Reklama

Odszedł do Ojca

„Śmierć jest podobna do powtórnych narodzin prowadzących do nowego życia. W kwestii pierwszych narodzin nic nie mamy do powiedzenia. W sprawie drugich mamy. I to dużo. Dzięki temu możemy się do nich należycie przygotować” - napisał w opracowaniu nabożeństwa żałobnego ks. Janusz Chwast. Jego pogrzeb odbył się 21 września. Spoczął na cmentarzu parafialnym w Olkuszu.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Janusza pożegnali najbliżsi, rodzina, 370 kapłanów, przyjaciele i wierni. Odszedł zbyt wcześnie. W pełni sił. Pełen pomysłów. Ale pogodzony z losem, z ludźmi, z Bogiem. Zmarł 17 września w Świętokrzyskim Centrum Onkologicznym w Kielcach. Mszy św. żałobnej przewodniczył bp sosnowiecki Adam Śmigielski SDB. Wspólnie z nim koncelebrowali Eucharystię m.in.: bp Piotr Skucha, który wygłosił homilię i bp Marian Florczyk z Kielc.
„Kilka tygodni temu rozmawiałem z ks. Januszem. Nasza rozmowa dotyczyła homilii pogrzebowej - mówił bp Piotr - zapytany w jaki sposób określiłby homilię pogrzebową, odpowiedział, że jest to rozmowa o sprawach ostatecznych, nacechowana dużym ładunkiem nadziei i optymizmu, bo przecież śmierć jest Ewangelią zmartwychwstania”. I tymi wskazówkami kierował się bp Piotr Skucha, wygłaszając homilię. „Tylko Jezus, Dawca życia wiecznego, ukazuje nam kierunek postępowania. Ks. Janusz Chwast w ciągu 44 lat życia kapłańskiego służył Chrystusowi, Najwyższemu Kapłanowi przez sakrament święceń, pracując na różnych stanowiskach, w różnych miejscach. 16 października br. skończyłby 67 lat życia ziemskiego, ale już 17 września narodził się dla nieba. Do tych ostatnich narodzin przygotowywał się bardzo solidnie. I dziś jest u Ojca” - mówił bp Skucha.
Janusz Chwast urodził się 16 października 1937 r. w Olkuszu. W kościele pw. św. Andrzeja Apostoła przyjął sakramenty chrztu, bierzmowania i Eucharystii. Od wczesnych lat był ministrantem. Przez lata wypełniania tej posługi Bóg przygotowywał go do podjęcia decyzji o przyjęciu sakramentu kapłaństwa. W 1956 r. rozpoczął studia teologiczne w Wyższym Seminarium Duchownym w Kielcach. Zostały one na krótki czas przerwane koniecznością odbycia służby wojskowej. Półroczny pobyt w wojsku jeszcze bardziej umocnił go w podjętej decyzji. 27 maja 1961 r. z rąk bp. Czesława Kaczmarka przyjął sakrament kapłaństwa w katedrze kieleckiej. W latach 1961-63 pracował jako wikariusz w parafii Mstyczów, w latach 1963-66 w parafii Kije, a następnie powierzono mu pracę w parafii katedralnej w Kielcach. Tutaj pracował do grudnia 1970 r., kiedy to bp Jan Jaroszewicz posłał go do Kosmolowa, by rozpoczął organizowanie nowej parafii i budowę kościoła W 1982 r. bp Szymecki powierzył mu posługę ojca duchownego w kieleckim seminarium. Pełnił ją przez 6 lat. Przez krótki czas pracował w Polskiej Misji Katolickiej w Paryżu i Lourdes, potem jako proboszcz w Pilicy i Bukownie, a następnie jako ojciec duchowny w sosnowieckim seminarium w Krakowie. Od 1993 r. z woli bp. Adama Śmigielskiego SDB podjął pracę w Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu jako wikariusz biskupi do spraw zakonnych i animator formacji stałej prezbiterów. Przygotowywał spotkania formacyjne, rekolekcje i dni skupienia dla księży. Opracował liturgiczną oprawę spotkania z Janem Pawłem II w Sosnowcu w 1999 r. Jego pomysłem było zorganizowanie pielgrzymki rodziców kapłanów i sióstr zakonnych pochodzących i pracujących w naszej diecezji. Wykonał mrówczą pracę, opracowując diecezjalną bazę danych, co roku także przygotowywał kalendarz liturgiczny.
Ostatnią wolą zmarłego było, by zamiast kwiatów złożyć ofiarę na potrzeby hospicjum.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Poznanie Boga jest wymianą życia między Ojcem a Synem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
CZYTAJ DALEJ

„Mistyczka” przekroczyła 184 tys. widzów. Nadal jest grana w niemal 150 kinach

2026-10-02 13:13

[ TEMATY ]

film

Rafael

Alicja Lenczewska

Mistyczka

Materiał prasowy

Kadr z filmu „Mistyczka”

Kadr z filmu „Mistyczka”

„Mistyczka” utrzymuje się w repertuarach polskich kin i przekroczyła już granicę 184 tys. widzów. Film Jana Sobierajskiego, opowiadający historię Alicji Lenczewskiej, jest nadal wyświetlany w niemal 150 kinach w całej Polsce. Produkcja należy do najczęściej oglądanych polskich filmów tego roku.

Dla Jana Sobierajskiego to kolejny film, który znalazł szeroką publiczność. Reżyser ma na koncie m.in. „Powołanego” i „Powołanego 2”, które również przyciągnęły tysiące widzów do kin. „Mistyczka” potwierdza zainteresowanie tego typu kinem, choć jej twórcy opowiadają historię przede wszystkim poprzez emocje i osobiste doświadczenia głównej bohaterki.
CZYTAJ DALEJ

Wyciekły dane z serwisu turystycznego Wakacje.pl

2026-10-03 18:24

Adobe.Stock

W serwisie turystycznym Wakacje.pl doszło do incydentu bezpieczeństwa, który polegał na nieuprawnionym dostępie do części służbowych skrzynek pocztowych oraz systemu obsługi klientów - poinformował serwis. Okoliczności zdarzenia analizować mają eksperci ds. cyberbezpieczeństwa. 

Serwis Wakacje.pl w komunikacie na swojej stronie internetowej poinformował, że do wycieku doszło 29 września. Wśród wykradzionych danych znalazły się potencjalnie adresy e-mail, imiona i nazwiska, numery telefonów, adresy, daty urodzenia oraz dane paszportowe klientów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję