Sadowne - największa osada na terenie gminy, a jednocześnie
i parafii. Pod koniec 2000 r. osada ta liczyła 1271 mieszkańców i
zajmowała powierzchnię 1211 ha. Położona jest w całości na terenie
Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego. Znajduje się tu dobrze zachowany
krajobraz naturalny. Bogactwo fauny i flory to duża liczba pomników
przyrody - dęby szypułkowe, duża ilość wydm piaszczystych, które
ciągną się od stacji kolejowej w kierunku północnym do samej osady
Sadowne. Wydmy tego rodzaju, najczęściej pokryte lasami, sosnowymi,
występują w Sójkówku, Płatkownicy, Kocielniku, Krupińskim i Szynkorzyżnie.
Na uwagę zasługują tu ciekawe obiekty historyczne. Jeden
z najstarszych budynków to dom w Marzyczynie, zbudowany przez Austriaków
w 1809 r., piękny kościół św. Jana Chrzciciela w stylu gotyckim zbudowany
w latach 1906-1909, budynek starej plebanii - jak podają źródła parafialne
- zbudowany w latach 1827-1828 z pomocą dziedzica i wiernych. Obecnie
prawnie chroniony - stoi frontem ku stronie południowej. Jest o wymiarach
30 łokci długości i 18 łokci szerokości, w tej części z dobudowanym
gankiem. Plebania początkowo pokryta była gontami. Podłogi sufitu
jak i cały budynek były wykonane z drzewa. Po II wojnie światowej
dach plebanii został pokryty eternitem. Z kroniki dowiadujemy się,
że początkowo miała 5 pokoi, izbę kuchenną, izbę czeladną i duży
pokój gościnny. Plebania ta stoi do dziś z pewną przebudową od strony
zachodniej. Zachowała jednak swój pierwotny wygląd. Budynek starej
plebanii obecnie nie jest zamieszkały. W 1977 r. wybudowano nowy
budynek plebanii, gdzie umieszczono kancelarię parafialną. Spełnia
on również funkcję mieszkalną dla pracujących tu kapłanów. Ze względu
na to, że obiekt starej plebanii posiada znaczenie historyczne, w
ostatnich latach były plany umieszczenia tu Muzeum Ziemi Sadowieńskiej.
Obiekt miał być przebudowany i dostosowany do potrzeb muzeum, które
obecnie znajdują się w starym baraku na terenie Liceum Ogólnokształcącego
w Sadownem. Ze względu na dużą wartość historyczną, warto by było,
aby budynek starej plebanii został wyremontowany. To poprawiłoby
jego wygląd i zabezpieczyło przed dalszym zniszczeniem. W nowej szacie
służyłby dobrym celom.
Opowiadanie odsłania chwilę, w której król przestaje iść na czele ludu. Wiosna jest czasem wypraw wojennych, a Dawid zostaje w Jerozolimie. Zaczyna się od wygody, która nie stawia oporu pokusie. Dawid chodzi po dachu pałacu i patrzy z góry. Ten szczegół ma ciężar. Narracja jest oszczędna i chłodna. Tym wyraźniej widać, jak władza staje się narzędziem ukrycia. Król widzi, a potem coraz częściej „posyła”. Posyła po kobietę, posyła po męża, posyła list z rozkazem śmierci. Batszeba kąpie się, a narrator podkreśla czasowniki władzy: Dawid posłał po nią i wziął ją do siebie. Wzmianka o jej oczyszczeniu po nieczystości przypomina język Prawa i potwierdza, że poczęcie wiąże się z tą nocą. Potem przychodzi wiadomość o ciąży. W tle stoi Uriasz Chetyta, mąż Batszeby, cudzoziemiec wierny Izraelowi. Imię Uriasza (Uriyyāhû) niesie Imię Pana. Dawid sprowadza go z frontu, wypytuje o wojnę i odsyła do domu z podarunkiem z królewskiego stołu. Uriasz śpi jednak przy bramie pałacu wraz ze sługami. W dalszym ciągu opowiadania uzasadnia to pamięcią o Arce i o wojsku w polu. Jego postawa obnaża serce króla. Dawid upija Uriasza, a on nadal nie schodzi do domu. Król pisze list do Joaba z rozkazem ustawienia Uriasza w najcięższym miejscu bitwy i odstąpienia od niego. List niesie sam Uriasz. To obraz człowieka niosącego własny wyrok. Ginie Uriasz i giną także inni żołnierze. Zło rozlewa się poza prywatny grzech i dotyka wspólnoty. Tekst jeszcze nie pokazuje Natana, a już waży cisza Boga. Słowo Pana wróci i nazwie grzech po imieniu. Pomazaniec potrzebuje prawdy, aby wejść na drogę nawrócenia.
Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) powołując się na najnowsze dane o położeniu orbitalnym chińskiej rakiety, która w piątek może przelatywać nad Polską szacuje, że obiekt może wejść w atmosferę ziemską pomiędzy godz. 7.04 a 13.12 czasu polskiego. Agencja zapewniła, że monitoruje sytuację.
O możliwości wejścia w atmosferę Ziemi fragmentu chińskiej rakiety ostrzegło w czwartek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, które zacytowało komunikat Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA). Jak informowano sytuacja związana jest z naturalnym procesem deorbitacji rakiety.
Przemoc w szkole zawsze jest złem – bez względu na okoliczności. Ale jeśli kolejne dramatyczne zdarzenia z udziałem nauczycieli i uczniów sprowadzimy wyłącznie do potępienia jednostki, przeoczymy systemowy problem, który narasta od lat. W Głogowie nauczyciel techniki miał dopuścić się agresji wobec 12-letniego ucznia. Sprawa trafiła do prokuratury. To nie tylko incydent. To sygnał alarmowy.
Zacznijmy jasno: nauczyciel nie ma prawa bić, szarpać ani wyzywać ucznia. Każdy taki czyn jest naruszeniem prawa, etyki zawodowej i zaufania społecznego. Obdukcja, zgłoszenie na policję i do prokuratury – to naturalna, konieczna droga. Odpowiedzialność indywidualna musi zostać wyciągnięta.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.