Reklama

Dobre słowo

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Blisko trzysta lat temu, cieszący się wielkim poważaniem Ludwika XIV Charles Perrault, adwokat i wysoki urzędnik królewski, napisał pewną skromną książeczkę. Urozmaiciła ona dotychczas niejedno dzieciństwo, mowa tu bowiem o Bajkach. Wśród nich jest opowieść o dobrych wróżkach, które wzruszone losem ubogiej sieroty, nade wszystko zaś ujęte wdziękiem wypowiadanych przez nią serdecznych słów, sprawiły, że każde dobre słowo w ustach dziewczyny zamieniało się w kwiat lub drogocenny kamień.

Miłe słówko, słóweczko
Jak klejnoty się ceni,
Każde - wróżka czy wieszczka
W klejnot może przemienić -
śpiewały wróżki.

O dobru płynącym z dobrych słów nucą nie tylko wróżki Perraulta. Znana krakowska grupa „Pod Budą” śpiewa:

Kiedy mi rzucasz dobre słowo
Kiedy usłyszę słowo dobre
To dach wyrasta nad mą głową
I nawet strach ma oczy modre.

I chyba coś w tym jest. Dobre słowo ma moc niemal stwórczą. W dobrym słowie można się schronić i odpocząć, przeczekać złe czasy i otworzyć się na nowe. Dobre słowa budują przyjaźń i miłość. Wśród tych dobrych są słowa mniej i bardziej potężne. Słowo Boga ma wielką moc, może stwarzać, a wszystko, co stworzy, jest dobre. Słowo człowieka również może mieć w sobie coś z dobrej, boskiej nowiny. Tyle, że to ludzkie słowo często upada i rani, niczym przysłowiowa strzała. Gdy człowiek dobywa miecza - mawiał pewien rabbi - by zabić bliźniego, a ów prosi i błaga o litość, zabójca może ulitować się nad nim i miecz wróci do pochwy. Ale kiedy wypuści strzałę, a ona już leci, to nawet gdyby chciał ją zawrócić, nie zdoła tego uczynić. O tym, jak często wypuszczamy takie raniące strzały, wiedzą cierpliwe konfesjonały. Dobre słowo nie zawsze przychodzi łatwo. Bywają ludzie, którym takie słowa cisną się wprost na usta, ale bywają i tacy, którym ciężko przechodzą przez gardło. I mała pociecha w tym, że jedno dobre słowo może naprawić to, co zepsuło wiele słów złych. O dobre słowa trzeba po prostu powalczyć. Dobrych słów na różne sposoby uczą wielkie religie, a mistrzowie duchowi nierzadko wskazują je swym uczniom jako istotne wyznaczniki postępu duchowego. Mądrość Talmudu przechowuje opowieść o pewnym rabbim, który chcąc nauczyć swych uczniów właściwego władania słowem zaprosił ich na ucztę serwując ozorki: miękkie i twarde. Kiedy uczniowie - jak to zresztą przewidział - zaczęli wybierać te miękkie, a twarde odkładali na bok, rabbi rzekł im mniej więcej tak: „Wiedzcie, co czynicie. Podobnie jak wybieracie miękkie ozorki, a odkładacie twarde, tak niech wasz język będzie miękki, kiedy zwracacie się do siebie nawzajem”. Święta księga południowych Indii - Tirukkural zawiera cały rozdział o znaczeniu dobrego słowa. Porównuje je do prawdziwej jałmużny płynącej z serca, mającej moc podtrzymywania w rozpaczy. Ta sama księga zawiera jednak bolesną konstatację i kłopotliwe pytanie zarazem: „Czemu człowiek, co poznał łagodną moc mowy, w gwałtowności swej szuka osłody? Znając słodycz owoców dojrzałych i zdrowych, woli cierpkość zielonej jagody?” Dobrych słów - tak jak wszystkich - uczymy się od innych, ale bywa, że przestajemy im wierzyć. Zdają się nam banałem i wytartym frazesem. Kiedy więc ludzkie słowo zawiedzie i kiedy - choćby na moment - przestajemy mu wierzyć, zawsze pozostają nam boskie słowa. Biblia pełna jest słów pełnych dobroci: błogosławieństw, modlitw i pieśni. W wielu religiach dobre słowo uświęca i samo jest święte. Dobre słowo pomaga przeciwstawić się siłom zła. Błogosławieństwo według starożytnych Germanów jest traktowane jak zbawianiem słowem. U chrześcijan Słowo Boga jest wieścią o zbawieniu. Dobre słowo jest towarzyszem dobrego czynu i dobro pomnaża. Jest antidotum na demona i najmocniejszą bronią przeciw niemu - tak łatwo bowiem zamienia się w modlitwę. Za dobrym słowem zawsze stoi wyrozumiałość i łagodność, nierzadko i pewna wewnętrzna walka - bo dobre słowa czasem wiele kosztują, to odróżnia je od banału. I choćbyśmy nie wierzyli w siłę dobrego słowa i zamykali oczy na to, jak słowa złe stają się naszą słabością, to tak po prostu jest, a wybór jak zwykle należy do nas.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które przestały chodzić do Kościoła?

2026-08-07 21:15

[ TEMATY ]

Kościół

dziecko

rodzice

UPJPII

Adobe Stock

Są zdania, które w rodzinie bolą bardziej niż kłótnia o pieniądze, wybór studiów czy decyzja o wyjeździe za granicę: nie chodzę już do kościoła”, „nie wierzę tak jak wy”, „Kościół mnie nie przekonuje”, „nie chcę o tym rozmawiać”….

Dla wierzących rodziców takie słowa nie są jedynie informacją o zmianie poglądów, ale dotykają one samego rdzenia religijnego życia: chrztu, modlitwy przy łóżku dziecka, pierwszej komunii, rodzinnych świat, niedzielnej eucharystii, pacierza, krzyża na ścianie czy też w końcu nadziei zbawienia.
CZYTAJ DALEJ

Surogatka walczy o życie dziecka, którego aborcji chcą biologiczni rodzice

2026-08-10 08:47

[ TEMATY ]

aborcja

surogatka

walczy o życie

biologiczni rodzice

Karol Porwich/Niedziela

Przed amerykańskim sądem toczy się bezprecedensowy proces, odsłaniający ciemną stronę surogacji, która wiąże się z traktowaniem ludzi jako towaru na zamówienie. Biologiczni rodzice domagali się aborcji dziecka, u którego wykryto uleczalną wadę serca, czego stanowczo odmówiła matka zastępcza, deklarując, że przejmie nad nim opiekę i zapewni mu odpowiednie leczenie kardiologiczne.

McKenna West pochodzi z Alaski, jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci. Do agencji surogatek zgłosiła się ze względów finansowych, pragnąc podreperować domowy budżet. Jej spór z biologicznymi rodzicami o prawo do życia wywołał w USA szeroką dyskusję na temat granic prawa kontraktowego, etyki surogacji oraz prawnej ochrony surogatek i nienarodzonych dzieci.
CZYTAJ DALEJ

„Z Bogiem jest łatwiej” – rozmowa z ks. Sebastianem Picurem

2026-08-10 20:00

[ TEMATY ]

TikTok

ks. Sebastian Picur

media społecznościowe

z Bogiem

jest łatwiej

Karol Szewczyk

Ks. Sebastian Picur

Ks. Sebastian Picur

Czy w świecie mediów społecznościowych jest miejsce na autentyczne świadectwo wiary? Jak mówić o Ewangelii językiem zrozumiałym dla współczesnego człowieka i nie zniechęcać się krytyką? O tym rozmawiamy z ks. Sebastianem Picurem – kapłanem, który od lat z powodzeniem łączy duszpasterstwo z obecnością w mediach społecznościowych, docierając do milionów odbiorców.

Punktem wyjścia do rozmowy jest przekonanie, że z Bogiem jest łatwiej. Wiara daje siłę do mierzenia się z codziennymi wyzwaniami, również tymi, które pojawiają się w przestrzeni cyfrowej. Ks. Sebastian opowiada o swojej obecności w Internecie, dzieli się doświadczeniem ewangelizacji w mediach społecznościowych oraz pokazuje, jak wykorzystać nowe technologie do głoszenia Dobrej Nowiny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję