Reklama

Trawniki

Matka u Chrystusa Króla

Kościół w Trawnikach przypomina starochrześcijańską świątynię, przerobioną z budowli rzymskich. W rzeczywistości wybudowano go w latach 1958-1966, o czym świadczy na wskroś współczesna fasada, kryjąca pseudozabytkowy korpus. Spod niej wczesnym popołudniem, 28 października br., Matka Boża w Jasnogórskiej Ikonie wyruszyła w dalszą trasę po Lubelszczyźnie.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pięćdziesięcioletni Kazimierz mieszka w parafii Chrystusa Króla i Matki Bożej Królowej Polski w Trawnikach od urodzenia. To już jego trzecie nawiedzenie. „Tym razem było to dla mnie duże przeżycie. Wcześniej, tj. na początku lat 70., nie zwracałem uwagi na takie sprawy. Zresztą, byłem wtedy zbyt młody i jak przez mgłę pamiętam, że w kościele zamiast Obrazu ustawiono gromnice, które symbolizowały obecność Maryi. To były lata komunizmu i nie można było jawnie gromadzić się na takich uroczystościach”. Dziś bez żadnej obawy liczne grupy ludzi ustawiły się wokół świątyni, by punktualnie o godz. 15.00 wziąć udział we Mszy św., kończącej całodobowy pobyt Ikony w parafii. Wierni mieli do dyspozycji punkty ze sprzedażą pamiątkowych zdjęć, które wykonano podczas uroczystości powitania poprzedniego dnia. „Na ten czas zachmurzone przez poprzednie godziny niebo przejaśniło się i mieliśmy świetną pogodę” - wspomina Kazimierz, który jest przekonany, że wielu z jego współmieszkańców przeżyło nawiedzenie naprawdę głęboko. On sam wybiera się właśnie do domu, by przebrać się z roboczego swetra w wyjściowy garnitur. Zaznacza, że na Mszę św. przybędzie już razem z małżonką. „Teraz już na pewno pojadę do Częstochowy” - mówi. Przyznaje, że mimo przeżytych aż trzech nawiedzeń ciągle coś stawało na drodze w wyprawie na Jasną Górę. Łaski, które są mu - jako renciście - potrzebne, to przede wszystkim poprawa zdrowia.
Zdrowia w Trawnikach, jak wszędzie, potrzeba wielu ludziom. Zadbane, ładnie zabudowane miasteczko z dworcem prezentuje się dość dostatnio. Zdaje się, że mieszkańcom powinno się tutaj żyć nie najgorzej. Wielu starszych ludzi, jak to bywa, ma kłopoty zdrowotne. Jednak Marianna nie ma pretensji do Pana Boga o to, że dotkliwie ją doświadcza. O godz. 14.00 wkracza do świątyni, bo jest przekonana, że właśnie za chwilę proboszcz będzie święcił pamiątkowe obrazki i ryngrafy z wizerunkiem Matki Bożej. Okazuje się, że z pamiątkami z nawiedzenia będzie musiała zaczekać do końca Mszy św. Sama już uczestniczyła w Eucharystii w południe, z udziałem Legionu Maryi, do którego należy. Dzielna kobieta nie daje po sobie poznać, że prawa strona jej ciała jest dotknięta paraliżem, który przeszła w kilka lat po zawale serca. Czas oczekiwania wypełnia modląc się bezgłośnie na różańcu i szczerze ciesząc się, że wreszcie siedzi niemal na wprost wizerunku Maryi, który ma kilka metrów przed sobą. „Wcześniej wciąż dawałam się spychać za filar, więc nie miałam po co kupować sobie nawet pamiątkowego zdjęcia z powitania. Dostały je tylko moje wnuczki”.
Godziny oczekiwania wypełniają ciche modlitwy wiernych. Dziesiątki z nich to dzieci w wieku szkolnym. Część z nich przyszła tu z różami, by w momencie podziękowań złożyć je u stóp Maryi. Niektóre wzięły udział w nagraniu specjalnej audycji dla Niepokalanej. Słuchając jej w ostatnich godzinach nawiedzenia, parafianie mogli poznać niezwykle bogatą historię Jasnogórskiego Wizerunku, począwszy od jego legendarnego wykonania przez św. Łukasza Ewangelistę, poprzez wędrówkę do Polski, gdzie znalazł schronienie w klasztorze Paulinów na Jasnej Górze, by zostać zranionym przez szablę wroga, aż po złożenie przed wizerunkiem Czarnej Madonny Ślubów Jasnogórskich.

Parafię Chrystusa Króla w Trawnikach erygowano w 1958 r.; ukończony budynek kościoła poświęcono w 1966 r. Jego oryginalny wystrój tworzy mozaika autorstwa Grażyny Czapskiej, artystki z Lublina. Głównym akcentem jest monumentalnych rozmiarów mozaika, przedstawiająca sylwetkę Jezusa. Kościół jest trójnawowy, ozdobiony witrażami umieszczonymi w wąskich, wysokich oknach, przywołujących zarazem klimat średniowiecznych, jak i współczesnych świątyń. Obszerny kościół bez trudu pomieścił setki wiernych, odwiedzających przez całą dobę Maryję w czasie nawiedzenia przez Nią kolejnej parafii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niezbędnik Katolika miej zawsze pod ręką

Do wersji od lat istniejącej w naszej przestrzeni internetowej Niezbędnika Katolika, która każdego miesiąca inspiruje do modlitwy miliony katolików, dołączamy wersję papierową. Każdego miesiąca będziemy przygotowywać niewielki i poręczny modlitewnik, który dotrze do Państwa rąk razem z naszym tygodnikiem w ostatnią niedzielę każdego miesiąca. Dostępna jest również wersja PDF naszego Niezbędnika!

CZYTAJ DALEJ

Abp Marek Jędraszewski Honorowym Zasłużonym dla Regionu Małopolskiego NSZZ „Solidarność”

2026-01-16 21:05

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

- Miłość do Ojczyzny też jest kryterium tego, czy naprawdę kochamy Pana Boga. Tego się nie da oddzielić – mówił abp Marek Jędraszewski podczas spotkania opłatkowego „Solidarności”. Przy tej okazji arcybiskup senior otrzymał statuetkę „Honorowego Zasłużonego dla Regionu Małopolskiego NSZZ »Solidarność«”.

Opłatek Zarządu Regionu Małopolskiego NSZZ „Solidarność” odbył się w auli przy kościele św. Bernardyna w Krakowie. Wzięli w nim udział m.in. przewodniczący Sejmiku Województwa Małopolskiego, Jan Tadeusz Duda, dyrektor krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej, Filip Musiał oraz arcybiskup krakowski senior, abp Marek Jędraszewski.
CZYTAJ DALEJ

Zimna krew Gugela pozwoliła zorganizować ratunek papieżowi Janowi Pawłowi II. Wspomnienie

2026-01-18 07:07

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

Vatican Media

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

Angelo Gugel był bardzo oddany Janowi Pawłowi II. Był jak rodzina. Można było na nim zawsze polegać; a ponieważ był tak blisko Papieża Polaka, to i Polska była mu bliska - mówi Vatican News kard. Stanisław Dziwisz, były osobisty sekretarz Ojca Świętego, który uczestniczył 17 stycznia w Mszy św. żałobnej w intencji zmarłego byłego kamerdynera Jana Pawła II. „Nie mogłem nie przyjechać” – dodaje kardynał.

Wypełniony ludźmi kościół Matki Bożej Łaskawej niedaleko Watykanu – tak żegnano w sobotnie popołudnie zmarłego 15 stycznia w wieku 90 lat Angela Gugela, kamerdynera trzech papieży – Jana Pawła I, Jana Pawła II i na początku pontyfikatu – Benedykta XVI.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję