Reklama

Św. Stanisław BM

Moc skałki

Niedziela Ogólnopolska 19/2004

Klasztor Paulinów Na Skałce w Krakowie

Klasztor Paulinów Na Skałce w Krakowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z o. dr. hab. Andrzejem Napiórkowskim - przeorem klasztoru Na Skałce w Krakowie i rektorem Wyższego Seminarium Duchownego Zakonu Paulinów - rozmawia ks. inf. Ireneusz Skubiś

Ks. Ireneusz Skubiś: - Podniesieniem kościoła św. Michała Archanioła i św. Stanisława Biskupa i Męczennika Na Skałce do rangi bazyliki mniejszej kończy się niejako Rok Stanisławowski. Jak Ojciec Profesor, jako przełożony tego wyjątkowego miejsca, widział ideę i przebieg Roku poświęconego św. Stanisławowi?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

O. Andrzej Napiórkowski: - Zanim przejdę do bezpośredniej odpowiedzi na to pytanie, chciałbym wyrazić wdzięczność naszego Klasztoru i Seminarium Na Skałce, ale także całego Kościoła krakowskiego Jego Świątobliwości Janowi Pawłowi II za wyróżnienie Sanktuarium Męczeństwa św. Stanisława przez podniesienie tej świątyni do godności bazyliki. To wydarzenie traktujemy jako jeden z owoców Roku Stanisławowskiego. Tutaj dotykamy głównych idei tego Roku, który rozpoczął się 8 marca 2003 r., w 750. rocznicę kanonizacji w Asyżu tego pierwszego polskiego świętego. Rok Stanisławowski to było wielkie wotum dziękczynienia w Duchu św. Stanisława za błogosławiony Pontyfikat Jana Pawła II, za 25 lat jego posługi jako biskupa Rzymu dla całego Kościoła powszechnego, tym bardziej dla Kościoła w Polsce. Musimy pamiętać, że Ojciec Święty, będąc jeszcze arcybiskupem Krakowa, z sukcesji biskupów krakowskich był 69. następcą św. Stanisława. Swój poemat pt. Stanisław kard. Karol Wojtyła napisał dla św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Ten utwór, własnoręcznie napisany, zabrał ze sobą na konklawe w 1978 r. Znajdujemy bardzo wiele śladów, wątków, które pokazują głębokie zjednoczenie duchowe kard. Wojtyły ze Stanisławem Szczepanowskim - patronem Polski, m.in. pierwszą swoją pielgrzymkę już jako papież kieruje Jan Paweł II do Polski ze względu na 900. rocznicę śmierci św. Stanisława. Było to w roku 1979. Przybywał na Skałkę, aby pokłonić się św. Stanisławowi. Dlatego panuje wśród nas głębokie przekonanie, że to św. Stanisław zaprowadził swojego następcę na Stolicę Piotrową. Więc pierwszy wątek, główny, Roku Stanisławowskiego to jest dziękczynienie.
Rok Stanisławowski zawierał wiele wydarzeń. Zaczynając od wydarzeń artystycznych - wysłuchaliśmy wielu koncertów muzyki organowej, gościliśmy chóry z zagranicy, był plener malarski, wystawa ikon, były wydarzenia naukowe - mieliśmy m.in. ogólnopolską sesję naukową pt. Św. Stanisław w życiu Kościoła w Polsce. Było także, co najważniejsze, bardzo dużo modlitwy. Jednej z takich modlitw - sekwencji piątkowej - przewodniczył właśnie Ksiądz Infułat, za co chciałem w tym miejscu, przy okazji naszej rozmowy, serdecznie podziękować.
Idee Roku Stanisławowskiego ukazują jeszcze inną ciekawą myśl. Zasadnicze, przełomowe rocznice związane ze św. Stanisławem wiążą się także ze znaczącymi wydarzeniami w dziejach naszej Ojczyzny. Tu możemy przywołać wydarzenie rozbicia dzielnicowego. Polska młoda w swojej cywilizacji i państwowości europejskiej, naznaczonej kulturą łacińską, przez występek Bolesława Śmiałego traci koronę na ponad wiek. Było to bardzo znaczące wydarzenie dla ówczesnego państwa. Kanonizacja św. Stanisława, jej obchody na Błoniach krakowskich w 1254 r. jednoczą całe rozbite, skłócone, dotknięte podziałami dzielnicowymi państwo polskie. Św. Stanisław to patron jedności, trudnej jedności Polaków.

- Jakie inne momenty z dziejów Polski mógłby Ojciec Profesor jeszcze wskazać?

Reklama

- Świadomość skutecznego orędownictwa św. Stanisława dla wszystkich Polaków żywili zarówno władcy, jak i wszyscy chrześcijanie. Trzeba pamiętać o procesjach stanisławowskich z Wawelu na Skałkę, kiedy każdy król przed koronacją nie tylko chciał przebłagać za grzechy poprzednika - króla Bolesława Śmiałego, ale nade wszystko prosić św. Stanisława o jego orędownictwo i pomoc, bo taki charakter miały w pierwszym rzędzie te procesje. Tutaj ciekawą rzeczą jest, jak to ktoś zauważył, że w tych procesjach nie uczestniczył ostatni król Polski - Stanisław August Poniatowski. Tym tłumaczono klęskę zaborów, które nas dotknęły. Sięgając do najnowszej historii - św. Stanisław także w okresie przełomu politycznego i wyzwolenia się z totalitaryzmu marksistowsko-leninowskiego objawił swoją moc. I teraz, gdy świętujemy jego 750. rocznicę kanonizacji, mamy bardzo znaczące wydarzenie w ramach naszego życia społecznego i politycznego, gdy Europa zyskuje swoje nowe kształty. To dla nas jest przede wszystkim wyzwanie, aby odkrywać moc tego niezwykłego Patrona. Działa on w wielkiej ciszy, ale niezwykle bacznie i skutecznie. Tu musimy przywołać prawdę wiary zwaną communio sanctorum. Bo ze świętymi jest tak, że oni nigdy nas nie zostawiają samych. To my ich opuszczamy lub odsuwamy w zapomnienie. Stąd mój gorący apel, abyśmy bardziej zajęli się świętymi.

- O co Polacy, zdaniem Ojca, powinni modlić się do św. Stanisława dzisiaj, kiedy Polska znajduje się w nowej sytuacji, także tej politycznej?

- W poemacie Stanisław kard. Karol Wojtyła nazywa św. Stanisława patronem trudnej jedności. Myślę, że to jest bardzo ważne przesłanie, płynące z miejsca męczeństwa św. Stanisława: abyśmy modlili się o jedność ducha, o jedność naszej kultury i cywilizacji chrześcijańskiej. Musimy na nowo dostrzec i odkrywać te najgłębsze korzenie, w które wpisana jest cała nasza państwowość, nasze doświadczenie życia społecznego i politycznego, a ostatecznie dochodzić do prawdy, do przekonania, że cała nasza egzystencja - tak życie osobiste, jak i społeczne - musi być budowana na twardej skale łaski Bożej, na wartościach Dekalogu. Nie ma życia bez łączności ze źródłem życia - Jezusem Chrystusem!

- Św. Stanisław postawił wobec władcy chrześcijańskiego pewne wymagania. Dziś nie ma już królów, bo jest inny sposób sprawowania władzy, ale wymagania te są nadal aktualne...

Reklama

- Tak. Sprawujący władzę stoją przed bardzo trudnym wyzwaniem posługi. Już etymologia łacińska słowa minister mówi, że jest to ten, który służy. Żeby umieć służyć społeczeństwu, którego wymagania dzisiaj potężnieją, trzeba pielęgnować w sobie duchowość, kulturę życia wewnętrznego. Trzeba oprzeć się na niezbywalnych wartościach, które daje nam wiara chrześcijańska.
Myślę, że jest to też apel do nas wszystkich, abyśmy się więcej za rządzących modlili, abyśmy jednocześnie byli bardziej świadomi i sami nie rozmieniali naszej wiary na drobne, ale umacniali ją przez większe zaangażowanie w życie Kościoła, przez modlitwę, życie sakramentalne czy też służbę wolontariatu.

- Jak się ma walka św. Stanisława o ład moralny w ówczesnym społeczeństwie, w ówczesnej Polsce, do ładu moralnego, którego pragniemy w naszym życiu politycznym dzisiaj?

Reklama

- Św. Stanisław zapisał się w historii jako patron ładu moralnego, stanął na straży podstawowych wartości ludzkich. Tu musimy sięgnąć ponownie do wydarzenia z 1079 r., kiedy bp Stanisław sprzeciwił się wszelkiej ingerencji, nawet królewskiej, w wewnętrzne sprawy ludzkie. Władza ta ma swoje granice. Św. Stanisław stanął na stanowisku Ewangelii. Powiedział, że trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi, nawet gdyby rządzącym był sam król. Każda działalność ludzka ma wymiar etyczny, tym bardziej tak delikatna sprawa, jak polityka. My wszyscy, chrześcijanie, winniśmy też przez świadome wybory kształtować środowisko społeczne, polityczne. Także jako wyborcy powinniśmy być świadomi tego, że w tym wielkim zmaganiu o człowieka chodzi o nas samych. Pytanie więc o stopień dopuszczalnej ingerencji władzy państwowej w wewnętrzny świat człowieka jest ciągle aktualne. Musimy stać tutaj na zdecydowanym stanowisku i nie mogą nam być obce słowa non possumus.
Chciałbym w tym kończącym się Roku Stanisławowskim serdecznie zaprosić wszystkich na procesję stanisławowską z Wawelu na Skałkę, która będzie miała miejsce w niedzielę 9 maja. Jeśli Ksiądz Redaktor pozwoli, posłużę się tu słowami samego Jana Pawła II, który podnosząc to miejsce do rangi bazyliki, napisał w bulli: „W miejscu, gdzie św. Stanisław Biskup i Męczennik krew swoją przelał, gdy został zadany śmiertelny cios, w trakcie sprawowania eucharystycznej Ofiary, wiara katolicka prężnie rozwija się przez stulecia i przynosi wiele owoców”. Przyjdźmy na Skałkę, żeby zaczerpnąć tego ducha właściwej i świadomej postawy chrześcijańskiej, w której obowiązuje bardziej Dekalog niż bezbożne prawa, nawet gdyby były one wydawane w imię demokracji.

- Skałka ma swoją wielką, symboliczną wymowę, jeśli chodzi o dzieje Polski. Jest fundamentem wiary konsekwentnej, skropionym i umocnionym krwią św. Stanisława.

- Wyniesienie Skałki do rangi bazyliki oznacza nie tylko uczczenie św. Stanisława i poświadczenie, że jest to nadal miejsce żywej wiary i kultu tego głównego Patrona Polaków, ale pokazuje też, że ten kościół ma odtąd ściślejsze więzy z Następcą św. Piotra. Skałka wpisuje się w rzeczywistość Polski właśnie przez to, że Stanisław, który na Skałce narodził się dla nieba, jest patronem wszystkich Polaków, a także, że jesteśmy wszyscy zobowiązani do wielkiej wdzięczności dobremu Bogu za Pontyfikat Jana Pawła II. Jesteśmy także zobowiązani do odkrywania, czym jest patriotyzm, czym jest Ewangelia i czym jest miłość ojczyzny. Są to wyzwania, które nabierają szczególnego charakteru wobec nowego kształtu Europy, wobec jej chrześcijańskiej tożsamości.

- Dziękuję za rozmowę.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Krew, o której zapominamy w środku lata

2026-07-17 14:33

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

Red

Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.

Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale prawdziwy „turbocud”... Kilka godzin po modlitwie nasza córka poczuła się lepiej

2026-07-16 21:09

[ TEMATY ]

świadectwo

Milejczyce

Vatican Media

Do maleńkiego kościółka w Milejczycach zaczęły napływać setki świadectw ludzi przekonanych, że otrzymali tu niezwykłe łaski. Wśród nich znajduje się poruszająca relacja pani Eweliny.

Pani Ewelina opowiedziała swoją historię portalowi bialystok.se.pl.
CZYTAJ DALEJ

Abp Jędraszewski: szkolne nauczanie o zdrowiu ma doprowadzać do "duchowej deprawacji najmłodszych"

2026-07-18 18:28

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

Karol Porwich/Niedziela

Abp Marek Jędraszewski

Abp Marek Jędraszewski

- Jezus pokazał każdej i każdemu z nas, jak wspaniałe jest to nasze człowieczeństwo, które najpierw w sobie musimy budować, ocalić, bronić i pokazywać innym jako jedyną drogę prawdy, która daje życie - mówił abp Marek Jędraszewski. Metropolita krakowski senior przewodniczył V Narodowej Modlitwie za Ojczyznę w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie. Arcybiskup stwierdził, że szkolne nauczanie o zdrowiu ma doprowadzać "do duchowej deprawacji najmłodszych". Zwrócił też uwagę na używanie języka nienawiści i kłamstwo, które obecnie rządzący w Polsce - za wyjątkiem prezydenta - stosują wobec przeciwników politycznych.

Na początku homilii arcybiskup nawiązał do ogłoszonej 15 maja 2026 roku przez papieża Leona XIV encykliki „Magnifica humanitas - Wspaniałe człowieczeństwo”. Zwrócił uwagę, że dokument rozpoczyna się od wskazania decydującego wyboru, przed którym stoi ludzkość: budowania nowej wieży Babel albo miasta, w którym Bóg i człowiek zamieszkują razem. - Nad każdą epoką wisi ryzyko budowania świata nieludzkiego i jeszcze bardziej niesprawiedliwego. Wspaniałe człowieczeństwo Jezusa Chrystusa jest dla nas drogą, prawdą i życiem - podkreślił abp Jędraszewski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję