Reklama

Sport, który uczy pokory

Niedziela łomżyńska 37/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z ks. Jarosławem Olszewskim - proboszczem parafii Tabędz, o II Turnieju Tenisowym dla księży rozmawia ks. Paweł Bejger.

Ks. Paweł Bejger: - Wszystko zaczęło się rok temu. Jakie były początki turnieju?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ks. Jarosław Olszewski: - W tym roku spotykamy się już na II Turnieju Tenisowym. Cieszymy się, że zaczyna rodzić się jakaś tradycja, której fundamenty położyła grupa ludzi chcących coś zrobić. W ubiegłym roku spotkaliśmy się w gronie kameralnym: kilku duchownych, którzy wcześniej trzymali już w ręce tenisową rakietę. Ktoś upomniał nas wtedy, że nie zareklamowaliśmy tego turnieju, dlatego w tym roku za pomocą Głosu Katolickiego informujemy, że 10 września odbędzie się turniej tenisowy na kortach w Ostrowi Mazowieckiej. Początek godz. 9.00.

- Ilu uczestników wzięło udział w pierwszym turnieju?

- Było nas siedmiu, ale podkreślam, że o turnieju wiedziało niewiele osób.

- Dlaczego turniej organizowany jest właśnie w Ostrowi Mazowieckiej?

Reklama

- Dwa powody. Po pierwsze, miasto to ma, nie boję się powiedzieć, najlepsze korty. Po drugie, ludzie z Ostrowi potrafią i chcą coś zorganizować, szczególnie ci z MOSiR-u, jak np. Waldemar Rępa. Była kiedyś taka rozmowa w obecności ks. Jarosława Chojnowskiego, że jeżeli są turnieje piłkarskie, siatkarskie, koszykarskie, to dlaczego nie zorganizować turnieju gry w tenisa. Tak to się zaczęło i mamy nadzieję, że trwać będzie długo.

- Żeby zorganizować turniej sportowy, trzeba mieć ludzi, którzy tę dyscyplinę uprawiają. Ilu księży w naszej diecezji potrafi grać w tenisa ziemnego?

- Dokładnie nie wiem, ale znam przynajmniej dziesięciu, którzy z kortem i rakietą są doskonale obeznani.

- Rok temu w turnieju mogli brać udział tylko księża z naszej diecezji. W tym roku jest inaczej. Na czym polega zmiana?

- Podstawowa zmiana to ta, że otwieramy się na uczestników spoza diecezji łomżyńskiej. Liczymy, że we wrześniowy dzień do Ostrowi Mazowieckiej przybędą także kapłani z diecezji ełckiej i płockiej.

- Pewnym bodźcem wzięcia udziału w turnieju są zwykle nagrody. Czy organizatorzy przewidują takie?

- Nie może być inaczej: jak turniej to turniej. Przewidujemy dla zwycięzcy puchar, dyplomy. Może jeszcze coś, ale...

- Każda dyscyplina sportowa czegoś uczy człowieka. Jak Ksiądz myśli, czego uczy tenis?

- Przede wszystkim pokory. Człowiek zdany na samego siebie, na swoje umiejętności gry nie zawsze daje radę przeciwnikowi. Może się denerwować, irytować, ale tak naprawdę musi uznać, że jest ktoś od niego lepszy. I tę prawdę trzeba przyjąć w pokorze. Widzimy, że nawet wśród sportowców ta umiejętność bywa trudne do opanowania.

- Dlaczego wybrał Ksiądz tenis, a nie np. piłkę nożną?

Reklama

- Lubię dyscyplinę sportową pozbawioną przemocy, brutalności, a niestety, piłka nożna coraz częściej przypomina mi bokserski ring, aniżeli sportową arenę. Tenis jest grą czystą, fair.

- Wspomniał Ksiądz w naszej rozmowie o Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Ostrowi Mazowieckiej. Jak układa się współpraca księży z tym ośrodkiem?

- Wspaniale. Życzyłbym, aby w każdym mieście była taka właśnie współpraca, taka „burza mózgów” oczywiście pozytywna.

- Turniej, to nie tylko zawodnicy, którzy w nim uczestniczą, ale także publiczność. Mogą przyjść popatrzeć, jak walczą ich proboszczowie, wikariusze?

- Oczywiście, czekamy z otwartym sercem. Zdaję sobie sprawę, że grający proboszcz niesiony dopingiem parafian może ulec tremie, ale z drugiej strony, dobra publiczność dodaje skrzydeł.

- Co dalej po zakończeniu drugiego turnieju?

- Naszym marzeniem jest, aby każdy następny był większy, stał na wyższym poziomie. Chcielibyśmy zorganizować w przyszłości turniej ogólnopolski. Jak na razie tenisowe turnieje dla księży odbywają się tylko w naszej diecezji, z tego się cieszymy.

- Dziękuję serdecznie za rozmowę i życzę wspaniałych, sportowych przeżyć.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Majowe podróże z Maryją: Kalwaria Zebrzydowska - Polska Jerozolima w sercu Bernardynów

2026-05-11 20:54

[ TEMATY ]

Majowe podróże z Maryją

Matka Boża Kalwaryjska

Matka Boża Kalwaryjska

Zostawiamy za sobą krakowskie kościoły i ruszamy na zachód, ku beskidzkim wzgórzom, gdzie na górze Żar bije serce polskiej pobożności pasyjnej. Kalwaria Zebrzydowska to miejsce wyjątkowe – powierzone opiece Ojców Bernardynów, od ponad czterystu lat jest domem dla każdego, kto szuka pocieszenia u stóp Matki i w cieniu Chrystusowego Krzyża. To tutaj krajobraz został ukształtowany na wzór świętych miejsc Jerozolimy, by każdy pątnik mógł fizycznie dotknąć tajemnic zbawienia.

Wchodząc do kalwaryjskiej bazyliki, nasze kroki kierujemy ku bocznej kaplicy, gdzie w złocistym ołtarzu cześć odbiera cudowny obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej. Ten wizerunek typu Eleusa – Matki Bożej Czułej – ukazuje Maryję, która z nieskończoną delikatnością przytula do policzka małego Jezusa. Historia tego obrazu jest historią cudów a wszystko zaczęło się w 1641 roku, kiedy to w domu pobożnego szlachcica Maryja zapłakała krwawymi łzami. Od tego czasu Pani Kalwaryjska nie przestaje ocierać łez swoich dzieci, stając się powierniczką najtrudniejszych spraw narodu i każdego człowieka z osobna.
CZYTAJ DALEJ

31 spojrzeń Maryi: Spojrzenie wdzięczne

2026-05-11 20:58

[ TEMATY ]

31 spojrzeń Maryi

pixabay.com

Każde spojrzenie Maryi coś odsłania: Boga, człowieka, drogę. W maju zapraszamy Cię do zatrzymania się przy 31 takich spojrzeniach. Dziś zobacz jedno z nich.

Maryja rozpoznaje wielkie rzeczy, które Bóg w niej uczynił. Wdzięczność nie polega na tym, że wszystko jest łatwe. Polega na tym, że potrafisz zobaczyć dobro nawet w trudzie. Maryja nie wypiera rzeczywistości. Ale widzi w niej więcej. Wdzięczność zmienia sposób patrzenia, a potem całe serce.
CZYTAJ DALEJ

45. rocznica zamachu na Jana Pawła II

2026-05-12 21:08

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

Vatican Media

45 lat temu, 13 maja 1981 roku, miał miejsce zamach na życie Jana Pawła II. Podczas audiencji generalnej na placu św. Piotra w Rzymie, o godz. 17.19 uzbrojony napastnik Mehmet Ali Agca, oddał w stronę Ojca Świętego strzały.

Wybuchła panika, a papieża, ciężko ranionego w brzuch i w rękę natychmiast przewieziono do kliniki w Gemelli, gdzie rozpoczęła się kilkugodzinna dramatyczna walka o jego życie. Cały świat w ogromnym napięciu śledził napływające doniesienia. Wszyscy zadawali sobie pytanie, czy Jan Paweł II przeżyje. Dziś miejsce zamachu na papieża upamiętnia płytka w bruku po prawej stronie przy kolumnadzie Placu św. Piotra.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję