Reklama

Buciorami do rodzinnego domu

Niedziela Ogólnopolska 10/2010, str. 32

Czesław Ryszka
Pisarz i polityk, publicysta „Niedzieli”, poseł AWS w latach 1997-2001, od 2005 - senator RP; www.ryszka.com

Czesław Ryszka<br>Pisarz i polityk, publicysta „Niedzieli”, poseł AWS w latach 1997-2001, od 2005 - senator RP; www.ryszka.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Głosami głównie Platformy Obywatelskiej i Lewicy sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny zaakceptowała szkodliwy projekt zmiany ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Powołano się przy tym na dane mówiące, że przemoc występuje rzekomo w połowie polskich domów. Takie badania przeprowadzono na zlecenie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Włos jeży się na głowie, gdyby to była prawda.
Według ustawodawcy, przemoc w rodzinie to powtarzające się lub jednorazowe „umyślne działanie lub zaniechanie naruszające prawa lub dobra osobiste innej osoby, w szczególności narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia, zdrowia, niezaspokojenie podstawowych potrzeb ekonomicznych, naruszające ich godność, nietykalność cielesną, wolność - w tym seksualną, powodujące szkody na ich zdrowiu fizycznym lub psychicznym, a także wywołujące cierpienia i krzywdy moralne u osób dotkniętych przemocą”. Ustawa zakazuje stosowania wobec dzieci kar cielesnych, przemocy psychicznej i znieważania. Wychowanie ma być procesem edukacyjnym, przystosowującym dziecko do życia w społeczeństwie, dlatego nie może być oparte na strachu, nienawiści i terrorze.
Wszystko to ładnie brzmi, ale w praktyce za przemoc w rodzinie zostanie uznany donos sąsiada, że w jakimś domu jest za głośno, albo też donos syna czy córki na rodzica, że zabrania im np. kontaktów seksualnych z kolegą lub koleżanką. Także wiele innych przejawów władzy rodzicielskiej, takich jak kontrolowanie czy ograniczanie czasu przeznaczonego na telewizję bądź Internet, może zostać uznane za przemoc przez niektórych „obrońców” dzieci i młodzieży w stylu „róbta co chceta”. Krótko mówiąc, ta ustawa poważnie narusza autorytet tych rodziców, którzy będą bardziej wymagający od innych. A przede wszystkim potraktowano każdą rodzinę jako potencjalne miejsce przemocy i patologii. Dlatego de facto ustawa jest skierowana przeciwko rodzinie, ponieważ rodzice zostają praktycznie pozbawieni możliwości dyscyplinowania swoich dzieci.
Szokujące jednak w ustawie jest jeszcze coś innego, mianowicie pracownik socjalny miałby prawo zabrania dziecka z rodziny biologicznej bez wcześniejszej decyzji sądu, do czego obecnie - ale jedynie w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia dziecka - mają prawo policja i kuratorzy sądowi. Pracownik socjalny, który jest zobowiązany do udzielania rodzinie długotrwałej i wszechstronnej pomocy, będzie mógł teraz zabrać dzieci z rodzin i przekazać je do placówki wychowawczej albo rodziny zastępczej. Ileż tu będzie możliwości nadużywania uprawnień!
Projekt ustawy mówi, co prawda, że pracownik socjalny takiej decyzji nie podejmuje samodzielnie, ale musi się to dokonać z udziałem policji lub lekarza, pielęgniarki czy też ratownika medycznego. Ponadto w ciągu 24 godzin pracownik socjalny jest zobowiązany do poinformowania o zaistniałej sytuacji sąd rodzinny i opiekuńczy, który podejmie decyzję o dalszych losach dziecka.
Rodzą się pytania: Czy pracownicy socjalni są dobrze przygotowani, aby decydować o losie dzieci? Czy nie będą zbyt pochopnie kwalifikować danej sytuacji jako zagrażającej życiu lub zdrowiu? Można by zapytać, gdzie byli pracownicy ośrodków pomocy społecznej, a także policja i kuratorzy, gdy katowano 14-miesięcznego Kubę z Tychowa, 3,5-miesięcznego Kubusia z Łodzi, 4-letniego Oskara i 3,5-letniego Bartka z Kamiennej Góry czy 15-miesięcznego Kacpra z Legnicy? Większość tych oraz innych brutalnych przypadków, opisywanych w ostatnim czasie przez gazety, dotyczyło związków osób, które były już objęte nadzorem kuratora sądowego lub służb socjalnych. Czy sama ustawa coś zmieni w działalności tych służb?
Posłowie PiS chcą usunięcia w całości zapisu umożliwiającego pracownikom socjalnym zabieranie dzieci z rodzin bez wyroku sądu, są również przeciw udostępnianiu danych osobowych tzw. zespołom interdyscyplinarnym. Protestują także przeciw samej nazwie tej ustawy. Powinna to być ustawa o przemocy domowej, dotyczy bowiem osób wspólnie zamieszkujących nawet przez bardzo krótki okres, które nie muszą być w jakichkolwiek stosunkach rodzinnych. Nie wolno już w nazwie ustawy sugerować, że eskalacja przemocy następuje w rodzinie. W większości brutalnych przypadków przemocy, o których donoszą media, winien był konkubent czy inna osoba postronna.
Generalnie miała to być ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w jakichś szczególnych przypadkach, a jest w istocie przeciw każdej rodzinie, czyniąc z niej związek pełen patologii i brutalności. Tymczasem rodzina jest związkiem, który charakteryzuje się nie tylko emocjami, ale stanowi bardzo delikatną materię, także samouzdrowieńczą, i niewskazane jest wkraczanie w nią z buciorami.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kardynał Re podczas pogrzebu: mimo słabości papież wybrał drogę poświęcenia do ostatniego dnia

2025-04-26 10:46

[ TEMATY ]

śmierć Franciszka

PAP/EPA/FABIO FRUSTAC

Dziekan Kolegium Kardynalskiego kardynał Giovanni Battista Re powiedział w homilii podczas pogrzebu papieża Franciszka w sobotę na placu Świętego Piotra, że mimo słabości i cierpienia z powodu choroby papież wybrał "drogę poświęcenia aż do ostatniego dnia".

Kardynał Re nawiązał do dni, w których oddawano hołd zmarłemu papieżowi mówiąc: "Ogrom oddania i zjednoczenia, które widzieliśmy w tych dniach po jego przejściu z tej ziemi do wieczności, świadczą o tym, jak bardzo bogaty pontyfikat papieża Franciszka dotykał umysłów i serc".
CZYTAJ DALEJ

Komunikat Kurii Metropolitalnej w Przemyślu ws. kapłana z Krosna: księdza zatrzymano w domu rodzinnym, zakuto w kajdanki

2025-04-25 09:08

[ TEMATY ]

komunikat

Adobe Stock

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne

Ostatnio informowaliśmy, że ksiądz z Krosna na Podkarpaciu był wśród czterech osób zatrzymanych przez dolnośląską policję w związku z ich krytycznymi wypowiedziami i komentarzami wobec dr Gizeli Jagielskiej, która przeprowadziła aborcję w 36. tygodniu ciąży. O sprawie jako pierwsza napisała „Gazeta Wyborcza”. Jej doniesienia potwierdziła Kaja Godek, która szeroko odniosła się do sprawy w swoich mediach społecznościowych. Dziś głos zabiera Kuria Metropolitalna w Przemyślu.

W związku z działaniami podjętymi przez organy ścigania w stosunku do ks. Grzegorza, kapłana Archidiecezji Przemyskiej, a także wobec publikacji medialnych dotyczących związanych z nimi faktów, Kuria informuje, że:
CZYTAJ DALEJ

Dziękowali za życie i pontyfikat papieża Franciszka

2025-04-26 16:55

Biuro Prasowe AK

    Po zakończeniu uroczystości pogrzebowych w Watykanie, w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach jego honorowy kustosz sprawował Mszę św. dziękczynną za życie i pontyfikat papieża Franciszka, który nawiedził łagiewnickie sanktuarium w 2016 r.

– Dziś, w dniu pogrzebu papieża Franciszka, dziękujemy za jego życie i pontyfikat i prosimy Boga bogatego w miłosierdzie, aby przyjął swojego wiernego sługę w bramy wieczności – mówił na początku Mszy św. ks. Zbigniew Bielas. Kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia przypomniał, że Ojciec Święty Franciszek 30 lipca 2016 r. nawiedził łagiewnickie sanktuarium, gdzie pozdrowił zebranych wówczas pielgrzymów, a także w konfesjonale nr 2 wyspowiadał kilkoro młodych – uczestników Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję