Reklama

Patrząc w niebo

Wigilia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Święta Bożego Narodzenia są wspaniałą okazją do obserwacji nieba. Jakże nie wyjrzeć za okno i nie zachwycić się gwiazdami? Jeżeli dopisze pogoda, warto wybrać się na rodzinny spacer i wspólnie popatrzeć w niebo. Zanim zaś usiądziemy do wigilijnej wieczerzy, wypatrujmy na niebie pierwszej gwiazdki. Ale co to będzie za gwiazda i gdzie jej szukać? Odpowiedź nie powinna sprawić trudności Czytelnikom tej rubryki. Wszystko, oczywiście, będzie zależało od pogody. Najpierw zobaczymy jednak Księżyc, który trochę nam przeszkadza w obserwacjach. Może się też zdarzyć, że część nieba przykryją chmury. Wówczas w różnych jego częściach jako pierwsze mogą się pojawić różne gwiazdy. Jeżeli zachmurzenia nie będzie, to jako pierwsza ukaże się planeta Saturn. Wystarczy, że jakiś czas po zachodzie Słońca ustawimy się twarzą w stronę wschodu. Musimy wpatrywać się cierpliwie w błękitne jeszcze niebo, aż w pewnym momencie zobaczymy go bardzo nisko nad horyzontem. Kiedy całkowicie się ściemni, w tle Saturna zaświeci gwiazdozbiór Byka, w którym wyróżnia się jasna gwiazda Aldebaran. Świeci ona niżej niż Saturn, zaś powyżej ujrzymy piękne Plejady. Wraz z upływem czasu na niebie "zapalają się" kolejne punkciki. W Drodze Mlecznej rozpoznajemy jasną gwiazdę Capellę w Woźnicy, wyżej - konstelacja Perseusza, Kasjopea i Cefeusz. Wysoko na zachodnim niebie w gwiazdozbiorze Lutni ujrzymy gwiazdę Wega, a jeszcze wyżej zaświeci Deneb w konstelacji Łabędzia. Na południowym niebie króluje wielki gwiazdozbiór Pegaza z piękną Andromedą, a Wielki Wóz znajduje się teraz nisko nad północnym horyzontem. W ciągu następnej godziny po Saturnie wraz z gwiazdozbiorem Bliźniąt wzejdzie jasna planeta Jowisz.
Mijają 4 lata od ukazania się na łamach Niedzieli pierwszego odcinka niniejszego cyklu astronomicznego pt. Patrząc w niebo. Dzisiejszy odcinek jest ostatni, pora się więc pożegnać na jakiś czas z Czytelnikami. Dziękuję za liczne listy, świadczące o zainteresowaniu cyklem. Moją rolą było opowiedzieć o Wszechświecie, jego harmonii i pięknie. Ale również pokazać prostotę obserwacji, do których dostęp ma przecież każdy z nas. Wystarczy spacer pod gwiazdami, co jest znacznie zdrowsze niż telewizja czy inne lenistwo. Cała astronomiczna rodzinka Niedzieli regularnie "patrzyła w niebo", podróżując Wielkim Wozem po cudownej Mlecznej Drodze. Z listów wiem, że wielu Czytelników przeszło wraz ze mną prosty, solidny i regularny kurs astronomii, zachwycając się codzienną kontemplacją pod gwiazdami. Wspólnie podróżowaliśmy po najbliższych planetach, odkrywaliśmy liczne księżyce Układu Słonecznego, planetoidy, komety. Byliśmy też znacznie dalej, bo przy gwiazdach Drogi Mlecznej, obserwując przy okazji i inne galaktyki. Wiemy już, jak rodzą się i umierają gwiazdy i dlaczego tak pięknie świecą. Zachwyciły nas zarówno gigantyczne fajerwerki wybuchających supernowych, jak też spokojne i ciche umieranie czerwonego Arktura. Nie są już dla nas tajemnicą gwiazdy neutronowe, pulsary, a nawet żarłoczne czarne dziury. Większość Czytelników potrafi też rozpoznać kilkanaście gwiazdozbiorów oraz wiele gwiazd.
Jako nauczyciel astronomii i fizyki, codziennie z pokorą staję wobec potęgi i piękna Wszechświata. Swoim uczniom też chciałbym przekazywać tę wiedzę i uczucie oraz nauczyć ich odkrywania tego wspaniałego świata. Ostatnio pracuję w katolickich szkołach Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich (SPSK) w Radomsku. Katolickie Liceum Ogólnokształcące oraz Katolickie Gimnazjum cieszą się dobrą opinią uczniów, rodziców i nauczycieli. Od września 2000 r. obie szkoły są publiczne. To sprawia, że z oferty edukacyjnej i wychowawczej szkół mogą korzystać wszyscy młodzi ludzie, którzy tego pragną. Dużym ograniczeniem w lepszym funkcjonowaniu szkół są skromne finanse. Każdą złotówkę wydajemy po głębokim namyśle, nie ma zbędnej biurokracji. A jednak zaczynamy uginać się pod ciężarem wysokich rachunków za czynsz, ogrzewanie, prąd itd. Chcielibyśmy powiększyć niewielką bazę dydaktyczną, wzbogacić skromny księgozbiór biblioteczny oraz wesprzeć niektórych uczniów.
Jeżeli Czytelnicy Niedzieli zechcieliby pomóc, podaję numer konta, na które można dokonywać wpłat. Za każdą pomoc składam serdeczne "Bóg zapłać". Konto Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego SPSK w Radomsku: Bank Śląski SA w Katowicach, Oddział w Częstochowie, al. NMP 34, 42-200 Częstochowa, nr rachunku: 10501142-2243005408 ( Darowizna na Katolickie Szkoły SPSK w Radomsku).
KONIEC

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Święty Jan Nepomucen

Niedziela podlaska 20/2001

[ TEMATY ]

święty

Arkadiusz Bednarczyk

Św. Jan Nepomucen z kościoła w Lutczy

Św. Jan Nepomucen z kościoła w Lutczy
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi. Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością. Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka. Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo św. Jana Nepomucena. Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św. Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego. Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św. Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie Europę. W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy, Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII zaliczył go uroczyście w poczet świętych. Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana. Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie, komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie. Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę. Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej. W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych. Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak zanikającego kultu św. Jana Nepomucena. Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej sławy i szczerej spowiedzi.
CZYTAJ DALEJ

Powiat chrzanowski: Podpalony klęcznik, zdewastowana elewacja kościoła, zniszczona parafialna toaleta

2026-05-21 18:59

[ TEMATY ]

dewastacja

Adobe. Stock

Wandale zniszczyli toaletę parafialną w Zagórzu koło Chrzanowa. Proboszcz parafii powiadomił policję. Jak informuje Sławomir Kagan z chrzanowskiej policji, straty szacowane są na około 500 złotych - czytamy w portalu radiokrakow.pl.

To kolejny akt wandalizmu w ostatnich tygodniach na terenie powiatu chrzanowskiego dotyczący kościołów i ich zaplecza. W centrum Trzebini w przedsionku podpalono klęczniki, a w parafii w Sierszy zamalowano elewację świątyni. Jednak policja nie łączy tych spraw.
CZYTAJ DALEJ

Majowe podróże z Maryją: Niepokalanów - Gród Rycerza Niepokalanej

2026-05-21 20:50

[ TEMATY ]

Niepokalanów

Rycerz Niepokalanej

Majowe podróże z Maryją

Karol Porwich/Niedziela

Z miedniewickich pól ruszamy do miejsca, które w XX wieku stało się duchowym fenomenem na skalę światową. Niepokalanów to nie tylko klasztor i bazylika – to urzeczywistnione marzenie św. Maksymiliana, by całą ziemię zdobyć dla Chrystusa przez Niepokalaną. Wchodząc na ten teren, czujemy niezwykłą dynamikę wiary: tutaj modlitwa zawsze szła w parze z pracą, a pokora z nowoczesnością.

W centrum bazyliki, w ołtarzu głównym, wita nas figura Niepokalanej. Nie jest to stary, wiekowy wizerunek, ale postać emanująca światłem i nadzieją, nawiązująca do objawień z Rue du Bac i Lourdes. Maryja w Niepokalanowie jest przedstawiana jako Wszechpośredniczka Łask – z dłońmi otwartymi, z których spływają promienie Bożej miłości. To tutaj św. Maksymilian uczył swoich braci i miliony wiernych, że najkrótszą drogą do stania się świętym jest „całkowite i bezwarunkowe oddanie się w ręce Niepokalanej”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję