Reklama

Wspierająca działalność

Niedziela Ogólnopolska 39/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przełom września i października to czas iście „anielski”. 29 września obchodzimy święto Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała, zaś 2 października wspominamy Świętych Aniołów Stróżów.
Ostatnie lata XX i początek XXI stulecia, mimo wszechobecnego w naszej części świata dążenia do konsumpcyjnego stylu życia, można bez przesady nazwać czasem „odrodzenia aniołów” i nauki o nich - angelologii. Żyjemy obecnie w okresie szczególnej fascynacji ludzi niebem i aniołami. Świadczą o tym liczne publikacje książkowe i internetowe pisane w różnych językach świata.
Ktoś pięknie powiedział, że aniołowie są myślami, które od Boga pochodzą i natychmiast są wokół Ciebie, abyś „nie uraził stopy o kamień”. Anioła nie widzisz, a jest on błogosławieństwem Bożym, które nas otacza na wszystkich naszych drogach. I to wcale nie od święta, ale każdego dnia, na dobre i na złe.
Reinhold Schneider pisze: „Gdzie człowiek idzie przez życie w świetle wiary, nawet gdy droga prowadzi przez strefę śmierci, tam idzie z nim anioł, a gdzie prześladowany trwoży się w ciemności, nawet w najświętszym miejscu, tam trwa przy nim anioł”. Aniołowie są wskazującymi palcami Boga. Zdaniem Leona Bloya, „gdy człowiek popełnia zło, anioł w milczeniu usuwa się w najdalszy zakątek jego winnej duszy, do którego nawet sam grzesznik nie ośmiela się dotrzeć, i płacze, jak tylko aniołowie mogą płakać”.
Aniołowie są posłańcami Boga, przewodnikami człowieka, piewcami chwały Bożej. Mają potężną moc - moc życia i śmierci.
Co przeciętny chrześcijanin wie o aniołach? Wydaje się, że stosunkowo niewiele. Wiemy jedynie, że aniołowie są to stworzenia Boże, które mają rozum i wolną wolę, ale nie mają ciała. Wiemy, że są istotami nadprzyrodzonymi, które pośredniczą między Bogiem a ludźmi oraz uosabiają dobroć, łagodność i doskonałość. Wiemy też, że aniołowie, którzy zgrzeszyli, zbuntowali się przeciw Bogu, nazywają się złymi duchami, szatanami lub diabłami. Wiemy również, że aniołów, którzy się nami opiekują, nazywamy Aniołami Stróżami. Znamy nawet modlitwę do Anioła Stróża, której nauczyły nas matki.

Aniele Boży, Stróżu mój,
Ty zawsze przy mnie stój!
Rano, wieczór, we dnie, w nocy
Bądź mi zawsze ku pomocy,
Broń mnie od wszelkiego złego
I doprowadź do żywota wiecznego.

Aniołowie są najczęściej zwiastunami ponadnaturalnych wydarzeń. Ich misja jest zazwyczaj wyjątkowa, wymagająca specjalnych predyspozycji. Archanioł Gabriel jest przy Zwiastowaniu Pańskim, całe wojsko niebieskie daje o sobie znać w noc Bożego Narodzenia, radując się z przyjścia na ziemię Mesjasza i wyśpiewując chwałę Bogu na wysokościach. Aniołowie Pańscy donoszą o zmartwychwstaniu Jezusa, ukazują zasmuconym Apostołom sens wniebowstąpienia, a wspomagając Chrystusa w Jego zbawczym dziele, zapewniają opiekę ludziom, przedstawiają Bogu modlitwy świętych i błogosławionych, prowadzą dusze sprawiedliwych do raju. W Apokalipsie św. Jan zauważa, że aniołowie, ochraniając Kościół, prowadzą nadal, wspólnie z archaniołem Michałem - ich przywódcą - bój przeciwko szatanowi, który trwa od samego początku.
Jak wygląda relacja między aniołami a ludźmi? Pierre Grelot i Pierre-Marie Galopin, znani francuscy bibliści, twierdzą, że „tworzy się szczególna więź między światem ziemskim a światem niebieskim. Wymaga to z naszej strony szacunku, którego jednak nie powinno się utożsamiać z uwielbieniem. Jeżeli więc z jednej strony należy potępiać przesadny kult aniołów, czyli taki, jaki byłby szkodliwy dla kultu Jezusa Chrystusa, to z drugiej - chrześcijanin powinien zachowywać głębokie poczucie niewidzialnej obecności i wspierającej działalności aniołów”.
Natomiast św. Bernard z Clairvaux, zapytuje wprost: „Czegóż mamy się lękać, strzeżeni przez tak wielkich stróżów? Nie mogą wszak ulec wrogom ani zbłądzić, ani tym bardziej zwodzić ci, którzy nas strzegą na wszystkich naszych drogach. Są wierni, roztropni i potężni - czegóż mamy się lękać? Obyśmy tylko szli za nimi, przylgnęli do nich, a trwać będziemy na zawsze w opiece Boga niebios”.
Aniołowie mają w naszych niespokojnych czasach „ciężkie życie”, a nieraz „podcięte skrzydła”. Gdy anioł upada na duchu, wówczas jest tak, jakby podcięto mu skrzydła. Na ilu to miejscach naszego globu anioł nie ma odwagi zapuszczać się na pola wojennego piekła... Został odarty z nadziei na „uskrzydlenie” choćby jednego człowieka, na wyniesienie go ku dobremu. Na człowieku nie ciąży obowiązek bycia aniołem, ale gdy zobowiązuje się być bestią, podcina skrzydła zwiastunom nieba. Tym bardziej więc wierzymy, że nie pozostajemy bez opieki i towarzystwa aniołów. Wierzymy, że istnieje ktoś, kto przewyższa swoją doskonałością wszystkie widzialne stworzenia ziemi i świata; że istnieje ktoś, kto w bezprzykładnym posłuszeństwie wobec Boga i Jego zamiarów wypełnia wszystkie Boże nakazy, a na dodatek czyni to z największą precyzją i absolutną starannością.
Jan Koczwara na jednej ze stron internetowych tak pisze: „Wierzymy, że anioły służą przede wszystkim Bogu. Pozostajemy też w najgłębszej wierze, że służą ponadto człowiekowi, a więc każdemu z nas, bez względu na wiek i urodę, doczesne zasługi czy też tzw. stan duchowego i materialnego posiadania. Niezależnie od tego, czy je czcimy, adorujemy, wysławiamy. Wierzymy, że «każdy człowiek ma pod wysokim sklepieniem horyzontu» swego anioła stróża, który zwiastuje radość, narodziny i krzyk dziecka; który pojawia się we śnie; który dotyka i budzi; który objaśnia życie i służy życiu; który udaremnia ofiarę i uwalnia «z lwiej jamy»; który powołuje, uzdrawia, błogosławi, unosi nas do nieba i otwiera bramy niebios. Wierzymy, że skrzydlaci posłańcy Najwyższego Pana prowadzą nas do zmartwychwstania i wiecznej krainy szczęśliwości”.
Nie zapominajmy więc o aniołach. Oni przecież pomagają nam, a pomoc „z wysoka” jest nam często potrzebna. Konieczna jest tylko mocna wiara i autentyczna pokora. Wspomniany Jan Koczwara zachęca nas: „O aniołach pamiętamy głównie w momentach doświadczania natchnień i zbawczych znaków Dobra i Prawdy. Pamiętamy też w chwilach dotkliwie i dramatycznie dręczących nas wstrząsów i zagrożeń dotykających - jak widać - całą ludzkość przy nienasyconej, niszczycielskiej mocy szatana”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: przestrzelony pas Jana Pawła II jako wotum wdzięczności

2026-05-13 15:18

[ TEMATY ]

Jasna Góra

zamach

Mazur/episkopat.pl

Jasna Góra

Jasna Góra

We wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Fatimskiej Kościół katolicki przypomina o zamachu na św. Jana Pawła II, do którego doszło 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra w Watykanie. Strzały oddane do papieża w rocznicę pierwszego objawienia Matki Bożej w Fatimie św. Jan Paweł II odczytywał w perspektywie szczególnej opieki Maryi, której przypisywał swoje ocalenie. Wspomnienie liturgiczne Najświętszej Maryi Panny Fatimskiej upamiętnia pierwsze objawienie Matki Bożej trojgu pastuszkom, do którego doszło 13 maja 1917 r. w Fatima.

Rok po zamachu, 13 maja 1982 r., św. Jan Paweł II udał się do Fatimy, by podziękować za uratowanie życia. Kula, która raniła papieża, została umieszczona jako wotum w koronie figury Matki Bożej Fatimskiej.
CZYTAJ DALEJ

Watykan ponownie przestrzega lefebrystów przed schizmą

2026-05-13 13:24

[ TEMATY ]

lefebryści

pexels.com

Prefekt Dykasterii Nauki Wiary kard. Víctor Manuel Fernández wystosował deklarację, w której przestrzega Bractwo Kapłańskie św. Piusa X przed „aktem schizmatyckim”, jakim będzie udzielenie święceń biskupich bez mandatu papieskiego.

Deklaracja, opublikowana przez Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej, przypomina to, „co już zostało zakomunikowane”. Mianowicie, że „święcenia biskupie, zapowiedziane przez Bractwo Kapłańskie św. Piusa X, nie posiadają odpowiadającego im mandatu papieskiego”. Jak zaznaczył kard. Fernández – odwołując się do dokumentu w formie motu proprio św. Jana Pawła II pt. Ecclesia Dei, opublikowanego w 1988 r. w odpowiedzi na udzielenie przez abpa Lefebvre’a święceń biskupich bez zgody Watykanu – ich udzielenie będzie „aktem schizmatyckim”. Cytując ten sam dokument przypomniał również, że formalny udział w schizmie „stanowi poważną obrazę Boga i powoduje ekskomunikę, ustanowioną przez prawo Kościoła”.
CZYTAJ DALEJ

Częstochowa/ Na Cmentarzu św. Rocha stanął pomnik Marka Perepeczki

2026-05-14 11:57

[ TEMATY ]

parafia św. Rocha

Piotr Dłubak

Pomnik - głowa przedstawiająca Marka Perepeczkę w roli Janosika - ustawiona została na wysokim cokole umieszczonym na grobie, do którego w ubiegłym roku przeniesiono z Cmentarza Powązkowskiego w Warszawie prochy zmarłego ponad 20 lat wcześniej aktora.

Pomnik na Cmentarzu św. Rocha w Częstochowie zaczęto ustawiać w środę, w czwartek trwały jeszcze prace przy jego otoczeniu. Rzeźbę zaprojektował i wykonał częstochowski artysta Jerzy Kędziora.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję