Reklama

Uwaga na sekty!

Sekt jest wiele. Każdy chyba potrafiłby wymienić przynajmniej kilka nazw. Ale - jak podkreślają w Ośrodku na Służewie - nie nazwy są tu najważniejsze. Metoda działania każdej sekty jest bardzo podobna. To przede wszystkim psychomanipulacja. - Jest to takie bombardowanie miłością. Wysłuchanie, przytakiwanie, popieranie, otaczanie opieką, zapraszanie na spotkania. I wreszcie sugerowanie, że tylko nasza grupa jest najważniejsza, reszta się nie liczy - wyjaśnia Krzysztof Jarecki.

Niedziela warszawska 28/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uzależnienie od sekty

Bombardowanie miłością jest szczególnie skuteczne, kiedy dana osoba jest w kryzysie, sytuacji granicznej, takiej jak np. śmierć bliskiej osoby, rozwód, utrata pracy czy nawet kłopoty szkolne. - Jest nam wtedy ciężko i sekty to wykorzystują - podkreśla Krzysztof Jarecki. - Naprawdę nie ma ludzi całkowicie uodpornionych na psychomanipulację. Do naszego Ośrodka przychodzą po pomoc ludzie w każdym wieku, niezależnie od wykształcenia czy pozycji społecznej. To tak jak z alkoholizmem. Bo uwikłanie w sektę to też pewien rodzaj uzależnienia. Człowiek już nie może żyć bez tej grupy.
Na co zwrócić szczególną uwagę, żeby ochronić się przed destrukcyjnym wpływem sekty? - Przede wszystkim należy pamiętać, że rzadko kiedy można coś otrzymać za darmo. Jeżeli ktoś na siłę chce zostać naszym przyjacielem, ciągle za nami chodzi, proponuje jakieś nowe możliwości, kreśli oszałamiające perspektywy, jest nadmiernie wylewny, to powinna zapalić się nam lampka ostrzegawcza. Nie twierdzę oczywiście, że każdy, kto się tak zachowuje chce nas zwerbować do sekty, ale niestety ruchy psychomanipulacyjne tak na ogół działają - mówi Krzysztof Jarecki.

Podstępny werbunek

Reklama

Podstępne działanie sekt może zaskoczyć wiele osób. Goszczący jakiś czas temu w Polsce Steven Hassan, autor książki Jak uwolnić się od manipulacji psychicznej w sekcie, jako 19-letni student został podstępnie zwerbowany do sekty Moona. Spędził tam 27 miesięcy, rekrutując i indoktrynując nowych członków, zbierając fundusze na potrzeby organizacji, animując polityczne kampanie i biorąc udział w licznych spotkaniach kierownictwa sekty. W następstwie poważnego wypadku samochodowego został na prośbę rodziców poddany odprogramowaniu, którego podjęło się kilku byłych wyznawców Moona. Przedsięwzięcie zakończyło się sukcesem.
Około 60-80% ludzi jest skłonnych do robienia tego, co inni, nawet jeżeli jest to niezgodne z ich przekonaniami - opowiada Hassan. - Na jednym z pierwszych spotkań sekty Moona, na którym byłem, większość uczestniczących stanowiły osoby już dawno zwerbowane. Kandydaci, wśród nich ja, stanowili zdecydowaną mniejszość. Byliśmy więc otoczeni członkami sekty. Wykładowca mówił strasznie banalne rzeczy, a każdy dookoła mnie robił notatki z taką gorliwością jakby od tego zależało jego życie. Przeciętna osoba najpierw wątpi we własne uczucia, zanim zwątpi w przekonanie grupy. Będzie chciała wstać i wyjść, ale nie zrobi tego ze strachu.
Pobyt w sekcie zwykle kończy się tragicznie. Człowiek zostawia szkołę, porzuca pracę, często zrywa więzy z rodziną. Staje się jednostką żyjącą poza nawiasem społecznym. W skrajnych przypadkach, np. w satanizmie, pobyt w sekcie może skończyć się śmiercią. W „lżejszych” przypadkach bardzo częste są choroby psychiczne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nie atakować

Zrujnowana psychika sprawia, że bardzo ciężko jest sektę opuścić. Zresztą same sekty robią wszystko, żeby było to niemożliwe. Szantażują i przekonują, że porzucenie sekty oznacza wieczne potępienie. Jak więc pomóc osobie, która już się w sekcie znalazła? - Przede wszystkim nie atakować, nie krytykować, nie zrywać kontaktów, nie wyzywać od sekciarzy, ale prowadzić konstruktywną rozmowę, budować wzajemne zaufanie, spędzać z tą osobą jak najwięcej czasu. Mówić: „akceptuję ciebie, ale nie akceptuję twojej grupy” - przekonuje Krzysztof Jarecki. - To bardzo ważne, bo w pewnym momencie może się pojawić światełko w tunelu. Osoba zobaczy w sekcie jakieś „rysy”. Prędzej czy później to nastąpi. I wtedy jeżeli będzie miała się do kogo zwrócić ze swoimi wątpliwościami, poprosić o pomoc czy radę, to jest ogromna szansa ratunku. Jeżeli natomiast jest się z rodziną i bliskimi w konflikcie, nie ma z kim porozmawiać, to guru sekty szybko to zauważy i „przykryje” rodzące się wątpliwości, być może już na zawsze.
Jeżeli ktoś nam bliski znalazł się w sekcie to warto też zgromadzić jak najwięcej informacji o danej grupie psychomanipulacyjnej. Ważne są wszystkie informacje: nazwiska, telefony, adresy, doktryna, kalendarz spotkań. Im więcej szczegółowych informacji, tym potem łatwiej pomóc osobie uwikłanej w sektę. Ważne jest także, aby osobie, która przebywa w sekcie nie dawać żadnych pieniędzy, kosztowności, oryginalnych dokumentów. Trzeba zabezpieczyć majątek ponieważ destrukcyjne grupy często żądają od swoich członków znacznych sum pieniędzy lub innych dóbr materialnych.

Głupich pytań nie ma

Pomoc osobom uwikłanym w sekty świadczy w Warszawie Dominikański Ośrodek Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach. Można tam uzyskać szeroką informację, zasięgnąć fachowej porady i poddać się terapii psychologicznej. Jest ona konieczna, aby zniwelować w psychice szkody wyrządzone przez sektę. - Nie należy bać się zwracać do nas o pomoc. Jeżeli zauważymy coś niepokojącego, trzeba pytać. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi. Lepiej zadać pytanie, które wywoła u nas uśmiech na twarzy, niż zlekceważyć jakąś niebezpieczną sytuację. Ale z drugiej strony nie trzeba przesadzać. Np. kaseta z muzyką metalową znaleziona w plecaku dziecka nie musi od razu oznaczać, że ma ono kontakt z satanizmem - mówi Krzysztof Jarecki. Podkreśla także, że Ośrodek nie walczy z sektami. - Bo jeśli walczymy, to zapominamy o rzeczy najważniejszej, czyli o pomocy osobie uwikłanej w sektę. A ta pomoc jest najważniejsza - konkluduje Krzysztof Jarecki.

Jak rozpoznać, czy dana grupa jest sektą i może stanowić zagrożenie społeczne? Najprawdopodobniej mamy do czynienia z sektą, kiedy:

1. Władza przywódcy grupy jest nieograniczona.
2. Grupa kładzie duży nacisk na gromadzenie pieniędzy i nie istnieje społeczna kontrola ich wydatkowania.
3. Jednostka nie ma prawa zrezygnować w każdej chwili z członkostwa.
4. Grupa utrudnia swoim członkom kontakty z rodziną.
5. Istnieje obowiązek zakładania rodzin wewnątrz grupy
6. Wiadomości ze świata są bardzo ograniczane i kultywuje się postawę wrogości wobec społeczeństwa.

Jak rozpoznać, że ktoś ma kontakt z sektą? Objawy zewnętrzne:

1. Przestał spożywać część produktów, które dotychczas lubił.
2. Zaczął się zupełnie inaczej ubierać (przesadnie elegancko lub w określone dni na ten sam kolor, np. czarny).
3. Zaczął przesadnie dbać o higienę osobistą lub odwrotnie, zaprzestał tych czynności zupełnie.
4. Zaczął nosić na szyi z czcią różnego rodzaju amulety, koraliki itp. a wcześniej nie było to w jego stylu.
5. Zrezygnował z dotychczasowych form spędzania wolnego czasu.
6. Przestał spotykać się z dotychczasowymi znajomymi.
7. Zaczął zamykać się w swoim pokoju na wiele godzin śpiewając lub pozostając tam jakby w stanie uśpienia (siedząc, leżąc).
8. Zaczął niespodziewanie dla członków rodziny interesować się sprawami religii, czyta dziwne publikacje o obco brzmiących tytułach, namawia pozostałych domowników do rozmów na tematy religijne, krytykując jednocześnie ich poglądy na sprawy wiary.
9. W domu zaczął przyjmować nowych, dziwnie zachowujących się gości, przychodzących o każdej porze dnia i nocy.
10. Nie wraca na noc do domu i nie jest w stanie podać przekonywującego wyjaśnienia nieobecności.
11. Opuszcza zajęcia w szkole, nie chodzi do pracy, pomimo że wcześniej bez problemu wywiązywał się z tych obowiązków.

Objawy psycho-fizyczne:

1. Niezwykła euforia, lub odwrotnie, apatia.
2. Trudności w koncentracji, brak inicjatywy i woli do samodzielnego działania.
3. Brak możliwości prowadzenia swobodnej rozmowy.
4. Uczucie ustawicznego lęku i zagrożenia.
5. Chłód w stosunkach z rodziną i przyjaciółmi.
6. Gwałtowne chudnięcie, osłabienie, utrata owłosienia, nadmierna senność lub bezsenność.

Gdzie po pomoc?

Dominikański Ośrodek Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach, ul. Dominikańska 2, 02-741 Warszawa, tel. 853-52-22.

2004-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Gawkowski: doszło do wycieku danych blisko 19 mln Polaków

2026-08-12 14:49

[ TEMATY ]

wyciek danych

Adobe Stock

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że doszło do „wycieku danych sięgającego blisko 19 mln obywateli polskich”. Wykradziona baza ma ponad 2 TB danych. Nic nie wskazuje na to, że mamy do czynienia z atakiem zewnętrznym - dodał Gawkowski.

Wicepremier powiedział, że „mamy do czynienia z niebywałym i bardzo dużym incydentem w zakresie bezpieczeństwa polskiej infosfery”. Dane, które wyciekły dotyczą blisko 19 milionów osób, „które w różnych kategoriach korzystały z wsparcia medycznego”.
CZYTAJ DALEJ

Edukacja zdrowotna przed Trybunałem Konstytucyjnym. Co może się wydarzyć 1 września?

2026-08-12 20:05

[ TEMATY ]

korepetycje z oświaty

Andrzej Sosnowski

edukacja zdrowotna

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Od 1 września tzw. edukacja zdrowotna ma stać się w polskich szkołach przedmiotem obowiązkowym. Zanim jednak zabrzmi pierwszy dzwonek, przepisy wprowadzające nowe rozwiązania trafiły do Trybunału Konstytucyjnego. Grupa posłów kwestionuje ich zgodność z Konstytucją i domaga się wstrzymania stosowania nowych regulacji. Spór, który dotąd dotyczył przede wszystkim treści przedmiotu i praw rodziców, przenosi się więc na płaszczyznę konstytucyjną.

O edukacji zdrowotnej pisaliśmy już nieraz na łamach papierowego wydania „Niedzieli”. W tekście „Wartości, które kształtują przyszłość” zwracaliśmy uwagę, że dyskusji o wychowaniu i zdrowiu młodego człowieka nie można sprowadzać wyłącznie do sporu o kolejne godziny w szkolnym planie. Pytanie dotyczy również tego, jakie miejsce w procesie wychowania zajmują rodzice, jakie wartości przekazuje szkoła i gdzie przebiega granica odpowiedzialności państwa za kształtowanie postaw młodego człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Kolumbia: Kościół otwiera drzwi poszkodowanym przez trzęsienie ziemi

2026-08-13 10:50

[ TEMATY ]

Kolumbia

Vatican Media

Parafie i ośrodki kościelne w Kolumbii przyjmują ludzi, którzy po potężnym trzęsieniu ziemi nie mogą wrócić do swoich domów. Caritas i duszpasterstwo społeczne dostarczają żywność, wodę i pomoc finansową. Według najnowszego bilansu w kataklizmie zginęło 265 osób, blisko 3,5 tysiąca zostało rannych, a niemal 500 uznaje się za zaginione - podaje Vatican News. „To kluczowy moment dla Kolumbii, w którym jesteśmy wezwani do życia jednością narodową” – mówi ks. Raúl Ortiz Toro, sekretarz Konferencji Episkopatu Kolumbii.

Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,4 nawiedziło zachodnią Kolumbię rano 10 sierpnia. Epicentrum znajdowało się w departamencie Chocó, w pobliżu San José del Palmar. Wstrząsy były silnie odczuwalne m.in. w Cali, Pereirze, Manizales i Armenii.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję