Reklama

200-lecie kościoła w Miłkowicach Maćkach

Niedziela podlaska 36/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Za 200 lat istnienia kościoła parafialnego w sanktuarium św. Rocha w Miłkowicach Maćkach dziękowano 16 sierpnia podczas dorocznego odpustu ku czci św. Rocha.
Historię miejscowości, tamtejszych świątyń i parafii, przypomniał w referacie, poprzedzającym uroczystą Eucharystię, wikariusz generalny diecezji drohiczyńskiej i kanclerz Kurii Diecezjalnej ks. prał. dr Zbigniew Rostkowski.
Prelegent wyjaśnił, że nazwa Miłkowice Maćki pochodzi od nazwiska dziedzica tej osady Macieja Miłkowskiego, żyjącego w XV wieku.
Mówił również, że tereny te przez kilka wieków należały do parafii Drohiczyn. Ukazał on także historię kultu św. Rocha, który sięga początków XVIII wieku, kiedy to Podlasie nawiedzały epidemie ciężkich chorób, a tamtejsi mieszkańcy zwracali się w modlitwie za przyczyną św. Rocha. Owocowało to licznymi uzdrowieniami. W tym czasie wybudowano kaplicę cmentarną pw. św. Rocha.
Obecny drewniany kościół, zbudowany również na miejscowym cmentarzu, pochodzi z początku XIX wieku. Kamień węgielny pod jego budowę poświęcił 6 lipca 1811 r. ks. Teofil Caroli - rektor kolegium pijarskiego i proboszcz w Drohiczynie. Jego zaś fundatorem był dziedzic z Mińczewa Jan Augustyn Smorczewski - skarbnik i sędzia powiatu drohickiego.
14 grudnia 1839 r. kościół ten stał się świątynią filialną parafii drohiczyńskiej.
Ks. Rostkowski wspomniał również o istniejącej od 1596 r. w sąsiedniej miejscowości Sady parafii, która w ramach represji po powstaniu styczniowym została zlikwidowana. Tamtejszy kościół został spalony, ziemię i budynki oddano duchowieństwu prawosławnemu, a część jego wyposażenia znalazła się w miłkowickiej świątyni.
Do najcenniejszych zabytków pochodzących z Sadów należy rzeźbiona ambona z XVII wieku. Zastała ona, podobnie jak też inne zabytki, w tym kapliczka zbudowana nad źródłem św. Rocha, odrestaurowana przed kilkunastu laty staraniem ówczesnego proboszcza ks. Henryka Kosza.
Samodzielna parafia w Miłkowicach została erygowana w 1922 r. przez biskupa wileńskiego bł. Jerzego Matulewicza. Była ona też siedzibą parafii drohiczyńskiej, gdy wojska sowieckie zabrały i zniszczyły w 1939 r. wszystkie kościoły w Drohiczynie.
W referacie wspomniano kolejnych miłowickich duszpasterzy, dokonujacych remontów drewnianej budowli, w tym poprzedniego proboszcza śp. ks. Tadeusza Krakówkę, który 1 marca 2009 r. został bestialsko zamordowany na tamtejszej plebanii.
Eucharystię na ołtarzu polowym przed kosciołem celebrował biskup drohiczyński Antoni Dydycz.
W homilii przybliżył on postać św. Rocha, który od XIV wieku jest wzorem zawierzenia Bogu oraz oddania się w służbie chorym.
„Dobro i miłość bowiem - mówił, wygrywa zawsze konkurencję z każdą przemocą i z każdą siłą. Wygrywa też konkurencję z czasem i z geografią”.
Ksiądz Biskup przypomniał też, że powstanie tego sanktuarium związane jest z istniejącymi zarazami i chorobami. Powodowały one wręcz wyludnienie się i potrzebę sprowadzania innych narodowości, aby ziemia nie leżała odłogiem.
„Kaznodzieja zatrzymał się nad chorobą, która obecnie „nie tylko w ciało uderza, ale też w serca, duszę i niszczy sumienia. To plagi, które dają o sobie znać, przez różnego rodzaju nadużywanie środków medialnych”.
Pasterz Kościoła drohiczyńskiego przypomniał, że Konstytucja Soboru Watykańskiego II przypomina, iż media powinno się nazywać: „Środkami komunikacji społecznej. Powinny one być zatem narzędziami, które pozwalają szybko, zgodnie z prawdą i wystarczająco przejrzyście, komunikować się ludziom nawzajem, czyli dzielić się sukcesami, radościami, ale też nie ukrywać różnych nieszczęść.
Tymczasem pojawia się często określenie massmedia (…) W języku polskim można to określić jako „ sposób na masy”. I tak jest rzeczywiście. Używane są one po to, aby masy ludzkie, czyli całe społeczności, wprowadzać w błąd. Aby ludziom, nie ułatwić komunikacji, ale ustawiać jednych przeciwko drugim. Aby fałszować różnego rodzaju wydarzenia”.
„Skutkami takich działań, mówił Ksiądz Biskup, były ostatnie wydarzenia w Anglii i Norwegii, a także zbrodnia dokonana na kapłanie w miłkowickim sanktuarium. Media bowiem nie patrzą na dziecięcy wiek odbiorców - kontynuował - zależy im jedynie na reklamowaniu tego, co będzie przynosiło największe dochody. Sprzężeni z różnego rodzaju przedsiębiorcami, produkują to, co rozreklamowane może przynosić największe korzyści.
W sferze zaś obyczajowej wiedzą, że im więcej będzie rozwiązłości moralnej i demoralizacji oraz ludzi o słabej woli, tym więcej będą zarabiać”.
Mówił również, że nie oznacza to, iż wszystkie media są chore, ale wielu ludzi, którzy się nimi posługują mają złą formację. Lekceważą oni ludzkie zdrowie, jedność rodziny i szacunek dla życia, w nastawieniu jedynie na robienie interesów.
Bp Antoni Dydycz przypomniał postać bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego, z którego zarówno parafia Miłkowice, jak też Drohiczyn powinny być dumne. Pochodził on bowiem z terenu parafii miłkowickiej, a ochrzczony został w drohiczyńskiej katedrze.
Na początku XX wieku dostrzegł on zagrożenia medialne i postanowił tworzyć dobre media katolickie. W tym celu powołał także do istnienia Zgromadzenie Sióstr Loretanek.
Podobnej misji podjął się też św. Maksymilian Kolbe. Pisma zaś przez nich drukowane kształtowały postawy pokolenia międzywojennego, które dobrze zdało w trudnych czasach egzamin z ukształtowania osobowości.
Ksiądz Biskup zaapelował też, aby mieć odwagę obecnie promować media i publikacje katolickie. Mówił, że może nie są one tak technicznie doskonałe, jak te wspierane ogromnymi funduszami korporacji.
„Miejmy odwagę - mówił także, aby wytłumaczyć młodemu człowiekowi, że jakiś kanał nie nadaje się dla ciebie. Nie dlatego, że jesteś słaby, ale dlatego, że możesz być słaby. Bądźmy spokojni, dzieci zrozumieją, kiedy my sami będziemy podobnie postępowali”.
Na zakończenie uroczystości, zorganizowanej przez obecnego proboszcza i kustosza tego sanktuarium ks. Andrzeja Boguszewskiego, bp Antoni Dydycz pogratulował jubileuszu tamtejszym parafianom.
Powiedział on, że tą budowlą ich przodkowie w trudnych czasach zaborów dali świadectwo przywiązania do Boga.
Na uroczystości przybyła delegacja Sióstr Loretanek z obecną i poprzednią matką generalną Zgromadzenia, długoletnia misjonarka z Kamerunu za Zgromadzenia Michaelitek, przedstawiciel Zgromadzenia Pallotyńskiego, kapłani z diecezji drohiczyńskiej, miejscowi parafianie oraz pielgrzymi, w tym pielgrzymka rowerowa z Knychówka. Oprawę muzyczną liturgii zapewnił Zespół Rodziny Zalewskich z Brańska. Wykonał on także koncert muzyki religijnej. Uroczystość zakończyła zaś procesja eucharystyczna, poprzedzona Litanią do św. Rocha.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zasłonięty krzyż - symbol żalu i pokuty grzesznika

Niedziela łowicka 11/2005

[ TEMATY ]

Niedziela

krzyż

Wielki Post

Karol Porwich/Niedziela

Wielki Post to czas, w którym Kościół szczególną uwagę zwraca na krzyż i dzieło zbawienia, jakiego na nim dokonał Jezus Chrystus. Krzyże z postacią Chrystusa znane są od średniowiecza (wcześniej były wysadzane drogimi kamieniami lub bez żadnych ozdób). Ukrzyżowanego pokazywano jednak inaczej niż obecnie. Jezus odziany był w szaty królewskie lub kapłańskie, posiadał koronę nie cierniową, ale królewską, i nie miał znamion śmierci i cierpień fizycznych (ta maniera zachowała się w tradycji Kościołów Wschodnich). W Wielkim Poście konieczne było zasłanianie takiego wizerunku (Chrystusa triumfującego), aby ułatwić wiernym skupienie na męce Zbawiciela. Do dzisiaj, mimo, iż Kościół zna figurę Chrystusa umęczonego, zachował się zwyczaj zasłaniania krzyży i obrazów. Współczesne przepisy kościelne z jednej strony postanawiają, aby na przyszłość nie stosować zasłaniania, z drugiej strony decyzję pozostawiają poszczególnym Konferencjom Episkopatu. Konferencja Episkopatu Polski postanowiła zachować ten zwyczaj od 5 Niedzieli Wielkiego Postu do uczczenia Krzyża w Wielki Piątek. Zwyczaj zasłaniania krzyża w Kościele w Wielkim Poście jest ściśle związany ze średniowiecznym zwyczajem zasłaniania ołtarza. Począwszy od XI wieku, wraz z rozpoczęciem okresu Wielkiego Postu, w kościołach zasłaniano ołtarze tzw. suknem postnym. Było to nawiązanie do wieków wcześniejszych, kiedy to nie pozwalano patrzeć na ołtarz i być blisko niego publicznym grzesznikom. Na początku Wielkiego Postu wszyscy uznawali prawdę o swojej grzeszności i podejmowali wysiłki pokutne, prowadzące do nawrócenia. Zasłonięte ołtarze, symbolizujące Chrystusa miały o tym ciągle przypominać i jednocześnie stanowiły post dla oczu. Można tu dopatrywać się pewnego rodzaju wykluczenia wiernych z wizualnego uczestnictwa we Mszy św. Zasłona zmuszała wiernych do przeżywania Mszy św. w atmosferze tajemniczości i ukrycia.
CZYTAJ DALEJ

Klucz do otrzymania łaski

2025-04-01 17:21

Niedziela Ogólnopolska 14/2025, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

Liturgia Słowa z dzisiejszego dnia przypomina nam, kim jest Ten, który do nas przemawia. Zwraca ona naszą uwagę na to, że Bóg jest wszechpotężny, że jest Tym, który ma moc zniszczyć naszego wroga, abyśmy mogli być wolni. A co to za wróg? Bynajmniej nie jest to opcja polityczna przeciwna moim poglądom, nie jest to złośliwy sąsiad ani bezwzględny pracodawca, który wydawałoby się, pozbawiony jest ludzkich uczuć. Moim wrogiem jest wszelkie zło, które siedzi we mnie, zaczyn wszelkiego grzechu, mój nieprzemieniony jeszcze przez łaskę Chrystusa sposób myślenia i postępowania. Mówiąc językiem biblijnym – jest to stary człowiek we mnie, którego nie ukrzyżowałem w sobie, aby mieć prawdziwe życie w sobie – życie, które daje Bóg.
CZYTAJ DALEJ

Głos Boga jest pierwszym źródłem życia

„Córka Głosu” – pod takim hasłem w sanktuarium w Otyniu odbyło się wielkopostne czuwanie dla kobiet.

Był czas na konferencję, modlitwę wstawienniczą, adorację Najświętszego Sakramentu i oczywiście Eucharystię. Czuwanie, które odbyło się 5 kwietnia, poprowadziła Wspólnota Ewangelizacyjna „Syjon” wraz z zespołem, a konferencję skierowaną do pań, które wyjątkowo licznie przybyły tego dnia na spotkanie, wygłosiła Justyna Wojtaszewska. Liderka wspólnoty podzieliła się w nim osobistym doświadczeniem swojego życia. – Konferencja jest zbudowana na moim świadectwie życia kobiety, która doświadczyła nawrócenia przez słowo Boże i która każdego dnia, kiedy to słowo otwiera, zmienia przez to swoją rzeczywistość. Składając swoje świadectwo chciałam zaprosić kobiety naszego Kościoła katolickiego do wejścia na tą drogę, żeby nauczyć się życia ze słowem Bożym i tak to spotkanie dzisiaj przygotowaliśmy, żeby kobiety poszły dalej i dały się zaprosić w tą zamianę: przestały analizować, zamartwiać się, tylko, żeby uczyły się tego, że głos Boga jest pierwszym źródłem życia, z którego czerpiemy każdego dnia. Taki jest zamysł tego spotkania, dlatego nazywa się ono „Córka Głosu” – mówi liderka Wspólnoty Ewangelizacyjnej „Syjon”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję