipy - mówił przed startem Rajdu Dakar Adam Widomski, redaktor naczelny Eurosportu Polska i komentator sportów motorowych.
Ekipa reporterska tego kanału przyglądała się poczynaniom Adama Małysza ze szczególną uwagą. W codziennych magazynach ok. godz. 23 widzowie oglądali, jak Polak radził sobie podczas etapu i słyszeli „na gorąco” wypowiedzi byłego skoczka.
Walkę o najwyższe lokaty przed startem zapowiedziała też doświadczona załoga - Krzysztof Hołowczyc i Jean-Marc Fortin, która ubiegłoroczną rywalizację zakończyła na piątym miejscu. Łukasz Łaskawiec w kategorii quadów stanął na trzecim stopniu podium w 2011 r. Wśród motocyklistów pojechali zaś w tym roku doświadczeni - Marek Dąbrowski, Jacek Czachor i Jakub Przygoński.
Wcześniej rajd ten nosił nazwę Rajd Paryż - Dakar. Od 2009 r., ze względu na zagrożenie terrorystyczne, organizowany jest w Ameryce Południowej zamiast w Europie i Afryce. Zazwyczaj ok. 80 proc. biorących w nim udział to amatorzy.

Kontakt: sportowa@niedziela.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Które przykazanie w Prawie jest największe?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

adobe.stock.pl

Wizja doliny wysuszonych kości należy do czasu po roku 587, gdy Izrael utracił ziemię, świątynię, króla i - jak sam mówi - nadzieję. Bóg cytuje tę skargę dosłownie: „wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Prorok zostaje postawiony pośrodku doliny pełnej kości „bardzo wyschłych” - śmierć dawna i dopełniona hańbą braku pogrzebu, który w Izraelu oznaczał zerwanie więzi z ziemią ojców i pamięcią wspólnoty. Na pytanie: „synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Ezechiel nie odpowiada ani „tak”, ani „nie”: „Panie Boże, Ty to wiesz” - pokora, która oddaje sprawę Temu, kto jedyny zna drogę ze śmierci do życia. Ożywienie dokonuje się dwustopniowo, według wzorca stworzenia człowieka z Rdz 2,7: najpierw prorokowanie do kości - zbliżają się z trzaskiem, pokrywają ścięgnami, ciałem i skórą, „ale ducha w nich nie było”; potem prorokowanie do ducha. Cała scena gra wieloznacznością hebrajskiego rûaḥ, które w tych czternastu wersetach oznacza kolejno wiatr, strony świata („od czterech wiatrów”), tchnienie i Ducha Bożego - jedno słowo spina meteorologię, anatomię i pneumatologię, bo życie na każdym poziomie jest darem tego samego Boga. Wyjaśnienie wskazuje pierwszy sens: kości to „cały dom Izraela”, otwarcie grobów to wyprowadzenie z wygnania. Lecz obrazy sięgnęły dalej, niż sięgała odbudowa polityczna - judaizm i chrześcijaństwo odczytały w nich zapowiedź zmartwychwstania umarłych; freski synagogi w Dura Europos z III wieku ilustrują tę wizję właśnie tak, a liturgia Kościoła czyta ją w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Ireneusz sięgał po nią w obronie zmartwychwstania ciała: skoro Bóg na początku ulepił człowieka z prochu, może też ożywić wyschłe kości - ciało jest Jego dziełem, nie przeszkodą. Refren „i poznacie, że Ja jestem Pan” mówi o poznaniu przez doświadczenie: lud, który uważa się za martwy, pozna Boga po tym, że żyje.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z Archidiecezji wrocławskiej we Fraterni Kapłańskiej św. Dominika

2026-08-21 15:30

Jakub Gonciarz OP

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś, wikariusz parafii Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu‑Wojszycach, od roku należy do Fraterni Kapłańskiej św. Dominika. Dla czytelników Niedzieli Wrocławskiej opowiada, jak wygląda formacja księży diecezjalnych w rodzinie dominikańskiej oraz jak św. Pier Giorgio Frassati poprowadził go do złożenia przyrzeczenia i życia duchowością św. Dominika.

Jak zaznacza ks. Krzysztof Wojtaś jego spotkania z rodziną dominikańską zaczęła się dzięki spotkaniom w Lednicy. - Pierwszy raz pojechałem na Lednicę w 2002 roku i od tamtej pory to miejsce stało się dla mnie przestrzenią duchowego wzrostu. Później, już jako ksiądz, uczestniczyłem w rekolekcjach dla duchownych na Jamnej czy Lednicy, gdzie poznałem wielu braci kaznodziejów. Ich styl życia, prostota i duchowość św. Dominika zawsze mnie pociągały - podkreśla kapłan w Wojszyc, podkreślając, że rok temu dowiedział się, że powstaje Fraternia Kapłańska św. Dominika — wspólnota dla księży diecezjalnych, którzy chcą żyć duchowością dominikańską. - Napisałem maila do o. Pawła Koniarka OP, promotora fraterni, i zacząłem uczestniczyć w spotkaniach jako postulant. W sierpniu przeżyłem ważny moment: 19 sierpnia odbyły się moje obłóczyny. Prowincjał wręczył mi krzyż dominikański, znak przynależności do rodziny dominikańskiej. Zachowujemy sutannę, ale krzyż jest widocznym symbolem tego, że żyjemy duchowością Zakonu Kaznodziejskiego. W czasie obrzędu otrzymuje się również patrona — świętego lub błogosławionego z rodziny dominikańskiej. Moim został św. Pier Giorgio Frassati, którego kanonizacja była dla mnie impulsem do podjęcia tej drogi. On jako tercjarz należał do dominikańskiej rodziny, więc jego przykład bardzo mnie poruszył - opowiada ks. Wojtaś.
CZYTAJ DALEJ

Kard. Dziwisz o wizycie Jana Pawła II w Rimini: chciał być z młodymi

2026-08-21 19:40

[ TEMATY ]

kard. Stanisław Dziwisz

św. Jan Paweł II

Rimini

@Vatican Media

Jan Paweł II w Rimini

Jan Paweł II w Rimini

Jana Pawła II uderzyły podczas wizyty w Rimini entuzjazm i siła młodzieży, która pragnęła głosić piękno Kościoła - powiedział kard. Stanisław Dziwisz, były osobisty sekretarz Papieża Polaka, w rozmowie z włoską telewizją Tg2. Rozmowa została wyemitowana w przededniu wizyty Leona XIV w Rimini - 44 lata po historycznej wizycie Jana Pawła II.

Zapytany o to, co najbardziej uderzyło Jana Pawła II, gdy w 1982 roku przybył do Rimini, aby spotkać się z ponad 200 tysiącami młodych ludzi, kard. Dziwisz odpowiedział: „Entuzjazm." I dodał: „Entuzjazm oraz siła młodzieży pragnącej iść naprzód i być misjonarzami piękna Kościoła".
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję