Zaczęło się od niepozornego mandatu drogowego, który wywołał ogólnonarodową dyskusję na temat francuskiej tożsamości. W kwietniu tego roku „drogówka” w Nantes zatrzymała Sandrine Mouleres, Francuzkę wyznania muzułmańskiego. Policjanci ukarali ją mandatem za jazdę w muzułmańskiej chuście, która ogranicza widoczność i tym samym sprawiała, że kierowca stwarzał zagrożenie na drodze. Mouleres uznała, że jest to sprawa polityczna i efekt planu francuskiego prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego, który chce zakazać noszenia muzułmanom chust.
W sprawę wmieszał się zaufany Sarkozy’ego, minister spraw wewnętrznych Brice Hortefeux, atakując męża Mouleres, Liesa Hebbadja, Algierczyka, który uzyskał francuskie obywatelstwo po ślubie z ukaraną mandatem kobietą. Minister oskarżył Hebbadja o poligamię i nadużywanie francuskiego systemu opieki społecznej. Ten, otoczony prawnikami i ochroniarzami, na specjalnym briefingu stwierdził, że legalną żonę ma jedną, a pozostałe kobiety, z którymi utrzymuje kontakt, to kochanki, a francuskie prawo nie zabrania przecież posiadania kochanek.
Minister Hortefeux nie akceptuje tego pokrętnego tłumaczenia i mówi o faktycznej poligamii, w której żyje od 16 do 20 tys. rodzin arabskich imigrantów z północnej Afryki. Domaga się również, żeby zmienić konstytucję i wprowadzić zapis, który takim imigrantom pozwalałby łatwiej odbierać francuskie obywatelstwo. Cały spór opisał „The Washington Post”.
Po sukcesie pierwszej książki "Świątek, piątek i niedziela", w której ksiądz Boguś poruszył wiele kwestii nurtujących katolików, ale rzecz jasna nie wyjaśnił wszystkiego. Okazuje się, że nadal ma dużo do powiedzenia, a mówi o tym tak, że inni nadal chcą go słuchać. Dlatego w drugim tomie razem z Michałem Łopacińskim zabiera nas w kolejną podróż z tą właśnie intencją – by dalej wyjaśniać.
Oto praktyczny przewodnik po sprawach zarówno oczywistych, jak i zaskakujących, pokazujący, że „życie duchowe jest jak rajd samochodowy”, w którym czasami trzeba ostro zaciągnąć hamulec i „pójść bokiem”, a czasem wrzucić wyższy bieg i wcisnąć gaz do deski.
Dramatyczna sytuacja w Libanie po wybuchu w porcie w Bejrucie , 4 sierpnia 2020 r. Zginęło ok. 200 osób, rannych zostało 7,5 tys.
Kolejna wojna, zapaść gospodarcza i brak perspektyw wywołują rozpacz. Narkotyki stają się łatwą drogą ucieczki, zwłaszcza wśród młodych libańskich uchodźców. Wskazuje na to bp Hanna Rahmé, podkreślając, że w obozach dla uchodźców i innych miejscach schronienia, Kościół intensyfikuje działania pomagające dać ludziom sens i przywrócić nadzieję.
Libański hierarcha podkreśla, że w obecnej sytuacji większość młodych Libańczyków nie ma szans na kontynuowanie nauki, nie może nawet myśleć o ślubie i usamodzielnieniu się. „Staramy się dać im nadzieję i zachęcić do pozostania w ojczyźnie, ale nie jest to łatwe zadanie” - mówi biskup diecezji Baalbek-Deir El-Ahmar na wschodzie kraju. Zauważa, że mimo obowiązującego zawieszenia broni Liban wciąż jest ostrzeliwany.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.