Reklama

Zdążyć z pomocą na czas

Już od 10 lat warszawska Fundacja „Zdążyć z Pomocą” wspiera leczenie, rehabilitację i rozwój intelektualny ciężko chorych dzieci, otacza opieką domy dziecka, placówki lecznicze i hospicja. Wokół swojego programu Fundacja zjednoczyła wiele osób: przedstawicieli biznesu, ludzi nauki, kultury i sztuki, a także dziesiątki tysięcy indywidualnych ofiarodawców. Jubileuszowa gala Fundacji odbyła się 20 października br. na Zamku Królewskim w Warszawie. Była to okazja, by uroczyście podziękować wszystkim, którzy pomagając Fundacji, pomagają dzieciom. Była to także okazja do złożenia wyrazów uznania Fundacji i jej twórcy - prezesowi Stanisławowi Kowalskiemu

Niedziela Ogólnopolska 44/2008, str. 36

Irena Kwiatkowska otrzymała statuetkę „Dobro-Prawda-Piękno” z rąk Stanisława Kowalskiego - prezesa Fundacji i Urszuli Bogobowicz - dyrektor Centrum Charytatywnego
GRAZIAKO

Irena Kwiatkowska otrzymała statuetkę „Dobro-Prawda-Piękno” z rąk Stanisława Kowalskiego - prezesa Fundacji i Urszuli Bogobowicz - dyrektor Centrum Charytatywnego<br>GRAZIAKO

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W jubileuszowej gali Fundacji „Zdążyć z Pomocą” na Zamku Królewskim w Warszawie uczestniczyło ponad 400 osób. Prof. Michał Kleiber - prezes PAN odczytał list prezydentowej Marii Kaczyńskiej adresowany do przewodniczącej Rady Fundacji Beaty Tyszkiewicz i prezesa Zarządu Stanisława Kowalskiego. W liście tym czytamy m.in.: „10-letnia historia działalności Fundacji pokazuje, że dzięki ludziom dobrej woli udaje się nieść efektywną pomoc potrzebującym dzieciom, mówią o tym choćby liczby: 6 tys. chorych i niepełnosprawnych dzieci z całego kraju objętych programem «Zdążyć z Pomocą». Jest to niewątpliwie powód do dumy i zasługuje na najwyższe uznanie”.
Przed 10 laty, kiedy program Fundacji był dopiero w zalążku, patronat nad nim przyjął - i sprawuje go do dziś - prof. Zbigniew Religa. Podczas jubileuszowej gali Profesor otrzymał pierwsze w historii Fundacji jej honorowe odznaczenie - Medal Złota Gwiazda „Lux Maior”. Prezes Kowalski podkreślił, że medal jest wyrazem hołdu za długoletni patronat oraz zaufanie, które prof. Religa okazał przed 10 laty nieznanej wtedy Fundacji. - Napis „ECCE Homo - Gloria Homini” (Oto człowiek - chwała człowiekowi) umieściliśmy na tym medalu z myślą o Panu Panie Profesorze - powiedział, wręczając odznaczenie. Osobom i instytucjom zaangażowanym w działalność Fundacji wręczono statuetki „Summa Bonitas”, statuetki „Dobro-Prawda-Piękno”, tablety „Czyniącym Dobro”.
Odznaczenia i wyróżnienia, które podczas gali otrzymał prezes Kowalski w dowód uznania za działalność, to m.in.: Nagroda Rzecznika Praw Dziecka, Medal Komisji Edukacji Narodowej, statuetka PFRON. On sam podkreślił, że najważniejszym i najbliższym sercu wyróżnieniem jest obraz wykonany i wręczony przez jednego z podopiecznych.
Jubileuszowa gala połączona była z promocją wydanej przez Fundację Księgi Jubileuszowej 1998-2008 „Złote myśli. Twórcy Wizerunku Polski”. Tegoroczna księga została zadedykowana pamięci Ireny Sendlerowej. Wśród cennych przemyśleń, jakimi podzielili się z czytelnikami współautorzy księgi, znalazła się jej myśl: „Każde uratowane przy moim udziale dziecko jest usprawiedliwieniem mojego istnienia na tej ziemi, nie tytułem chwały”.
Gala dostarczyła uczestnikom także niezwykłych wzruszeń artystycznych. Ich źródłem był koncert Ewy Lewandowskiej (sopran) z akompaniamentem Michała Goławskiego oraz koncert „Z batutą i humorem” w wykonaniu orkiestry Sinfonietta Bydgoska pod dyrekcją Macieja Niesiołowskiego, z udziałem Anity Maszczyk (sopran).
Irena Kwiatkowska - honorowy gość gali - którą publiczność powitała brawami na stojąco i śpiewanymi życzeniami „Dwieście lat”, w specjalnej wypowiedzi dla „Niedzieli” stwierdziła: - Współpracuję z Fundacją, bo gdzie jest dobro, gdzie mnie proszą, tam idę. Ich plan działania jest bardzo szlachetny - dlaczego miałabym w nim nie uczestniczyć. Dobro trzeba popularyzować, za dużo jest zła, dobro trzeba konserwować, hodować, chronić. Katarzyna Łaniewska - znana m.in. z telewizyjnego programu „Ziarno” - na pytanie, dlaczego zaangażowała się w działalność Fundacji, odpowiedziała: - Dla mnie dzieci to nasz majątek, trzeba im pomagać w różny sposób. Fundacja „Zdążyć z Pomocą” trafia tam, gdzie trzeba, dlatego kiedy poproszono mnie o nagranie bajki dla dzieci - nie odmówiłam. Natomiast Małgorzata Nawrocka - autorka książek dla dzieci powiedziała: - Podziwiam zaangażowanie prezesa Stanisława Kowalskiego i pracowników, którzy całkowicie oddani są sprawie pomocy dzieciom, po prostu lubimy się i rozumiemy.
Beata Tyszkiewicz nie szczędziła serdecznych słów pod adresem bezimiennych ofiarodawców, wspierających podopiecznych Fundacji, zwłaszcza licznego grona tych, którzy w tym roku przekazali na rzecz dzieci 1 proc. swojego podatku. W tej grupie są również tysiące Czytelników „Niedzieli”, którzy odpowiadają na publikowane od wielu lat na naszych łamach apele chorych dzieci. - Każdy grosz jest cenny, proszę serdecznie podziękować ode mnie Czytelnikom „Niedzieli”, proszę ich ode mnie utulić - powiedziała Beata Tyszkiewicz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: realna groźba ekskomuniki na członków Bractwa św. Piusa X?

2026-04-28 09:51

[ TEMATY ]

Bractwo św. Piusa X

pexels.com

Na zagrożenia dla jedności Kościoła wynikające z postawy kierownictwa Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X wskazał w wywiadzie dla portalu advaticanum.com sekretarz Dykasterii do spraw Tekstów Prawnych, abp Juan Ignacio Arrieta Ochoa de Chinchetru.

„Dla mnie jest to bardzo bolesna sprawa, zwłaszcza że za czasów papieża Benedykta miałem okazję zapoznać się z ich sytuacją i kilkakrotnie spotkać się z niektórymi z ich przełożonych. Odczuwają oni potrzebę posiadania szafarzy do sprawowania niektórych sakramentów, ale uważam, że poważnym błędem było przedstawienie tej sprawy jako narzucenie Stolicy Apostolskiej, ogłaszając wprost, tak, jakby to był fakt dokonany, że zamierzają przeprowadzić święcenia biskupie.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

Francuzi przypomnieli sobie o Michale Archaniele? "Aniołowie powracają z wielką siłą"

2026-04-29 09:31

[ TEMATY ]

św. Michał Archanioł

Francuzi

aniołowie

wielka siła

Vatican Media

Święci Archaniołowie

Święci Archaniołowie

Odrodzenie kultu Michała Archanioła we współczesnej Francji jest faktem i ewidentnym znakiem czasu. To spontaniczna reakcja wiernych, bo im bardziej nasila się zło, tym bardziej potrzebujemy pomocy Michała Archanioła – mówi rektor tego najbardziej malowniczego sanktuarium we Francji. Za tydzień poprowadzi trzydniową pieszą pielgrzymkę na Górę św. Michała.

Pielgrzymka to oddolna inicjatywa młodych katolików. W zeszłym roku szła po raz pierwszy i zgromadziła 500 uczestników. W tym roku będzie ich dwa raz więcej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję