Reklama

Wygrał „Bar”

Niedziela łowicka 12/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z Grzegorzem Chojnackim, wiceprezydentem ds. oświaty miasta Kutna, rozmawia Andrzej Stachowicz

Andrzej Stachowicz: - Emocje związane z pijanymi uczniami Gimnazjum nr 2, „bawiącymi” się na szkolnej dyskotece, mamy już za sobą. Gdzie Pan, jako przedstawiciel organu nadzorującego szkoły, upatruje przyczyny takiego zachowania młodzieży?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Grzegorz Chojnacki: - Przyczyn jest kilka. Generalnie powodem takiego stanu rzeczy jest obowiązujący model życia społecznego i wynikający z niego sposób spędzania wolnego czasu - preferowany przez dorosłych. Dziś w każdym mieście i na każdym kroku można spotkać ogródki piwne. „Pójście na piwo” stało się modą i zwyczajem. Kolejna przyczyna to nasza przegrana z mediami. To właśnie one preferują i popularyzują taki styl życia, jaki uprawiamy. Proszę zwrócić uwagę na to, który program był ostatnio najpopularniejszy wśród młodzieży - „Bar”.

- A kilka lat wcześniej był „Luz” i „Rower Błażeja”, gdzie wręcz namawiano młodzież do samowoli w imię źle pojętej tolerancji i wolności, buntu przeciw tradycyjnym normom i wartościom. Po takim praniu mózgów można zapomnieć, że jest się w szkole, a nie w „Barze”.

Reklama

- Oburzają nachalne telewizyjne reklamy piwa, które miały być emitowane po godz. 23.00, a tym czasem są nadawane o dowolnej porze. Pokazuje się np. skoki narciarskie, przerywając je reklamami piwa. Język, jakim posługują się postaci z reklamowego spotu, jednoznacznie wskazuje, że jest on kierowany do młodej widowni. Ktoś stara się zakodować w psychice młodego widza, że po ciężkiej pracy należy koniecznie napić się piwa. A młodzież to wszystko ogląda i utrwala, często nieświadoma celu tej manipulacji.

- Zgadza się. Ta deformacja psychiki młodego widza ma za zadanie wychować konsumenta, który będzie gwarantem trwania doskonałego interesu dla określonego lobby.

- Kolejną przyczyną destrukcyjnych zachowań młodzieży jest dom rodzinny. Ci, którzy pracują, są zagonieni i nie mają czasu dla dzieci. Wydawałoby się, że powinny go mieć w nadmiarze osoby niepracujące, ale niestety tak nie jest, bo najczęściej popadają one w apatię i też nie interesują się dziećmi. Wieczorami po ulicach naszego miasta kręcą się liczne grupy młodych ludzi. Będąc często pod wpływem alkoholu, wszczynają awantury, zakłócają spokój. Tu ewidentnie widać brak odpowiednich postaw rodzicielskich. Są także inne przykłady beztroski wychowawczej rodziców. Co sobotę w nieodległej Witoni tysiące młodych ludzi uczestniczy w dyskotekach, na których picie napojów alkoholowych jest normą. U nikogo nie budzi to zdziwienia.

Reklama

- Słusznie Pan zauważył, że lata 90. i obecne także wykreowały pewien styl życia i pokazały młodym i starszym nowe cele. Według lansowanej mody, życie ma być radosne, beztroskie, tolerancyjne, bez wyrzeczeń i pracy nad sobą, nad swoim charakterem, popędami i słabościami. Nie wolno nikomu niczego zabraniać, bo będzie to przejaw braku tolerancji i zamach na jego godność, a nawet wolność. Wykreowany młodzieżowy idol krzyknął kiedyś: „róbta co chceta” i młodzi posłuchali, zapominając o tym, o czym ciągle przypomina Jan Paweł II, że ważniejsze jest „być” niż „mieć”.

- Trudno nie dostrzec postępującej degradacji wartości moralnych. Dominuje pieniądz i związane z nim luksusy, lecz nie wydaje mi się, aby „róbta co chceta” spowodowało taki „luz - blus” u młodzieży. Nie generalizowałbym zachowań młodzieży. Łatwo dostrzec przecież różnice norm i wartości nawet w gronie gimnazjalistów z jednej klasy czy szkoły, a przecież wszyscy oni znają Owsiaka. Są wśród nich młodzi ludzie z bardzo dobrymi wzorcami zachowań, szanujący i respektujący w życiu podstawowe wartości. Mimo młodego wieku potrafią oni odpowiednio pokierować swoim życiem. Niestety, część z nich, podatna na negatywne wzorce, ulega tym sugestiom i idzie w złą stronę. Nie do końca mogę więc zgodzić się z tezą, że akurat to zawołanie spowodowało tyle zła. Czyż realizowana przez Owsiaka idea nie jest słuszna?

- Idea zapewne jest słuszna, ale nie mniej ważny jest sposób jej realizacji. Wróćmy jednak do istoty naszej rozmowy. Poważny niepokój musi rodzić niemoc szkoły w radzeniu sobie z zaburzonymi zachowaniami uczniów, szczególnie tymi, które poważnie zagrażają już nawet życiu dzieci. Skąd się to bierze?

Reklama

- Wszyscy oczekują od szkoły spełnienia przede wszystkim funkcji wychowawczej podczas, gdy jej główną rolą stało się obecnie pełnienie funkcji dydaktycznej. Jak bowiem nauczyciele mają przekazywać młodym postulowane wzorce, skoro obarczani są tylko obowiązkami, a prawa im się odbiera. Natomiast po stronie uczniów tych praw ciągle przybywa. Mają oni coraz rozleglejsze, często wątpliwej racji swobody i coraz mniej obowiązków.

- Jest Pan z zawodu nauczycielem. Jak Pan myśli, dlaczego pozostali kutnowscy nauczyciele nie wykazali minimum solidarności zawodowej z postawionymi pod ścianą pedagogami z Gimnazjum? Mam na myśli jakieś oficjalne stanowisko, list z poparciem dla kolegów po fachu. Przecież wszyscy wiedzą, że praca w gimnazjach to dziś dla wielu nauczycieli przysłowiowa „droga przez mękę”.

- Myślę, że ten problem nie dotyczy tylko tej jednej szkoły, ale wszystkich szkół w Kutnie i w Polsce. Może bierność nauczycieli wynikała z obawy, że skoro jedni nie popierają drugich, to znaczy, że też mają ten sam problem i nie chcą o tym mówić. Może to wynikło z faktu, że mile widziane jest pisanie o wychowawczych pozytywach, a nie negatywach? Przyczyn było zapewne wiele i trudno je teraz wszystkie tu wymieniać.

- Dziękuję serdecznie za rozmowę.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Serce rośnie! 2,7 mln osób na Pielgrzymce Młodzieży przed wizytą Leona XIV

2026-10-06 08:45

[ TEMATY ]

Argentyna

pielgrzymka młodzieży

wizyta Leona XIV

PAP

Pielgrzymi przybywają do bazyliki w Luján w argentyńskiej prowincji Buenos Aires

Pielgrzymi przybywają do bazyliki w Luján w argentyńskiej prowincji Buenos Aires

Około 2,7 mln osób uczestniczyło w 52. Pielgrzymce Młodzieży do narodowego sanktuarium Matki Bożej w Luján w Argentynie - podało Ministerstwo Bezpieczeństwa prowincji Buenos Aires. Mimo deszczu wierni przeszli ponad 60 km z Buenos Aires, modląc się i niosąc prośby oraz podziękowania. Pielgrzymka odbyła się na miesiąc przed planowaną wizytą papieża Leona XIV w Argentynie.

Obraz Matki Bożej wyruszył 3 października z sanktuarium św. Kajetana w dzielnicy Liniers. W drogę z pielgrzymami udali się m.in. arcybiskup Buenos Aires Jorge García Cuerva i arcybiskup La Platy Gustavo Carrara.
CZYTAJ DALEJ

„Z samego dna wydobył mnie ten cudowny koralik”. Poruszające świadectwo Dariusza Stemplewskiego

2026-10-05 20:58

[ TEMATY ]

świadectwo

Karolina Krasowska

Dariusz Stemplewski zaprasza do udziału w akcji "Ratujmy świat z Maryją - Różaniec 24H"

Dariusz Stemplewski zaprasza do udziału w akcji Ratujmy świat z Maryją - Różaniec 24H

W roku jubileuszu 200-lecia Żywego Różańca do sanktuarium w Rokitnie pielgrzymowali członkowie Róż Żywego Różańca i Apostolatu Margaretka. Podczas spotkania, na które złożyły się wspólna modlitwa, koncert oraz Msza św., poruszające świadectwo wygłosił Dariusz Stemplewski. Jego słowa przypominają, że w dobie narastającego niepokoju i osobistych kryzysów, różaniec wciąż pozostaje potężnym ratunkiem i kołem ratunkowym wyciągającym z najgłębszych życiowych dołków.

Żyjemy w czasach, w których nie ma już miejsca na półśrodki. Wydarzenia zaledwie z ostatniego tygodnia – informacja o powstaniu "abortomatu" w Warszawie czy profanacja figury Matki Bożej przez dwóch młodych ludzi, którzy na nią wskoczyli, udając akt seksualny i ją policzkując – dają wiele do myślenia. Jeśli ktoś zastanawiał się, czy nabożeństwo pierwszych sobót miesiąca jest dziś ważne i czy to, co mówiła Matka Boża w Fatimie o wynagradzaniu, wciąż pozostaje aktualne, ma przed sobą jasną odpowiedź.
CZYTAJ DALEJ

Kard. K. Krajewski wziął udział w programie "Sprawa dla reportera"

2026-10-06 20:15

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Hieronim Wróblewski

Kard. K. Krajewski w programie telewizyjnym Sprawa dla Reportera

Kard. K. Krajewski w programie telewizyjnym Sprawa dla Reportera

Postać łódzkiej położnej, która w Auschwitz przyjęła na świat około 3 tys. dzieci, będzie bohaterką październikowego odcinka programu „Sprawa dla reportera”. W nagraniu udział wziął kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki, który mówił o rozwijającym się w Łodzi kulcie Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej.

W studiu programu Elżbiety Jaworowicz spotkali się przedstawiciele różnych środowisk zainteresowanych postacią Stanisławy Leszczyńskiej – prawnicy, psychologowie, twórcy kultury, a przede wszystkim położne i siostry zakonne, dla których świadectwo łódzkiej położnej pozostaje szczególnie ważne.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję