Reklama

Imitacja

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nabieram coraz głębszego przekonania, że do futurystycznych prognoz już wkrótce dołączyć będzie można kolejną, a mianowicie najprawdopodobniej do profesji zajmujących najpocześniejsze stanowiska z całą pewnością dołączy zawód psychoanalityka. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta, bowiem w zastraszającym tempie wzrasta liczba osób tonących w niemądrych kompleksach, którym bez wątpienia sprzyja współczesna rzeczywistość. To rzeczywistość propagująca doskonałość, a raczej pseudodoskonałość, która w istocie wcale doskonałością nie jest. Jest natomiast utopijną, iluzoryczną, komercyjną wizją.
To, co dotychczas było uważane za naturalną kolej rzeczy, teraz postrzegane jest jako objaw niepożądany, efekt uboczny, który jak najprędzej, a w dodatku za wszelką cenę, należy zredukować do minimum, a najlepiej wyeliminować, nie bacząc jakim kosztem.
„Zaawansowana” starość zaczynająca się już po trzydziestce, którą należy zdusić w zarodku nurkując w tonach kremów. Zmarszczki mimiczne; no cóż, można im zapewne skutecznie zapobiegać, przestając się uśmiechać, co nie będzie chyba szczególnie trudne, bowiem powodów do uśmiechu jest w istocie coraz mniej, porównując się do „silikonowych” doskonałości z okładek magazynów. Siwe włosy, które uchodziły niegdyś za atrybut dojrzałości, są poczytywane teraz za złośliwy kaprys natury, absolutnie nieestetyczny...
Zapewne wkrótce podjęte też zostaną próby zastąpienia preparatów witaminowych, wspomagających pamięć osób w starszym wieku, eliksirem młodości „ujmującym” lat i bez wątpienia z zasobów konta bankowego.
We współczesne schematy postrzegania świata i praw nim rządzących wkrada się podstępnie paranoja, uznając to, co naturalne za patologię - i odwrotnie. Te podejrzane symptomy schorzenia o nazwie owczy pęd jeszcze niedawno zarezerwowane były dla olbrzymich metropolii rządzonych nieco odmiennymi, specyficznymi, merkantylnymi prawami. Dzisiaj ich przeszczepy doskonale przyjmują się na gruncie chociażby naszego miasta. Przykładowo, na poboczach stają nowe „znaki drogowe” w postaci billboardów, na których skutecznie odwracją uwagę od jezdni modelki skąpo odziane w reklamowaną przez siebie bieliznę. Współczesna perfekcyjna Wenus, osiągająca tę godną pozazdroszczenia doskonałość dzięki równie wspaniałemu komputerowemu retuszowi przejmuje funkcję drogowskazu. Tylko dokąd wskazuje on drogę? Do apteki po reduktor tłuszczu, do drogerii po środki ujędrniające, do siłowni, by wycisnąć siódme poty, czy w skrajnych przypadkach do psychiatry po środki antydepresyjne - to kierunek dla pań. A dla panów, no cóż... chociażby do kiosku po „męską” prasę...
Nierzadko słychać głosy oburzenia na to, co dzieje się za oceanem; rozpasanie, nieposzanowanie drugiego człowieka, ignorancja, komercjalizacja. Zgadza się, ale czy można stwierdzić, że my jesteśmy od tego wolni? Nie byłoby to chyba zgodne z prawdą. Oczywiście w Kielcach nie przybiera to aż takich rozmiarów, jak np. w Nowym Jorku, ale uwzględniając rozmiary miasta i liczbę mieszkańców, to relatywnie rzecz biorąc nie mamy się czego wstydzić. To nic innego, jak miniaturowa makieta tego, co widziane z odpowiedniej perspektywy bulwersuje, ale tuż pod ręką pozostaje niezauważone, a nawet, jeśli to zarejestrujemy, to nie dostrzegamy negatywnych cech. Dlaczego? Bo to „nasz” świat, a skoro „nasz”, to przecież nie może być zły... Czyżby?
I tak prozaiczna reklama bielizny z „subtelnym” podtekstem staje się automatycznie antyreklamą kobiety, bo ją uprzedmiatawia, sugeruje instrumentalne traktowanie, w którym brak już miejsca na szacunek. Przestajemy słuchać tego, co ktoś ma do powiedzenia, a zaczynamy szacować, stawiając człowieka na równi z papierowym plakatem, który nie ma nic do powiedzenia i nadaje się wyłącznie do oglądania. A jeśli ktoś przedstawia się niezbyt atrakcyjnie wizualnie, to błyskawicznie traci na wartości. Zapominamy, że człowiek - w przeciwieństwie do papierowej kartki - ma głębię, która nie zawsze jest dla oka dostrzegalna, co nie znaczy, że nie istnieje, podobnie zresztą jak prąd, którego nie widać, ale jest.
Czy zatem „usilikonowienie” otoczenia uczyni z nas metropolię? Nie sądzę, a co więcej, przypuszczam, że jest to prosta droga, aby stać się komiksową prowincją imitującą pseudowielki świat. Brrr...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Olsztyn: Prokuratura nie dopatrzyła się na plakacie teatru obrazy uczuć religijnych

2026-09-29 10:07

[ TEMATY ]

plakat

obraza uczuć

Mat.prasowy

Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Południe umorzyła śledztwo, w którym badała, czy plakat do spektaklu „Wszyscy jesteśmy Belen" znieważa uczucia religijne. Na plakacie przedstawiono kontury sylwetek podobnych do wizerunków Maryi z Dzieciątkiem.

- Decyzja o umorzeniu nie jest prawomocna. Osoba, która może ją zaskarżyć, w sobotę odebrała w tej sprawie korespondencję, więc jeszcze zaskarżenie może wpłynąć - poinformował PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski.
CZYTAJ DALEJ

Kim są najbardziej znani archaniołowie?

[ TEMATY ]

archaniołowie

Family News Service

Karol Porwich/Niedziela

29 września w Kościele katolickim przypada święto trzech archaniołów – Michała, Gabriela i Rafała. Ich imiona pojawiają się na kartach Biblii. Niebiańscy wysłannicy towarzyszą ludziom w konkretnych wydarzeniach, a każdy z nich ma szczególną misję i zadanie do wykonania. Każdy z nich objawił się w konkretnym czasie. Św. Michał ukazywał się aż cztery razy, doprowadzając do ustanowienia swojej własnej bazyliki w podziemnej grocie na Górze Gargano we Włoszech.

Aniołowie są istotami duchowymi, nadrzędnymi wobec ludzi. Posiadają rozum oraz wolę. Św. Grzegorz Wielki tłumaczył, że słowo anioł nie oznacza natury, ale zadanie. „Duchy, które zapowiadają wydarzenia najbardziej doniosłe nazywają się archaniołami. Niektórzy z nich mają imiona własne, wskazujące na określone ich zadania czy posługę” – wyjaśniał papież i doktor Kościoła. Aniołowie i archaniołowie pośredniczą między Bogiem i ludźmi, a ich interwencje świadczą o tym, że są zawsze gotowi, aby nam pomóc. 29 września, w rocznicę konsekracji starożytnej bazyliki św. Michała w Rzymie Kościół katolicki wspomina trzech archaniołów, którym Bóg wyznaczył szczególne misje w historii zbawienia. Przypominamy kilka ciekawych informacji na ich temat.
CZYTAJ DALEJ

Zamordowany ks. Zbojnowicz spoczął na cmentarzu w rodzinnej parafii

2026-09-29 15:32

[ TEMATY ]

cmentarz

zamordowany

ks. Stanisław Zbojnowicz

rodzinna parafia

Grzęska

PAP

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza w kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grzęsce

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza w kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Grzęsce

W rodzinnej parafii pw. Podwyższenia Krzyża Św. w Grzęsce odbył się dziś pogrzeb ks. Stanisława Zbojnowicza, zabitego w jarosławskim Opactwie 24 września. Mszy św. przewodniczył przemyski biskup pomocniczy Stanisław Jamrozek, a homilię wygłosił dziekan dekanatu Jarosław I i proboszcz jarosławskiej Kolegiaty ks. Marian Bocho. List do uczestników pogrzebu skierował również prezydent Karol Nawrocki.

Kaznodzieja określił zamordowanego kapłana męczennikiem za wiarę, ponieważ zginął po wyjściu z konfesjonału:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję