Reklama

By wrócił do świata

Prawdopodobnie nie pamięta wiele z tego, co było przed wypadkiem, skąd pochodzi i że jest absolwentem Politechniki Świętokrzyskiej. Paraliż unieruchomił go. Żyje zawieszony w przestrzeni, bo znaczny uraz mózgu przerwał nić między światem „przed” i „po” wypadku. Przy pomocy Fundacji „Wspólnie pomagamy” i zespołu ludzi, którzy mu towarzyszą jak przyjaciele, uczy się życia od nowa

Niedziela kielecka 17/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kamil Adamczyk (l. 32) z podkieleckiej miejscowości 6 października 2006 r. stał się ofiarą wypadku drogowego. Prysły jego marzenia i plany na przyszłość. Nie chodzi, nie potrafi mówić i wymaga stałej opieki. Nie może przebywać w domu z powodu bardzo trudnej sytuacji rodziny. Znalazł miejsce i opiekę w Dom Pomocy Społecznej im. Jana Pawła II.

Obudził się jako inny człowiek

„Lalala” śpiewa Kamil, zadowolony z tego, że może słyszeć melodię swojego głosu. Jeszcze rok temu nie wydawał żadnych dźwięków, nie potrafił komunikować swoich potrzeb czy emocji. Brakowało prawidłowego oddechu. Po wypadku obudził się jako inny człowiek. - Kamil ma afazję i zaburzenia praksji oralnej. Nie potrafił ułożyć ust do wypowiedzenia danej głoski - wyjaśnia Maria Górecka-Lasota - doświadczony logopeda, pracująca wiele lat w Świętokrzyskim Centrum Onkologii. Ćwiczy z Kamilem dwa razy w tygodniu od początku 2011 r.
- Na początku palcami układałam mu usta, by mógł wymawiać poszczególne głoski na polecenie - mówi. Teraz stara się pracować z Kamilem przy pomocy układanek logicznych, ćwiczy wskazywanie i nazywanie części ciała czy przedmiotów, bo jak tłumaczy - najważniejsze jest przywrócenie myślenia i rozumienia. - Zauważyłam, że po wielu godzinach ćwiczeń on o wiele więcej używa tego głosu - cieszy się logopeda.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Niedawno powiedział do mnie „mama”

Reklama

- Kiedy zobaczyłam pacjenta po raz pierwszy byłam zszokowana, jak mocno wypadek zdeformował jego ciało, jak jest okaleczony, a to przecież młody człowiek, który ma przed sobą całe życie. Jest przemiłym pacjentem, bardzo wdzięcznym. Kontakt z nim daje mi dużo radości i satysfakcji. Spojrzeniem czy uśmiechem wyraża swoje emocje. Kiedy wchodzę do pokoju, z zainteresowaniem patrzy jakie pomoce przyniosłam. Niedawno zaczęliśmy ćwiczyć czytanie globalne. Zaczyna logicznie myśleć i przypomina sobie litery - opowiada. Czy znowu zacznie mówić? - Niewykluczone. Na pewno potrzeba jest wiele miesięcy ćwiczeń, ale warto, jeśli istnienie szansa - podkreśla. Jej syn Maciek, jest w tym samym wieku, jest elektronikiem. Kiedyś odwiedził Kamila. Z pleksy wykonał mu domino na magnesach, aby mógł sprawnie je układać. Kamil bardzo to lubi. Czasem Maria zostaje na obiad, by pokarmić Kamila, aby mógł zjeść ciepłą zupę, jest to dodatkowy moment do kontaktu słownego i do ćwiczeń rozumienia. Żegnając się z Marią chłopak całuje ją po rękach, okazując jej swoją sympatię. Taki właśnie jest.
Mama Kamila - Mirosława odwiedza go co tydzień. Jest bardzo wdzięczna fundacji za tak duże wsparcie. Z skromnej pensji woźnej i symbolicznej renty Kamila wystarcza jedynie na zaopatrzenie podstawowych potrzeb: pampersów, środków czystości, bielizny. Cieszy się, że jej syn może być rehabilitowany. - Niedawno powiedział już do mnie „mama” - opowiada i głos jej się łamie…

Z pomocą Fundacji „Wspólnie pomagamy”

Reklama

Kamil jest rehabilitowany od grudnia 2010 r. Wtedy właśnie Katolickie Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych i ich Rodzin „Nasz Dom” z prezesem Ewą Sałaj wystąpiło o środki do Fundacji „Wspólnie pomagamy”, kierowanej przez ks. Andrzeja Drapałę. Poznając problemy i trudne położenie Kamila przyznała ona w grudniu 2010 r. środki wysokości 33 tys. zł. Rehabilitacja ruszyła pełną parą - ćwiczenia z fizjoterapeutami, zajęcia z logopedą. Odbyła się także konsultacja neurologiczna i usuwanie zębów pod narkozą, które sprawiały mu w ostatnim roku duży ból, zakupiono także wózek elektryczny. Cały projekt nadzoruje z dużym zaangażowaniem prezes Ewa Sałaj. W tym roku Kamil otrzymał już środki w kwocie 10 tys. zł, dlatego rehabilitacja może być kontynuowana. Fundacja działająca w Kielcach od 2003 r., przez te lata pomogła już kilkuset osobom z całej Polski, głównie ofiarom wypadków komunikacyjnych. Środki na jej działalność pochodzą z nawiązek, jakie sąd zasądza sprawcom wypadków komunikacyjnych. W styczniu br. jednak wyszło rozporządzenie o powołaniu Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, który będzie centralnie zarządzać środkami z nawiązek. W efekcie działalność Fundacji będzie znacznie utrudniona, a środki ograniczone. - Nie wiemy na jakich zasadach będzie działał Fundusz - opowiada koordynator fundacji Renata Matysek - Mówi się wiele o społeczeństwie obywatelskim, ale takimi działaniami i podobnymi zabija się społeczeństwo obywatelskie - mówi ks. Drapała.

Telewizor nie wypełni pustki

Odpowiedzialny za zespół, pracujący z Kamilem - Robert Włodarczyk - fizjoterapeuta z ŚCO z ponad 25-letnim doświadczeniem tłumaczy, że odzyskiwanie sprawności, to proces wymagający współdziałania fizjoterapeuty i pacjenta. Widział już w swojej pracy wiele, nawet człowiek będący jak roślina jest w stanie przebić mur, jak choćby jego pacjentka Kasia - młoda dziewczyna, która przed ośmiu laty była w śpiączce. - Po miesiącu rehabilitacji zaczęła ruszać palcem u nogi, potem było tylko lepiej. Dziś chodzi. Wróciła do świata - opowiada.
- Kamil musi mieć motywację wolę walki. Unieruchomiony od sześciu lat, ciągle leżący, czuje się po prostu samotny. Godzina rehabilitacji dziennie i patrzenie w ekran telewizora, nie wypełni tej pustki. Tutaj bardzo potrzeby jest kontakt z drugim człowiekiem. Nie chodzi o to, by ktoś siedział i się nad nim użalał, ale mógłby na przykład z nim zagrać w warcaby, pogadać.
- No, Kamil pełny wyprost, nie tak szybko… I jeszcze raz… Noga zgina się i prostuje. Teraz siadamy - tłumaczy Kamilowi - fizjoterapeuta Marcin Woźniak, który także ćwiczy z pacjentem. Kamil podpiera się sprawną ręką, drugą przytrzymuje mocno fizjoterapeuta. Powoli zsuwa jedną nogę i drugą i niepewnie siada na łóżku. Jest jeszcze znaczny przykurcz prawej ręki, za to lewa jest coraz sprawniejsza, może nią sięgać po różne przedmioty, chwytać poręczy, mocniej i sprawniej nią operuje, także nogi są coraz mocniejsze. Fizjoterapeuci i logopeda przychodzili do Kamila nawet, kiedy skończył się program rehabilitacji. Bardzo polubili go. - Szybko nawiązaliśmy kontakt. Kamil chętnie ćwiczy i ma pogodne usposobienie. Przy większej pracy na pewno można osiągnąć jeszcze więcej, bo są do tego możliwości - mówi Marcin. Wie, że Kamil lubi słodycze, wychodząc częstuje go czekoladką, drugą zostawia mu na stoliku.

Siąść i wyruszyć na spacer

- Naszym zadaniem jest usprawnienie Kamila na tyle, by mógł przy pomocy drugiej osoby usiąść na wózek i choćby wyruszyć na spacer. To będzie dla niego inny świat - mówi Włodarczyk. Wózek z napędem elektrycznym (wart 15 tys. zł.), - zakupiony ze środków fundacji jest idealnie przystosowany dla Kamila. Stabilny i ciężki, ma klakson i światła, tak by mógł poruszać się nim po drodze.
- Pacjent leżący ma inną percepcję otoczenia. Ludzie patrzą na niego z góry wydają mu się tacy duzi, to może budzić lęk, jakieś obawy. Siedząc można łatwiej wszystko obserwować, łatwiej oswoić świat - przekonuje.
W rogu sali stoi nowiutki wózek. Kamil na niego zerka niepewnie - teraz to dla niego najważniejsze wyzwanie, któremu może sprostać z pomocą tych, którzy są jak przyjaciele. Jeśli sprosta, to może być dla niego kolejny bodziec do walki, by wrócić do świata.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Arcybiskup walczy z gitarą? [Felieton]

2026-09-14 16:43

Adobe Stock

W Kościele Katolickim jestem od ponad 30 lat i zawsze wydawało mi się, że jestem zorientowany w tym, co się w nim dzieje. Gdy jednak usłyszałem, że w mojej rodzimej diecezji wydano wytyczne związane z muzyką kościelną, które — jak sugerowała wypowiedź— miałyby wykluczyć schole i zespoły muzyczne.

Moja dociekliwość sprawiła, że zacząłem zgłębiać temat. Okazało się, że wczoraj „Wrocławski Reporter” dotarł do “wiedzy tajemnej” i skrzętnie ukrywanej w Archidiecezji Wrocławskiej i ogłosił: “Nawet na mszach dla młodzieży nie spotkacie już perkusistów. Gitara na pierwszej komunii? Też jest niemile widziana. Takie wytyczne wrocławskiego biskupa trafiły do wszystkich proboszczów we Wrocławiu i okolicach. Metropolita wrocławski abp Józef Kupny wydał je już w ubiegłym roku, ale dopiero teraz dokument został ujawniony publicznie.”
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Matki Bożej Bolesnej

[ TEMATY ]

nowenna

Matka Boża Bolesna

Karol Porwich/Niedziela

Matka Boża Bolesna

Matka Boża Bolesna

Zapraszamy do wspólnej modlitwy nowenną do Matki Bożej Bolesnej. Nowenna do odmawiania między 6 a 14 września lub w dowolnym terminie.

CZYTAJ DALEJ

Rozpoczęła się pierwsza rozprawa w procesie cywilnym Karola Nawrockiego przeciwko właścicielowi Onetu

2026-09-15 09:56

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

Onet

PAP/Leszek Szymański

Karol Nawrocki

Karol Nawrocki

We wtorek rozpoczęła się pierwsza rozprawa z pozwu Karola Nawrockiego przeciwko spółce Ringier Axel Springer Polska o ochronę dóbr osobistych. Chodzi o materiał Onetu z ub.r. mówiący, że Nawrocki jako ochroniarz w sopockim Grand Hotelu miał uczestniczyć w „procederze sprowadzania prostytutek” dla gości.

Nawrocki skierował do warszawskiego SO pozew cywilny o ochronę dóbr osobistych jeszcze jako kandydat na prezydenta. Stało się to po tym, gdy 26 maja ub.r. portal Onet opublikował tekst pt. „Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu”. Według tego materiału Nawrocki jako ochroniarz w sopockim Grand Hotelu miał uczestniczyć w „procederze sprowadzania prostytutek” dla hotelowych gości.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję