Reklama

Wydarzenia z diecezji

Ukochać Kościół

Niedziela 16 października była dla mieszkańców parafii Żurominek Kapitulny okazją do szczególnej refleksji nad rolą świątyni w życiu wspólnoty parafialnej. Tego dnia obchodzono bowiem w Żurominku dwuipółwiecze rozpoczęcia budowy oraz 235-lecie konsekracji obecnego kościoła.

Niedziela płocka 48/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Świątynię tę, prawdopodobnie jako trzeci z kolei kościół w Żurominku, zaczął budować sumptem Kapituły Katedralnej w 1754 r. ks. Bońkowski. 15 lat później, 18 października 1769 r. drewnianą świątynię konsekrował bp Kazimierz Rokitnicki. Uroczystościom upamiętniającym te wydarzenia przewodniczył redaktor odpowiedzialny „Niedzieli Płockiej” ks. Adam Łach, który też wygłosił słowo Boże. Na porannej Mszy św. w dialogowanej homilii Kaznodzieja zastanawiał się wraz ze zgromadzonymi dziećmi, po co w ogóle buduje się kościoły. Dzieci dawały różne odpowiedzi, twierdząc najczęściej, że kościoły buduje się po to, aby ludzie mieli gdzie się modlić. Ksiądz Redaktor przyznał rację małym parafianom, zwrócił jednak uwagę, że świątynia jest miejscem, gdzie modlitwę zanosi się w sposób wspólnotowy. Przywołał też przykład płonącego ogniska, z którego wyjęto jedno zapalone polano, pytając najmłodszych: „Co stanie się z tą rozpaloną gałęzią? - Zgaśnie! - krzyknęły dzieci. - A całe ognisko? - Będzie palić się dalej! - brzmiała odpowiedź najmłodszych. - Teraz już widzicie, jak bardzo potrzebna jest wspólna modlitwa - wyznając wiarę razem, umacniamy ją” - mówił ks. Adam Łach.
Po Eucharystii Ksiądz Proboszcz rozstrzygnął dwa konkursy plastyczne. Jeden z nich dotyczył Papieża Polaka, pielgrzyma pokoju, drugi - jubileuszu parafialnego kościoła. Dzieci stworzyły kilkadziesiąt prac, spośród których ks. Wojciech Iwanowski wybrał najciekawsze. Mali zwycięzcy zostali nagrodzeni m.in. obrazami i kasetami z piosenkami religijnymi. Wszyscy autorzy otrzymali natomiast słodycze i małe figurki aniołków.
Na kolejnej Mszy św. zgromadzili się głównie dorośli. Do nich to Kaznodzieja powiedział m.in. „Jubileusz parafialnej świątyni skłania nas do zastanowienia się nie tylko nad rolą kościoła jako budowli, ale też nad znaczeniem Kościoła jako wspólnoty. W dzisiejszych czasach coraz częściej bowiem neguje się potrzebę istnienia Kościoła, wskazując na rozmaite błędy popełnione przez chrześcijan na przestrzeni dziejów. Tymczasem trzeba nam pamiętać, że Kościół nie jest instytucją wymyśloną i założoną przez ludzi, lecz przez samego Chrystusa, który zwracając się do Piotra, powiedział: »Na tobie zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą« (por. Mt 16, 18). To prawda, że w ciągu wieków wielu członków Kościoła okazało się ludźmi słabymi i grzesznymi, czasem może nawet niegodnymi, by nazywano ich dziećmi Boga. Oni najprawdopodobniej ulegli owym »piekielnym bramom«, o których mówił Chrystus. Nie przekreśla to jednak faktu, że przez wieki we wspólnocie Kościoła osiągnęły zbawienie miliardy ludzi i że Kościół pozostaje także naszą duchową matką. Dlatego tak ważne jest, by spełniać to, o czym Kościół naucza, a kiedy przyjdzie taka konieczność, bronić go, choćby za cenę utraty doczesnych dóbr, a może nawet życia. Bo nie ma większej miłości, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. A członkowie Kościoła to nawet więcej niż nasi przyjaciele. To nasi bracia i siostry” - mówił Kaznodzieja.
Z okazji jubileuszu Ksiądz Proboszcz zaprosił także do parafialnego kościoła zespół muzyczny „W drodze” z parafii pw. Świętego Krzyża w Płocku. Młodzi muzycy, w większości absolwenci szkół i uczelni muzycznych, doskonale wprowadzili parafian w nastrój świątecznego dnia, wzbogacając jubileuszową Liturgię pięknie wykonaną muzyką religijną. Warto odnotować, że zespołem kieruje, a także śpiewa w nim ks. Jacek Gołębiowski, wikariusz płockiej parafii pw. Świętego Krzyża. Po każdej Mszy św. zespół zostawał w kościele, by zgromadzonym przybliżać Boga poprzez wspaniałą muzykę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zobaczyć Go naprawdę potrafi tylko wiara

„Marność nad marnościami - wszystko jest marnością”. Hebrajskie hebel oznacza dosłownie tchnienie, obłok pary, coś, czego nie da się uchwycić w dłoń. Wulgata utrwaliła przekład vanitas vanitatum. Kohelet jest mędrcem, który postanowił zmierzyć życie „pod słońcem” samym doświadczeniem, bez sięgania po obietnice, i uczciwie zapisał wynik pomiaru. Zysku brak. „Cóż przyjdzie człowiekowi z całego trudu, jaki zadaje sobie pod słońcem?” Wielka pieśń o kołowrocie natury, pokolenia przychodzą i odchodzą, słońce wschodzi i zachodzi, wiatr kołuje, rzeki płyną do morza, które nie może się napełnić, ma w sobie hipnotyczny rytm i celowo prowadzi donikąd. Wszystko się porusza, nic nie dochodzi do celu. Nawet pamięć zawodzi: „nie ma pamięci o tych, co dawniej żyli”. Starożytność pogańska znała ten zawrót głowy wiecznego powrotu. Kohelet wypowiada go wewnątrz Izraela, jakby chciał doprowadzić czytelnika do ściany, za którą może być już tylko Bóg. Kościół czyta Koheleta po to, by przejść jego szkołę odwyku od iluzji. Hieronim, który tej księdze poświęcił osobny komentarz, wspomina, że czytał ją z uczennicą Blezyllą właśnie po to, by nauczyć ją pogardy dla świata przemijającego. „Marność” nie jest ostatnim słowem Objawienia, ale jest słowem koniecznym. Dopóki człowiek liczy na to, że „coś pod słońcem” go nasyci, dopóty nie zapyta o to, co ponad słońcem. Vanitas jest przedsionkiem Ewangelii.
CZYTAJ DALEJ

Mistrzostwa Europy: Polscy siatkarze uczestniczyli we Mszy świętej

2026-09-24 13:43

[ TEMATY ]

siatkówka

PAP/Darek Delmanowicz

Wilfredo Leon

Wilfredo Leon

Reprezentanci Polski w siatkówce spędzili niedzielny poranek w Katedrze św. Józefa w Sofii. We Mszy św. uczestniczyli Kamil Semeniuk, Wilfredo Leon, Maksymilian Granieczny i Jakub Nowak. Po liturgii zawodnicy znaleźli też czas na spotkania z kibicami.

Zawodnicy pozowali do fotografii z fanami, a później wybrali się na spacer po bułgarskiej stolicy.
CZYTAJ DALEJ

Błogosławiony Fulton J. Sheen!

2026-09-24 22:38

[ TEMATY ]

beatyfikacja

Abp Fulton J. Sheen

EWTN

Fulton Sheen nie został błogosławionym dlatego, że był gwiazdą radia i telewizji, znanym pisarzem czy człowiekiem słuchanym przez miliony. Istotą jego misji było coś znacznie głębszego: prowadzenie ludzi do Jezusa Chrystusa. Podczas Mszy beatyfikacyjnej w St. Louis kard. Luis Antonio Tagle ukazał nowego błogosławionego jako wzór ewangelizatora, który nie głosi samego siebie, lecz Chrystusa, i który potrafi odnaleźć Zbawiciela także w ranach ludzi ubogich i cierpiących.

Podczas beatyfikacji arcybiskupa Fultona J. Sheena kard. Luis Antonio Tagle zwrócił uwagę, że spośród wielu wymiarów życia nowego błogosławionego szczególnie wyróżniają się dwa: był on głosicielem Ewangelii oraz misyjnym pasterzem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję