Obecny czas wyzwolił w ludziach wiele pytań m.in. o to, gdzie jest Pan Bóg, gdzie jest Jezus miłosierny - wskazał kaznodzieja. Niektórzy, jak dodał, idą jeszcze dalej pytając: dlaczego nas karze, Panie Boże, czyżby się skończyła Twoja cierpliwość na nasze grzechy i przewrotności?
"Próbujemy zrozumieć te pytania, które wynikają z ludzkiej bezradności lęków obaw, a nieraz ze strachu przed wieloma rzeczami czy wręcz z lęku przed śmiercią" - mówił kard. Nycz. Podkreślił jednocześnie, że Chrystus nieustannie odpowiada, w Wielkanoc zaś szczególnie głośno: "Ja jestem zmartwychwstanie i życie, kto we Mnie wierzy, choćby i umarł żyć będzie".
Pomóż w rozwoju naszego portalu
"Chrystus jest w naszym życiu i cierpieniu zawsze i nigdy nie przestaje być miłosierny, szanuje do bólu naszą wolność, także wtedy, gdy błądzimy" - tłumaczył metropolita warszawski. Dodał, że Chrystus jest naszą nadzieją, zwłaszcza wtedy, gdy zawodzi nasza ludzka, ziemska nadzieja. "Dlatego tak bardzo jest nam potrzebna Jego obecność, Jego słowo i silna wiara, że On, ukrzyżowany i zmartwychwstały, żyje i zwycięża świat, także ten świat, w którym dzisiaj żyjemy" - mówił kard. Nycz.
Reklama
Hierarcha wskazywał, że takie sytuacje jak dzisiejsza zawsze stawiają nas wobec tajemnicy i że zawsze więcej nie wiemy niż wiemy. "Pandemia sprowadza nas na ziemię, uczy pokory i odsłania drugą stronę naszej cywilizacji: człowiek nie może, nie potrafi wszystkiego" - wskazał kaznodzieja.
Obecna lekcja nie jest łatwa, także dlatego, jak wskazywał, że pojawiają się niełatwe pytania, na przykład o to, czy obecna sytuacja nie jest "buntem" planety wobec zniszczeń, jakie wywołał człowiek, wyczerpując jej zasoby. "Może powierzone nam czynienie ziemi poddanej rozminęło się z zamiarem Stwórcy" - pytał metropolita warszawski.
Kaznodzieja nawiązał też do słów z Listu św. Pawła do Koryntian o kwasie nowym tłumacząc, że trzeba wyrzucić z siebie stary kwas grzechu, złości, złych przyzwyczajeń by stać się nowym ciastem, zakwaszonym nowym kwasem czystości, prawdy, miłości.
"Tegoroczny czas Wielkanocy sprawdzi na ile wyrzuciliśmy z siebie stary kwas złości, obojętności a na ile pozwoliliśmy się napełnić łaską Zmartwychwstałego Pana i zaowocować miłością, życzliwością, braterstwem, zdolnością do konkretnej pomocy ludziom potrzebującym, starym, biednym samotnym odizolowanym" - mówił kard. Nycz.
Wyrażając nadzieję, że pandemia kiedyś się skończy, hierarcha ocenił, że słusznie stawia się dziś pytania o jej skutki. "Czy rzeczywiście inny i lepszy będzie świat? Czy my będziemy inni jako ludzie, jako rodziny, jako społeczeństwo, jako wspólnota Kościoła. Czy potrafimy będąc zakwaszeni kwasem nowym, kwasem zmartwychwstania pana, czy potrafimy pond podziałami widzieć i działać dla dobra ludzi, ojczyzny i świata, dobra wspólnego?" - pytał metropolita warszawski.