Reklama

Kościół

Przewodniczący KEP: Reguła św. Benedykta lekarstwem dla europejskiej kultury

Niech Reguła św. Benedykta stanie się lekarstwem dla zagrożonej europejskiej kultury. Niech ten wielki Święty pozostanie dla nas prawdziwym mistrzem, w którego szkole możemy się nauczyć prawdziwego humanizmu - mówił abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

[ TEMATY ]

abp Stanisław Gądecki

benedyktyn

benedyktyni

BP KEP

Abp Stansław Gądecki

Abp Stansław Gądecki

Msza św. w święto św. Benedykta, patrona Europy, rozpoczęła Jubileusz 950-lecia Opactwa Benedyktynów w Lubiniu.

„Gdy upadało rzymskie imperium, wspólnota Kościoła przetrwała i rozkwitła dzięki Regule świętego Benedykta, która uratowała łacińską kulturę w klasztornych enklawach, które swoją siecią oplotły Europę. Klasztory zastąpiły biblioteki, szkoły, wyręczając po części dawne rzymskie państwo w jego obowiązkach. Niech także w naszych czasach Reguła świętego Benedykta stanie się lekarstwem dla zagrożonej europejskiej kultury. Niech uczy nas życia w szlachetnym rytmie wyznaczonym przez naprzemienną modlitwę i pracę" - mówił przewodniczący KEP w Lubiniu.

Reklama

Abp Gądecki w swojej homilii odniósł się do trwałości lubińskiego opactwa benedyktynów, które przetrwało przez setki lat wiele wojen i katastrof. Nawiązując do tej historii, podjął refleksję nad tym, w jaki sposób możemy osiągnąć trwałość naszego życia i dzieł. Starając się odpowiedzieć na to pytanie - w świetle dzisiejszych czytań - zwrócił uwagę na cztery kwestie: mądrość Prawa Mojżesza, mądrość Chrystusa, mądrość św. Benedykta i mądrość lubińskich benedyktynów.

Nawiązując do Księgi Przysłów, mówił, że „człowiek „mądry” - wyposażony w wolną wolę - czyni to, co się Bogu podoba a unika tego, co się Bogu nie podoba”. (Prz 1,33; 2,11-12,20). Jako źródło odpowiedzi na pytanie: jak żyć mądrze i zapewnić trwałość naszym dziełom, abo Gądecki wskazywał też Ewangelię wg św. Mateusza. „Idzie o budowania na „skale”, jaką jest Chrystus. Tylko budowanie na Chrystusie i z Chrystusem daje pewność, że „dom”, jakim jest nasze życie, nie runie pod naporem przeciwności dziejowych” - mówił. Podkreślał, że „być mądrym, to zdawać sobie sprawę z tego, że trwałość domu zależy od jakości fundamentu”.

„Trzecia kwestia to mądrość św. Benedykta, który wzniósł swoje życie na skale Mądrości Chrystusa” - mówił dalej abp Gądecki. Przewodniczący Episkopatu nawiązał do historii życia św. Benedykta, który opuścił studia w Rzymie, aby przez trzy lata żyć w samotności jako eremita i dojrzewać duchowo. „Dzieło tego świętego, a w szczególności jego Reguła, zrodziły prawdziwy i ożywczy ferment duchowy, który sięgając poza granice jego ojczyzny i jego czasów odmienił oblicze Europy i - po zburzeniu jedności politycznej stworzonej przez cesarstwo rzymskie - doprowadził do powstania nowej jedności duchowej kontynentu" - mówił abp Gądecki. Podkreślił, że św. Benedykt, patron Europy, dzięki swej mądrości, „stworzył program, jakim Europa żyła ponad tysiąc lat, a którego brak zaczynamy dzisiaj bardzo dotkliwie odczuwać".

Reklama

„Niewątpliwie dla stworzenia nowej i trwałej jedności Europy potrzebne są dzisiaj narzędzia polityczne, ekonomiczne i prawne, ale potrzebna jest przede wszystkim odnowa duchowa i etyczna, sięgająca chrześcijańskich korzeni europejskiego kontynentu. W przeciwnym razie odbudowanie Europy będzie budowaniem „na piasku”. Bez życiodajnych soków mądrości Chrystusa człowiekowi wciąż grozi niebezpieczeństwo, że ulegnie starej pokusie zbawienia się własnymi siłami. Między innymi dlatego - zabiegając o prawdziwy postęp - potrzebujemy także dzisiaj szanować Regułę św. Benedykta, upatrując w niej światła na drogach naszego życia. Niech ten wielki Święty pozostanie dla nas prawdziwym mistrzem, w którego szkole możemy się nauczyć prawdziwego humanizmu" - powiedział abp Gądecki, nawiązując do słów Benedykta XVI z kwietnia 2008 roku.

Przewodniczący KEP przypomniał, że uczniowie św. Benedykta dotarli do Polski już w X wieku, wraz z czeską księżniczką Dobrawą - aby tworzyć podstawy państwa i Kościoła. Opactwo lubińskie zaczęło powstawać w XI wieku, jednak jego budowa nie została ukończona a opactwo spłonęło. Odnowił je Bolesław Krzywousty w pierwszej połowie XII wieku. Jak mówił Przewodniczący Episkopatu, wielokrotnie w historii opactwo było łupione i niszczone. Po II rozbiorze Polski w 1793 roku - gdy Lubiń znalazł się w granicach Prus - władze pruskie stopniowo ograniczały samodzielność klasztoru. Ostateczna kasata nastąpiła w roku 1836. Benedyktyni wrócili do Lubinia dopiero w 1923 roku. W czasie II wojny światowej w zabudowaniach klasztornych umieszczono obóz przejściowy dla księży zakonnych i diecezjalnych z Wielkopolski. Stu pięćdziesięciu z nich wywieziono do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie duża część z nich zginęła. Benedyktyni powrócili do Lubinia po wyzwoleniu 24 stycznia 1945 roku.

2020-07-11 12:38

Ocena: +1 -3

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z prawdą się nie dyskutuje

Niedziela Ogólnopolska 1/2020, str. 46-47

[ TEMATY ]

o. Leon Knabit

benedyktyn

Robert Krawczyk

Świat bez Boga to tylko część prawdy, a więc prawda niepełna, w efekcie nieprawda - mówi w rozmowie z Niedzielą o. Leon Knabit, benedyktyn, z Tyńca.

Maria Fortuna-Sudor: Ojcze Leonie – Plurimos annos! Spotykamy się z okazji 90. urodzin Ojca (26 grudnia 2019 r.). Proszę powiedzieć, co z perspektywy minionych lat uważa Ojciec za szczególnie ważne?

O. Leon Knabit OSB: Oczywiście, najpierw sam fakt zaistnienia. To, że Pan Bóg mnie stworzył i pozwolił mi się realizować w Kościele katolickim, jest dla mnie początkiem, źródłem wszystkich innych dóbr.

Te inne dobra to...

Pogodne usposobienie no i, oczywiście, realizacja chrześcijańskiego powołania w kapłaństwie Chrystusowym, do którego wybrał mnie Zbawiciel, choć w młodości nie byłem zbyt przykładny...

A co zmieniłby Ojciec w swym życiu, gdyby mógł je przeżyć ponownie?

Przede wszystkim unikałbym grzechów, których w swoim czasie było zbyt wiele, których się wstydzę, za które żałuję – i za mało wciąż pokutuję.

Pamięta Ojciec najtrudniejszą w życiu pokutę?

Nie pamiętam żadnej trudnej pokuty sakramentalnej. Dobrze natomiast pamiętam zakonną, gdy przełożony (w trosce o moje zdrowie zresztą!) nakazał mi, bym podczas zakonnego urlopu kładł się spać o oznaczonej, dość wczesnej godzinie.

Gdy czytałam życiorys Ojca, zauważyłam, że najpierw był Ojciec księdzem diecezjalnym. Skąd decyzja o zostaniu benedyktyńskim mnichem?

Pan Bóg pokazał mi inną drogę realizacji powołania, kiedy w 1951 r., jako kleryk, odwiedziłem Tyniec. Po 7 latach modlitwy i rozmów z kompetentnymi osobami uznałem, że moje miejsce jest u benedyktynów.

Jest Ojciec mnichem, rekolekcjonistą, autorem, redaktorem, blogerem... Czemu służy ta różnorodność wyzwań i zadań? Skąd bierze Ojciec na to wszystko czas?

Wspólnym mianownikiem jest posłuszeństwo mnicha. Nigdzie się nie pcham. Przełożony poleca albo zgadza się przyjąć zaproszenia do działania słowem i pismem w realu czy też medialnie. A co do czasu, zauważyłem, że najczęściej brakuje go tym, którzy go marnotrawią. Mam świadomość, że w moim życiu nigdy nie będzie tak, bym miał dokładnie wszystko zrobione. Wychodzę więc z założenia, że robię tyle, ile mogę, stosując kolejność: konieczne, pożyteczne, przyjemne.

Poznał Ojciec bardzo wiele osób. Proszę wymienić dwie i powiedzieć, jaką rolę odegrały one w życiu Ojca.

Najpierw Aleksandra Knabit, moja Mamusia. Pokazała mi moc kobiecości, gdy po utracie męża w czasie okupacji – nie miała stałej pracy, wynajmowała mieszkanie – wychowała i wykształciła troje dzieci. Zawsze była pełna optymizmu i macierzyńskiej miłości. Do dzisiaj patrzę na kobiety przez pryzmat jej osobowości. Druga osoba to św. Jan Paweł II. W zasięgu jego osobowości byłem od 1957 r. do jego odejścia. To było takie „powietrze” dla ducha – gdy człowiek je wdychał, stawał się lepszy i bardziej odpowiedzialny za swoje życie.

Jest Ojciec znany z poczucia humoru. Co pomaga człowiekowi osiągnąć radość?

Korzeniem radości jest bliski kontakt z Jezusem, o którym wiem, że mnie kocha. A jak się jest mnichem przez tyle lat, to ten kontakt z Panem Jezusem, lepszy bądź gorszy, jest. Proszę zobaczyć, że jak jesteśmy zakochani, jak kochamy innych, to stajemy się naprawdę radośni. A jeśli się sięgnie do źródeł miłości, do Boga, to się okazuje, że człowiek znajduje się w słońcu Bożej miłości. I z tej perspektywy zauważa się wszystkie najmniejsze powody do radości. Gdy mamy świadomość, że jesteśmy kochani, to wierzymy, iż trudności, smutki, które napotykamy w życiu, przeminą jak ból zęba, jak burza. A potem znów zaświeci słońce.

Zapewnia Ojciec, że radość nigdy nie przeminie...

Oczywiście, że nie przeminie, bo podstawą naszej radości jest tajemnica Zmartwychwstania. Trzeba pamiętać, że nie ma takiego zła, które by się nie skończyło. Najgorsze przeminie! Pan Bóg w miłości, w okazywanym nam miłosierdziu przemieni skutki zła w dobro. To św. Paweł w Liście do Filipian zachęca nas: „Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się!” (4, 4). Mocno w to wierzę. I nadal te słowa powtarzam. Nie stałem się ideałem. Staram się jednak dostrzegać i ukazywać światła wiary.

Czy uśmiech na twarzy i radość w sercu pomagają przejść przez życie? Czy można się tej postawy nauczyć?

Zapewne, chociaż sądzę, że w moim przypadku radosne, optymistyczne usposobienie odziedziczyłem po Mamusi, która była pogodna i otwarta na ludzi. Na podstawie tego, co przeżyłem, mogę powiedzieć, że z taką postawą i mnie się żyje lepiej, i tym, których spotykam na swej drodze. Myślę też, że radość zapewnia świadomość bycia na swoim miejscu. I jako tako jednak – czyste sumienie. Z kolei humor pozwala na pewien dystans w stosunku do siebie samego.

A do bliźniego?

Też, pod warunkiem, że ten nie jest złośliwy/zjadliwy (uśmiech).

Dla wielu ludzi jest Ojciec autorytetem, mędrcem. Proszę powiedzieć, o czym należy w życiu pamiętać, czego się trzymać?

Nie dlatego, że jestem duchownym, ale jako homo sapiens uważam, że rzeczywistość, w której żyjemy, należy brać całościowo, czyli – świat materii i świat ducha z Bogiem na czele. Świat bez Boga to tylko część prawdy, a więc prawda niepełna, w efekcie nieprawda. Można się sprzeciwiać temu stwierdzeniu na różne sposoby, ale z prawdą się nie dyskutuje. Prawdę się przyjmuje albo odrzuca. Wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom Niedzieli życzę, by bez zastrzeżeń, radośnie i z dumą przyjmowali Tego, który przychodzi – Jezusa Chrystusa –Drogę, Prawdę i Życie.

A czego Ojciec Leon życzy sobie na rozpoczynający się kolejny rok?

Wszystkiego tego, co jest potrzebne, byśmy się spotkali za rok o tej samej porze w Kościele katolickim, w stanie łaski oraz w wierze, nadziei i miłości. Oczywiście, w założeniu, że Pan Bóg przewidział nasze życie jeszcze do tego czasu.

O. Leon Knabit, benedyktyn
Ceniony duszpasterz, rekolekcjonista i spowiednik. Autor wielu książek i artykułów oraz cieszącego się dużym zainteresowaniem bloga www.ps-po.pl .
Przez lata współpracował z telewizją i radiem. W 2009 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w działalności duszpasterskiej oraz za krzewienie wiary i zasad moralnych wśród dzieci i młodzieży. Najmłodsi odznaczyli o. Leona w 2017 r. Orderem Uśmiechu.

CZYTAJ DALEJ

Bydgoszcz: wierni adorowali Najświętszy Sakrament w monstrancji z Medjugorie

2020-09-22 19:34

[ TEMATY ]

Medjugorie

Bydgoszcz

Niedziela

„Jestem ogromnie wdzięczny, że zostaliśmy wyróżnieni i zobowiązani do jeszcze gorliwszej modlitwy o pokój, która trwa na całym świecie” – powiedział proboszcz parafii św. Łukasza Ewangelisty i św. Rity w Bydgoszczy ks. Mirosław Pstrągowski.

Wspólnota stała się kilkudniowym miejscem szczególnej modlitwy, podczas której wierni adorowali Najświętszy Sakrament w monstrancji z Medjugorie.

„Królowa Pokoju” wróciła z Bośni i Hercegowiny i peregrynuje po Polsce. Monstrancja została ofiarowana jako wotum dziękczynne w imieniu pielgrzymów z całego świata, które wpisało się w inicjatywę stowarzyszenia „Comunità Regina della Pace”. Buduje ono na całym świecie dwanaście ołtarzy, gdzie odbywać się będzie wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu z modlitwą o pokój. Dotychczas udało się już stworzyć kilka takich miejsc, m.in. w sanktuarium w Kibeho w Rwandzie, gdzie ćwierć wieku temu doszło do ludobójstwa, oraz w słynnej Grocie Mlecznej w Betlejem. Kolejnym ma być ołtarz w Medjugorje, w który zostanie wkomponowana „Królowa Pokoju”.

Monstrancja powstała w gdańskiej pracowni Mariusza Drapikowskiego. Do jej wykonania użytych zostało dwanaście meteorytów. Ich nieziemskie pochodzenie symbolizuje wieniec z „gwiazd dwunastu”. Monstrancja ma swym wyglądem i konstrukcją nawiązywać do nadprzyrodzonego wizerunku Maryi, która w swym sercu nosi Chrystusa. Osobną symbolikę mają również barwy kamieni, których użyto w monstrancji. Jej wysokość wynosi 1,5 metra, a z tronem do przenoszenia i ustawiania – 185 centymetrów, zaś waga sięga około 50 kilogramów.

Międzynarodowe Centrum Modlitwy o Pokój w Medjugorie jest zlokalizowane w nękanym nieustannymi wojnami i konfliktami kraju położonym na Półwyspie Bałkańskim. To miejsce modlitwy i nawrócenia tysięcy osób. – Znajdujemy się w Diecezjalnym Ośrodkiem Kultu św. Rity, włoskiej augustianki, patronki spraw trudnych i niemożliwych, za której wstawiennictwem również prosimy o ustanie wojen, konfliktów oraz codzienny pokój międzyludzki w naszej ojczyźnie – powiedział proboszcz parafii św. Łukasza Ewangelisty i św. Rity w Bydgoszczy ks. Mirosław Pstrągowski.

Przez siedem dni kapłani, młodzież i wierni uczestniczyli w Mszach Świętych, adoracji, odmawianiu Koronki do Bożego Miłosierdzia oraz Apelach Jasnogórskich.

Szczególny dniem był natomiast 22 września. W Eucharystii wzięli udział czciciele św. Rity, członkowie jej bractwa, przedstawiciele Towarzystwa św. Wojciecha oraz członkowie Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie. Po Mszy św. odbył się koncert muzyki chrześcijańskiej z Bliskiego Wschodu w językach aramejskim i arabskim w wykonaniu Sylwii Hazboun – Polki, katoliczki, która wyszła za mąż za Józefa z Betlejem.

CZYTAJ DALEJ

Świętowanie urodzin św. Franciszka

2020-09-22 23:17

Archiwum organizatorów

Tak się bawiono przed rokiem

Tak się bawiono przed rokiem

Fundacja Brat Słońce zaprasza na dzień św. Franciszka. Cykliczne wydarzenie realizowane co roku na placu przed Bazyliką św. Franciszka ( przy ul. Franciszkańskiej 4 w Krakowie) tym razem odbędzie się w niedzielę, 4 października pod hasłem „Ekologia od Franciszka do Franciszka”.

Reprezentująca organizatorów Karolina Górska napisała: „Zapraszamy na coroczne wydarzenie plenerowe, świętowanie urodzin św. Franciszka z Asyżu. Każdego roku ma ono inną nazwę oraz temat. Najczęściej w ostatnich latach były to tematy poszczególnych misji franciszkańskich na świecie, w tym roku jest to ekologia, temat niezwykle potrzebny oraz „na czasie”. Chcemy wspólnie odpowiedzieć na apel Kościoła i promować chrześcijańskie zaangażowanie o świat jako nasz wspólny dom.”

Jak informują organizatorzy, franciszkańskie myślenie w ekologii i przesłanie encykliki papieża Franciszka Laudato si’ przedstawi wykład o. Stanisława Jaromi. Zainteresowani spotkają także działaczy innych organizacji, np. Polskiego Klubu Ekologicznego czy Światowego Ruchu Katolików na Rzecz Środowiska.

O godz. 11. W bazylice św. Franciszka rozpocznie się Msza św. inaugurująca z kazaniem o. Stanisława Jaromi, który będzie mówił o aktualności św. Franciszka w naszych dzisiejszych zmaganiach ekologicznych. A ponadto będzie się też modlił w intencji ekologów, także tych, których już nie ma wśród nas.

Zachęcając do skorzystania z propozycji, Karolina Gorska napisała: „Przez cały dzień zapraszamy na warsztaty, wykłady, koncerty, wystawy i filmy. Centrum spotkania, jak zwykle, będzie na skwerze franciszkańskim. Tam będą czekać na was aktywiści różnych inicjatyw franciszkańskich oraz zaproszeni goście. Będą poczęstunki, zabawy i konkursy dla dzieci. Najwięcej miejsca zajmie główny tegoroczny temat czyli zaangażowanie ekologiczne po chrześcijańsku. Specjalne stoisko przygotuje działający od prawie 40 lat Ruch Ekologiczny św. Franciszka z Asyżu – REFA.” Przedstawicielka organizatorów zachęca także do skorzystania z bogatej oferty warsztatów dla młodzieży i dorosłych z ekologii oraz praktycznych porad ekologicznych. Zaznacza: „Chętnie poznamy i Wasze rady o najlepszych codziennych praktykach ekologicznych oraz metody edukacji i wdrażania dobrych rozwiązań ekologicznych”.

Zwraca też uwagę na zaplanowane na godz. 12. I 13. aukcje charytatywne, z których dochód zostanie przeznaczony na wsparcie ekologicznej farmy w Kakooge pn. „Zasiej DOBRO w Ugandzie”. Podkreśla: „Przedmioty licytowane pochodzą w Ugandy, przekazane przez Sekretariat Misyjny Krakowskiej Prowincji Franciszkanów oraz książki z autografem o. Bogusława Dąbrowskiego – misjonarza przebywającego w Ugandzie od 19 lat, założyciela szkoły zawodowej w Kakooge i pomysłodawcy farmy.”

Urodziny św. Franciszka uświetnią koncerty zespołów: projekt Steeped oraz Fioretti. Partnerem wydarzenia jest Ruch Ekologiczny św. Franciszka z Asyżu (REFA) . Wszystkie szczegóły świętowania można poznać na funpage’u Fundacji Brat Słońce oraz stronie internetowej www.bratslonce.pl

Zachęcając do udziału, podajemy ramowy program wydarzeń:

10:30 Rozpoczęcie z zespołem Fioretti

11:00 Msza św. inaugurująca – Bazylika św. Franciszka

12:00 – 15:00 Warsztaty ekologiczne

12:00 i 13:00 – aukcja charytatywna dla akcji ekologiczna farma – „Zasiej Dobro w Ugandzie”

14:00 – konkurs wiedzy z zakresu ekologii dla młodzieży

14:30 - Wykład o franciszkańskim przesłaniu Encykliki papieża Franciszka Laudato si’ – o. Stanisław Jaromi

15:00 Koncert projektu Steeped

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję