Do czego służy żołnierski hełm? W zasadzie do ochrony głowy. Jednak jeden z polityków Platformy Obywatelskiej dał dowód na to, że hełm może służyć również do ochrony wręcz obezwładniającej, ale dobrze zadomowionej pod czaszką głupoty. Warunek? - Trzeba na hełm naciągnąć „to i owo”, przy czym nie jest to siatka maskująca. Potem dać się w takim „rynsztunku” sfotografować, a zdjęcie zamieścić na jednym z portali społecznościowych.
Może „wyczyn” młodego polityka PO należałoby potraktować jedynie jako idiotyczny wybryk, po którym „sprawca” pali się ze wstydu za drwiny i zranienie uczuć rodzin żołnierzy służących w Polskim Kontyngencie Wojskowym w Afganistanie, a następnie znika ze sceny politycznej? Co jednak w sytuacji, gdy różnorodne „wpadki” i inne „oryginalne działania” przytrafiają się wyżej (i najwyżej) postawionym politykom? Czy to już „standard”?
Pozostaje westchnąć głęboko: „Jacy politycy, takie standardy!”. Tylko czy jako naród, niejednokrotnie dający świadectwo heroizmu i szlachetności, naprawdę zasłużyliśmy sobie na tak poniżające zachowania osób, które pełniąc funkcje publiczne, także nas reprezentują? Przecież Polska to bardzo ważna sprawa!
Sędzia Ivan Barton zakończył swoją przygodę z MŚ 2026, ale cały świat zapamięta go nie tylko z prowadzenia meczów Mundialu, ale i... z krzyża dołączonego do jego gwizdka.
Wśród hałasu, presji i globalnych reflektorów, sędzia pokazał światu cichy symbol swojej wiary.
Nieudaną próbą włamania zakończyła się nocna eskapada 38-letniego mężczyzny do jednej z plebanii pod Słupskiem. Uciekając przed proboszczem, włamywacz wyskoczył z okna i doznał złamania nogi. Jak się okazało, był poszukiwany listem gończym - informuje Polskie Radio Koszalin.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 38-letni mieszkaniec województwa małopolskiego wykorzystał uchylone okno balkonowe. Najpierw wspiął się na skrzynkę elektryczną, następnie na dach garażu, a stamtąd po rynnie dostał się na balkon plebanii. Otwierając okno, strącił przedmioty z parapetu, których hałas obudził śpiącego proboszcza.
„Jeśli ten film pomoże komuś wyjść z alkoholizmu, to będzie sukces” – mówi Marcin Kwaśny. Reżyser i aktor nie ukrywa, że przesłanie „Odzyskanego” jest dla niego bardzo osobiste.
– Żyję w trzeźwości 13 lat. Ten film ma przekaz dla osób uzależnionych oraz dla tych, którzy mają wokół siebie takie osoby. Jeśli ten film pomoże komuś wyjść z alkoholizmu, to będzie sukces. Mamy większe spożycie alkoholu niż za komuny. Alkoholizm to choroba duszy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.