Reklama

Harcerska przygoda

Skauci Europy upodobali sobie Żelazko k. Ogrodzieńca. Od kilku lat regularnie organizują tam letnie obozy. A wszystko zaczęło się od Eurojamu w Żelazku, czyli międzynarodowego zlotu harcerek i harcerzy w 2003 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Żelazko jest częścią parafii Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Ryczowie. Miejscowy proboszcz, ks. Marek Łabuda, został poproszony o odprawianie dla skautek codziennej Mszy św. Służy temu kaplica św. Izydora. Tutaj uczestniczki obozu przychodzą w swoich mundurach, które w Żelazku nikogo już nie dziwią. Nie tylko przychodzą, ale aktywnie włączają się w śpiewanie i czytanie. Drugim punktem modlitw skautek jest prywatna kapliczka postawiona przez Stanisława Piątka.
„W letnim obozie biorą udział uczennice gimnazjum i szkół ponadgimnazjalnych. W nocy stoją na warcie, w dzień realizują swój program wychowawczy” - opowiada ks. Marek Łabuda. Podkreśla, że cieszy się, iż na terenie parafii ma takich gości. „Rok temu byli skauci, teraz są skautki, bo w tym ruchu nie ma koedukacji” - dodaje. Wszystko po to, by kształtować charakter, rozwijać zmysł praktyczny, uczyć ducha służby, poznawać Boga i dbać o zdrowie. Tak naprawdę to obóz letni jest celem całorocznej pracy harcerzy. Na obozie przeżywają wielką przygodę harcerską podczas dwóch lub trzech tygodni w lesie, robiąc konstrukcje z drewna i biorąc udział w wielkiej grze. Na obozie spotyka się kilka zastępów, które rywalizują w różnych dziedzinach, np. na początku jest czas na budowę mebli obozowych z drewna i sznurka (tzw. pionierka), potem do tego dochodzą gry i zabawy w terenie, związane z uzyskaniem konkretnej sprawności.
Opiekę nad obozem sprawują przewodniczki i wędrownicy. Zwykle są to studenci oraz licealiści powyżej 17. roku życia, którzy mając już odpowiednią formację harcerską, służą młodszym, jednocześnie dalej rozwijają siebie. W ten sposób młodzi ludzie zdobywają doświadczenie i sprawiają, że możliwym staje się główne zadanie skautingu - „wychowanie młodych przez młodych”. To właśnie przewodniczki i wędrownicy są szefami w Federacji Skautingu Europejskiego: prowadzą gromady, drużyny, ekipy. Każda przewodniczka i każdy wędrownik otrzymują w skautingu konkretne narzędzia do pracy nad sobą oraz przede wszystkim tworzą wspólnotę rówieśników, osób o podobnych ideałach, które mogą na siebie nawzajem liczyć. Przewodniczki tworzą tzw. ogniska, a wędrownicy kręgi, czyli grupy ok. 10-20 młodych, którzy wspólnie jeżdżą na wędrówki w różne regiony Polski i Europy.
Federacja Skautingu Europejskiego, dawniej Stowarzyszenie Harcerstwa Katolickiego „Zawisza”, jest ruchem wychowawczym posługującym się metodą harcerską, opartym na zasadach religii rzymskokatolickiej oraz uczestniczącym w wielkiej wspólnocie wiary i działania, jaką jest Skauting Europejski. Członkowie stowarzyszenia podzieleni są na trzy grupy wiekowe: wilczków, harcerzy i wędrowników. Ważnym wymiarem pracy skautów jest otwarcie na inne kultury, stąd często obozy są międzynarodowe. Skauci Europy współpracują ściśle z pozostałymi organizacjami harcerskimi w Polsce - Związkiem Harcerstwa Polskiego, Związkiem Harcerstwa Rzeczypospolitej i Stowarzyszeniem Harcerskim, podejmując wspólne inicjatywy i służby przy różnych okazjach. Na gruncie międzynarodowym Skauci Europy są organizacją pozarządową, biorącą aktywny udział w inicjatywach społeczeństwa obywatelskiego, mając status doradczy przy Radzie Europy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trwać przy Bogu

2026-06-02 11:44

Niedziela Ogólnopolska 23/2026, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

Karol Porwich/Niedziela

Stałość w wierze jest jedną z najważniejszych cnót. Chodzi o niegasnącą gotowość do kochania Boga i ludzi. Perseverantia to cierpliwe trwanie przy Bogu, we wszelkich przeciwnościach losu. Nie psychologiczny optymizm, ale kurczowe trzymanie Jezusa „za rękę”, duchowe dojrzewanie w otaczającej nas niekiedy ciemności i w czasie próby. W przypadku relacji między ludźmi chodzi o konkretną postawę: bardziej czyn niż słowo (choć ono jest czasem niezastąpione), bardziej długotrwały trud niż efemeryczne poruszenie emocji, czasochłonny wysiłek, a nie ubolewanie. Prorok Ozeasz opisuje postawę Izraela wobec Boga – przyznajmy, że często także naszą. To obraz znikających nagle chmur o świtaniu i porannej rosy w upalny dzień. Gdy chodzimy letnim rankiem po trawie, czujemy przyjemny chłód wilgoci. Jest jej mnóstwo, niczym wody w zbiorniku. A jakież zdziwienie nas ogarnia, gdy po wschodzie Słońca nagle ten bezmiar wilgoci ustępuje miejsca przejmującej suchości, chłód zmienia się w gorąc, a przyjemna miękkość zieleni – w twardość podłoża przypominającego skałę. Jak to możliwe w tak krótkim czasie? – pytamy zaskoczeni. Niemal identycznie dziwi się Ozeasz postawie ludu Bożego wybrania. Wielkie słowa, zapewnienia o wierności Bogu i Jego przymierzu, liczne ofiary, modlitwy, uroczystości oraz święte zwołania... i nagle pustka. Więcej nawet: odwrót! Zwrot ku pogańskiemu kultowi, ku Baalowi, nikczemne zachowanie nielicujące z rangą wybrania i Dekalogiem, złożonymi ślubami i obietnicami. Słomiany zapał – mawiamy w takiej sytuacji, wzruszając ramionami. Konsekwencje stygnięcia wiary Izraela były widoczne w życiu publicznym, gdzie sojusze polityczne były ważniejsze niż zaufanie Bogu. Panował chaos, mnożyły się społeczne konflikty, a moralne zepsucie elit widoczne było gołym okiem. A wszystko to w obliczu niebezpieczeństwa inwazji ze strony potężnej Asyrii. Skąd my to znamy? Wszelkie podobieństwa do sytuacji, w jakiej obecnie się znajdujemy, są nie tylko nieprzypadkowe, ale wręcz ostentacyjnie oczywiste! Kochający swój naród Ozeasz natarczywie napomina, grozi karą Bożą, ale i zachęca swych rodaków do powrotu pod skrzydła Boga. Wprawdzie porównuje Izrael do niewiernej żony, ale jednocześnie przypomina, że Bóg jawi się jako wierny mąż, gotowy do przebaczenia. Jeśli tylko Izrael powróci do lojalności, do głębi, a nie będzie „mydlił oczy” Bogu fałszywym, bo pozbawionym nawrócenia moralnego kultem, On zwróci pogodne oblicze ku swemu ludowi. Pojednanie i odnowienie przymierza możliwe jest w każdej chwili. Czułymi słowami Ozeasz kreśli obraz Boga – jest On pełen miłości, współczucia i cierpienia z powodu zdrady człowieka. Można by powiedzieć, że paradoksalnie upadek każdego z nas Bóg przeżywa jako własną porażkę, bo nas kocha. Poznanie prawdziwego Boga, Ojca Jezusa Chrystusa, a nie boga mojej wyobraźni, ambicji czy aspiracji, jest kluczowe. Wtedy bardziej będziemy wydobywali z siebie miłosierdzie, niż tylko składali ofiary, dawali samych siebie, a nie tylko coś od siebie.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: Około 1,2 mln osób na papieskiej mszy w Madrycie

Około 1,2 mln osób przybyło w niedzielę na mszę w Madrycie, której przewodniczy papież Leon XIV - poinformowali hiszpańscy organizatorzy. Na ulicach stolicy Hiszpanii papieża pozdrawiały tysiące ludzi na trasie jego przejazdu w papamobile.

Wierni zgromadzili się wzdłuż całej trasy, którą papież pokonał papamobile z nuncjatury apostolskiej na mszę na placu Plaza de Cibeles.
CZYTAJ DALEJ

Papież do młodych Hiszpanów: ideologie przemijają, a prawda trwa

2026-06-07 08:17

[ TEMATY ]

młodzi

podróż apostolska

Leon XIV w Hiszpanii

Vatican Media

Wobec materialnej i duchowej biedy naszych czasów bądźcie misjonarzami Ewangelii – prosił Papież hiszpańską młodzież. W pierwszym dniu wizyty w Hiszpanii Leon XIV modlił się z młodymi na adoracji oraz odpowiadał na ich pytania. Nade wszystko zaś zachęcał nowe pokolenia Hiszpanów, by swe pytania i rozterki powierzali samemu Bogu. Bądźcie pewni, że On dobrze zna wasz głos i wam odpowie – zapewniał Ojciec Święty. Na spotkanie z Papieżem przybyło 600 tys. osób.

Młodzi pytali Papieża o ulubionych świętych. Obok Augustyna Leon XIV wymienił Jana Chryzostoma, Tomasza z Villanuevy oraz Turybiusza z Mogrovejo. Przypomniał, że ze względu na swą elokwencję św. Jan został nazwany Złotoustym. Swym talentem służył jako kapłan i biskup. Papież poprosił przy tej okazji młodych, by nie obawiali się rozważyć, czy nie zostali powołani kapłaństwa, życia zakonnego czy innych posług w Kościele. Leon XIV przyznał, że szczególne wrażenie wywarły na nim katechezy Jana Chryzostoma, a także odwaga, z jaką występował przed cesarzem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję