Reklama

Zielona Góra

Symbol religii i moralności

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 12/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jezusową naukę zawartą w słowach: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15, 13) pokazał swoim życiem Janusz Korczak, wielki humanista, lekarz, a przede wszystkim wychowawca dzieci i młodzieży. Nie był chrześcijaninem, był Żydem, ale w swojej pracy wychowawczej nie zwracał uwagi na różnice rasowe czy wyznaniowe. Ważne było dla niego tylko dziecko. Dla dzieci pisał swoje książki, a w prelekcjach i publikacjach zawsze zabiegał o lepsze warunki życia najmłodszych. Zakładał dla nich i prowadził sierocińce, organizował kolonie letnie. Z dziećmi związał się na całe życie. Z nimi też zginął w komorze gazowej w Treblince w sierpniu 1942 r.
Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział o Januszu Korczaku, że jest symbolem religii i molarności. Rzeczywiście, służba Bogu była dla niego najważniejszą wartością, a wypełniał ją poprzez służbę człowiekowi jako dobru najwyższemu. Janusz Korczak został 24 lutego patronem Gimnazjum nr 5 w Zielonej Górze. Uroczystość nadania imienia szkole zainaugurowana została uroczystą Mszą św. w kościele pw. św. Franciszka, podczas której bp Adam Dyczkowski poświęcił sztandar szkoły. W homilii Ksiądz Biskup mówił, na czym polega prawdziwa miłość bliźniego, pokazując postawę Simony Veil, która podczas 60. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau głośno wołała: „Człowiecze, uwierz Chrystusowi, żyj według Jego nauki”, czy Otylii Jędrzejczak, która przekazała pieniądze ze sprzedaży złotego medalu olimpijskiego na walkę z białaczką. Taką postawą charakteryzował się też Janusz Korczak, a jego modlitwa: „Znalazłem Ciebie, mój Boże, jak dziecko, co złej, obcej oddane opiece ucieka i po tylu trudach, przygodach tuli się wreszcie do Twej drogiej piersi” - dają nam wszystkim wiele do myślenia.
W drugiej części uroczystości, która odbyła się w szkole, udział wzięli m.in.: bp Adam Dyczkowski, ojcowie franciszkanie wraz z proboszczem - o. Zdzisławem Tamiołą, wiceprezydent miasta Maciej Kozłowski, przewodniczący Stowarzyszenia im. Janusza Korczaka Jerzy Zagodziński oraz uczniowie, ich rodzice, pracownicy i grono pedagogiczne Gimnazjum nr 5.
Ksiądz Biskup - po powitaniu przez wicedyrektor Iwonę Kuczer - poświęcił tablicę pamiątkową przedstawiającą Janusza Korczaka w otoczeniu dzieci. Następnie odczytano uchwałę Rady Miasta dotyczącą nadania imienia szkole oraz prawo do posiadania sztandaru. Sztandar przekazano w ręce zaprzysiężonego pocztu sztandarowego naszego gimnazjum. Na program artystyczny złożyły się: montaż literacki, koncert przygotowany przez zespół wokalny z naszej szkoły oraz występ drużyny Króla Maciusia I ze Szkoły Podstawowej nr 14.
Na koniec Pani Wicedyrektor wyraziła radość z uczestnictwa w święcie naszej szkoły tak dostojnych gości, podziękowała Księdzu Biskupowi, ojcom franciszkanom, rodzicom, uczniom i nauczycielom za trud wniesiony w przygotowanie uroczystości oraz senatorowi Zbyszkowi Piwońskiemu za przekazanie szkole Medalu Pamiątkowego otrzymanego od Ministra Oświaty i Wychowania w uznaniu zasług na polu propagowania i kontynuowania nieprzemijających wartości pedagogicznych i społeczno-moralnych, jakie głosił Janusz Korczak. Zaprosiła także wszystkich do sali pamięci, by obejrzeli wystawę poświęconą Januszowi Korczakowi.
Pragniemy w sposób szczególny z całego serca podziękować pasterzowi naszej diecezji - bp. Adamowi Dyczkowskiemu oraz proboszczowi - o. Zdzisławowi Tamiole za obecność, modlitwę, ciepłe słowa, życzliwość, wyjątkowe zainteresowanie i wszelką pomoc w przygotowaniu tak ważnej dla naszego gimnazjum uroczystości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać

2026-10-08 07:49

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Bóg za bardzo kocha człowieka, by się obrażać. Jest Bogiem, który nie przestaje próbować przyciągnąć do Siebie człowieka, bo tylko u Niego może znaleźć prawdziwe szczęście, autentyczną radość, pełnię życia.

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść. Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić. Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».
CZYTAJ DALEJ

Nowenna do bł. ks. Jerzego Popiełuszki

[ TEMATY ]

bł. Jerzy Popiełuszko

nowenna

Grzegorz Jakubowski / KPRP

Nowenna do odmawiania między 10 a 18 października przed wspomnieniem bł. ks. Jerzego Popiełuszki lub w dowolnym terminie.

Boże jedynie dobry i łaskawy, spraw przez nieskończone zasługi męki i śmierci Jezusa Chrystusa, Syna Twego, przez przyczynę Niepokalanej Maryi Dziewicy i wszystkich Świętych, a szczególnie Błogosławionego księdza Jerzego, abym dostąpił łaski, o którą proszę (przedstawić swoje prośby).
CZYTAJ DALEJ

Zapomniany czyn Słowaków w Powstaniu Warszawskim

2026-10-11 05:35

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

zapomniany czyn

Słowacy

konspiracja

Kronika Fotograficzna Walczącej Warszawy, PAX Warszawa 1957. Wikimedia Commons/CC

35. pluton Słowaków ze sztandarem

35. pluton Słowaków ze sztandarem

W zbiorowej pamięci Powstanie Warszawskie zapisało się jako zryw Polaków ale 1 sierpnia 1944 r. do walki przeciwko Niemcom stanęli także obcokrajowcy mieszkający w okupowanej Warszawie. Najliczniejszą grupą narodowościową wspierającą Polaków w walce byli Słowacy z wyjątkowego 535. plutonu.

To historia o solidarności, legendarnej odwadze, krwi i ofierze z życia na ulicach walczącego Czerniakowa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję