Aby nawiązać kontakt z osobami ogłaszającymi się w tej rubryce, należy napisać do nich list, zaznaczyć numer ogłoszenia, a redakcja przekaże go wskazanej osobie.
Jestem osobą samotną, mam 52 lata. Moją pociechą są moje dzieci. Chciałabym poznać przyjaciół, ludzi moralnych i prawych, katolików. Każdy potrzebuje wsparcia, chociażby rozmowy, wspólnego spędzania czasu. Bardzo chętnie, za dobre słowo, pomogę starszym ludziom - możliwość rozmowy, wspólnego spędzenia czasu.
4975. Mirosława z Krakowa
Jestem osobą samotną, od 10 lat na emeryturze. Chciałabym nawiązać kontakt z osobami interesującymi się teatrem, filmem i muzyką (niekoniecznie współczesnymi), z Krakowa i okolic.
Jestem panną, mam 35 lat, wykształcenie średnie. Jestem praktykującą katoliczką. Lubię przyrodę, podróże i dobrą książkę. Chciałabym nawiązać serdeczny i przyjazny kontakt z osobą o dobrym sercu, uczciwą, pracowitą i mądrą życiowo.
4977. Joanna z Warszawy
Jestem wdową, z wykształceniem średnim, wrażliwą, uczynną, bezinteresowną. Mam 67 lat. Cenię pracowitość, uczciwość, dobroć. Śpiewam, należę do wspólnot parafialnych. Nawiążę kontakt z osobami o podobnych cechach, wymienię poglądy.
4978. Czytelniczka z Wiednia
Jestem sama, dzieci są dorosłe, na swoim. Dochodzę do siedemdziesiątki. Chciałabym korespondować z osobą spokojną. Jestem osobą wierzącą, dużo czytam, rozwiązuję krzyżówki, uczę się pracy na komputerze. Nie zawsze mogę sprawnie chodzić, bo choruję na reumatyzm, ale dużo jeżdżę samochodem.
„Wszystko, co czynicie, niech się dokonuje w miłości” - mawiał św. Karol Boromeusz. Bez cienia wątpliwości można powiedzieć, że w tym zdaniu wyraża się cała Ewangelia Chrystusowa. Jednocześnie stanowi ono motto życia i działalności św. Karola Boromeusza, którego Kościół liturgicznie wspomina 4 listopada.
Przyszło mu żyć w trudnych dla Kościoła czasach: zepsucia moralnego pośród duchowieństwa oraz reakcji na to zjawisko - reformacji i walki z nią. Karol Boromeusz urodził się w 1538 r. na zamku Arona w Longobardii. Ukończył studia prawnicze. Był znawcą sztuki. W wieku 23 lat, z woli swego wuja - papieża Piusa IV, na drodze nepotyzmu został kardynałem i arcybiskupem Mediolanu, lecz święcenia biskupie przyjął 2 lata później. Ta nominacja, jak się później okazało, była „błogosławioną”.
Kiedy młody Karol Boromeusz zostawał kardynałem i przyjmował sakrę biskupią, w ostateczną fazę obrad wchodził Sobór Trydencki (1545-63). Wyznaczył on zdecydowany zwrot w historii świata chrześcijańskiego. Sprecyzowano wówczas liczne punkty nauki i dyscypliny, m.in. zreformowano biskupstwo, określono warunki, jakie trzeba spełnić, aby móc przyjąć święcenia, zajęto się (głównie przez polecenie tworzenia seminariów) lekceważoną często formacją kapłańską, zredagowano katechizm dla nauczania ludu Bożego, który nie był systematycznie pouczany. Sobór ten miał liczne dobroczynne skutki. Pozwolił m.in. zacieśnić więzy, jakie powinny łączyć papieża ze wszystkimi członkami Kościoła.
Jednak, aby decyzje były skuteczne, trzeba je umieć wcielić w życie. Temu głównie zadaniu poświęcił życie młody kard. Boromeusz. Od momentu objęcia diecezji jego dewiza zawarła się w dwóch słowach: modlitwa i umartwienie. Mimo młodego wieku, nie brakowało mu godności.
W 23. roku życia nie uległ pokusie władzy i pieniądza, żył ubogo jak mnich.
Kard. Boromeusz był przykładem biskupa reformatora - takiego, jakiego pragnął Sobór. Aby uświadomić sobie ogrom zadań, jakie musiał podjąć Karol Boromeusz, trzeba wspomnieć, że jego diecezja liczyła 53 parafie, 45 kolegiat, ponad 100 klasztorów - w sumie 3352 kapłanów diecezjalnych i 2114 zakonników oraz ok. 560 tys. wiernych. Na jej terenie obsługiwano 740 szkół i 16 przytułków. Kardynał przeżył liczne konflikty z władzami świeckimi, jak i z kapłanami i zakonnikami. Jeden z mnichów chciał go nawet zabić, gdy ten modlił się w prywatnym oratorium.
Kard. Boromeusz był prawdziwym pasterzem owczarni Pana, dlatego poznawał ją bardzo dokładnie. Ze skromną eskortą odbywał liczne podróże duszpasterskie. W parafiach szukał kontaktu z ludnością, godzinami sam spowiadał, głosił Słowo Boże, odprawiał Mszę św. Jego prostota i świętość pozwoliły mu zdobywać kolejne dusze.
6 listopada w Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze
Konkurs "Ojczyzno Ma", w obliczu zapaści w kulturze i polskiej szkole, pokazuje nam, aby uczynić wszystko co w naszej mocy, aby dzisiejszej młodzieży nie dać oderwać od polskich korzeni wiary w Boga i miłości do swojej Ojczyzny Polski – mówi Urszula Furtak, prezes Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej, który 6 listopada w Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze organizuje XVII edycję Konkursu Patriotycznego „Ojczyzno Ma”.
Kamil Krasowski: .. Jakie cele przyświecają organizatorom konkursu Ojczyzno Ma?
Sprawiedliwość, poszanowanie prawa i dialog zamiast przemocy – na te warunki pokoju wskazał Leon XIV podczas audiencji generalnej 4 listopada. Zwracając się do Polaków, Papież przypomniał o 70. rocznicy uwolnienia kard. Stefana Wyszyńskiego i kard. Józsefa Mindszentyego. Przywołał też przesłanie Piusa XII zawarte w encyklice „Laetamur admodum”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.