Katarzyna Dobrowolska: - Jak młodzi przygotowywali się do spotkania w Wiślicy?
Ks. Sławomir Sarek: - Ważne jest, aby to spotkanie, które jest radosnym świętowaniem, młodzież przeżywała w sposób świadomy, dlatego od początku staramy się, aby przygotowaniom towarzyszyła formacja młodych w parafiach, w dekanatach i podczas katechezy. Grupy pracowały w oparciu o specjalnie opracowane pomoce. W związku z przygotowaniami do Światowych Dni Młodzieży w Madrycie w sierpniu 2011 r., staraliśmy się także informować o Światowych Dniach Młodzieży, dlatego hasło: „Stąd do Madrytu”. To okazja do promocji idei ŚDM.
- Wiślica to modlitwa, wspólnota, refleksja nad własnym życiem, ale formuła spotkania wciąż ewoluuje, także dzięki temu, że organizatorzy wsłuchują się w głosy młodych. Co nowego w tym roku?
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
- Obok stałych elementów: Mszy św., katechez, dynamik, śpiewu planujemy ustawienie namiotu z Najświętszym Sakramentem na Błoniach, by każdy chętny mógł adorować Pana Jezusa. W pobliżu będą posługiwali kapłani w sakramencie pokuty. Do dyspozycji potrzebujących będą grupy posługujące modlitwą wstawienniczą. W punkcie konsultacyjnym młodzi borykający się z problemem alkoholu w rodzinie i potrzebujący wsparcia będą mogli porozmawiać z terapeutą. Mamy sygnały, że wiele osób z mniejszych miejscowości nie ma dostępu do takiej pomocy.
- Na Błoniach obserwujemy entuzjazm młodych, radość, spontaniczność. A czy można mówić o trwałych owocach Wiślicy po ośmiu latach doświadczeń?
- Jak najbardziej. Jest grupa fanów Wiślicy, która jest obecna od początku spotkań. Wiślica w pewien sposób oddziałuje na młodych, na ich świadomość chrześcijańską. Ewoluuje ich myślenie o własnym chrzcie. Młody człowiek poprzez doświadczenie wspólnej modlitwy, odnowienie przyrzeczeń chrztu uświadamia sobie, że jest kimś ważnym w Kościele. Wiślica owocuje także w konkrety. Sporo młodych z różnych dekanatów angażuje się w wolontariat. Uczestniczą w przygotowaniach, pełnią służbę porządkową, śpiewają w scholi, pomagają na różne sposoby podczas spotkania, uczestniczą w życiu swoich parafii.
- Jakiej nadziei chce uczyć Kościół młodych?
- Oczywiście można mieć nadzieję, że jakoś się ułoży, że będę miał bezpieczeństwo socjalne, że znajdę partnera życiowego itp. „List do Młodych” Jana Pawła II, jak i encyklika Benedykta XVI „Spe salvi” wskazują szersze perspektywy nadziei niż ta ziemska. Kościół chce pokazać młodym, że trzeba mieć nadzieję na inne rzeczy. Chrześcijanin to ten, który pokłada nadzieję nie tylko w tym świecie, ale przede wszystkim w Bogu. To jest trudne zadanie. To znaczy również, że Ktoś w nich pokłada nadzieję i czeka, że w nich zaowocuje dobro, charyzmaty, talenty, które posiadają.
Nadzieja jest w nas, jeśli zanurzymy się w miłosierdziu Bożym. Jan Paweł II mówił, że miłosierdzie Boże jest tą iskrą, która zapali cały świat. Ufamy, że to spotkanie też będzie taką iskrą, która zapali świat młodych w wymiarze naszej diecezji. Symbolem tej nadziei będzie kolor zielony - w jaki będą ubrani młodzi w Wiślicy. Zapraszamy wszystkich młodych do spotkania w Wiślicy 12 czerwca.