Reklama
Ratusz przedstawił raport dotyczący mieszkań komunalnych. Jest on efektem wprowadzenia pół roku temu nowej polityki czynszowej. Mieszkańcy określają to zwykłą podwyżką. Zgodnie z nową polityką czynszową, miasto zostało podzielone na trzy strefy. W centralnej, do której zalicza się Żoliborz, część Śródmieścia i Saska Kępa, czynsz wynosi 6,6 zł za mkw. W strefie miejskiej stawka to 6 zł, a w strefie peryferyjnej, w której w całości leżą Ursus, Wawer i Włochy, mieszkańcy zapłacą za mkw. 5,4 zł.
- To podwyżki o 300 proc. - denerwują się przedstawiciele stowarzyszeń lokatorskich i przypominają, że dotychczasowy czynsz wynosił przeciętnie 2,5 zł. Ale ratusz przypomina, że to tylko stawki podstawowe. Bo od nich są obniżki np. za brak kanalizacji czy ciepłej wody w mieszkaniu. Mogą sięgać nawet 50 proc. Z danych Biura Polityki Lokalowej wynika, że tylko 25 proc. lokatorów komunalnych płaci maksymalne stawki wyznaczone w strefach. W pozostałych lokalach, ze względu na zły stan techniczny, stosowane są obniżki. I tak przeciętne czynsze w dzielnicach kształtują się od 5 zł za mkw. na Żoliborzu do 3,16 zł za mkw. na Pradze Północ. Stosunkowo niski jest też czynsz w strefie cantralnej Śródmieścia - za mkw. lokator płaci 3,77 zł, czyli połowę planowanej stawki.
- Ponad 80 proc. mieszkań komunalnych jest w centralnych rejonach miasta - przypominają urzędnicy. - A to domy stare, często bez wygód. I tam czynsze są stosunkowo niskie, choć to budynki położone często w centralnej i miejskiej strefie.
Zrobić przegląd, poznać lokatora
- Wprowadzenie regulacji czynszowej nie tylko zwiększyło wpływy do budżetu miasta, jak szacujemy rocznie ok. 60 mln zł, ale przede wszystkim pokazało, jakim zasobem dysponujemy i kto w nim mieszka - wyjaśnia wiceprezydent Warszawy Andrzej Jakubiak.
W ramach poznawania lokatorów mieszkań komunalnych miasto zorganizowało akcję „Poznaj swojego najemcę”. Administratorzy przejrzeli 70 tys. lokali. W 600 przypadkach stwierdzili, że mieszkanie jest nielegalnie podnajmowane, w 800 mieszkaniach lokatorzy przebywali „na dziko”, a w ponad 450 okazało się, że osoba, która dostała od miasta lokal komunalny, dawno już w nim nie mieszka.
- Już wypowiedzieliśmy 430 umów, odzyskaliśmy 200 mieszkań, ponad 350 spraw trafiło do sądu - mówi zastępca Biura Polityki Lokalowej Katarzyna Łęgiewicz.
Urzędnicy dodają też, że lokatorzy mieszkań komunalnych wcale nie są tacy biedni. - W nowej polityce czynszowej zagwarantowaliśmy dopłaty do czynszu dla osób o niskich dochodach - wyjaśnia urzędnik z Biura Polityki Lokalowej. - Taki lokator może zapłacić nawet 60 proc. niższy czynsz niż stawka bazowa, jeśli jego dochód na osobę w rodzinie nie przekracza 506 zł.
Okazało się jednak, że np. w strefie centralnej, w mieszkaniach z pełnym wyposażeniem i najwyższą stawką czynszu, o ulgę wystąpiło tylko 10 proc. lokatorów. A w skali miasta z takich upustów skorzystało na razie tylko nieco ponad 8 tys. osób.
- Ale to nie świadczy o zamożności mieszkańców kwaterunkowych domów - twierdzą urzędnicy w dzielnicowych Zarządach Domów Komunalnych. - Informacja o ulgach nie jest wystarczająca. A dodatkowo starsze osoby z takich ulg po prostu nie korzystają.
Przedstawiciele stowarzyszeń lokatorskich są oburzeni oceną miejskich urzędników. - Lokatorzy nie są zamożni, ale biedni i często już zadłużeni. A tacy o ulgi i dopłaty ubiegać się nie mogą - mówi Marek Jusiński z Komitetu Obrony Lokatorów.
My, od kamienicznika
Raport przedstawiony przez miasto wskazywał także na rozwiązania dla lokatorów budynków, które zostały odzyskane przez byłych właścicieli. - Czynsze, które proponuje kamienicznik, często są zupełnie nie do przyjęcia, np. ponad 30 zł za mkw. Miasto powinno nam dać nowe lokale. Przecież to z urzędu dostaliśmy te mieszkania - burzą się lokatorzy prywatnych już kamienic.
Ratusz twierdzi, że prawo nie pozwala na przekazywanie takim osobom nowych mieszkań. Ale ma inne propozycje. - Lokatorzy, których nie stać na płacenie komercyjnego czynszu kamienicznikowi, mogą ustawić się w kolejce po mieszkanie komunalne (jeśli spełniają warunki metrażowe i dochodowe) - zachęcają urzędnicy. I dodają, że dla takich osób zlikwidowane będzie kryterium metrażowe (w standardowej sytuacji nie może przekraczać 6 mkw. na osobę) i złagodzone zostanie kryterium dochodowe - o 30 proc., a dla emerytów nawet o 60 proc.
- A w wyjątkowo trudnych sytuacjach będziemy przyznawać mieszkania w pierwszej kolejności - zapowiada wiceprezydent Jakubiak.
Regulacja czynszów to jedna z poważniejszych operacji miejskich w tej kadencji samorządu. Opłaty za mieszkania komunalne nie były podnoszone od 10 lat. Argumenty nie przekonują jednak lokatorów. Zapowiadają protesty i aktywne uczestnictwo w zbliżającej się kampanii do wyborów samorządowych.
Autorka jest dziennikarką „Rzeczpospolitej” i „Życia Warszawy”
Pomóż w rozwoju naszego portalu