Reklama

Wiara

Bp Czaja: Spotkanie Taizé to czas rozmodlenia naszej młodej Europy

Spotkanie Taizé to wielkie święto młodych, czas rozmodlenia naszej młodej Europy, która wierzy w Jezusa – powiedział KAI ordynariusz opolski, bp Andrzej Czaja podczas 42. Europejskiego Spotkania Młodych we Wrocławiu.

[ TEMATY ]

Taize

Wrocław

bp Andrzej Czaja

młodzież

BP KEP

Bp Andrzej Czaja

Biskup podkreślił za bratem Aloisem, że chrześcijanie są ciągle w drodze. - Jednocześnie musimy dbać o to, aby otoczenie w drodze nie oznaczało jakiegoś wykorzenienia. To dla budowania otwartej, zdrowej tożsamości chrześcijanina, otwartego na świat i na drugiego, jest szczególnie ważne – powiedział. Podkreślił, że ważnym aspektem poruszanym na spotkaniu młodych jest kwestia zaufania, które wiąże się ze zbliżeniem do bliźnich.

- Spotkanie Taizé to wielkie święto młodych, czas rozmodlenia naszej młodej Europy, która wierzy w Jezusa. To wspaniały sposób na wejście w Nowy Rok. To czas uwielbienia Boga, czas spotkania w Chrystusie, urzeczywistniania Kościoła, w którego centrum jest Eucharystia. Możemy we wspólnocie ponowić przymierze z Bogiem – podsumował ordynariusz opolski.

Uczestnicy spotkania młodych wezmą dziś udział w modlitwie o pokój w goszczących parafiach (o 23.00), a następnie w radosnym Święcie Narodów, podczas którego różne grupy gości przedstawiają swoje kraje i kultury.

Reklama

Na 1 stycznia nie zaplanowano specjalnego programu w parafiach goszczących. Uczestnicy mają możliwość udziału w noworocznej Eucharystii oraz pożegnalnym obiedzie z goszczącymi ich rodzinami, po którym wyruszają w drogę powrotną.

2019-12-31 20:50

Ocena: 0 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tyle dobra zostawił w sercu drugiego

– Jeśli spojrzymy na jego życie, jest to pasmo niekończących się porażek, ale gdy spojrzymy na jego życie w świetle Słowa Bożego, to on je wygrał – mówił o św. Bracie Albercie bp Jacek Kiciński.

W dniu liturgicznego wspomnienia świętego w katedrze wrocławskiej zebrali się na modlitwie członkowie Towarzystwa Pomocy św. Brata Alberta. W homilii Ksiądz Biskup przybliżył wiernym życiorys świętego, pokazując dramatyczne wydarzenia i wskazując, że poszukiwania sensu życia zakończyły się, gdy zamieszkał z ubogimi.

Czynić dobro zawsze

– Odzyskał wtedy siły. Nie przeszkadzało mu już to, że jest bez nogi, po depresji – mówił. Podkreślił też, że to, co najbardziej przeszkadza człowiekowi w osiągnięciu świętości, to egoizm serca. – Dlatego tak naprawdę świętość zaczyna się w momencie, kiedy przestaję myśleć tylko o sobie, a zaczynam dostrzegać drugiego człowieka. Świętość polega na tym, ile dobra zostawię w sercu drugiego. Nikt z nas nie będzie pytany o to, kim był, co robił, tylko, czy czynił dobro. Czy czynił dobro zawsze – mówił biskup Jacek.

Nawiązując do Ewangelii o bogatym młodzieńcu, zauważył, że serce zdolne do poświęcenia, to serce wolne i kochające. – Dlatego Jezus mówi: „Idź, sprzedaj to, co masz, rozdaj ubogim i pójdź za mną, a będziesz miał skarb w niebie”. On nie mówi, by rozdać majątek, ale najpierw go sprzedać i zobaczyć, jaką ma wartość. Musisz wiedzieć, z czego rezygnujesz, bo pójście za Jezusem musi być świadome i dobrowolne, po ludzku musi zaboleć – podkreślił biskup Jacek.

Ksiądz Biskup przywołał też postać zmarłego br. Jerzego Marszałkowicza, który zaktualizował duchowość św. Brata Alberta przez to, że zamieszkał z ubogimi w tworzonych placówkach.

W czasie pandemii

Obecnie spadkobiercy br. Jerzego, mimo trudnego czasu pandemii prowadzą działalność w rozszerzonej formule. O funkcjonowanie placówek zapytaliśmy Aleksandra Pindrala, prezesa Koła Wrocławskiego Towarzystwa Pomocy Brata Alberta: – Udostępniamy w tym czasie nawet więcej miejsc niż zwykle. Mamy prewentorium, w którym osoby chcąc docelowo znaleźć miejsce w schronisku, przebywają na 14-dniowej obserwacji, mającej potwierdzić stan ich zdrowia. W ten sposób unika się zarażenia mieszkańców schroniska czy noclegowni. A należy podkreślić, że charakterystyka osób, które u nas przebywają, jest podobna jak w DPS-ie. Niewiele spośród nich cieszy się pełnym zdrowiem.

Musisz wiedzieć, z czego rezygnujesz, bo pójście za Jezusem musi być świadome i dobrowolne, po ludzku musi zaboleć.

Koło Wrocławskie TPBA utrzymało również funkcjonowanie Ogrzewalni i uruchomiło dodatkową aktywność, jaką jest dostarczanie zaopatrzenia przez streetworkerów i streetbus.

– Zaopatrujemy osoby bezdomne pozostające jeszcze na ulicach i działkach w środki higieniczne, środki ochrony osobistej i żywność. Prewentorium, ogrzewalnia, którą przekształcono w niskoprogowe izolatorium, i streetbus uzyskały finansowanie ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach projektu „Akademia streetworkingu” – mówi prezes.

Towarzystwo otrzyma jeszcze środki ze zbiórki #BRATWPOTRZEBIE, które zasilą budżet nadszarpnięty z powodu niemożności przeprowadzania kwest, ale nie pokryją wszystkich tegorocznych strat finansowych. Straty mogą się też wiązać z odpisywaniem jednego procenta od podatku.

– Mamy poważne obawy, bo nie byliśmy w stanie w tym czasie prowadzić kampanii. Zupełnie nie szło to w parze z tym, co ludzie w marcu czy kwietniu przeżywali – mówi prezes i dodaje:

– Mam takie poczucie, że łatwiej prosić o pomoc i zrozumienie, gdy potrzebujemy odzieży czy pościeli, niż prosić bezpośrednio o pieniądze. A ponieważ nie możemy prowadzić kwest, to z przezorności już teraz zbieramy fundusze i o te wpłaty prosimy.

Po ludzku przegrali życie

Pod opieką TPBA są ludzie, którzy kiedyś stracili wszystko, po ludzku przegrali życie. Tutaj próbują niestrudzenie je odbudowywać: odzyskują trzeźwość, zdobywają kwalifikacje zawodowe, znajdują pracę. Koronawirus dotknął ich szczególnie mocno, bo placówki miały być dla nich „oknem na świat”, a teraz epidemia zmusza ich do wielomiesięcznej izolacji. By ich powrót do społeczeństwa był możliwy, potrzebna jest pomoc ludzi wielkiego serca. Możemy jej udzielić na wiele różnych sposobów, a dowiemy się o nich na stronie: bratalbert.wroclaw.pl.

CZYTAJ DALEJ

40. PPW: Jedność w różnorodności

2020-08-03 09:38

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Uroczystą Mszą Świętą w katedrze wrocławskiej rozpoczęła się jubileuszowa 40-sta Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę.

Pielgrzymi modlili się w duchu wdzięczności za możliwość wyjścia na szlak pątniczy. Jeszcze kilka miesięcy temu nie było to tak oczywiste. Eucharystii przewodniczył bp Jacek Kiciński CMF, który w homilii nawiązał do historii pielgrzymki.

Wspomniał, że po raz pierwszy na pątniczy szlak wyruszyli wrocławianie w 1980 roku, kiedy sytuacja polityczno – społeczna była bardzo niekorzystna, ale dzięki Panu Bogu i wstawiennictwu Maryi udało się to dzieło rozpocząć i kontynuować do dnia dzisiejszego.

Bp Kiciński pozdrowił też ks. Stanisława Orzechowskiego, legendę pielgrzymki wrocławskiej, który od samego początku był razem z pątnikami. - Księże Stanisławie jesteś zawsze z nami, a zwłaszcza dziś, gdy nogi odmawiają ci posłuszeństwa. Właśnie dziś niesiemy również twoje intencje – mówił ojciec biskup. 40. Piesza Pielgrzymka Wrocławska ruszyła pod hasłem „Wielka tajemnica wiary”.

- Liczba 40 w Biblii to nie jest tylko symbol, ale i pewna rzeczywistość. Było 40 dni potopu, naród wybrany szedł 40 lat do Ziemi Obiecanej, Mojżesz przebywał na górze Synaj 40 dni oraz Jezus pościł również tyle czasu. Pielgrzymka to czas wychodzenia z naszej niewoli babilońskiej – mówił bp Kiciński.

Każdego dnia w pielgrzymce będzie uczestniczyć ok. 100 osób. Wszystko po to, żeby każda z 16-stu grup mogła mieć możliwość fizycznego wyjścia na szlak pątniczy. Codziennie we Wrocławiu będzie podstawiany autokar, dla tych pielgrzymów, którzy będą wyruszać w trasę i podwiezie ich na dany odcinek do przejścia. Dystans marszu wyniesie ok. 20-30 km i wieczorem autokar znów odwiezie grupę pątników do Wrocławia.

Warto podkreślić, że każdy dzień pielgrzymkowy będzie zaczynał się wspólną Eucharystią w miejscu, z którego pielgrzymi będą wyruszać. Jak mówi ks. Tomasz Płukarski - ta Msza święta to też jest zaproszenie dla mieszkańców i parafian tych konkretnych miejscowości, żeby razem z nami pielgrzymami wspólnie się pomodlić. Każdy dzień pielgrzymkowy będzie wyglądał tak samo – śpiew „godzinek”, modlitwa, konferencje o tematyce eucharystycznej i różaniec. Będzie też strefa ciszy, której my pielgrzymi tak bardzo potrzebujemy.

CZYTAJ DALEJ

Watykańskie dementi: stan zdrowia Benedykta XVI nie budzi niepokoju

2020-08-03 20:18

[ TEMATY ]

zdrowie

Benedykt XVI

Grzegorz Gałązka

Stan zdrowia Benedykta XVI nie budzi szczególnego niepokoju. Tymi słowami jego osobisty sekretarz abp Georg Gänswein zdementował podawane dziś w mediach informacje o poważnej chorobie papieża seniora.

Watykańskie biuro prasowe rozpowszechniło oświadczenie abp Gänsweina, w którym uspokaja, że 93-letni Benedykt XVI „przechodzi fazę nasilenia bolesnej, ale nie poważnej choroby”. Nie podaje jednak na co konkretnie cierpi były biskup Rzymu.

Źródłem wiadomości o chorobie Benedykta XVI był niemiecki dziennik „Passauer Neue Presse”, powołujący się na papieskiego biografa Petera Seewalda, który w minionych dniach był w Watykanie. Miał on powiedzieć że podczas spotkania Benedykt XVI był „optymistą pomimo choroby”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję