Reklama

Spadkobiercy przeszłości

Niedziela częstochowska 15/2010

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pielęgnowanie tradycji patriotycznych

To pierwsze pokolenie urodzone w nowej rzeczywistości, w ich podręcznikach do historii po raz pierwszy pojawiły się fakty, które przez wiele lat usiłowano wymazać z pamięci. Czy słusznie starsze pokolenia uważają, że dziś młodzież ignoruje przeszłość, że odcina się od korzeni? Na podobne pytania odpowiadają sami zainteresowani, nie tylko teoretycznie, lecz także konkretnymi działaniami. Przykładem może być ogólnopolska akcja „Katyń… ocalić od zapomnienia”, w którą za pośrednictwem nauczycieli włączyli się uczniowie szkół ponadgimnazjalnych. Organizacji lokalnego, częstochowskiego wymiaru inicjatywy podjął się Zespół Szkół Samochodowo-Budowlanych w Częstochowie, z siedzibą przy ul. Św. Augustyna 3/7 (szerzej pisaliśmy o tym w „Niedzieli Częstochowskiej” nr 13 z dnia 28 lutego br.). Dla młodych ludzi była to niecodzienna okazja do osobistego niemal dotknięcia historii - i to tej, której wiele kart do dziś nie zamknięto. One są przedmiotem burzliwych dyskusji, sporów i rozważań na płaszczyźnie międzynarodowej. Ogromne znaczenie ma więc pomysł angażowania także w trudne tematy historyczne potencjalnych spadkobierców przeszłości.

Szukanie świadków

Reklama

Zaczynali od listy katyńskiej. Docierali do faktów dotyczących wybranej przez siebie osoby. Korzystali m.in. z pomocy członków Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Częstochowie, Stowarzyszenia Rodzina Policyjna w Częstochowie, a także Oddziału Katowickiego Instytutu Pamięci Narodowej z siedzibą w Częstochowie przy ul. Łódzkiej 8/12. Ich zadanie polegało na zebraniu informacji i stworzeniu materiału na temat wybranej osoby - ofiary zbrodni katyńskiej - związanej z terenem Częstochowy i okolic. Projekty wzięły udział w ogłoszonym wcześniej konkursie, a zdobyte dane zamordowanych zamieszczono na tabliczkach upamiętniających Bohaterów przy dębach pamięci. Lekcja nie była łatwa. A to za sprawą 70 lat dzielących od wydarzeń w Katyniu, a co za tym idzie - trudności w odnajdywaniu rodzin ofiar, szczególnie zaś z uwagi na silne oddziaływanie na świadomość poznawanych i zgłębianych faktów. Niełatwo bowiem współczesnemu człowiekowi pogodzić się z możliwością podejmowania tak haniebnych decyzji przez władze jakichkolwiek krajów. Niełatwo zrozumieć, jak takie fakty można było ukrywać i próbować zatrzeć przed narodem, zwłaszcza patrząc na rzeczywistość oczami dzisiejszego młodego pokolenia, przyzwyczajonego do natychmiastowego przepływu wszelkich informacji. Efekt wysiłków jest niebagatelny. Szczególnie ten niewymierny, który, miejmy nadzieję, zaowocuje w przyszłości dzisiejszych poszukiwaczy prawdy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Hołd Bohaterom

Nie da się oszukać historii, przede wszystkim dzięki tym, którzy byli jej świadkami. Nie da się także oszukać ludzi, którzy, mimo upływu lat, chcą dociekać prawdy. Przy okazji takiej akcji nie sposób pominąć wkładu osób motywujących i wspierających młodzież. Częstochowscy uczniowie korzystali z ich wiedzy, zainteresowań, kontaktów i możliwości. Dyrektor Zespołu Szkół Samochodowo-Budowlanych w Częstochowie Piotr Galewicz, wicedyrektor Ewa Mesjasz, nauczyciele - m.in. Agnieszka Burzyńska odpowiedzialna za realizację projektu, Rafał Piotrowski, z którym młodzież uczestniczyła w wyprawie do Katynia - oni wspierali przedsięwzięcie, kierowali działaniami, podsuwali rozwiązania. Dostęp do wielu materiałów był możliwy dzięki pomocy instytucji, a także osób bezpośrednio związanych z ofiarami zbrodni, jak np. Anny Bieleckiej - prezes Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Częstochowie, wnuczki ppor. Mikołaja Rudenko, zamordowanego w Katyniu, a także Jadwigi Zych - prezes Stowarzyszenia Rodzina Policyjna 1939 r. w Częstochowie, córki Władysława Szkopa, przedwojennego policjanta, zamordowanego w Miednoje.

Mikołaj Rudenko

Urodził się 18 października 1893 r. w Winnicy na Ukrainie jako syn Antoniego i Eufrozyny z domu Zawadzkiej. W 1919 r. wziął ślub z Marią Zdzitowiecką, a w 1932 r. urodził się ich syn Jerzy Kazimierz. Mikołaj Rudenko ukończył rosyjską szkołę oficerską we Władywostoku. Od 1919 r. pracował w Straży Granicznej (SG). W 1920 r. brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej, uczestniczył w obronie Lwowa jako dowódca kompanii piechoty w stopniu podporucznika. Podczas wyprawy na Kijów został ranny. Był członkiem POW. Po wojnie 1920 r. był aspirantem SG i komendantem KOP w Piłce w powiecie Czarnkowskim, później w Działdowie. Przed wybuchem II wojny światowej mieszkał w majątku Zaniewiszcze na białoruskich kresach RP. Jesienią 1939 r. został aresztowany przez NKWD w okolicach Kowla i umieszczony w obozie w Kozielsku, skąd docierały listy do bliskich. Zginął w Katyniu.
„Swojego dziadka Mikołaja Rudenko nie znałam osobiście - mówi Anna Bielecka, wnuczka Mikołaja Rudenko. - Zginął w Katyniu na wiele lat przed moim urodzeniem. Jest mi jednak bardzo bliski dzięki wspomnieniom babci Marii - Jego żony, i mojego ojca Jerzego - ich syna. W ich wspomnieniach jawi się jako człowiek kochający, troszczący się o rodzinę, sumiennie i odpowiedzialnie wykonujący swoje obowiązki służbowe, a także wrażliwy na potrzeby innych…”.

Władysław Szkop

„Urodził się w Sosnowcu. W Częstochowie służył w I i II Komisariacie Policji. Pamiętam Go tylko z opowiadań Mamy - mówi Jadwiga Zych, córka Władysława Szkopa - i to rzutowało na moje życie. W tamtych czasach nigdzie nie mogłam się do tego przyznać. Wszędzie w urzędach pisałam, że zginął na wojnie. Było to dla mnie niezwykle trudne i bolesne, nie móc mówić prawdy o Ojcu ani w szkole, ani w pracy. To okalecza na całe życie. Mama długie lata czekała na powrót Taty. Kiedy na światło dzienne wyszła prawda o Miednoje i dostałyśmy z Warszawy listę zamordowanych, na której zobaczyłam nazwisko Ojca, to był dla mnie szok. Jako dziecko bawiłam się z kuzynką. Razem z nią wołałam na jej ojca «Tato!». Kiedy zwrócono mi uwagę, że to nie mój ojciec, strasznie to przeżyłam i długo płakałam. Te traumatyczne przeżycia odcisnęły na mnie piętno, byłam wylękniona i nieśmiała. Z cmentarza w Miednoje zabrałam w woreczku trochę ziemi, która kryła prochy mojego Ojca, aby były w grobie z moją Mamą…”.

(W artykule wykorzystano materiały udostępnione uczniom ZSSB i redakcji TK „Niedziela” przez Annę Bielecką - prezes Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Częstochowie i Janinę Zych - prezes Stowarzyszenia Rodzina Policyjna 1939 r. w Częstochowie)

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Które przykazanie w Prawie jest największe?

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

adobe.stock.pl

Wizja doliny wysuszonych kości należy do czasu po roku 587, gdy Izrael utracił ziemię, świątynię, króla i - jak sam mówi - nadzieję. Bóg cytuje tę skargę dosłownie: „wyschły kości nasze, minęła nadzieja nasza, już po nas”. Prorok zostaje postawiony pośrodku doliny pełnej kości „bardzo wyschłych” - śmierć dawna i dopełniona hańbą braku pogrzebu, który w Izraelu oznaczał zerwanie więzi z ziemią ojców i pamięcią wspólnoty. Na pytanie: „synu człowieczy, czy kości te powrócą znowu do życia?” Ezechiel nie odpowiada ani „tak”, ani „nie”: „Panie Boże, Ty to wiesz” - pokora, która oddaje sprawę Temu, kto jedyny zna drogę ze śmierci do życia. Ożywienie dokonuje się dwustopniowo, według wzorca stworzenia człowieka z Rdz 2,7: najpierw prorokowanie do kości - zbliżają się z trzaskiem, pokrywają ścięgnami, ciałem i skórą, „ale ducha w nich nie było”; potem prorokowanie do ducha. Cała scena gra wieloznacznością hebrajskiego rûaḥ, które w tych czternastu wersetach oznacza kolejno wiatr, strony świata („od czterech wiatrów”), tchnienie i Ducha Bożego - jedno słowo spina meteorologię, anatomię i pneumatologię, bo życie na każdym poziomie jest darem tego samego Boga. Wyjaśnienie wskazuje pierwszy sens: kości to „cały dom Izraela”, otwarcie grobów to wyprowadzenie z wygnania. Lecz obrazy sięgnęły dalej, niż sięgała odbudowa polityczna - judaizm i chrześcijaństwo odczytały w nich zapowiedź zmartwychwstania umarłych; freski synagogi w Dura Europos z III wieku ilustrują tę wizję właśnie tak, a liturgia Kościoła czyta ją w wigilię Zesłania Ducha Świętego. Ireneusz sięgał po nią w obronie zmartwychwstania ciała: skoro Bóg na początku ulepił człowieka z prochu, może też ożywić wyschłe kości - ciało jest Jego dziełem, nie przeszkodą. Refren „i poznacie, że Ja jestem Pan” mówi o poznaniu przez doświadczenie: lud, który uważa się za martwy, pozna Boga po tym, że żyje.
CZYTAJ DALEJ

Krosno: Sprowadzenie ciał ofiar katastrofy polskiego autokaru na Węgrzech w przyszłym tygodniu

2026-08-21 09:56

[ TEMATY ]

wypadek

wypadek autokaru

Adobe Stock

Na przyszły tydzień planowane jest sprowadzenie ciał ofiar katastrofy polskiego autokaru na Węgrzech – poinformowała w piątek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krośnie dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk.

Krośnieńska prokuratura okręgowa we współpracy z administracją państwową zajmuje się procedurą sprowadzenia do kraju ciał.
CZYTAJ DALEJ

Prezydencki projekt „lex szarlatan” z propozycją do 15 lat więzienia w przypadku śmierci pacjenta

2026-08-21 20:26

[ TEMATY ]

Karol Nawrocki

"lex szarlatan"

Grzegorz Jakubowski KPRP

Do 15 lat więzienia za pseudomedyczne praktyki, które doprowadziły do śmierci pacjenta – to jedna z propozycji zawartych w prezydenckim projekcie tzw. lex szarlatan, który został opublikowany na stronie internetowej głowy państwa.

Prezydencki projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta określa wysokość kar za nakłanianie „do niepodjęcia albo zaprzestania postępowania leczniczego lub diagnostycznego zleconego przez uprawnioną osobę wykonującą zawód medyczny”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję