Różne są grupy pątników zmierzających pieszo na Jasną Górę. Jedną z nich stanowią nauczyciele, którzy od 12 lat pielgrzymują z Zielonej Góry do Częstochowy. Jej uczestnikami są przedstawiciele szkolnictwa
wszystkich szczebli, a swoje pielgrzymowanie nazwali „Warsztatami w drodze”. Organizatorem jest Ogólnopolskie Stowarzyszenie Nauczycieli „Warsztaty w drodze”. Wśród pątników są
reprezentanci całej Polski.
Droga do Jasnogórskiego Sanktuarium trwa 12 dni, podczas których pątnicy - nauczyciele i wychowawcy słuchają wykładów i konferencji wygłaszanych przez znanych specjalistów z dziedziny wychowania
i nauczania. Jest wtedy czas na wymianę myśli, dyskusję i przede wszystkim modlitwę. Wzajemne ubogacanie się i pogłębienie doświadczenia podnoszą zawodowe kwalifikacje.
Pielgrzymka każdego roku jest tak pomyślana, aby jej uczestnicy mogli realizować 3 główne cele wspólnego trudu pątniczego: pogłębić etos nauczycielski, doskonalić warsztat pracy pedagoga oraz integrować
środowisko. W tym roku uczestnikom pielgrzymki towarzyszy hasło będące podstawą programu: Nauczyciel - Uczeń. Prawa i obowiązki.
Pielgrzymka nauczycieli „Warsztaty w drodze” jest fenomenem w ruchu pątniczym polskiej inteligencji. Myśl o niej zrodziła się w łonie ruchu odnowy nauczycieli, powstałego po 1989 r.
Sama inicjatywa wyszła od grona pracowników Kuratorium zielonogórskiego, które widząc potrzebę zmian w szkolnictwie, szukało rozwiązań, aby wesprzeć nauczycieli. Opiekunem grupy od samego początku jest
ks. Eugeniusz Jankiewicz, który pamięta pierwszą pielgrzymkę, z 1993 r., i zaniepokojenie, jakie wywołała wśród laickich mediów.
Udział w pielgrzymce organizatorzy powiązali z możliwością doskonalenia zawodowego, w następstwie czego uczestnicy warsztatów nauczycielskich otrzymują stosowne zaświadczenia. Każdego roku program
opracowuje Rada Programowa, której przewodniczącym jest prof. Franciszek Adamski z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Członkiem Rady był m.in. nieżyjący już prof. Włodzimierz Fijałkowski z Łodzi, który jeszcze
w ostatnim roku przed śmiercią, wędrując do jasnogórskiego tronu Najświętszej Maryi Panny, dzielił się swoją rozległą wiedzą i doświadczeniem.
W tym roku organizatorzy pragną przybliżyć postać sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, którego pedagogika okazała się tak bardzo skuteczna w kształtowaniu osobowości nie tylko najmłodszego pokolenia.
Założony przez niego ruch oazowy „Światło-Życie” nadal skutecznie kontynuuje dzieło wychowania przez ewangelizację.
Biorący udział w warsztatach dzielą się owocami podjętego duchowego trudu. Marek Budniak - dyrektor Zespołu Szkół Katolickich w Zielonej Górze ukazuje potrzebę duchowego rozwoju wykonujących
zawód pedagoga: „Jedna z nauczycielek przyjechała z nieodpartym postanowieniem, aby zrezygnować z wybranego kiedyś i umiłowanego przez siebie zawodu. Udział w pielgrzymce sprawił, że zmieniła zdanie
i z nowymi siłami (otrzymanymi przez wstawiennictwo Maryi - Wychowawczyni i Nauczycielki) postanowiła pozostać wierną nauczycielskiemu powołaniu”.
Grupa odznacza się dużą dynamiką, o której świadczą wprowadzane co roku innowacje. Podyktowane są one podejmowaniem różnorodnych tematów, odpowiadających aktualnym problemom dydaktycznym i wychowawczym.
Siłę i dynamizm uczestnicy czerpią z faktu bycia razem i ze wspólnej modlitwy, zwłaszcza przeżywanej Eucharystii.
Należy wyrazić nadzieję, że podobne inicjatywy zrodzą się również w innych kręgach polskiej inteligencji, aby etos zawodowy mógł być doskonalony również w innych obszarach ludzkiej aktywności.
Przed gmachem Lincoln Center w północnym Manhattanie od lewej: prof. David Gibson, dyrektor Centrum Religii i Kultury Fordham University w Nowym Jorku oraz ks. prof. Ryszard Czekalski, rektor UKSW
– Budujemy silne partnerstwa transatlantyckie, które mają przynieść konkretne korzyści naszej społeczności akademickiej: nowe możliwości wymiany, wspólne projekty badawcze i perspektywę tworzenia wspólnych programów studiów – podkreślił ks. prof. Ryszard Czekalski, rektor Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, w czasie wizyty w Stanach Zjednoczonych.
Zainicjowana współpraca łączy perspektywę prowadzenia badań w międzynarodowych zespołach z rozwojem oferty dydaktycznej i tworzeniem nowych możliwości zdobywania doświadczeń akademickich. Jej fundamentem są wspólne zainteresowania naukowe oraz potencjał uczelni, których dorobek pozwala podejmować przedsięwzięcia obejmujące nauki humanistyczne, społeczne, ścisłe, przyrodnicze, nauki o zdrowiu oraz nauki medyczne. Rozwijanie relacji z amerykańskimi uczelniami stanowi istotny krok w umiędzynarodowieniu UKSW.
Pieśń o winnicy zaczyna się jak liryka miłosna: „chcę zaśpiewać memu Przyjacielowi pieśń o Jego miłości ku swojej winnicy”. Prorok występuje jak pieśniarz na uczcie, i słuchacze zapewne przyklaskują, nie przeczuwając, że pieśń jest pułapką. Przyjaciel uczynił dla winnicy wszystko. Żyzne zbocze, okopanie, oczyszczenie z kamieni, szlachetna winorośl (hebr. sorek), wieża strażnicza, tłocznia. Po stronie właściciela nie brakło niczego. Oczekiwanie było zasadne. „A ona wydała cierpkie jagody”. Wtedy pieśń zmienia gatunek i staje się mową procesową: „teraz więc, o mieszkańcy Jeruzalem i mężowie z Judy, rozsądźcie, proszę, między Mną a winnicą moją”. Bóg czyni słuchaczy sędziami we własnej sprawie, dokładnie tak, jak Natan uczynił sędzią Dawida, a Jezus uczyni arcykapłanów (zob. glossę na 27 IX). Wyrok, który słuchacze muszą wydać, spada na nich samych, bo pointa odsłania tożsamość stron: „winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym”. Hebrajski oryginał zamyka oskarżenie grą słów nieprzetłumaczalną, a doskonałą: Bóg „oczekiwał mišpat (prawa), a oto mispach (rozlew krwi); oczekiwał sedaqa (sprawiedliwości), a oto seaqa (krzyk uciśnionych)”. Między prawem a bezprawiem jest różnica jednej głoski. Tak blisko siebie leżą w ludzkich dziejach. Zapowiedź kary jest odwróceniem wszystkich dobrodziejstw. Rozebrany mur, zdeptana ziemia, cierń i oset, chmurom zakazano deszczu. Winnica pozostawiona sobie samej to najcichsza z kar. Bóg przestaje przeszkadzać skutkom. Pieśń Izajasza stanie się w ustach Jezusa osnową dzisiejszej przypowieści o rolnikach. Różnica będzie znamienna. U Izajasza zawodzi winnica, u Jezusa dzierżawcy. Winnica, lud Boży, pozostaje dobra. Sąd przenosi się na tych, którym ją powierzono.
W rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański Leon XIV mówił o tym, że człowiek przez swoje wybory może budować lub niszczyć Kościół. Jako przykład wielkiego budowniczego Kościoła wskazał św. Franciszka z Asyżu, który „naprawił Kościół mocą wiary w Pana Jezusa” i którego charyzmat wciąż jest żywy.
W rozważaniu, wygłoszonym jak co tydzień z okna biblioteki w Pałacu Apostolskim, Papież odwołał się dzisiejszej Ewangelii i zawartej w niej przypowieści o winnicy oraz słów o tym, że „kamień, który odrzucili budujący stał się głowicą węgła”. Leon XIV wskazał na aktualność tego fragmentu: zarówno jego przesłania o odrzuceniu Boga, które dokonuje się także dziś, jak też na obraz niszczonej winnicy. „Winnicą, którą należy uprawiać w duchu sprawiedliwości, jest Kościół, który budujemy lub niszczymy poprzez nasze wybory” – przypomniał.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.