Reklama

Z liturgią za pan brat

Historia Mszy św.

Niedziela legnicka 9/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Poprzednim razem przypomniano, z jakich części składa się Eucharystia, a dziś omówimy, jak poszczególne części powstawały i kształtowały się na przestrzeni wieków. Historia Mszy św. sięga czasów Ostatniej Wieczerzy, kiedy to w ramach tej uczty Jezus „ustanowił eucharystyczną Ofiarą Ciała i Krwi swojej, aby w niej po wszystkie wieki powierzyć pamiątką swej Męki i Zmartwychwstania” (Konstytucja soborowa o Liturgii świętej, nr 47). Jezusowe słowa ustanowienia Najświętszej Ofiary przekazali ewangeliści oraz św. Paweł. Są w nich zawarte trzy podstawowe elementy Mszy św. - obrzęd przygotowania darów, modlitwa eucharystyczna i udzielenie Komunii św. i już wiemy, skąd te trzy części wzięły swój początek. Na przestrzeni wieków do liturgii ustanowionej przez Jezusa, Kościół dodawał oprawę obrzędowo-modlitewną, stale pogłębiając swoją wiarę i pobożność. Natchnienie czerpał z religijnych nabożeństw żydowskich i zwyczajów dawnych środowisk. Obrzędy stale były kontrolowane przez kompetentne władze kościelne, podobnie jak to się dzieje obecnie. Świadczą o tym na przykład: zmiana języka z łacińskiego na języki narodowe czy przybliżenie ołtarza do wiernych.
Chrześcijanie w każdą niedzielę gromadzili się dla uczestniczenia w Eucharystii - najpierw po domach, w których były odpowiednie warunki, a po uzyskaniu swobody religijnej, rozpoczęli budować świątynie dla celów kultycznych. Układ Mszy św. w pierwszych wiekach przedstawiał się następująco: składał się z czytania ksiąg biblijnych (Dz 13, 15), słuchania homilii (Dz 20, 7), śpiewu psalmów i hymnów (Ef 5, 19), odmawiania wspólnych modlitw (1 Tm 2, 1-2), pocałunku pokoju (Rz 16, 16) i zbiórki na cele charytatywne (Rz 15, 26). Uczestnikom spotkań eucharystycznych stawiano wymagania. Komunię św. mógł przyjmować tylko ten, kto wierzył w wiarygodność przekazywanej nauki, prócz tego został oczyszczony z grzechów, jak również żył według przykazań Chrystusa. Nieobecnym zanoszono Komunię św. do domów, co dzieje się również współcześnie, kiedy to nadzwyczajni szafarze komunii świętej to czynią. Natomiast zebrane ofiary podczas Mszy św. dawano sierotom, wdowom, ubogim i potrzebującym. Następne wieki przyniosły kolejny etap rozwoju Kościoła. Dodawano też nowe elementy do Mszy św. Do wyżej wymienionych, dołożono jeszcze śpiewy pomiędzy czytaniami, obmywanie rąk, błogosławieństwa, procesje, elementy muzyczne, litanie i różne pieśni dostosowane do okresu roku liturgicznego. Sobór Watykański II polecił przestrzeganie przepisów liturgicznych w odprawianiu Mszy św. Zwrócił uwagę na to, by wierni dobrze ją rozumieli i świadomie w niej uczestniczyli (KL 48). W tym celu teksty i obrzędy tak uporządkowano, aby jaśniej wyrażały święte tajemnice (KL 21). Szczególny akcent położono na czytania biblijne. W Polsce obowiązuje Mszał wydany w roku 1986. I od tego momentu obowiązuje taki kształt Mszy św., jaki mamy dzisiaj. Można stwierdzić, że wszelkie zmiany układu Mszy św. na przestrzeni wieków miały na celu tylko i wyłącznie jeszcze lepsze przybliżenie Ofiary Chrystusa wiernym, którzy mogą coraz łatwiej zgłębiać tajemnicę Eucharystii jak również lepiej w niej uczestniczyć. Informacje na temat aktualnego układu możemy sobie rozszerzyć, korzystając z „Ogólnego wprowadzenia do Mszału Rzymskiego”, do czego gorąco zachęcamy. Starajmy się uczestniczyć w każdej części Mszy św. jak najbardziej świadomie, a otrzymamy na pewno sporo Bożych łask płynących z Eucharystii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Ocena: +4 -7

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sylwetka zamordowanego w Jarosławiu ks. Stanisława Zbojnowicza

2026-10-05 18:30

[ TEMATY ]

kapłan

kapłani

Diecezja Przemyska

Ks. Stanisław Zbojnowicz

Ks. Stanisław Zbojnowicz

Choć nigdy nie zajmował ważnych stanowisk i był kapłanem jakich wielu, zmarł w okolicznościach w Polsce niespotykanych. Ale warto o ks. Stanisławie Zbojnowiczu mówić nie tylko przez pryzmat jego śmierci. Ludzie mówili o nim: męczennik konfesjonału. Nie dlatego, że przy nim zginął, ale dlatego, że nigdy nie wyszedł, dopóki nie wyspowiadał ostatniej osoby. I nie wychodził nawet, jeśli nikogo w kolejce nie było.

Ks. Stanisław Zbojnowicz urodził się 13 października 1958 r. Był najmłodszym z ośmiorga dzieci Mariana i Teresy. Pochodził z Grzęski k. Przeworska. W tamtym czasie jego rodzinna miejscowość należała do parafii kościoła farnego w Przeworsku i to w przeworskim kościele (dziś bazylice) pw. Ducha Świętego 20 października Stanisław otrzymał chrzest św. z rąk ks. Stanisława Krzysztonia. Tam również przyjął pierwszą komunię św. i bierzmowanie. Ale już Mszę św. prymicyjną w 1986 r. odprawił w rodzinnej Grzęsce.
CZYTAJ DALEJ

Dobra Marta i dobra Maria mieszkają w jednym domu Kościoła

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Joanna Popławska

Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
CZYTAJ DALEJ

Drezdenko na ogólnopolskiej konferencji

2026-10-06 19:30

[ TEMATY ]

Zielona Góra

drezdenko

ks. Paweł Greń

Przedstawiciele parafii Przemienienia Pańskiego w Drezdenku wzięli udział w 8. edycji Konferencji Creatio Continua, która odbyła się w Pałacu Arcybiskupów Warszawskich.

W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele świata nauki, Kościoła, kultury i mediów. Byli obecni także: ks. Paweł Greń CRL – proboszcz parafii w Drezdenku i p. Katarzyna Jenek, autorka projektu ekologicznego, który został nagrodzony podczas Gali Plebiscytu Ekologicznego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego „Wspólna Zielona Przyszłość”. Konferencja stanowiła przestrzeń do dyskusji nad wpływem nowych technologii na życie wspólnotowe, duchowe i społeczne.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję