Reklama
W Świątkowej Wielkiej odbył się turnus drugiego stopnia. Jest to turnus dla tych, którzy już są związani z Katolickim Stowarzyszeniem Młodzieży. W tym roku uczestniczyły w nim 43 osoby. Nad tymi „owieczkami” opiekę duchową sprawowali ks. Piotr Przypek i ks. Andrzej Szpaczyński.
Tematyka tego turnusu dotyczyła apostolstwa. Każdego dnia poznawaliśmy kolejne sylwetki apostołów, towarzyszyli nam: Mateusz, Filip, Paweł, Jakub, Tomasz, Maciej i Piotr. Zastanawialiśmy się nad tym, jak być apostołem w dzisiejszych czasach i czy w ogóle współczesny świat potrzebuje takich ludzi, jak sobie radzić z grzechem, jak się nawracać, jak pokonywać to, co nas zniewala, jak się modlić. Szukaliśmy odpowiedzi na trudne pytania - jak wierzyć, żeby uwierzyć, jak rozpoznawać wolę Bożą, na czym budować fundament naszego życia. Punktem kulminacyjnym każdego dnia była oczywiście Msza św. Mimo że pogoda nie dopisała, deszcz i błoto nie zepsuły zabawy i radości z bycia razem. Były dodatkowe atrakcje, np. podczas turnusu odwiedzili nas młodzi z równoległego turnusu w Desznicy. Mogliśmy uczestniczyć w koncercie kleryckiego zespołu muzycznego - Grupa z Quilismą itd.
Dla urozmaicenia życia wspólnotowego wymyślono kodowanie turnusu. Każdy z uczestników miał przypisane osobiste numery identyfikacyjne, dodatkowo plan każdego dnia również był zaszyfrowany. Stanowiło to powód do dobrej zabawy, ćwiczyło umysł, uczyło szukania znaków. W życiu codziennym nie zawsze mamy wszystko podane gotowe, często trzeba się domyślać, o co naprawdę chodzi, poza tym Pan Bóg też nie zawsze mówi do nas wprost, lubi posługiwać się symbolami, także nasze kody były taką lekcją kodowania i odkodowywania.
Dlaczego warto - mówią uczestnicy turnusu
„Dlaczego pojechałam na turnus II stopnia? Początkowo dlatego, że wydawało się to normalną koleją rzeczy po roku szkoleń. Z każdym upływającym dniem zdawałam sobie jednak sprawę, że turnus ten pomógł mi wejrzeć w głąb siebie i wiele spraw wyprostować. Byłam zawiedziona, że mamy tak mało wolnego czasu, teraz widzę, że był to bardzo umiejętny zabieg, który pokazał nam tę dorosłą stronę życia, która niekoniecznie opiera się na zabawie. Najpiękniejszym momentem było dla mnie piątkowe silencium, właśnie w ciszy usłyszałam to, czego w zgiełku usłyszeć nie można”.
ZUZA
Pomóż w rozwoju naszego portalu
„Przyjechałam tutaj za namową moich przyjaciół i rodziny. Jestem tu pierwszy raz. Poznałam wielu ciekawych ludzi, którzy pokazali mi, jak można żyć zgodnie z Bogiem i jak znaleźć czas w każdym dniu mojego życia. Ponadto można się tu naprawdę dobrze bawić, łącząc zabawę z nauką. Nie zapomina się tu o wartościach ważnych dla każdego Polaka, takich jak godło czy hymn.
Polecam każdemu, kto zechce się odrodzić duchowo i nie zapomnieć o Bogu wizytę właśnie w tym miejscu”.
OLA
„Jestem tu po raz kolejny. Pytasz po co? To miejsce jest jak tlen - ja bez niego nie mogę już żyć. Wspólne posiłki, modlitwa, śpiewanie - bardzo mi się to podoba, a najbardziej chyba obecni tutaj ludzie, którzy są pełni tolerancji dla siebie i nastawieni na poznawanie nowych osób.
Czy przyjadę tu jeszcze raz? Na pewno! Poznałam fantastycznych ludzi, z którymi świetnie się dogaduję i już teraz wiem, że po powrocie nie zerwiemy kontaktu. I też postaram się nie zerwać kontaktu z Panem Bogiem”.
MACIEK