Kiedy zapytałem mieszkańców miasteczka nad jeziorem, gdzie tu najlepiej biorą ryby, usłyszałem odpowiedź: „Panie, tu wszyscy biorą, tylko nie ryby”. Niezrażony tym żartem, sam postanowiłem
poszukać najlepszego łowiska. Niewielkie leszczowe jeziorko i zaciszne miejsca wśród przybrzeżnych szuwarów same zachęcały do zarzucenia wędki.
Znalezienie dobrego stanowiska nie sprawiło kłopotu, problem w tym, jak namówić ryby do zainteresowania się przynętą. Postanowiłem zastosować oryginalny, chociaż dość popularny sposób zanęcania. Pokaźną
porcję uprażonej kaszy pęczak, umieszczonej w szczelnie zawiązanym muślinowym woreczku, zanurzyłem w wodzie w okolicy łowiska, powyżej ledwo widocznych w tym miejscu prądów niosących. Chodzi o to, aby
zwabić rybę zapachem, jednocześnie uniemożliwiając jej dostęp do smakowitego kąska. Dla zwabionej zapachem ryby osiągalne staje się tylko ziarenko pęczaku umieszczone na haczyku, a o to właśnie chodzi.
Po kilkudziesięciu minutach oczekiwania - pierwsze branie. Szybkie zanurzenie spławika i żyłka ucieka w stronę głębokiej wody. Podstęp się udał. Wieczorem skrobanie złowionych leszczy, oprawianie
i obowiązkowe zakonserwowanie przez wypełnienie ryby pokrzywami i owinięcie w liście pokrzywy. Następnego dnia, już w domu, ryby po lekkim obsmażeniu trafią do marynaty. Po kilku dniach wekowania w zalewie
octowej z domieszką warzyw ości, z których słynie leszcz, zupełnie zmiękną, a mięso zaspokoi nawet najbardziej wybredne podniebienia.
Źródło: dzięki uprzejmości zdjęć Tirando / Jorge Alberto Mercado Padill
Czasem zmęczony, ale zawsze pełen wdzięczności Santiago Caamal Beh przemierzył cały Meksyk na rowerze, niosąc na plecach wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, aby podziękować za zdrowie swojej matki.
Przed podróżą w życiu rodzinnym Caamala doszło do nieszczęśliwego wydarzenia. Jego mama doznała złamania stopy i kostki, w wyniku czego konieczna była operacja. Caamal obawiał się, że nie będzie w stanie zebrać potrzebnych pieniędzy na operację, dlatego poprosił Matkę Bożą o uzdrowienie swojej mamy. Jak informuje, tak też się stało – jego mama wróciła do zdrowia.
W 87. rocznicę agresji Związku Sowieckiego na Polskę warto przypomnieć losy nazaretanek z ziem zajętych przez Armię Czerwoną. Po 17 września 1939 roku siostry traciły szkoły, internaty i domy zakonne. Dwadzieścia dziewięć sióstr i kandydatek deportowano z Wilna w głąb ZSRR. Te, które pozostały, pracowały w świeckich ubraniach, chroniły kościoły i potajemnie przyjmowały nowe kandydatki. Sowieckie państwo przez kilkadziesiąt lat próbowało usunąć zgromadzenie ze Wschodu. Bezskutecznie.
Obecność nazaretanek w miastach, które po 1918 roku znalazły się we wschodnich województwach Rzeczypospolitej, rozpoczęła się jeszcze pod zaborami. Dom we Lwowie powstał w 1892 roku. Kolejne placówki otwierano w Wilnie, Grodnie, Stryju, Nowogródku i Równem. Siostry prowadziły szkoły, internaty, katechezę oraz działalność charytatywną.
800 lat parafii św. Maurycego - zakończenie Roku Jubileuszowego
2026-09-20 14:22
ks. Łukasz
ks. Łukasz Romańczuk
Mszy św. przewodniczył bp Maciej Małyga
Parafia św. Maurycego we Wrocławiu przez ostatni rok świętowała wyjątkowy jubileusz 800-lecia istnienia. Podczas Eucharystii, pod przewodnictwem bpa Macieja Małygi dziękowano za ten czas.
Święty Maurycy od wieków towarzyszy mieszkańcom Wrocławia. Jak przypomniał w swojej homilii bp Maciej Małyga, postać patrona parafii i sama wspólnota Kościoła odgrywają kluczową rolę w życiu wiernych: -Jest on tutaj czczony przez ludzi różnych kultur, ale przede wszystkim przez chrześcijan. (...) Kościół jest sakramentem osobistego zjednoczenia z Bogiem. Często zdarza się przeciwstawiać naszą osobistą pobożność z Kościołem. Tymczasem Kościół jest tą przestrzenią, gdzie nasza wiara może rozkwitać.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.