Wszystkie zasady określające sposób usadzenia gości przy stole da się wypełnić jedynie wtedy, gdy liczba osób przy stole odpowiada formule Y x 4 + 2, a więc gdy siedzi przy nim 6, 10, 14, 18 itd. osób.
Tak więc da się prawidłowo usadzić przy stole sześć osób, przy założeniu, że trzy z nich to mężczyźni, a trzy to kobiety, i założeniu, że osoby te siedzą przy wszystkich czterech stronach stołu. Jeśli natomiast sadzamy np. sześć osób przy stole, przy którym krzesła stoją tylko z dwóch stron, to prawidłowe ich usadzenie nie jest możliwe (w takim przypadku, z reguły, z jednej strony stołu siadają dwie kobiety, mając pomiędzy sobą mężczyznę, a z drugiej strony dwaj mężczyźni, mając pomiędzy sobą kobietę, wypełniając w ten sposób tylko niektóre zasady usadzania przy stole).
Przypomnijmy jeszcze te przynajmniej podstawowe zasady: kobieta nie może siedzieć obok kobiety; kobieta nie może siedzieć na ostatnim miejscu (obok którego jest wolna przestrzeń); mężczyzna nie powinien siedzieć obok mężczyzny (w ostateczności, jeśli nie da się inaczej, można jednak posadzić obok siebie dwóch mężczyzn). Prawidłowe usadzenie osób będzie tu wyglądać w sposób następujący: najważniejszy gość płci żeńskiej z prawej strony gospodarza, najważniejszy gość płci męskiej z prawej strony gospodyni, drugi co do ważności gość płci żeńskiej z lewej strony gospodarza, drugi co do ważności gość płci męskiej z lewej strony gospodyni, trzeci co do ważności gość płci żeńskiej obok drugiego co do ważności gościa płci męskiej itd.
Pozostaje jeszcze pytanie: W jaki sposób usadzić gospodarzy? Są tutaj dwa rozwiązania - na sposób angielski i na sposób francuski.
Na sposób angielski sadzamy gospodarzy naprzeciwko siebie przy krótszych bokach stołu (pozostałe osoby siedzą przy dłuższych bokach stołu).
Jest to najbardziej oficjalny i elegancki sposób usadzenia gospodarzy. Ujawnia on pewne braki tylko wtedy, gdy przy stole siedzi wiele osób, kilkanaście lub kilkadziesiąt. W takim przypadku bowiem gospodarze siedzą bardzo daleko od siebie i nie mogą się bezpośrednio porozumiewać.
Na sposób francuski sadzamy gospodarzy naprzeciwko siebie przy dłuższych bokach stołu. Ten sposób ich usadzenia stosuje się tylko wtedy, gdy przy stole siedzi bardzo dużo osób, bo wtedy gospodarze siedzą blisko siebie i mogą się porozumiewać.
Trzeba wtedy jednak pamiętać o tym, że liczba osób siedzących przy dłuższych bokach stołu powinna być nieparzysta, bo tylko wtedy gospodarze siedzą dokładnie pośrodku.
Na ekrany polskich kin wchodzi film, który – jak mówią reżyserzy - obudził Francję. „Najświętsze Serce” to opowieść o miłości Boga, która ma być odpowiedzią na przemoc, samotność i duchowe zagubienie współczesnego świata. W rozmowie z Vatican News reżyserzy i scenarzyści Sabrina i Steven Gunnell mówią o modlitwie, znakach i duchowej walce towarzyszącej powstawaniu filmu.
Impulsem do realizacji obrazu była rodzinna pielgrzymka do sanktuarium Notre-Dame du Laus na południu Francji w sierpniu 2023 roku. „Inspiracja przyszła tak naprawdę z nieba, od Opatrzności Bożej” – mówi Sabrina Gunnell. Słuchając świadectw, odkryli, że Najświętsze Serce Pana Jezusa było obecne w ich historii „od samego początku”.
W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu zawsze jest czytana Ewangelia, która mówi o czterdziestu dniach przebywania Chrystusa na pustyni i o kuszeniu, które nastąpiło zaraz potem. Pytamy więc, dlaczego słyszymy o tym od razu na początku?
Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła. A gdy pościł już czterdzieści dni i czterdzieści nocy, poczuł w końcu głód. Wtedy przystąpił kusiciel i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz, żeby te kamienie stały się chlebem». Lecz On mu odparł: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych”». Wtedy wziął Go diabeł do Miasta Świętego, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł Mu: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisane jest bowiem: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, a na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”». Odrzekł mu Jezus: «Ale napisane jest także: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”». Jeszcze raz wziął Go diabeł na bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon». Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”». Wtedy opuścił Go diabeł, a oto przystąpili aniołowie i usługiwali Mu.
Do św. Franciszka mam szczególny sentyment. Mój dziadek, członek Franciszkańskiego Zakonu Świeckich przy warszawskim kościele ojców kapucynów, od dzieciństwa czytał mi „Kwiatki św. Franciszka” i wciąż o nim opowiadał podczas rodzinnych spotkań. Od tych opowieści biła jakaś niesamowita radość i prostota, której wtedy nie umiałam nazwać.
Gdy dziś myślę o ludziach, którzy wchodzą do bazyliki św. Franciszka w Asyżu, by zobaczyć doczesne szczątki jednego z najbardziej znanych na świecie świętych, zastanawiam się, co ich tam tak naprawdę prowadzi. Jedni pewnie ściskają różaniec i półgłosem kłócą się z Bogiem, inni przybywają z sercem tak poranionym, że trudno im uwierzyć w jakiekolwiek przesłanie Biedaczyny z Asyżu. Są też zapewne i tacy, którzy chcą po prostu zaspokoić ciekawość - widzieli już ciało o. Pio, więc teraz może „kolej na Franciszka”. A jednak, ostatecznie wszyscy spotykają się w tym samym punkcie: przed ciałem człowieka, który 800 lat temu zaryzykował wiarę, że Ewangelią da się żyć naprawdę, a nie tylko „mniej więcej”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.