Biskup Grzegorz Kaszak wziął udział w „Marszu dla Życia” w Będzinie, który przeszedł 29 kwietnia głównymi arteriami miasta. Wzięło w nim udział ponad 300 osób, dając w ten sposób świadectwo, jak ważne jest życie od poczęcia do naturalnej śmierci
Obrońcy życia przybyli całymi rodzinami, nie zabrakło dzieci i młodzieży. Najmłodszy uczestnik miał kilka miesięcy i był wieziony w wózku. Wielu rodziców niosło swoje dzieci na rękach. Marsz zakończyło złożenie 20 róż pod tablicą poświęconą bł. Janowi Pawłowi II przy kościele Świętej Trójcy w Będzinie. 20 róż to symbol nienarodzonych 20 mln dzieci.
„Przeczuwałam, że w tegorocznym marszu weźmie udział jeszcze większa liczba osób niż w ubiegłym roku. I tak się stało. Szczególnie cieszy tak duża liczba młodzieży i rodziców z małymi dziećmi. Młodzi ludzie przybyli pewnie dlatego, że ich katechizuję i na ostatnich lekcjach dużo z nimi rozmawiałam. To przyniosło efekt” - powiedziała Anna Koczur, prezes Oddziału Akcji Katolickiej przy parafii św. Jana Chrzciciela w Będzinie, współorganizatorka marszu. Data II Będzińskiego Marszu „W obronie Życia” nie była przypadkowa. 27 kwietnia minęła 56. rocznica uchwalenia ustawy aborcyjnej, która obowiązywała w kraju przez wiele lat doprowadzając do śmierci wielu milionów dzieci. 27 kwietnia jest także narodowym dniem pokuty ustanowionym przez Stowarzyszenie Obrońców Życia Ludzkiego.
„Będzin nie widział jeszcze tak licznego marszu. Bardzo się cieszę, że przybyliście, by zamanifestować swoje przywiązanie do życia. Dziękuję za świadectwo i modlitwę” - powiedział sosnowiecki Ordynariusz.
Krzysztof Wacławik, uczeń Technikum nr 2 w Będzinie wziął udział w marszu pierwszy raz, bo - jak powiedział - jest to świetna inicjatywa. Gdy rozmawiał o marszu ze swoimi kolegami ze szkoły, większość reagowała śmiechem; niestety, sprawa obrony życia w naszym kraju jest spychana na margines. Dlatego osoby dostrzegające rangę problemu wychodzą na ulice - manifestacje są wołaniem o zastanowienie się… „Myślę, że marsz zwrócił uwagę ludzi na ulicach Będzina. Widząc tak liczne grono wierzących, otwarcie opowiadających się za życiem, może zechcą zastanowić się i pomogą nam rozwiązać ten problem” - powiedziała Karolina Kożuszek z Gimnazjum nr 1 w Będzinie, uczestniczka marszu. Podobne zdanie ma Zuzanna Spyrka z Liceum Ogólnokształcącego im. Adama Mickiewicza w Katowicach, która również przybyła na marsz do Będzina. Anna Łata w marszu wzięła udział z córką Magdaleną i 20-miesięczną wnuczką Julką.
Organizatorzy zaprosili na kolejny marsz, który odbędzie 29 września, podczas Spotkania Młodych Diecezji Sosnowieckiej pod hasłem „Wierzę, nie dam się zgasić”.
Ewangelia uczy, że nikt nie jest gotów wybrać się w drogę za Jezusem, poddać się Jego wymaganiom czy też poświęcić się dla Niego, jeśli wpierw nie (roz)pozna w Nim swojego Zbawiciela.
Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi». Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym».
Jan Paweł II w Dolomitach z towarzyszami górskich wypraw: żandarm Egildo Biocca, ks. Stanisław Dziwisz i Angelo Gugel
Przez cały pontyfikat Jana Pawła II był „cieniem” Papieża - stał tuż obok niego, zawsze do dyspozycji, gdy zachodziła taka potrzeba. To Włoch z regionu Veneto Angelo Gugel. Na niezliczonej ilości zdjęć przy Ojcu Świętym widzimy tego dystyngowanego, elegancko ubranego mężczyznę, który pełnił funkcję papieskiego „aiutante di camera”, czyli kamerdynera, adiutanta.
Gugel towarzyszył Papieżowi podczas różnorodnych uroczystości i audiencji, w podróżach apostolskich ale także w chwilach odpoczynku zarówno w papieskim apartamencie jak i na wakacjach w Castel Gandolfo i w górach. Do historii przeszło jego zdjęcie na białym papieskim jeepie, gdy 13 maja 1981 r. podtrzymuje upadającego po zamachu Jana Pawła II.
Umieszczenie mozaiki z wizerunkiem Leona XIV obok wizerunków kolejnych papieży w Bazylice św. Pawła za Murami zaświadcza o wielkiej tradycji Kościoła, o ciągłości od czasów św. Piotra. „Dobrze, że mamy te portrety, to daje wierzącym - i niewierzącym - przekonanie, że my do tej tradycji też należymy, że my tę tradycję też kontynuujemy” – mówi ks. Waldemar Turek z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej.
Mozaikę z portretem Leona XIV, wykonaną na planie okręgu o średnicy 137 centymetrów – tzw. tondo - przedstawiono 14 stycznia Papieżowi. A już 15 stycznia została ona umieszczona obok portretu papieża Franciszka i w szeregu tond mozaikowych wcześniejszych papieży w Bazylice św. Pawła za Murami.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.