Reklama

Na krawędzi

Baba Marta

Dodaj nasz portal do preferowanych źródeł Google
Artykuły z niedziela.pl będą pojawiać się częściej w Twoich wynikach wyszukiwania

historyk, felietonista, z-ca dyrektora Centrum Szkoleniowego Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej w Szczecinie

Sofia - mam na myśli stolicę Bułgarii - w ostatnich dniach lutego była już wczesnowiosenna. W każdym miejscu miasta stały stragany i straganiki z przedziwnymi, pamiąteczkami. Misternie splecione tasiemeczki i sznureczki, warkoczyki, laleczki, pomponiki, dzwoneczki - wszystko w tych dwóch kolorach, białym i czerwonym. I zawsze nad tym napis cyrylicą: „Czestita Baba Marta!”. Marta? Nie wiem, o co chodzi, bułgarskiego nie znam ni w ząb, ale z ciekawości kupiłem jedną zabaweczkę. Dwie maleńkie postacie z włóczki, coś jakby chłopczyk i dziewczynka w negatywowym ujęciu: to, co u niej czerwone, u niego białe i na odwrót. Do tego mała agrafka. Bez żartów - mam sobie to przyczepić do garnituru?!
Spytałem miejscowych, o co chodzi. Otóż okazuje się, że to jakiś obyczaj pamiętający stare, pogańskie jeszcze czasy. Co znaczy dla Bułgarii stare, pogańskie? Czasy cesarstwa rzymskiego? A może chodzi o obyczaj jeszcze z czasów Tracji, sprzed tysięcy lat? W każdym razie powodem do święta i radości jest nadchodząca wiosna. To wiosna jest czczona, to budzące się po zimie życie budzi radość. Kolory, jak się okazuje, są symboliczne, choć różnie mi tę symbolikę tłumaczono. Z polskimi barwami nie mają nic wspólnego… Jedni mówili, że kolor biały oznacza życie, czerwony zdrowie i urodę. Inni tłumaczyli, że biel to mężczyzna, czerwień kobieta. A może męstwo i kobiecość? Pewnie tych tłumaczeń jest więcej. Otóż te drobiażdżki kupuje się masowo, a od pierwszego marca każdy każdemu na znak przyjaźni ofiarowuje. Zauważyłem, że kupujący z dużą uwagą oglądali te maskotki. Proporcje kolorów wyraźnie nie były obojętne, podobnie jak splot i kształt prezenciku. Zapewne przy wręczaniu wszystko to staje się podstawą do życzeń, motywem przyjacielskiego komentarza. A od początku marca trudno na ulicy spotkać kogoś bez takiej ozdoby. Każdy dostaje i każdy nosi… Jak nie ma, to może samotny? Dobry powód, żeby podejść i z uśmiechem podarować… Miły zwyczaj, w dodatku ich własny.
Pierwszy raz byłem w Bułgarii, nie znam tego kraju, nie znam społeczeństwa, moje obserwacje są siłą rzeczy powierzchowne. Na przykład zdziwienie wzbudził we mnie pomnik stojący przed bułgarskim parlamentem, a przy okazji także przed hotelem, w którym odbywała się nasza konferencja. Otóż dostojnie, na koniu, w otoczeniu pędzących do ataku wojsk, stoi tam… car Aleksander II, podpisany jako Oswobodziciel. Gospodarze tłumaczyli mi, że to piękne miano ma wcale nie dlatego, że pomógł Bułgarom w wyzwoleniu się spod tureckiej niewoli. To za to, że wprowadził w Rosji reformy uwłaszczeniowe, oswobodził pańszczyźnianych chłopów. My tego cara nie bardzo lubimy - to poskromiciel powstania styczniowego, zwierzchnik Murawiowa Wieszatiela, car, który wymazał z mapy ostatnie wspomnienie o Polsce - od czasu jego panowania to „Przywiślański Kraj”… Ale Bułgarzy zdają się kochać Rosjan - spod pomnika dobrze widać ogromny Sobór Aleksandra Newskiego, zbudowany też jako wotum wdzięczności dla Rosji. Ale za czasy sowieckie Bułgarzy chyba wdzięczni nie są, wolą być dziś w Unii Europejskiej. Przed Pałacem Prezydenckim dumnie powiewają flagi wszystkich 27 państw zjednoczonej Europy. Choć i tam pewnie nie brakuje przeciwników zjednoczenia - w czasie konferencji zapytano mnie czy wiem, że Bułgarzy są jedynym narodem europejskim, którego nie zapytano w referendum o zdanie, czy chce wejść do Unii… Tak - my, Polacy i oni, Bułgarzy inaczej kierujemy naszą wdzięczność i przyjaźń, komu innemu dawalibyśmy biało-czerwone marcowe cacka.
Prosto z Sofii wróciłem do Szczecina na rekolekcje. Ks. Adam Boniecki w kościele św. Dominika prowadził medytacje o Kościele, o jego sytuacji w Polsce i w Europie, o potrzebie naszego mądrego, ewangelicznego zaangażowania w ten Kościół. Znów przypomniała mi się Sofia. Nie wiem, jaki jest stan religijności mieszkańców tego miasta. W samym centrum gęsto od cerkwi, wszystkie wyglądają na czynne, w każdej w zwykły powszedni dzień spotykałem modlących się ludzi. Ale Sofia to miasto wielowyznaniowe i wieloreligijne. W czasie krótkiego spaceru udało mi się być w trzech cerkwiach, w dużej katedrze katolickiej, wielkiej synagodze i meczecie. Wszystkie świątynie czynne, wszystkie noszą ślady odbywającej się we wnętrzu modlitwy. Ale z opowiadań słyszę, że większość sofijczyków jest religijnie obojętna. Szkoda, choć z drugiej strony - to co dane, jest zadane. Skoro jesteśmy teraz razem w jednej Europie, to pewnie zadane mamy wspólne poszukiwanie duchowej tożsamości, wspólne poszukiwanie tego, co dla człowieka najważniejsze: bycia razem przy zbawiającym i miłującym Bogu. Bułgaria niesie w sobie przepiękną wschodnią tradycję. Wiele tam miejsc, z których wynika jak wielką czcią otoczeni są apostołowie Słowian, święci Cyryl i Metody. Jan Paweł II mówił często o „dwóch płucach Europy”…
Bułgarzy w marcu, dzielą się radością z wiosny. Rozdają sobie nawzajem śmieszne włóczkowe pamperki i sympatycznie się do siebie uśmiechają. Też cieszymy się z wiosny, kto by się nie cieszył. Ale teraz, w Wielkim Poście i zaraz po jego zakończeniu mamy większy powód do radości: oto dobry Pan Bóg pozwala nam wracać do siebie, pomaga w dobrych przemianach. Daje nam coś niepomiernie większego niż wiosenne pączki na drzewach, ciepłe podmuchy wiatru i kwitnące krokusy. Daje nam swoją zbawiającą śmierć, daje nam zmartwychwstanie. Ten różnorodny religijnie, mocno zlaicyzowany świat wokół nas nie czeka na nasze pouczenia i argumenty za słusznością naszej wiary. Ale potrzebuje naszej radości z tego, że jesteśmy blisko Chrystusa. Radości prawdziwej i widocznej, dokładnie takiej jak ta, którą budzi wiosenne słońce. Mamy teraz w całej Europie budować społeczeństwo demokratyczne i obywatelskie. Co zrobić, by było ono przeniknięte prawdziwą, chrześcijańską radością z obecności przy Zbawicielu?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oceń: 0 0 dodaj do źródeł Google

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: Leon XIV nie potrzebuje dodatkowej terapii po operacji płuc

2026-10-25 21:06

[ TEMATY ]

Watykan

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

Źródła watykańskie zdementowały doniesienia o planowanym poddaniu Leona XIV immunoterapii po operacji płuc. Jak podała 25 października agencja Adnkronos, badania histologiczne i molekularne potwierdziły ogniskowy charakter gruczolakoraka, a ocena onkologiczna wykazała, że dodatkowe leczenie nie jest konieczne.

Spekulacje o zastosowaniu pembrolizumabu przez co najmniej trzy lata w celu zmniejszenia ryzyka nawrotu choroby opublikował wcześniej brazylijski serwis GloboNews, powołując się na źródła ze szpitala Gemelli.
CZYTAJ DALEJ

Rząd chce pozwolić na trzymanie urny w domu i rozsypywanie prochów? Ministerstwo Rozwoju i Technologii ma w planach takie zmiany

2026-10-26 14:38

[ TEMATY ]

śmierć

cmentarz

kremacja

Adobe Stock

Przechowywanie urny z prochami bliskiej osoby w domu, rozsypywanie prochów w miejscach ważnych dla zmarłego, a nawet wykorzystywanie ich do tworzenia pamiątkowej biżuterii – takie rozwiązania mają znaleźć się w przygotowywanej przez rząd nowelizacji przepisów dotyczących pochówków. Jak ustaliło RMF FM, Ministerstwo Rozwoju i Technologii pracuje nad znacznym złagodzeniem obowiązujących regulacji.

Obecne zasady dotyczące chowania zmarłych wynikają z ustawy z 1959 roku. Przepisy określają dopuszczalne formy pochówku i nie pozwalają na swobodne dysponowanie prochami osoby zmarłej. Przygotowywane zmiany mogą jednak znacząco rozszerzyć możliwości wyboru miejsca i sposobu pochówku.
CZYTAJ DALEJ

Stolica Apostolska wysyła pomoc Ukrainie. Jałmużnik papieski rusza w drogę

2026-10-26 20:34

[ TEMATY ]

Ukraina

Stolica Apostolska

Jałmużnik Papieski

wysyła pomoc

Adobe Stock

Stolica Apostolska wysyła pomoc Ukrainie

Stolica Apostolska wysyła pomoc Ukrainie

Z Rzymu wyruszy około 600 paczek z odzieżą zimową, kocami i żywnością dla mieszkańców Ukrainy. Dary zebrano z inicjatywy Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia, a jałmużnik papieski abp Luis Marín de San Martín rozpoczyna trzydniową misję w ogarniętym wojną kraju.

We wtorek, 27 października, z bazyliki św. Zofii w Rzymie wyruszą ciężarówki z pomocą dla mieszkańców Ukrainy. W transportach znajduje się około 600 kartonów z odzieżą zimową, kocami, bielizną oraz żywnością. Dary zebrano w dniach 22-24 października w Watykanie dzięki współpracy Dykasterii ds. Posługi Miłosierdzia z Gubernatoratem Państwa Watykańskiego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję