Zebra z klasą jest filmem przeznaczonym dla dzieci, który z przyjemnością obejrzą zapewne również rodzice. Autorzy nawiązują do głośnego przed kilku laty utworu Świnka z klasą, w którym sympatyczna świnka występowała jako pies pilnujący owiec.
W nowym filmie mała zebra zostaje zgubiona przez wędrownych cyrkowców. Następnie przygarnia ją właściciel farmy, były trener jeździecki, który mieszka z uroczą nastoletnią córką. Na farmie żyje mnóstwo rozmaitych stworzeń, jak koza, kogut, pelikan, kucyk, komputerowo stworzone muchy, itd. Zwierzęta mówią tu, jak bywa w bajkach, ludzkimi głosami. Są partnerami ludzi, podobnie jak w utworach Disneya. W pobliżu farmy znajduje się stadnina koni i tor wyścigowy. Ponieważ zebra zapragnęła być lepsza od koni, to chce uczestniczyć w wyścigach.
Oczywiście wszystko można tu przewidzieć, wynik wielkiego wyścigu okaże się zgodny z naszymi przewidywaniami. Dobre intencje zostaną nagrodzone, zaś zarozumiałość ukarana. Wartości dydaktyczne - uczenie szacunku do wszystkich stworzeń - są tu oczywiste, szkoda tylko, że autorzy posłużyli się w kilku miejscach modnymi dziś dowcipami w złym guście. Psuje to nieco smak całości.
Zebra z klasą świadczy o tym, jak wielkie problemy mają dziś twórcy filmów dla dzieci i całych rodzin. Powinni zachowywać formę, styl i język przystępny dla młodych odbiorców, często jednak zdarza się, że przekraczają granice dobrego smaku w pogoni za efektami.
Polska wersja językowa została zrealizowana bardzo starannie, z udziałem znanych aktorów.
Październik to dla wielu osób czas powrotu do różańca. W kościołach po raz kolejny rozbrzmiewa „Zdrowaś Maryjo”, a wśród wiernych pojawiają się postanowienia, by tej modlitwie poświęcać więcej czasu. Tyle że z czasem bywa różnie. Praca, dom, dzieci, zakupy, nauka, spotkania i dziesiątki drobnych spraw sprawiają, że wieczorem najczęściej marzymy już tylko o chwili odpoczynku. Czy w takim rytmie dnia jest jeszcze miejsce na różaniec?
Podczas objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie w 1877 roku pojawiło się wezwanie do modlitwy różańcowej. Dla wielu osób różaniec stał się odtąd jedną z najważniejszych codziennych modlitw. Tyle że regularność nie zawsze przychodzi łatwo. Nie każdy ma możliwość, by wieczorem spokojnie usiąść i przez kilkadziesiąt minut modlić się bez przerwy. Czasem wystarczy jednak zacząć od jednej tajemnicy.
Pogrzeb ks. Wojtka stał się dla mnie nadzwyczajnymi rekolekcjami o kapłaństwie, o życiu pomimo śmierci, o Kościele, który jest piękną wspólnotą – napisał po uroczystości ks. kan. Krzysztof Ora. I rzeczywiście: 1 października w Kątach Wrocławskich nie zabrakło łez i bólu, ale jeszcze mocniej wybrzmiewała wiara, że śmierć nie ma ostatniego słowa.
Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.
I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.