Reklama

Odszedł dobry pasterz

Niedziela Ogólnopolska 9/2011, str. 32-34

Katarzyna Artymiak

Na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim

Na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim
Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

Przeprowadził Kościół lubelski przez bramę trzeciego tysiąclecia, z synowskim oddaniem wędrował po szlakach peregrynacji ukochanej Matki, niestrudzenie głosił orędzie nadziei płynącej z Chrystusowego Krzyża, odważnie stawał w obronie Ewangelii i prawdy o nadprzyrodzonej godności człowieka, wzrokiem pełnym ojcowskiej miłości i troski ogarniał cały Kościół. Jego ziemskie życie, do końca przepełnione modlitwą i pracą, zgasło zbyt wcześnie.
Już nie spotkamy go na uniwersyteckich korytarzach; nie zobaczmy z brewiarzem w ręku, gdy zatopiony w modlitwie przemierza ścieżki biskupiego ogrodu; nie usłyszymy tak często powtarzanych za Janem Pawłem II słów: „Nie lękajcie się”; nie dostrzeżemy wyciągniętych dłoni, tak hojnie rozdzielających błogosławieństwo i pociechę. Ale w sercach tych, którzy w ciągu 14 lat posługiwania abp. Józefa Życińskiego w archidiecezji lubelskiej dobrze poznali swego Pasterza, pozostanie na zawsze. Serdeczną pamięcią, modlitwą i realizacją testamentu, którego najważniejszym przesłaniem jest wierność Chrystusowi ponad wszystko, archidiecezja przez następne lata spłacać będzie dług wdzięczności wobec Pasterza, który złotymi zgłoskami pisał jej historię.

Droga przez archidiecezję

Zmarłemu abp. Józefowi Życińskiemu archidiecezja lubelska zgotowała królewskie pożegnanie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Chełm i Dys
W Chełmie, gdzie zaplanowano pierwsze ze spotkań modlitewnych przy trumnie z doczesnymi szczątkami Księdza Arcybiskupa, ostatni przyjazd Pasterza ogłosiło bicie dzwonów. Tysiące wiernych oraz kapłani z pięciu dekanatów ziemi chełmskiej przeszli w kondukcie żałobnym do bazyliki Mariackiej, gdzie po czuwaniu bp Józef Wróbel przewodniczył żałobnej Mszy św.
- Abp Józef Życiński wiele razy przybywał tu, by modlić się u stóp Chełmskiej Madonny. Na tej ziemi erygował parafie, dokonał koronacji cudownego obrazu św. Antoniego, spotykał się z wiernymi podczas odpustów i uroczystości, a to zaledwie kilka z licznych śladów jego obecności w Chełmie. On zawsze pamiętał o ludziach tu mieszkających - podkreślali kustosz sanktuarium ks. prał. Tadeusz Kądziołka i dziekan ks. kan. Józef Piłat.
- Był obecny pośród wiernych na wzór zatroskanego ojca, na wzór doglądającego złocących się już pól gospodarza. Z życzliwością wychodził naprzeciw oczekiwaniom ludzi prostych i inteligencji, wobec troszczących się o swój rodzinny dom, jak i wobec tych, którzy niosą na swoich barkach odpowiedzialność za dobro wspólne. Rzucała się w oczy jego niezawodna obecność - mówił bp Józef Wróbel.
Kolejnym przystankiem na ostatniej drodze Księdza Arcybiskupa był klasztor Sióstr Karmelitanek w podlubelskim Dysie. Z Karmelu, który przez wiele lat otaczał on szczególną troską i którego modlitwę cenił niczym znużony wędrowiec wodę oazy wśród piachów pustyni, ku niebieskiej ojczyźnie popłynęły słowa modlitwy, wypraszające dla wielkiego Przyjaciela łaskę nieba.

Seminarium Duchowne
O swoim Biskupie jak o najdroższym ojcu pamiętali alumni Metropolitalnego Seminarium Duchownego. W atmosferze żalu oraz paschalnej nadziei oczekiwali na ostatnią wizytę Pasterza, który odszedł do domu Ojca podczas sesji Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej poświęconej formacji kapłańskiej. W środku nocy w murach seminaryjnego kościoła rozpoczęła się celebracja Liturgii Godzin; rankiem sprawowano Eucharystię. Modlitwie przewodniczył administrator archidiecezji bp Mieczysław Cisło. - Życie Księdza Arcybiskupa to wielka księga, którą tak jak pontyfikat Jana Pawła II będziemy studiować przez wiele lat. Żył głęboką wiarą, modlitwą i medytacją słowa Bożego w zaciszu swojej kaplicy. Pokazywał, że istota Ewangelii tkwi w tym, żebyśmy budowali ponad naszą małą ojczyzną i lokalnymi patriotyzmami rodzinę dzieci Bożych - mówił Ksiądz Biskup.
Wypraszając dla Zmarłego łaskę życia wiecznego, wspólnota seminaryjna dziękowała Bogu za postawienie na drodze powołanych do kapłaństwa człowieka, który był obdarzony niezwykłą erudycją, sprawnością dogłębnej refleksji nad rzeczywistością, głęboką wrażliwością i wielkim sercem. To serce, chociaż fizycznie słabe, duchowo było sercem przemienionym na wzór Serca Pana Jezusa.

Reklama

Dom Arcybiskupi i Katolicki Uniwersytet Lubelski
Z seminarium kondukt żałobny udał się do Domu Arcybiskupiego, gdzie z Pasterzem w atmosferze przejmującej ciszy pożegnali się domownicy i rodzina, m.in. brat ks. prof. Wojciech Życiński SDB, osobisty sekretarz Metropolity ks. dr Tomasz Adamczyk oraz siostry ze Zgromadzenia Kanoniczek Ducha Świętego, a także najbliżsi współpracownicy.
Po tym krótkim przystanku kondukt żałobny podążył w stronę Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, by Wielkiego Kanclerza mogła pożegnać społeczność akademicka. - Był dla nas bezcennym Bożym darem. Kochał młodych ludzi, jak ojciec interesował się ich sprawami. Umiał inspirować do podejmowania nowych wyzwań i zachęcał, by wobec zagrożeń przezwyciężali lęk i z nadzieją patrzyli w przyszłość - mówił rektor KUL-u ks. prof. Stanisław Wilk.
Czuwanie przy zmarłym Profesorze, wybitnym intelektualiście, a zarazem wielkim przyjacielu ludzi młodych, zakończyła uroczysta Msza św., sprawowana pod przewodnictwem prymasa seniora Józefa Glempa.
- Abp Józef Życiński wniósł w środowisko naukowe nową myśl i otwierał horyzonty zadań dla katolickiej uczelni w kontekście światowego rozwoju nauki i cywilizacyjnych przemian. Nie bał się żadnych współczesnych wyzwań, wobec których stawał z przesłaniem Ewangelii, z której wydobywał jak ze skarbca prawdę rozświetlającą mroki i umacniającą nadzieję świata - mówił bp Mieczysław Cisło.
- Bóg obdarzył go wielką sprawnością intelektu, dlatego mógł zaglądać do różnych dziedzin wiedzy. Był jednak przede wszystkim kapłanem, a więc codzienny chleb jego myślenia stanowiła teologia, czyli sam Bóg. Wierzył w dobro; kochał Kościół Chrystusowy, dlatego szedł do ludzi, czasem do ludzi dziwnych, bo odkrywał w nich choćby ułamek dobra Bożego. Kochał Kościół Chrystusa w całej prawdzie - podkreślał w homilii Prymas Senior.

Archikatedra lubelska
W ostatniej drodze z tak bliskiego sercu uniwersytetu do ukochanej archikatedry abp. Józefowi Życińskiemu towarzyszyło kilkanaście tysięcy osób. W żałobnym orszaku ramię w ramię szli zatopieni w modlitwie biskupi, kapłani, osoby życia konsekrowanego, przedstawiciele świata nauki, polityki, kultury, służb mundurowych, oświaty… Byli też zwykli ludzie, którzy nosząc w sercach obraz Księdza Arcybiskupa, chcieli wesprzeć jego ostatnią ziemską wędrówkę cichą „zdrowaśką”. Przed katedrą pożegnali tego „człowieka niezwykłego dialogu” przedstawiciele religii monoteistycznych: naczelny rabin Polski Michael Schudrich i mufti Ligi Muzułmańskiej w RP Nidal Abu Tabaq.
Po złożeniu trumny z ciałem Zmarłego w archikatedrze rozpoczęło się czuwanie, które trwało przez całą noc. Mimo późnych godzin przed świątynią utworzyła się długa kolejka osób, które chciały oddać hołd swojemu Pasterzowi. Na modlitwie i Mszy św. zgromadziła się m.in. młodzież, którą abp Życiński - z inspiracji Jana Pawła II - otaczał szczególną troską. - Był wam wierny do ostatniego tchnienia. W wielowymiarowej posłudze w Kościele zawsze znajdował czas dla młodych. Zawsze podkreślał, że trzeba dbać o ich duchowe dobro oraz pokazywać im, jak żyć Ewangelią we współczesnym świecie - mówił bp Artur Miziński.

Ostatnie pożegnanie

Reklama

Msza św. pogrzebowa, której 19 lutego w archikatedrze lubelskiej przewodniczył nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore, zgromadziła przedstawicieli Kościoła, świata polityki, nauki, kultury.

Dojrzał do odejścia
Abp Józef Życiński, którego „biologiczne życie zgasło po cichu, z dala od ojczyzny, ale w sercu Kościoła, przy grobach Apostołów i Jana Pawła II”, „był duchowo dojrzały do odejścia”. Podczas uroczystości pogrzebowej żegnało go kilkudziesięciu kardynałów, arcybiskupów i biskupów, m.in. kard. Zenon Grocholewski, kard. Franciszek Macharski, kard. Stanisław Dziwisz, abp Józef Michalik. Setki kapłanów i tysiące wiernych zgromadziły się na placu archikatedralnym i w kilku kościołach w centrum Lublina, gdzie ustawiono telebimy.
Przed Liturgią abp Życiński został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski, m.in. za „wybitne zasługi w działności duszpasterskiej oraz za chrześcijańskie świadectwo humanizmu i tolerancji”. W imieniu narodu polskiego prezydent Bronisław Komorowski pożegnał „wybitną postać Kościoła i bardzo ważnego uczestnika polskiego życia publicznego”.
Na początku Eucharystii, która stała się wielkim dziękczynieniem Bogu za „dar życia, wieloraką posługę duszpasterską, świadectwo wiary, modlitwy, miłości i odwagi” abp. Życińskiego, Biskup Administrator odczytał telegram od Ojca Świętego: „W młodym wieku odszedł do Pana wybitny Pasterz, który z miłością troszczył się o powierzonych jego pieczy wiernych, a równocześnie z oddaniem angażował się w życie Kościoła powszechnego (…). Ojciec Święty, wdzięczny za wkład, jaki Arcybiskup Życiński wniósł w życie Kościoła dzięki swym zdolnościom intelektualnym i głębokiej duchowości, modli się, aby Pan przyjął go do swojej chwały, a Kościół w Lublinie otoczył swoją łaskawą opieką”.

Skarb dla Kościoła i świata
Kard. Kazimierz Nycz w pożegnalnej homilii wspominał Arcybiskupa Lubelskiego jako „człowieka wielkiego, który wyprzedzał swoją epokę, widział dalej i głębiej, był wielkim skarbem dla Kościoła i świata; biskupa wielkiej wiedzy i mądrości, wielkiej gorliwości i pracowitości, zaangażowania ekumenicznego i międzyreligijnego, bliskiego prostym ludziom i uczonym z uniwersyteckiego Lublina i Krakowa, partnera do rozmowy z młodymi z przystanku Woodstock oraz pomagającego dyskretnie przychodzącym do niego ludziom ubogim (…). Odszedł spracowany po ludzku człowiek w połowie swoich dni, a tak bardzo był potrzebny Kościołowi, Polsce i światu”.
Szukając klucza do zrozumienia wielowymiarowej osoby abp. Życińskiego, Ksiądz Kardynał wskazał na słowo „pasterz”. - Chciał być i był na pierwszym miejscu pasterzem - podkreślał. - Żegnamy Pasterza, który niestrudzenie starał się w życiu, przyporządkowując wszystkie talenty i wszelką wiedzę, być pasterzem dobrym, znając owce, kochając je, szukając i prowadząc do czystych źródeł. Wszyscy, którzy go znali, potwierdzą, co było dla niego najważniejsze. On kochał ludzi i kochał Kościół, zależało mu na zbawieniu wszystkich. Przez osobistą modlitwę, której było bardzo dużo w jego życiu, przez z pasją głoszone słowo Boże, czasem ostrzejsze niż miecz obosieczny, przez posługę sakramentów i całe pasterzowanie chciał być i był na pierwszym miejscu pasterzem - podkreślał kard. Nycz.
Przed zakończeniem Liturgii pogrzebowej przedstawiciele wielu środowisk wygłosili mowy pożegnalne, m.in. za pasterski trud i prace w Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej dziękował kard. Zenon Grocholewski, za zaangażowanie w działania Konferencji Episkopatu Polski - abp Józef Michalik. - Nagła śmierć człowieka gasi jego historię. W przypadku wielkich duchów odkrywa na nowo wielkość człowieka - podkreślił Przewodniczący KEP.
Po ostatniej modlitwie, której przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz, trumna z ciałem abp. Józefa Życińskiego została złożona w sarkofagu znajdującym się w kryptach archikatedry lubelskiej. Jedenasty rządca diecezji i drugi metropolita lubelski spoczął obok swoich poprzedników.

2011-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ks. Wojciech Węgrzyniak: „Z ciałem trzeba się zaprzyjaźnić, bo to jesteś ty!”

2026-10-19 16:41

[ TEMATY ]

rekolekcje

ks. Wojciech Węgrzyniak

Karol Porwich/Niedziela

Ks. Wojciech Węgrzyniak

Ks. Wojciech Węgrzyniak

W Częstochowie podczas rekolekcji akademickich „Na dobry początek”, pierwsza konferencja, którą wygłosił ks. prof. Wojciech Węgrzyniak, zaskoczyła wielu uczestników swoją bezpośredniością i głębią. Zamiast uciekać w czysty duchowy abstrakcjonizm, znany biblista wziął na warsztat temat... ludzkiego ciała.

Formacyjny rok akademicki stawia przed młodymi ambitne zadanie zgłębienia tajemnicy człowieka jako jedności ciała, umysłu i ducha. Ks. Węgrzyniak już na wstępie zaznaczył, że nie zamierza trzymać się sztywnych schematów. „Klasycznie powinno być tak, że skoro są trzy konferencje, każda powinna mieć trzy podpunkty, żebyście potem mogli mówić, że ksiądz mówił trzy pod trzy, ale tak nie będzie. Generalnie będzie więcej punktów” – zapowiedział z uśmiechem.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: Leon XIV nie potrzebuje dodatkowej terapii po operacji płuc

2026-10-25 21:06

[ TEMATY ]

Watykan

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Źródła watykańskie zdementowały doniesienia o planowanym poddaniu Leona XIV immunoterapii po operacji płuc. Jak podała 25 października agencja Adnkronos, badania histologiczne i molekularne potwierdziły ogniskowy charakter gruczolakoraka, a ocena onkologiczna wykazała, że dodatkowe leczenie nie jest konieczne.

Spekulacje o zastosowaniu pembrolizumabu przez co najmniej trzy lata w celu zmniejszenia ryzyka nawrotu choroby opublikował wcześniej brazylijski serwis GloboNews, powołując się na źródła ze szpitala Gemelli.
CZYTAJ DALEJ

Pamięć i szkoła miłości Ojczyzny

2026-10-25 22:23

ks. Jakub Oczkowicz

Przedsawienie przygotowane przez uczniów Szkoły Podstawowej im. Sybiraków w Nawsiu

Przedsawienie przygotowane przez uczniów Szkoły Podstawowej im. Sybiraków w Nawsiu

Uroczystość zgromadziła przedstawicieli władz, Wojska Polskiego, służb mundurowych, środowisk kombatanckich i sybirackich, mieszkańców oraz młodzieży. Był to czas wspólnej pamięci o ofiarach sowieckich represji, deportacji i zesłania na Sybir, a także okazja do przypomnienia, jak ważne jest przekazywanie prawdy historycznej kolejnym pokoleniom. Mszy św. w intencji ojczyzny przewodniczył Biskup Rzeszowski Jan Wątroba. Zebranych w świątyni powitał i wprowadził w uroczystość ks. Sebastian Knurek, proboszcz parafii. W homilii bp Jan Wątroba przypominał, że 17 września to dzień szczególnej pamięci o sowieckiej agresji na Polskę, zesłaniach i cierpieniu Polaków. W homilii pojawiła się również postać św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, którego życie było związane z represjami i zesłaniem. „Cała ta historia jest smutna, bolesna. Właśnie te trudne wydarzenia, czas rozbiorów, to jednocześnie czas, który narodził wielu świętych i błogosławionych” - powiedział Biskup Rzeszowski. Na zakończenie kaznodzieja podkreślił znaczenie zachowywania pamięci o ofiarach i uczenia się od nich patriotyzmu. „Nie tylko podtrzymujemy o nich pamięć, nie tylko za nich dziękujemy, ale też uczymy się od nich, czym jest prawdziwa miłość Ojczyzny”.

W ramach uroczystości odbył się Apel Pamięci, po którym oddano salwę honorową. Delegacje złożyły wieńce i wiązanki kwiatów przed tablicą upamiętniającą mieszkańców Nawsia i okolicznych miejscowości, którzy za przynależność do Armii Krajowej zostali aresztowani i deportowani na Sybir. Ważną częścią obchodów było także wręczenie odznaczeń osobom i instytucjom szczególnie zasłużonym dla środowiska Sybiraków, zachowania pamięci o ich losach oraz krzewienia wartości patriotycznych i historycznych. Wśród wyróżnionych znalazł się bp Jan Wątroba, biskup rzeszowski, który z okazji 35. rocznicy powstania Rzeszowskiego Oddziału Związku Sybiraków został uhonorowany Medalem „Za Zasługi dla Rzeszowskiego Oddziału Związku Sybiraków”. Wojskową Asystę Honorową wystawił 3 Batalion Strzelców Podhalańskich, natomiast oprawę muzyczną uroczystości zapewniła Orkiestra Wojskowa z Rzeszowa. Po zakończeniu części ceremonialnej odbył się program artystyczny przygotowany przez społeczność Szkoły Podstawowej im. Sybiraków w Nawsiu. Inscenizacja przypomniała dramatyczne losy Polaków deportowanych na Sybir i była poruszającym świadectwem troski o zachowanie pamięci historycznej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję