Jan Maria Jackowski Dziennikarz, pisarz - eseista i publicysta, autor 10 książek i ponad 900 artykułów z zakresu problematyki artystyczno-kulturalnej, społecznej i politycznej, mediów, historii idei oraz zagadnień cywilizacyjnych, opublikowanych w 35 t
Przeżywamy Święta Zmartwychwstania. Światło Chrystusa rozjaśnia mroki świata. W Niedzielę Wielkanocną już o świcie na rozpoczęcie Rezurekcji zaśpiewamy „Zwycięzca śmierci, piekła i szatana wychodzi z grobu dnia trzeciego z rana”. Będą biły dzwony, a po Rezurekcji pozdrowimy się prastarym „Chrystus zmartwychwstał - zaprawdę zmartwychwstał” i wrócimy do naszych domów na wielkanocne śniadania przy rodzinnym stole. Taka jest nasza wiara i odwieczna tradycja. A za tydzień, w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, zostanie wyniesiony na ołtarze uznany za świętego już za swego życia nasz wielki rodak Jan Paweł II.
Tymczasem we Francji, przez wieki nazywanej „najstarszą córką Kościoła”, w Adwencie nasiliła się dyskusja o laickości państwa. Odbywa się ona w kontekście coraz silniejszego w tym kraju islamu. Według niektórych danych, już 10 milionów mieszkańców dzisiejszej Francji to muzułmanie. Debatę zainicjował prezydent Nicolas Sarkozy, który 10 lutego przyznał, że „polityka wielokulturowości się nie sprawdziła”, i podkreślił, że nigdy nie zgodzi się na „islam we Francji”. Od 11 kwietnia francuska policja restrykcyjnie zaczęła przestrzegać wynikającego z ideologii laickiej zakazu noszenia burek i innych zasłon na twarzy w miejscach publicznych, przyjętego przez parlament w końcu ubiegłego roku. Wywołuje to ostry sprzeciw wyznawców islamu.
Ugrupowanie Sarkozy’ego przygotowało 26 propozycji, które mają wzmocnić laickość państwa w obliczu rosnącej liczby muzułmanów. Rządząca Francją Unia na rzecz Ruchu Ludowego (UMP) proponuje jednak gaszenie pożaru poprzez dolewanie benzyny do ognia. Zamiast bowiem zrezygnować z obsesyjnie antychrześcijańskiego dziedzictwa rewolucji francuskiej i programowego niszczenia przez potężny aparat administracyjny państwa chrześcijańskich korzeni Francji, proponuje administracyjne, ideologiczne i dogmatyczne narzucanie „laickości”. Pod tym pojęciem - którego istota polega na tym, że walka z religią sama staje się „religią” świeckiego państwa - kryje się laicki fundamentalizm i fanatyzm, z laickim „kultem” bezwyznaniowości, laickimi „dogmatami” nieomylności rozumu ludzkiego, laickimi „kapłanami”, którzy głoszą ateizm jako oficjalne wyznanie państwowe.
Laicyzm to droga wiodąca w ślepy zaułek, a walka z krzyżem zawsze promuje półksiężyc. Do nasilenia ofensywy islamu we współczesnym świecie przyczynił się bowiem sam Zachód i sekularyzm. Istotna jest, oczywiście, spuścizna kolonializmu, ale przede wszystkim oświeceniowa koncepcja państwa świeckiego, w którym prawo oderwane jest od moralności. Dlatego pojawił się klimat do narodzin idei Zachodu jako wielkiego szatana z jego ideologią państwa laickiego, a więc bezbożnego, i przeciwko temu powstała reakcja w postaci tzw. fundamentalizmu. Najlepszym lekarstwem dla Zachodu jest zatem powrót do moralnej polityki i chrześcijańskich korzeni cywilizacji. Jan Paweł II podczas pamiętnej pierwszej pielgrzymki do Francji już 31 lat temu zadał Francuzom zasadnicze pytanie: „Francjo, najstarsza córko Kościoła, co zrobiłaś ze swoim chrztem?”.
Rdz 37 otwiera historię Józefa, a wraz z nią temat powracający w całej Księdze Rodzaju: napięcie między braćmi. Jakub kocha Józefa bardziej i daje mu „płaszcz z długimi rękawami”. Znaczenie tego zwrotu nie jest jednoznaczne. Tradycja przekładów widzi tu strój ozdobny i wyróżniający. Taki dar stawia syna na oczach innych w roli uprzywilejowanej. Bracia odczytują to jako niesprawiedliwość w domu. Wzmianka, że „nie mogli mówić do niego przyjaźnie”, pokazuje pęknięcie jeszcze przed przemocą. Jakub posyła Józefa do braci pasących trzody. Tekst prowadzi od Szechem do Dotanu, miejsca przy szlaku karawan ku Egiptowi. W opisie karawany pojawiają się wonności, balsam i żywica. To towary drogie i poszukiwane. Bracia planują zbrodnię. Ruben, pierworodny, proponuje wrzucenie do cysterny. Cysterna jest pusta, „bez wody”. Staje się więzieniem na wyniszczenie. Potem pojawiają się kupcy Izmaelici, a przekaz wspomina też Madianitów. To ślad złożonej historii opowiadania. Juda proponuje sprzedaż brata. Znika zamiar zabójstwa, pojawia się handel człowiekiem. Dwadzieścia sykli srebra odpowiada cenie wyceny młodego mężczyzny w Kpł 27,5, a więc cenie „za osobę”. Bracia jedzą posiłek w chwili, w której Józef pozostaje w dole. Tak wygląda znieczulenie na cierpienie najbliższego. Zdarzenie zaczyna się w rodzinie, a kończy na rynku. Tradycja chrześcijańska widzi w Józefie zapowiedź Chrystusa: umiłowany syn posłany przez ojca, odrzucony przez swoich, pozbawiony szaty, sprzedany za srebro i wydany obcym. Tekst ujawnia też dynamikę grzechu. Zazdrość przechodzi w przemoc, a potem w chłodną kalkulację.
Pielgrzymi z Polski utknęli w Wietnamie. Ich modlitwy zostały wysłuchane
2026-03-05 20:20
Łukasz Brodzik
Pielgrzymi z Gorzowa Wlkp. utknęli w Wietnamie
Parafia pw. Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie Wielkopolskim
Pielgrzymi z Gorzowa Wlkp., którzy w lutym polecieli na pielgrzymkę do Wietnamu, utknęli w Ho Chi Minh (dawnym Sajgonie) i nie mają jak wrócić do Polski z powodu działań wojennych na Bliskim Wschodzie. O okolicznościach pobytu i perspektywach powrotu opowiada w rozmowie z Łukaszem Brodzikiem ks. Barnaba Dębicki, opiekun duchowy pielgrzymów.
Wczoraj na profilu facebookowym parafii Rzymskokatolickiej pw. Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie Wielkopolskim pojawiła się kolejna - bieżąca - relacja z pielgrzymki do Wietnamu. 40 osobowa grupa parafian wraz z wikariuszem, ks. Barnabą udała się 26 lutego m.in. do Sajgonu, by doświadczyć "prawdziwej mozaiki historii, wiary i piękna stworzenia".
Bp Erik Varden podczas sprawowania Najświętszej Ofiary
Jeśli pozwolimy liturgii do nas przemawiać, a nie uczynimy jej czymś banalnym i nudnym, to poprowadzi nas ona do tajemnicy Boga – uważa bp Erik Varden. Jego zdaniem liturgia to najlepszy sposób na dobre przeżywanie Wielkiego Postu. Stanowi też ona najważniejszy, choć nie jedyny środek ewangelizacji. Zawsze tak było – przypomina bp Varden, który sam jest konwertytą.
Norweski biskup i były opat trapistów podkreśla, że liturgia jest niezwykłym środkiem pedagogicznym. Poprzez swoje znaki, teksty, działania, obecność i nieobecność, skupia naszą uwagę i wyostrza naszą świadomość. „Jeśli pozwolimy liturgii do nas przemawiać i będziemy w niej uczestniczyć, zostaniemy przyciągnięci do tajemnicy. Jeśli pozwolimy liturgii przemawiać do nas i nie uczynimy jej czymś banalnym i nudnym, objawi się nam tajemnica Wielkiego Postu i będziemy gotowi na Wielkanoc” – zapewnia bp Varden w wywiadzie dla portalu Ecclesia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.