Antyrodzinna polityka rządzącej koalicji sprawia wrażenie, że jedynymi problemami kobiet są: aborcja, antykoncepcja i edukacja seksualna. „Jest to zamazywanie prawdziwego obrazu rzeczywistości”
- mówiła Ewa Kowalewska, prezes Forum Kobiet Polskich, na konferencji, która odbyła się 8 marca br. w Sekretariacie Episkopatu Polski w Warszawie. Dodała jednocześnie, że za złą sytuację kobiet
w Polsce odpowiedzialny jest rząd Leszka Millera.
„Nie potrzebujemy marszów organizowanych przez środowiska feministyczne, potrzebujemy wielkiej troski o kobietę i rodzinę” - przekonywała Ewa Sikorska-Trela z NSZZ „Solidarność”.
Tymczasem w rządzie Millera zamiast pełnomocnika ds. rodziny jest pełnomocnik ds. równego statusu kobiet i mężczyzn.
Zdaniem Doroty Kornas-Bieli, psychologa z KUL, antyrodzinna polityka obecnej koalicji prowadzi do poważnych zmian demograficznych. „Jesteśmy krajem, który powoli wymiera. Wskaźnik dzietności
w Polsce spadł już do 1,25. W 2002 r. był najniższy w powojennej historii Polski. Nie zapewnia to zastępowalności pokoleń (współczynnik wystarczający dla uzyskania zastępowalności pokoleń wynosi
2,1 dziecka na kobietę w wieku rozrodczym). W sytuacji ujemnego przyrostu naturalnego obecny rząd wszystkie cięcia budżetowe robi głównie kosztem rodzin. Tylko w 2002 r. skrócono o 10 tygodni urlop
macierzyński, zlikwidowano zasiłek porodowy, pomoc dla ubogich kobiet w ciąży, ograniczono krąg uprawnionych do otrzymywania zasiłku rodzinnego, obniżając próg uprawniający do jego uzyskiwania z 961,91
zł do 548 zł, podwyższono podatek VAT na artykuły dziecięce do 22 proc. Natomiast 1 maja 2004 r. wejdzie w życie ustawa o świadczeniach rodzinnych, która kolejny raz obniży próg zasiłków i zlikwiduje
fundusz alimentacyjny, wypłacający uprawnionym zaliczki z tytułu alimentów, co spowoduje, że setki tysięcy matek zostanie pozbawionych dotychczasowego wsparcia.
Zdaniem przedstawicielek Forum, kobiety są dyskryminowane np. na rynku pracy. Choć są lepiej wykształcone, godzą się pracować za płacę niższą o 20-30 proc. niż mężczyźni. Choć są bardziej aktywne
w poszukiwaniu zatrudnienia, stanowią 51 proc. bezrobotnych i dwukrotnie częściej niż mężczyźni tracą pracę. Ponadto zmuszane są do podpisywania deklaracji, że nie są w ciąży i nie planują jej w najbliższym
czasie.
Forum Kobiet Polskich wydało oświadczenie, w którym wyraża protest po wystąpieniu Izabeli Jarugi-Nowackiej, pełnomocnika rządu ds. równego statusu kobiet i mężczyzn. Zamiast rzetelnego sprawozdania
o sytuacji kobiet wysłuchałyśmy ideologicznego wykładu o charakterze feministycznym (...). Pani Pełnomocnik, powołując się na dobro nas, kobiet, żąda dla nas prawa do aborcji. Stanowczo odrzucamy tę propozycję.
Żądamy, aby rząd zapewnił nam warunki godziwego bytu oraz chronił nasze zdrowie prokreacyjne, zapewniając każdej kobiecie dostęp do badań cytologicznych, mammograficznych oraz właściwą opiekę podczas
ciąży i porodu” - czytamy w oświadczeniu.
Przysłuchujący się konferencji bp Jan Wątroba, delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Kobiet powiedział, że nazywanie po imieniu prawdziwych problemów kobiet jest formą oddania im
szacunku i promowania ich prawdziwej godności.
Jak playlisty na platformach streamingowych ułożone są hierarchicznie według popularności utworów, tak podobnie dzieje się z piosenkami religijnymi. One też migrują w świadomości muzycznej wspólnoty i zamieniają się miejscami. Jedną z najpopularniejszych, śpiewanych z lubością przez młodzież jest piosenka W lekkim powiewie przychodzisz do mnie, Panie. To prawdziwy kościelny hit. Nawiązuje wprost do dzisiejszego pierwszego czytania, ukazującego doświadczenie Eliasza, który właśnie w muśnięciu łagodnego wiatru rozpoznał Boga. Nie było Go natomiast w gwałtownych i przerażających zjawiskach. To bardzo pocieszające. Okazuje się bowiem, że Bóg nie chce straszyć człowieka, ale pragnie się nam objawiać w sposób dla nas przyjemny. Ileż razy słyszeliśmy na rekolekcjach, że trzeba zadbać o silentium sacrum – świętą ciszę, bo w niej można spotkać Boga. On się z nikim nie przekrzykuje, nie konkuruje, nie potrzebuje tuby wrzaskliwej propagandy, tylko cierpliwie mówi do naszego serca. Całymi latami. W religijnej ciszy szepcze do sumienia i wzywa do miłości. Prosi o jej odwzajemnienie. Pokój serca oddanego Bogu jest chyba największą wartością, jaką można mieć w życiu. Młodzież śpiewająca wspomnianą piosenkę ma dobrą intuicję. Rozumiemy to lepiej podczas fali upałów. Lekki zefirek w dusznym pomieszczeniu jest wybawieniem dla rozgrzanego ciała. Tchnienie Ducha Bożego działa jeszcze mocniej na doświadczającą dokuczliwego rozedrgania duszę człowieka. Modlitwa, spowiedź, Eucharystia, bliskość braci w wierze, radość wspólnoty, znaleziona odpowiedź na uporczywe pytanie, rozpoznana droga życia, dobra rada mądrego – to tylko niektóre elementy opisywanego zjawiska. Mawiamy wtedy: Pan jest wielki, alleluja, amen.
Kadr z filmu - (L)Filip Gurłacz i (P)Andrzej Mastalerz
Janek (Filip Gurłacz) to chłopak, któremu życie nie dało szansy na beztroską młodość. Porzucony przez ojca alkoholika (Andrzej Mastalerz) każdego dnia walczy o przetrwanie i opiekuje się ciężko chorą matką (Maria Gładkowska). Aby zdobyć pieniądze na leczenie i utrzymanie domu, podejmuje coraz bardziej ryzykowne decyzje, wpadając w spiralę problemów, z której coraz trudniej się wydostać. Gdy nad jego życiem zbierają się najciemniejsze chmury, a utrata wszystkiego wydaje się nieunikniona, niespodziewanie powraca ojciec. Człowiek, który zawiódł najmocniej! O czym mowa?
Mowa o filmie Odzyskany. To poruszająca, pełna emocji opowieść o rodzinie, przebaczeniu i nadziei, która potrafi się odrodzić nawet w najbardziej beznadziejnych okolicznościach. To historia o utraconym dzieciństwie, tęsknocie za bliskością i walce o drugą szansę, zanim będzie za późno.
Katarzyna Niewiadoma-Phinney (Canyon-SRAM) po raz piąty na podium Tour de France kobiet. W niedzielę na ostatnim etapie Polka była trzecia i w końcowej klasyfikacji uplasowała się na drugim miejscu, tylko za Holenderką Demi Vollering (FDJ United-Suez).
Vollering wygrała w niedzielę w Nicei po samotnej akcji ostatni etap uciekając Polce, ale to Niewiadoma-Phinney odniosła wcześniej najbardziej spektakularne zwycięstwo w tej edycji wyścigu - w piątek po samotnej, ponad ośmiokilometrowej ucieczce wygrała siódmy etap kończący się na słynnej Mont Ventoux.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.