Mimo zapewnień postępowej publicystyki, iż nie jest już aktualna dyrektywa: „Kto ma media, ten ma władzę”, zmiany w podejściu do roli środków komunikacji masowej są czynione. I bardzo dobrze. Co prawda, przy obecnym dostępie do przeróżnych stacji telewizji, radia, internetu, do słowa drukowanego, monopol informacyjny nie grozi, ale przynajmniej te media, które finansowane są z naszych danin (obowiązkowy abonament), muszą podlegać staranniejszemu doborowi kadr i kontroli co do realizacji misji budowania dobra wspólnego. Okiełznanie niefrasobliwego czy tendencyjnie judzącego słowotoku, wylewanego z publicznych bądź prywatnych nadajników, jest zadaniem pierwszoplanowym, ponieważ te agresywne, emocjonalne bądź na zimno preparowane informacje (a informacją jest wszystko) mogą - zaburzając tok logicznego myślenia, wprowadzając w błąd - prowadzić do podejmowania katastrofalnych decyzji na dużą skalę, wywoływać waśnie oraz kryminalne czyny. Odpowiedzialność za słowo będące w służbie prawdy musi być egzekwowana. Naciski społeczne - w tym przez dziwny twór: „Radę Etyki Mediów”, z Magdaleną Bajer na czele, czy inne „rady” bądź „komisje” - nie dają spodziewanych efektów, a to ze względu na swoją anemię, asymetryczność w rozumieniu „etyki” czy nawet zadziwiającą spolegliwość wobec potentatów (z tego samego towarzystwa?...). Dlatego wprowadzenie do ustawy o KRRiT zapisu o dawaniu baczenia i surowym dyscyplinowaniu tokistów antyprawdy i antyetyki, słuszne i potrzebne, już wywołuje odruchy genetycznego niepokoju u czeladników postępu. Prawi nie muszą się lękać; lewość musi zaś gromadzić fundusze na kary za fałszywki, demoralizację i judzenia. Bądź przejść dodatkowe szkolenia w spryciólstwie hucpiarstwa. A może lepiej w rozumieniu, co to jest prawda?... szacunek do niej?... miłość bliźniego?...
Obserwatorium Watykańskie w Castel Gandolfo odwiedził w lipcu 2025 roku Leon XIV. Ma ono swój teleskop także w Arizonie
Dwie planetoidy odkryte przez astronomów z Astronomicznego Obserwatorium Watykańskiego zostały nazwane na cześć polskich świętych: s. Faustyny Kowalskiej oraz s. Urszuli Ledóchowskiej. To wielka radość dla watykańskich odkrywców.
Informację o przyznaniu dwóm planetoidom nazw Faustina oraz Ledochowska podał najnowszy biuletyn Międzynarodowej Unii Astronomicznej (IAU). Są to planetoidy odkryte wspólnie przez watykańskich astronomów o. Richarda P. Boyle’a SJ oraz jego wieloletniego współpracownika Kazimierasa Černisa (z Wilna na Litwie), przy użyciu teleskopu VATT Obserwatorium Watykańskiego, zainstalowanego na górze Graham w Arizonie.
Izajasz mówi do ziemi, która zaznała upokorzenia. Zabulon i Neftali leżały na północy. W VIII wieku przed Chr. te okolice pierwsze przyjęły cios Asyrii i doświadczyły przesiedleń. Prorok pamięta o „drodze nadmorskiej” i o „Zajordaniu”, o szlakach, którymi przechodzili obcy. W takich miejscach rodzi się zdanie o światłości. „Naród kroczący w ciemnościach” opisuje ludzi idących dalej, choć widzą mało. Ciemność w Biblii dotyka nocy, lęku i utraty sensu. Światłość (’ôr) jest znakiem obecności Pana. Ona wschodzi nad tymi, którzy „mieszkają w krainie mroków”, w przestrzeni naznaczonej śmiercią i przemocą. Izajasz mówi o świetle „wielkim”. Ono zmienia sposób widzenia. W tekście brzmi też obietnica pomnożenia narodu. To język życia, które wraca, gdy lud przestaje się kurczyć pod naciskiem. Radość zostaje nazwana „przed Tobą”, przed obliczem Boga. Prorok porównuje ją do radości żniwiarzy i do podziału zdobyczy. To obrazy ulgi po ucisku i oddechu po czasie ciężkiej pracy. Prorok opisuje rozbicie jarzma, kija na barkach i rózgi ciemięzcy. Przywołuje „dzień Midianu”, pamięć zwycięstwa Gedeona. To zwycięstwo przyszło bez siły wielkiej armii. Wskazuje na Boga, który potrafi przerwać spiralę strachu i oddać godność uciskanym. „Galilea pogan” brzmi jak przestrzeń (goyim), narodów. To miejsce mieszane, słabiej chronione, często lekceważone przez centrum. Izajasz widzi tam początek odnowy. Światło rozpala się właśnie na pograniczu. Proroctwo pokazuje Pana, który wchodzi w historię ran i czyni ją miejscem nowego początku. W tej obietnicy Pan sam staje się światłem drogi.
Poszkodowani i bliscy ofiar 20 lat po katastrofie hali MTK: to zmieniło nasze życie na zawsze
2026-01-25 10:07
PAP
pl.wikipedia.org
Mimo upływu lat poszkodowani w katastrofie hali Międzynarodowych Targów Katowickich (MTK) i bliscy ofiar doskonale pamiętają tamte wydarzenia. Większość z nich w rozmowach z PAP podkreślała, że to tragedia, która na zawsze zmieniła ich życie i rana, która nigdy do końca się nie zabliźni.
W najbliższą środę minie 20. rocznica katastrofy hali MTK, w której zginęło 65 osób, a ponad 140 zostało rannych. W sobotę, 28 stycznia 2006 r. w pawilonie nr 1 - największym na terenie MTK - odbywała się ogólnopolska wystawa gołębi pocztowych. Dach hali zawalił się ok. godz. 17.15. Zalegała na nim gruba warstwa śniegu i lodu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.