Reklama

Wystawa w Muzeum Kamienicy Orsettich w Jarosławiu

„Świat Dzieciństwa”

Niedziela przemyska 48/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To tytuł wystawy, jaką można oglądać w Muzeum Kamienicy Orsettich w Jarosławiu. Na wystawie zgromadzono ponad dwa tysiące eksponatów m.in. zabawek z trzech ostatnich wieków - ze zbiorów największych polskich muzeów. Ekspozycja ukazuje zmieniające się koncepcje wychowawcze, programy szkolne, sposób traktowania oraz rolę dziecka w społeczeństwie na terenie Galicji od końca XVIII w. do lat 60. poprzedniego stulecia. Wystawę przygotowali Anna Łuka i Henryk Górecki.
Dla wielu dorosłych wspomnienia z dzieciństwa to ważny etap, do którego chętnie powracają pamięcią. Wspomnieniami z dzieciństwa, czasem ubarwionymi, dzielą się ze współczesnymi pisarze różnych epok, a beztroski czas dorastania stanowi interesujący przedmiot badań etnografów, historyków, socjologów i psychologów. Wszyscy zgodnie podkreślają, że środowisko, w którym dziecko przychodzi na świat i w którym dorasta, ma znaczący wpływ na jego dorosłe życie. Jednak jak pokazuje wystawa, inaczej wyglądał świat dziecka na wsi, w mieście, w rodzinach ziemiańskich, mieszczańskich, robotniczych, chłopskich, bogatych czy biednych. Szczególną rolę w życiu dziecka zawsze odgrywają zabawki, które przenoszą w świat beztroskich marzeń, świat, który dopiero z wiekiem nabiera realnych kształtów. Jak podkreśla Anna Łuka, współorganizatorka i komisarz wystawy w Jarosławiu, dorośli, z których większość radośnie wspomina swe dzieciństwo, dokładają starań, aby ich dzieci w przyszłości również mogły wracać wspomnieniami do tej rajskiej krainy. - Dzieciństwo jawi się przed nami dorosłymi jako zadanie i robimy wszystko, by było ono rajem także dla naszych dzieci. Wystawa w Muzeum Kamienicy Orsettich ma na celu ukazanie świata dzieciństwa pradziadków, dziadków i rodziców, a także tych wszystkich, którzy z lat dziecinnych wyrośli całkiem niedawno. Swym zasięgiem terytorialnym obejmuje teren dawnej Galicji. Prezentując poszczególne eksponaty chcieliśmy także zwrócić uwagę na zmianę statusu społecznego dziecka, ukazać historię dzieciństwa od końca XVIII w. po lata 60. ubiegłego stulecia. Najlepiej ilustrują to zgromadzone fotografie i przedmioty służące dawniej dzieciom: niemowlęce ubranka, uroczyste i szkolne ubiory i akcesoria, zabawki, pamiątki związane z ważnymi wydarzeniami w życiu dziecka jak np. I Komunia św. Myślę, że wiele eksponowanych zabawek wzruszy odwiedzających naszą wystawę - uważa Anna Łuka. Na wystawie można obejrzeć kołyski począwszy od tych najprostszych - wiejskich, po kunsztownie ozdobione kołyski dzieci z rodzin mieszczańskich. To jednak tylko część przedmiotów zgromadzonych na wystawie w Jarosławiu. Ekspozycja gromadzi bowiem sporo zabawek, jak chociażby wystrugane z drewna przez same maluchy piszczałki, lalki podobne do dzisiejszych, pluszaki, stare liczydła. Jest także piłeczka wykonana z krowiej sierści, ponadto tak różne od komputerowych gry planszowe, zwierzęta wystrugane z drzewa, wózki czy wreszcie różnego rodzaju samochody. Na wystawie można zobaczyć także niemowlęce ubranka, a także uroczyste stroje, które od kreacji dla osób dorosłych różniły się tylko rozmiarem, ponadto są książki i przybory szkolne, mundurki czy wreszcie bardziej nowoczesne zabawki z połowy XX w. Część ekspozycji zajmują fotografie obrazujące dzieciństwo, jednak jest ich stosunkowo niewiele, bo też niewiele zdjęć wykonywano dzieciom. Jak podkreśla Henryk Górecki, dzieciństwo na przestrzeni wieków nie zawsze było okresem radosnym. - Wielu dzieciom, zwłaszcza zamieszkującym tereny wiejskie, brakowało odzieży i obuwia, przez co te najmłodsze wraz z osobami starszymi i schorowanymi okres jesieni i zimy najczęściej spędzały w domu. W mieście wyglądało to nieco inaczej, ale też przez długi czas dzieci nie były traktowane na równi z osobami dorosłymi - wyjaśnia Henryk Górecki.
Część eksponatów zgromadzonych na wystawie, począwszy od narodzin dziecka po lata nauki szkolnej, pochodzi ze zbiorów miejscowego muzeum. Jednak znakomita większość została wypożyczona z kilkunastu muzeów w Polsce m.in. z Muzeów Etnograficznych w Krakowie, Rzeszowie, Kolbuszowej czy ze Skansenu i Muzeum Wsi w Sanoku, a także od prywatnych kolekcjonerów. Ekspozycję pt. Świat Dzieciństwa w Muzeum Kamienicy Orsettich w Jarosławiu można zwiedzać do lutego przyszłego roku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

26-letni kleryk umiera, pozostawiając po sobie imponujący testament duchowy

2026-03-21 18:50

[ TEMATY ]

świadectwo

igorpavantres Instagram

Igor Pavan Tres

Igor Pavan Tres

„Ofiaruję swój krzyż za Kościół święty, za Papieża, za mojego biskupa diecezjalnego, za duchowieństwo, za nawrócenie grzeszników, za dusze czyśćcowe i za prześladowanych chrześcijan” – napisał w swoim duchowym testamencie Igor Pavan Tres.

Wyświetl ten post na Instagramie Post udostępniony przez Igor Pavan Tres (@igorpavantres)
CZYTAJ DALEJ

Lekkoatletyczne HMŚ - brązowy medal polskiej sztafety mieszanej!

2026-03-21 13:26

[ TEMATY ]

lekkoatletyka

PAP/Radek Pietruszka

Kajetan Kajetanowicz (L), Anna Gryc (2L), Marcin Karolewski (2P) i Justyna Święty-Ersetic (P)

Kajetan Kajetanowicz (L), Anna Gryc (2L), Marcin Karolewski (2P) i Justyna Święty-Ersetic (P)

Polska sztafeta mieszana 4x400 m w składzie Kajetan Duszyński, Anna Gryc, Marcin Karolewski i Justyna Święty-Ersetic zdobyła brązowy medal halowych mistrzostw świata w Toruniu. - Po tylu latach w sporcie nadal mnie to mocno wzrusza, sama nie sądziłam, że aż tak - powiedziała Święty-Ersetic.

Początkowo biało-czerwoni zajęli czwarte miejsce, ale awansowali o jedną lokatę po dyskwalifikacji Jamajki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję