Por. Hieronim Czajkowski, kpt. Kazimierz Kalicki i por. Piotr Kuczyński zamordowani w 1940 r. w Katyniu, zostali uhonorowani dębami pamięci, zasadzonymi 22 kwietnia br. przed budynkiem Zespołu Szkół nr 5 im. Jana Pawła II w Lublinie. W uroczystości, wpisanej w obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, uczestniczyły rodziny zamordowanych oficerów, przedstawiciele władz różnych szczebli i Stowarzyszenia Rodzina Katyńska oraz społeczność szkolna.
Pochylić się, uczcić, przekazać
Reklama
„Człowiek nie może pozwolić, żeby prawda została wydarta pod pozorem niczym nieograniczonej wolności, nie można zagubić w sobie krzyku sumienia jako głosu Prawdy, która go przerasta, ale która jednocześnie czyni go człowiekiem i stanowi o jego człowieczeństwie” - brzmi motto realizowanego przez placówkę programu „Katyń... Ocalić od zapomnienia”. W odpowiedzi na nie, społeczność Zespołu Szkół nr 5, zasadziła dęby - drzewa symbolizujące wieczność - „na cześć tych, którzy zostali zamordowani w Katyniu i z których ofiary życia zrodziła się wolna i niepodległa Polska”. Jak podkreślał Marian Klimczak, dyrektor placówki, społeczność szkolna przystąpiła do programu, by „pochylić się z szacunkiem nad grobami, uczcić bohaterów i przekazać pamięć o nich następnym pokoleniom”. Zanim więc w montażu słowno-muzycznym uczniowie przypomnieli sylwetki trzech oficerów, którym poświęcono dęby pamięci, polecano Bogu wszystkich męczenników Golgoty Wschodu podczas Mszy św. odprawionej w auli szkoły. Modlitwą objęto także ofiary katastrofy lotniczej z 10 kwietnia br. pod Smoleńskiem, „tych, pielgrzymów - męczenników, którzy udali się z pielgrzymką do Katynia, by w imieniu narodu złożyć hołd i wyrazić pamięć o męczeństwie polskich bohaterów oraz przypomnieć światu o prawdzie polskiej martyrologii, a sami złożyli życie na ołtarzu Ojczyzny”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Kształtować synowską cześć
„Podstawową wspólnotą ojczystą jest rodzina, bo w niej się rodzimy i wychowujemy. Ale rodzina nie jest samowystarczalna. Do jej rozwoju konieczna jest ojczyzna. Miłość do rodziny wyrasta z natury ludzkiej, zaś miłość do ojczyzny jest poszerzoną miłością rodzinną. Ojczyźnie ziemskiej przysługuje więc synowska cześć” - mówił podczas homilii ks. kan. Ryszard Jurak, asystent kościelny Archidiecezjalnej Rodziny Szkół im. Jana Pawła II. Zwracając uwagę, że współcześnie w niektórych środowiskach krajów europejskich patriotyzm bywa postrzegany jako zjawisko wstydliwe, podkreślił, że „patriotyzm nie jest przejawem zacofania, czy przeszkodą w rozwijaniu nauki i techniki, ale mobilizuje twórców i wynalazców do pracy, bo ich sukcesy są sukcesami narodu, z którego się wywodzą”. Miłość Ojczyzny wymaga także, by pamiętać o wszystkich, którzy za Polskę oddali życie, dlatego inicjatywa podjęta przez Zespół Szkół nr 5 jest szczególnie cenna. „Dziś posadzone dęby będą przypominały o prawdziwej historii naszej ojczyzny. Dzięki nim, pokolenia uczniów, które tutaj będą zdobywały wiedzę, poznają prawdę o naszej przeszłości oraz o tych, którzy nauczyli się żyć, pracować i poświęcać dla Polski” - podkreślał ks. Jurak.
Walczyć o pamięć
Zamysłem społeczności szkolnej było przypomnienie sylwetek bohaterów, „aby pamięć o strasznej zbrodni sprzed 70. lat była żywa wśród młodego pokolenia”, dlatego w prezentacji multimedialnej tragiczna historia Polski została ukazana przez pryzmat losów konkretnych ludzi i ich rodzin. Prezentacja została wykonana przez uczniów z zachowanych do dziś w archiwach rodzinnych zdjęć, listów i dokumentów, a jej dopełnieniem były wystąpienia przybyłych na uroczystość przedstawicieli rodzin zamordowanych oficerów. „Tak naprawdę to ostatni moment na tego typu akcje - mówił o programie sadzenia dębów katyńskich wnuk por. P. Kuczyńskiego. - Mój dziadek należał do ostatniego pokolenia, które żyło pod zaborami i wiedziało, że za ojczyznę trzeba walczyć. Tak wy, jesteście pierwszym pokoleniem urodzonym w wolnej Polsce, gdzie o nic nie musicie walczyć i często traci się poczucie tego, czym jest patriotyzm. Dlatego warto walczyć o pamięć o tych, którzy walczyli za nas i dla nas” - podkreślał.