Reklama

Edukacja

Piontkowski: cieszy mnie zmiana podejścia samorządów ws. otwarcia przedszkoli

Samorządy zaczynają pytać, czy rodzice są zainteresowani otwarciem żłobków i przedszkoli, cieszy mnie ta zmiana postawy - powiedział minister edukacji, Dariusz Piontkowski. Od 6 maja żłobki i przedszkola będą mogły być otwarte, decyzja w tej sprawie zależeć będzie od organów prowadzących placówki.

[ TEMATY ]

kolonie

wakacje

Dariusz Piontkowski

przedszkola

Sejm RP/ Wikipedia

Dariusz Piontkowski

Dariusz Piontkowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Główny inspektor sanitarny opublikował w zeszłym tygodniu szczegółowe wytyczne przeciwepidemiczne dla przedszkoli, oddziałów przedszkolnych w szkole podstawowej i żłobków. Grupy powinny liczyć do 12 dzieci i przebywać w jednej wyznaczonej sali pod opieką tego samego opiekuna. Należy dbać o zachowanie odpowiedniego dystansu społecznego, higienę oraz o dezynfekcję pomieszczeń i sprzętu.

W Polsat News we wtorek szef MEN był pytany, o czym rodzice powinni wiedzieć wysyłając od środy dziecko do przedszkola. Piontkowski wskazał, że przede wszystkim powinni sprawdzić, czy dana placówka będzie czynna, bo część samorządów zapowiedziała, że nie jest przygotowana na otwarcie przedszkoli. "Samorządy zaczynają pytać rodziców, czy są zainteresowani (otwarciem tych placówek - PAP). Cieszy mnie ta zmiana postawy części przynajmniej samorządów, bo na początku zapowiedziały, że zamkną żłobki i przedszkola. Dziś chyba trochę się zmitygowały i mówią o tym, że trzeba się kontaktować z rodzicami. To dobra zmiana" - stwierdził.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Na pytanie o postulat Związku Nauczycielstwa Polskiego, by na szeroką skalę badać nauczycieli na obecność koronawirusa, minister odpowiedział, że nie ma takich planów.

Podziel się cytatem

"A czy ZNP żądało, aby badać pracowników innych dziedzin, które funkcjonują, na przykład pracowników sklepów, klientów również? To jest podobnego typu pytanie" - powiedział.

Piontkowski był też pytany, czy powrót dzieci do szkół we wrześniu jest zagrożony. Jak poinformował, decyzje w tej sprawie będą zapadać pod koniec wakacji. Na uwagę dziennikarza, że część nauczycieli mówi, że ten rok szkolny jest stracony, odpowiedział: "Jak rozumiem, część nauczycieli nie wierzy w to, co robi w kształceniu na odległość. W tym sensie chyba rok jest stracony. Aczkolwiek przytłaczająca większość nauczycieli prowadzi bardzo sumiennie kształcenie na odległość (...). Uważam, że efekty wcale nie muszą być gorsze niż przy tradycyjnym nauczaniu" - zaznaczył.

Na pytanie o to, czy w wakacje będą możliwe kolonie i obozy, wyjaśnił, że na razie - zgodnie z tym, co mówi minister zdrowia - zapewnienie odpowiednich warunków sanitarno-epidemiologicznych na koloniach byłoby bardzo trudne. "Być może zmieni się sytuacja epidemiczna i za kilka tygodni decyzja może być inna. Na razie ministerstwo edukacji wstrzymuje postępowania, konkursy na dofinansowanie wypoczynku letniego" - poinformował Piontkowski. (PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec

kmz/ godl/

2020-05-05 14:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stypendyści na wakacjach

Podopieczni Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia pojechali w tym roku na dwa tygodnie do Olsztyna - stolicy Warmii i Mazur. Letni obóz w odległości ponad 400 km od domu - bo tyle mają do pokonania podopieczni z terenu archidiecezji częstochowskiej - to dla wielu spore przeżycie. Grupa młodsza - gimnazjaliści i uczniowie szkół średnich pożegnali się z rodzicami 5 lipca. Mszę św. odprawił dla nich w kościele akademickim pw. św. Ireneusza w Częstochowie ks. Marek Bator - duszpasterz akademicki, a jednocześnie koordynator Fundacji na terenie naszej archidiecezji.
CZYTAJ DALEJ

Św. Agnieszko z Montepulciano! Czy Ty rzeczywiście jesteś taka doskonała?

Niedziela Ogólnopolska 16/2006, str. 20

wikipedia.org

Proszę o inny zestaw pytań! OK, żartowałam! Odpowiem na to pytanie, choć przyznaję, że się go nie spodziewałam. Wiesz... Gdyby tak patrzeć na mnie tylko przez pryzmat znaczenia mojego imienia, to z pewnością odpowiedziałabym twierdząco. Wszak imię to wywodzi się z greckiego przymiotnika hagné, który znaczy „czysta”, „nieskalana”, „doskonała”, „święta”.

Obiektywnie patrząc na siebie, muszę powiedzieć, że naprawdę jestem kobietą wrażliwą i odpowiedzialną. Jestem gotowa poświęcić życie ideałom. Mam w sobie spore pokłady odwagi, która daje mi poczucie pewnej niezależności w działaniu. Nie narzucam jednak swojej woli innym. Sądzę, że pomimo tego, iż całe stulecia dzielą mnie od dzisiejszych czasów, to jednak mogę być przykładem do naśladowania. Żyłam na przełomie XIII i XIV wieku we Włoszech. Pochodzę z rodziny arystokratycznej, gdzie właśnie owa doskonałość we wszystkim była stawiana na pierwszym miejscu. Zostałam oddana na wychowanie do klasztoru Sióstr Dominikanek. Miałam wtedy 9 lat. Nie było mi łatwo pogodzić się z taką decyzją moich rodziców, choć było to rzeczą normalną w tamtych czasach. Później jednak doszłam do wniosku, że było to opatrznościowe posunięcie z ich strony. Postanowiłam bowiem zostać zakonnicą. Przykro mi tylko z tego powodu, że niestety, moi rodzice tego nie pochwalali. Następnie moje życie potoczyło się bardzo szybko. Założyłam nowy dom zakonny. Inne zakonnice wybrały mnie w wieku 15 lat na swoją przełożoną. Starałam się więc być dla nich mądrą, pobożną i zarazem wyrozumiałą „szefową”. Pan Bóg błogosławił mi różnymi łaskami, poczynając od daru proroctwa, aż do tego, że byłam w stanie żywić się jedynie chlebem i wodą, sypiać na ziemi i zamiast poduszki używać kamienia. Wiele dziewcząt dzięki mnie wstąpiło do zakonu. Po mojej śmierci ikonografia zaczęła przedstawiać mnie najczęściej z lilią w prawej ręce. W lewej z reguły trzymam założony przez siebie klasztor. Wracając do postawionego mi pytania, myślę, że perfekcjonizm wyniesiony z domu i niejako pogłębiony przez zakonny tryb życia można przemienić w wielki dar dla innych. Oczywiście, jest to możliwe tylko wtedy, gdy współpracujemy w pełni z Bożą łaską i nieustannie pielęgnujemy w sobie zdrowy dystans do samego siebie. Pięknie pozdrawiam i do zobaczenia w Domu Ojca! Z wyrazami szacunku -
CZYTAJ DALEJ

Szpitale powiatowe rozpoczęły protest. Przyczyną - zła sytuacja finansowa placówek

2026-04-20 20:53

[ TEMATY ]

protest

Adobe.Stock

W poniedziałek w całej Polsce szpitale powiatowe rozpoczęły protest. W niektórych placówkach limity badań diagnostycznych na ten rok już zostały wyczerpane – mówił PAP Prezes Powiatowego Szpitala w Aleksandrowie Kujawskim i członek zarządu OZPSP Mariusz Trojanowski.

Szpitale, które biorą udział w akcji są oflagowane, personel nosi czarne koszulki. W placówkach wiszą plakaty z hasłem: „Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie”. Organizatorzy nie mają jeszcze informacji ile szpitali dołączyło do protestu, ale zdaniem Mariusza Trojanowskiego z Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych skala jest duża, szacuje że może to być nawet 90 procent placówek powiatowych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję