Reklama

Święta pani

O Wandzie Malczewskiej mówiono „święta pani”. Była skromna, szczera i bardzo pracowita. Wychowana przez rodziców w duchu religijnym, żyła głęboką wiarą. Była przywiązana do mieszkańców wsi, z którymi spędziła wiele lat. Nosiła w swoim sercu dobro, wiarę i miłość

Niedziela łódzka 5/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

Wanda Malczewska urodziła się w 1822 r. w Radomiu. Budziła powszechny szacunek u współczesnych. Obdarzona przez Boga charyzmatem nauczycielki, niestrudzenie przekazywała dzieciom, młodzieży i dorosłym wiedzę o Bogu i Polsce. Utwierdzała w miłości do Kościoła i Ojczyzny. Umiała zainteresować historią i kulturą narodową. Uczyła modlitwy i sztuki czytania. Opatrywała rannych powstańców i ciężko chorych rolników. Wspierała biednych, godziła zwaśnionych i podnosiła na duchu ludzi skrzywdzonych. Sprowadzała książki i inne pomoce niezbędne w szerzeniu oświaty. Jej głęboka pobożność i ofiarna służba na rzecz potrzebujących sprawiły, że już za życia nazywano ją „świątobliwą Wandą”. Ojciec Święty Jan Paweł II podczas wizyty apostolskiej w Łodzi w 1987 r. nazwał ją „wspaniałą przewodniczką w dziele ewangelizacji.”
W XIX-wiecznej Polsce, w szeregach zaangażowanego laikatu Wanda Malczewska była niedościgła w podejmowaniu nowych inicjatyw ewangelizacyjnych i niezwykle skuteczna. Wanda otrzymała od Boga dar widzenia przyszłych wydarzeń, odnoszących się głównie do Ojczyzny i do dalszych losów Kościoła w Polsce. Malczewska ostatnie lata życia spędziła na plebanii w Parznie koło Bełchatowa, gdzie zmarła w opinii świętości 25 września 1896 r. Pochowana została w krypcie kościoła parafialnego. Miejsce to nawiedzają liczni pielgrzymi wierząc, że „święta pani” oręduje za nimi w niebie.
Pierwsze próby rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego Wandy Malczewskiej datują się od 1924 r. Podjął je na wniosek ks. prał. Grzegorza Augustynika - naocznego świadka życia Wandy - bp Stanisław Zdzitowiecki, a następnie bp Wincenty Tymieniecki. Po zakończeniu II wojny światowej ordynariusz łódzki bp Michał Klepacz zajął się sprawą beatyfikacji Wandy Malczewskiej. Proces na stopniu diecezjalnym zakończono w 1957 r. Od wielu lat metropolita łódzki abp Władysław Ziółek czyni starania, by zakończony został proces beatyfikacyjny sługi Bożej Wandy Malczewskiej. W roku 2006 Stolica Apostolska ogłosiła „Dekret o heroiczności cnót Wandy Malczewskiej”. Czciciele Wandy Malczewskiej mają głębokie przekonanie, że już wkrótce Sługa Boża zostanie ogłoszona błogosławioną.
To, że Wanda Malczewska żyła i zmarła w Parznie, jest dla mieszkańców Bełchatowa i okolic wielkim wyróżnieniem i darem danym nam od Boga, gdyż mieszkamy na ziemi, którą uświęciła za życia nasza Patronka z nieba. Dlatego też winniśmy okazywać słudze Bożej Wandzie Malczewskiej naszą wdzięczną pamięć słowem, a nawet i czynem: głosząc to, co Boże, wartościowe i szlachetne, a więc święte.
Dziś w zlaicyzowanej Polsce jest pilna potrzeba, aby stawiać za wzór szczególnie młodemu pokoleniu ludzi bez skazy, skromnych, uczciwych, oddanych całkowicie dzieciom i młodzieży. Taką właśnie postacią była Wanda Malczewska. Wielkość sługi Bożej polega bowiem na świętości jej życia.
Jan Paweł II powiedział znamienne słowa o słudze Bożej Wandzie Malczewskiej: „Arcypolka Wanda Malczewska grała jak wirtuoz na najpiękniejszych strunach naszej duszy narodowej. Ojczyzną Jej była Polska zawsze wierna Bogu”.
Zapraszam Czytelników Tygodnika Katolickiego „Niedziela” na stronę internetową poświęconą słudze Bożej Wandzie Malczewskiej:
www.wandamalczewska.republika.pl

Słowa Jezusa do Wandy Malczewskiej

Wanda Malczewska była mistyczką. Swoje liczne objawienia własnoręcznie spisywała. Oto fragmenty jej zapisków:

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Polska się ostanie, o ile sobie nie da wiary odebrać i będzie zawsze przedmurzem Kościoła.
(Żytno, 1871 r.)

Zbliżają się czasy przewrotne. Ojczyzna wasza będzie wolna od ucisku wrogów zewnętrznych, ale ją opanują wrogowie wewnętrzni. Przede wszystkim starać się będą wziąć w swoje ręce młodzież szkolną. Dowodzić będą, że religia w szkołach niepotrzebna, że można zastąpić ją innymi naukami. Spowiedź i inne praktyki religijne, kontrola Kościoła nad szkołami zbyteczna, bo ścieśnia samodzielność myślenia ucznia. Krzyż i obrazy religijne z sal szkolnych będą chcieli usunąć… Przez młodzież pozbawioną wiary zechcą w całym narodzie wprowadzić niedowiarstwo. Jeżeli naród uwierzy temu i pozbędzie się wiary, straci przywróconą Ojczyznę. Niechże ojcowie i matki zwracają uwagę na szkoły. Niech protestują przeciwko usuwaniu wizerunków religijnych ze szkół i przeciwko nauczycielom dążącym do zaprowadzenia szkoły bezwyznaniowej. Nauka bez wiary nie zrobi świętych ani bohaterów narodowych. Zrodzi szkodników. Módl się o dobrą chrześcijańską szkołę.
(Żytno, 1874 r.)

Pomagaj księdzu proboszczowi w pracy parafialnej. Miłość moją rozpalaj w młodzieży, którą zepsuty świat, szatan i własne namiętności ciągną za sobą, odrywają od Kościoła i na zgubę wieczną prowadzą. Gdy młodzież się zepsuje, Ojczyzna straci odważnych żołnierzy, a Kościół kandydatów do stanu duchownego. Nastąpi zdziczenie społeczeństwa ludzkiego. A więc powiedz proboszczowi, aby otoczył młodzież opieką. Młodzież utrzymacie w porządku, tylko zasiejcie w ich sercach miłość Moją i Matki Mojej. A posiadając Miłość Moją, każdemu kusicielowi powiedzą: „Idź precz, bo dla miłości Jezusa i Matki Jego grzeszyć nie mogę!
(Żytno, 1876 r.)

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny”

2026-08-16 09:14

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Agata Kowalska

Za tym tekstem stoją korynckie frakcje skupione wokół imion nauczycieli (1,12) - dlatego Paweł odcina się od stylu, który mógłby budować jego stronnictwo: został posłany głosić Ewangelię „nie w mądrości słowa, by nie zniweczyć Chrystusowego krzyża”. Czasownik kenoō znaczy „opróżnić”: krzyż ubrany w błyskotliwą retorykę zostałby ogołocony z własnej mocy, bo słuchacz oklaskiwałby mówcę zamiast poddać się słowu.
CZYTAJ DALEJ

Pan nadejdzie „w dniu, kiedy się nie spodziewacie”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Adres listu wymienia obok Pawła Sostenesa - być może owego przełożonego synagogi, którego pobito przed trybunałem Galliona w Koryncie (Dz 18,17); jeśli to on, dawny reprezentant oskarżycieli pisze teraz jako „brat” i współnadawca. Sam Korynt tłumaczy wiele z dalszych rozdziałów: zburzony przez Rzymian, odbudowany jako kolonia z woli Cezara w 44 roku przed Chr., stał się stolicą prowincji Achai i miastem dwóch portów - Lechajon od zachodu i Kenchry od wschodu - węzłem handlu, migracji, kultów i ambicji ludzi, którzy dorobili się szybko i chcieli znaczyć. Do wspólnoty z takiego miasta Paweł pisze: „Kościołowi Bożemu, który jest w Koryncie, uświęconym w Chrystusie Jezusie, powołanym świętym” - świętość jest tu najpierw darem powołania, a dopiero potem zadaniem. Adres rozszerza się na „wszystkich, którzy na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego, Jezusa Chrystusa”: formuła „wzywać imienia Pana”, którą Joel odnosił do JHWH (Jl 3,5), zostaje przeniesiona na Jezusa - to jeden z najstarszych śladów kultu Chrystusa jako Pana i zarazem definicja chrześcijan w ogóle. Dziękczynienie jest kurtuazyjne i zarazem przenikliwe: Paweł dziękuje za ubogacenie „we wszelkie słowo i wszelkie poznanie” - logos i gnōsis to dokładnie te dary, które w Koryncie wybujały w powód podziałów i pychy; Apostoł najpierw za nie błogosławi, zanim zacznie je porządkować. Wspólnota „oczekuje objawienia się Pana” - życie chrześcijańskie ma horyzont adwentowy. A wszystko spina zdanie-kotwica: „wierny jest Bóg, który powołał was do współuczestnictwa (koinōnia) z Synem swoim”. Nadzieja Kościoła nie opiera się na jakości jego członków, lecz na wierności Tego, który powołał.
CZYTAJ DALEJ

Pożar na terenie parafii w Lublinie. Ogień miał kilka metrów wysokości

2026-08-28 07:08

[ TEMATY ]

pożar

Lublin

straż pożarna

ogień

OSP

na terenie parafii

kilka metrów

wysokości

parafia pw. Miłosierdzia Bożego

Adobe Stock

Strażacy walczący z pożarem. Zdjęcie poglądowe

Strażacy walczący z pożarem. Zdjęcie poglądowe

W czwartek późnym wieczorem wybuchł pożar na terenie parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Lublinie. Świadkowie widząc kilkumetrowe płomienie zaalarmowali służby sądząc, że pali się kościół - podaje portal lublin112.pl.

W czwartek 27 sierpnia wieczorem, około godz. 21. kierowcy, którzy przemieszczali się w okolicach parafii dostrzegli ogromne płomienie. Na miejscu niezwłocznie pojawili się strażacy i policjanci:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję