Reklama

Artysta i wiara...

Toruńskie mieszkanie artystki przypomina pracownię plastyczną. Na ścianach wiszą obrazy, ikony. Większość z nich jest jeszcze niedokończona. Na sztaludze stoi rozpoczęta kopia ikony Matki Bożej Częstochowskiej.

Niedziela toruńska 37/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Helena Maniakowska: - Anno, skąd wzięły się Twoje zainteresowania malarstwem religijnym?

Anna Maria Torwirt: - Wzrastałam w rodzinie głęboko wierzącej, a po rodzicach, również artystach plastykach, odziedziczyłam zdolności malarskie. Ponieważ ojciec był dodatkowo scenografem w Teatrze Ziemi Pomorskiej (dziś Teatr im. W. Horzycy), ja również zainteresowałam się teatrem i początkowo wybrałam studia polonistyczne na UMK w Toruniu. Jednak 2 lata po ukończeniu filologii polskiej zdecydowałam się studiować konserwację zabytków na Wydziale Sztuk Pięknych. Podczas tych studiów szczególnie interesowałam się starymi technikami malarskimi i pozłotniczymi, a także wykonywaniem kopii dzieł dawnych mistrzów. Takie zainteresowania wynikały z wcześniejszej obserwacji pracy rodziców, zwłaszcza ojca, który był znakomitym kopistą*. Jego najbardziej znaną pracą jest wykonana w 1957 r. kopia ikony Matki Bożej Częstochowskiej, peregrynująca od tego czasu po Polsce, zwana dziś Obrazem Nawiedzenia. Po śmierci ojca w 1967 r. pracę kopisty kontynuowała moja mama, a po ukończeniu przeze mnie studiów konserwatorskich (w 1979 r.), również ja. Wykonałam ponad 70 kopii Jasnogórskiej Ikony, różnej wielkości. Najwięcej do kościołów i dla osób prywatnych w Polsce. Moje kopie znajdują się także w Niemczech, Włoszech, Izraelu, Kanadzie i USA.

Reklama

- Czy podczas malowania tylu kopii nie porywała Cię chęć upiększenia oblicza Matki Bożej, dodawania jakichś drobnych „własnych” kresek, kształtów czy kolorów?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Ikona jest wizerunkiem „pisanym” (czyli malowanym) według ścisłych kanonów. Każdy szczegół ma określone znaczenie - kolory, gesty, ustawienie postaci, fragmenty architektoniczne nie są stosowane dowolnie. Poza tym kopia nakłada na wykonawcę dodatkowy reżim pracy i nie każdy malarz potrafi sobie z tym poradzić.
Oblicze Matki Bożej Częstochowskiej jest doskonale piękne. Czy trzeba upiększać oblicze Najdroższej Matki? Malując kopię czuję, że nie jest to praca, ale moje spotkanie z Maryją i wówczas Jej mówię: „Mamuniu, pomóż mi, jeśli chcesz być piękna”. I mam wrażenie, że Ona mi pomaga. Jest to moja radość i wielkie szczęście. Jest to także moja modlitwa.

- Przeżywasz teraz okres dojrzałości ludzkiej i artystycznej, masz za sobą wiele życiowych doświadczeń. Czy chciałabyś przekazać naszym Czytelnikom jakieś przemyślenia?

- To prawda, że dopiero po latach można odnaleźć właściwą hierarchię wartości. Szukamy odpowiedzi na pytania: być czy mieć, jak znaleźć swoje miejsce wśród innych, jak akceptować (a nie tolerować!) człowieka, nie akceptując jego złego postępowania... Rodzice nauczyli mnie przyjmowania otwartym sercem każdego człowieka. Bóg kocha wszystkich jednakowo, jak najlepszy Ojciec, a więc - jak mówią słowa mojej ulubionej piosenki: „Wszyscy braćmi być powinni! Oj, oj - prawda święta! Bo rodzili się niewinni Żyd i goj!”.
Chciałabym, aby w mojej ukochanej Ojczyźnie nie było miejsca na najmniejsze nawet przejawy rasizmu, nacjonalizmu i ksenofobii; żeby mój sąsiad o innym kolorze skóry, innej narodowości czy wyznaniu, nie obawiał się bojówkarzy spod narodowych sztandarów, nierzadko upstrzonych swastykami. Patriotyzm - to nie wykrzykiwanie obrzydliwych haseł w rodzaju: „Polska dla Polaków”; patriotyzm to dbałość o czystość i piękno polskiego języka, to szacunek dla tradycji i kultury, także kultury przedstawicieli innych narodów, którzy często od wieków współtworzyli polską historię; patriotyzm to także upominanie się o obywatelskie prawa dla Polaków mieszkających w innych krajach, których władze tych praw nie przestrzegają; patriotyzm wreszcie to szacunek dla przyrody, którą Bóg dał człowiekowi pod opiekę.
Dla wszystkich - i świeckich i duchownych - wzorem do naśladowania powinien być sługa Boży Jan Paweł II. On naprawdę kochał Boga i ludzi. Jeżeli każdy z nas wyryje w swym sercu Jego słowa: „Totus Tuus, Maryjo” i zaufa bez reszty Bogu, to przestaniemy ze sobą walczyć, a zaczniemy budować wspólny dom, w którym dla każdego znajdzie się mieszkanie. Utopia? - Być może, ale warto spróbować i zacząć od siebie, nie oglądając się na innych. Matka Teresa mawiała: „Jeżeli ja stanę się lepsza i ty staniesz się lepszy - to cały świat będzie lepszy”. A wracając do tematu, od którego zaczęłyśmy tę rozmowę - życzę wszystkim, aby w modlitwie przed ikoną mogli przeżywać prawdziwe spotkanie z Bogiem. Bo ikona jest oknem, przez które widać Bożą rzeczywistość.

- Dziękuję za rozmowę.

* Ojciec artystki, prof. Leonard Torwirt, był od 1945 r. związany z pracą naukową na Uniwersytecie M. Kopernika, na Wydziale Sztuk Pięknych. Był prodziekanem i następnie dziekanem na tym Wydziale. W latach 1958-65 organizował i kierował Katedrą Technologii i Technik Malarskich. Współtworzył także toruńską Szkołę Konserwacji Dzieł Sztuki i był kopistą obrazów, m.in. portretu Mikołaja Kopernika z Muzeum Okręgowego w Toruniu i Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej z Jasnej Góry. Uprawiał też malarstwo ścienne i sztalugowe. Zmarł tragicznie w wypadku samochodowym w 1967 r.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Manifestacja "Stop zalewaniu Polski migrantami przez Niemcy" w Gubinie

2025-04-05 17:39

[ TEMATY ]

manifestacja

PAP/Lech Muszyński

W przygranicznym Gubienie odbył się protest pod nazwą „Stop zalewaniu Polski migrantami przez Niemcy”, podczas którego zgromadzeni manifestanci domagali się obrony szczelności polskich granic, a także zmiany polityki rządu w tej sprawie.

Tutaj, w Gubinie, jak w Słubicach, Zgorzelcu, tutaj dokonuje się akt bezprawia ze strony Niemiec, którzy narzucają Polakom nielegalnych migrantów, wpychając ich do Polski, destabilizując państwo polskie i narażając nas wszystkich na utratę bezpieczeństwa i spokoju, z którego przecież Polska słynie — mówił.
CZYTAJ DALEJ

Kard. C. Aós Braco kończy 80 lat – 136 purpuratów-elektorów

2025-04-05 21:01

[ TEMATY ]

kardynał

Episkopat Flickr

W niedzielę 6 kwietnia kończy 80 lat arcybiskup metropolita-senior Santiago de Chile kard. Celestino Aós Braco OFM Cap., tracąc tym samym prawo udziału w przyszłym konklawe. Obecnie liczba uprawnionych do wyboru kolejnego papieża wynosi 136, a pozbawionych tego prawa - 116. Purpurat chilijski (choć urodzony w Hiszpanii) jest jednym z pięciu kapucynów w Kolegium Kardynalskim.

Przyszły kardynał urodził się 6 kwietnia 1945 w mieście Artaiz w północno-zachodniej hiszpańskiej prowincji Nawarra (archidiecezja Pampeluna). Tam też ukończył szkołę podstawową i średnią, po czym w latach 1960-63 studiował filozofię w Saragossie, a w latach 194-68 - teologię w Pampelunie. 14 sierpnia 1963 rozpoczął nowicjat w Zakonie Braci Mniejszych Kapucynów w mieście Sangüesa w Nawarze. Równo w rok później złożył w nim śluby czasowe, a 16 września 1967 - śluby wieczyste. W latach 1972-80 uzupełniał studia na uniwersytetach w Saragossie i Barcelonie, uwieńczone licencjatem z psychologii. Dzięki tej specjalizacji kształcił się w latach 1980-81 na Papieskim Uniwersytecie Katolickim Chile.
CZYTAJ DALEJ

Papież zachęca, by cierpienie sprawiało rozwój człowieka

2025-04-06 12:37

[ TEMATY ]

Watykan

papież Franciszek

Jubileusz 2025

Jubileusz Chorych

Włodzimierz Rędzioch

„Nie wykluczajmy cierpienia z naszych środowisk. Uczyńmy z niego raczej okazję do wspólnego wzrastania, aby pielęgnować nadzieję dzięki miłości, którą Bóg jako pierwszy rozlał w sercach naszych” - zaapelował Ojciec Święty do chorych i pracowników służby zdrowia. Przybyli oni do Rzymu na swe uroczystości jubileuszowe. Przygotowaną przez Franciszka homilię odczytał proprefekt Dykasterii do spraw Ewangelizacji, abp Rino Fisichella.

„Oto Ja dokonuję rzeczy nowej; pojawia się właśnie. Czyż jej nie poznajecie?” (Iz 43, 19). Są to słowa, które Bóg, za pośrednictwem proroka Izajasza, kieruje do ludu Izraela będącego na wygnaniu w Babilonie. Dla Izraelitów jest to trudny okres, wydaje się, że wszystko zostało stracone. Jerozolima została zdobyta i spustoszona przez żołnierzy króla Nabuchodonozora II, a wygnanemu ludowi nic nie pozostało. Perspektywa wydaje się być zamknięta, przyszłość mroczna, wszelka nadzieja zniweczona. Wszystko może skłaniać wygnańców do załamania się, do gorzkiej rezygnacji, do poczucia, że nie są już błogosławieni przez Boga.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję