Reklama

Z miłości do dziecka

Jedyny na terenie województwa śląskiego Publiczny Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy w Sosnowcu w maju 2003 r. wkroczył w 10 rok swojej działalności. O potrzebie jego istnienia najlepiej świadczą liczby dzieci, które znalazły swoje miejsce w różnych formach rodzinnej opieki zastępczej. W latach 1994-2002 do Wojewódzkiego Banku Danych zgłoszonych zostało 1697 dzieci. Za przyczyną sosnowieckiej placówki 634 dzieci trafiło do rodzin adopcyjnych - 354 z nich przyjęły rodziny polskie, 280 rodziny zagraniczne. W rodzinach zastępczych znalazło miejsce 215 dzieci, a do rodzinnych domów dziecka trafiło ok. 60 dzieci. W sumie 54% dzieci poszukujących domu znalazło go.

Niedziela sosnowiecka 49/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Szczególnym wymownym znakiem solidarności między rodzinami jest adopcja lub wzięcie pod opiekę dzieci porzuconych przez rodziców czy też żyjących w trudnych warunkach. Niezależnie od ciała i krwi, prawdziwa miłość ojcowska i macierzyńska gotowa jest przyjąć także dzieci pochodzące z innych rodzin, obdarzając je tym wszystkim, co jest im potrzebne do życia i pełnego rozwoju.
Jan Paweł II, „Ewangelium vitae”

Z dyrektorem Publicznego Ośrodka Adopcyjno-Opiekuńczego w Sosnowcu Gabrielą Gralak rozmawia Agnieszka Raczyńska-Lorek.

Agnieszka Raczyńska-Lorek: - W Polsce do roku 1991 istniał system opieki instytucjonalnej. 12 lat temu rozpoczęto reformę opieki nad dzieckiem. Dlaczego zdecydowano się na nią i na jakim dziś jest etapie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Gabriela Gralak: - System opieki instytucjonalnej, jak pokazała przeszłość, nie był dobrym systemem. Wychował dzieci w większości z zaburzonymi relacjami społecznymi, dzieci, które powielają wzorce negatywne, dzieci okaleczone psychicznie. 12 lat temu Rada Ministrów dała wytyczne o potrzebie tworzenia specjalistycznych ośrodków na terenie poszczególnych województw, które będą zajmowały się tworzeniem i organizowaniem rodzinnej opieki zastępczej. W 1993 r. wyszło rozporządzenie o powołaniu publicznych ośrodków adopcyjno-opiekuńczych. Cztery lata później rozpoczął się intensywny ruch oddolny, który sprowokował rozważanie, czy całej reformy opieki nad dzieckiem nie poprowadzić w kierunku troski i opieki nad całymi rodzinami. Obecnie reforma jest na etapie rozszerzania systemu opieki rodzinnej po to, aby każde dziecko wymagające opieki trafiało raczej do rodzinnej opieki zastępczej a nie instytucjonalnej.

- Czym jest rodzinna opieka zastępcza?

- Jest to rodzaj opieki zastępczej, który jest organizowany o spokrewnione lub obce systemy rodzinne. Wyróżniamy dwa rodzaje opieki zastępczej: opiekę instytucjonalną i rodzinną opiekę zastępczą, czyli tworzoną w oparciu o zdrowe systemy rodzinne. W tym miejscu należy wymienić rodzinę adopcyjną, rodzinę zastępczą oraz placówki rodzinne. Ponadto wyróżniamy trzy typy rodzin zastępczych - spokrewnione, nie spokrewnione i rodziny, które pełnią funkcję rodzinnych pogotowi. Ich zadaniem jest sprawowanie tymczasowej opieki nad powierzonymi dziećmi w miejscu swojego zamieszkania, zwykle jest to okres 1 roku, podczas którego jest czas na diagnozę sytuacji, na pracę z rodziną naturalną i na sprecyzowanie planu co do przyszłości dziecka.

Reklama

- A jakie są zasadnicze różnice między rodziną adopcyjna a zastępczą?

- Rodzina adopcyjna to rodzina, która na mocy postanowienia sądu przyjmuje dziecko, uzyskujące taki sam status prawny, jakby było ich rodzonym dzieckiem. Rodzina zastępcza zaś to czasowa forma opieki nad dzieckiem na mocy orzeczenia sądu w sytuacji, gdy dziecko nie może przebywać ze swoimi rodzinami z powodu ograniczenia, pozbawienia lub zawieszenia władzy rodzicielskiej. Dziecko prawnie pozostaje członkiem rodziny pochodzenia. Opiekunowie zastępczy mają obowiązek utrzymania kontaktów z rodziną naturalną, by zachować więzi emocjonalne dziecka z rodzicami, rodzeństwem i bliskimi. Pierwszeństwo w pełnieniu funkcji rodziny zastępczej mają osoby spokrewnione z dzieckiem.

- Ośrodek prowadzi wojewódzki bank danych. Co to oznacza?

- Dzięki prowadzeniu banku danych mamy dokładny obraz z terenu całego województwa o dzieciach oczekujących na przysposobienie, o rodzinach, które chcą przysposobić dzieci i o rodzinach zastępczych. Zadanie organizowania całej sieci informacyjnej na terenie województwa zlecone nam zostało przez wojewodę śląskiego.

- Kto zgłasza dzieci do wojewódzkiego banku danych?

- Zgłoszenia pochodzą od podmiotów, które sprawują opiekę nad dziećmi, a więc domy dziecka, powiatowe centra pomocy rodzinie, miejskie ośrodki pomocy społecznej, szpitale, sądy, ale także osoby prywatne, które dostrzegają krzywdę dziecka dziejącą się obok nich.

- W sosnowieckiej placówce pracuje 16 osób. Czym się zajmują?

- Kadra pracownicza przygotowana jest do wypełniania wszystkich zadań, jakie wynikają ze specyfiki pracy w Ośrodku adopcyjnym. Wymienię choćby niektóre: kwalifikowanie osób zgłaszających gotowość przysposobienia dziecka lub utworzenia jakiejś formy rodzinnej opieki zastępczej, szkolenie (odrębne dla rodzin adopcyjnych z uwzględnieniem specyfiki adopcji, odrębne dla rodzin zastępczych), przygotowywanie rodziców do pełnienia swoich funkcji, dobór rodziny adopcyjnej lub zastępczej najbardziej korzystnej pod kątem potrzeb dziecka, opiniowanie kandydatów na rodziny adopcyjne i zastępcze ze wstępną propozycją utworzenia zastępczego środowiska rodzinnego dla konkretnego dziecka, pomoc pedagogiczna, psychologiczna obejmująca terapią rodziny biologiczne niewydolne w opiece nad dziećmi

- W wyniku akcji „Szukam domu”, którą zapoczątkowano w naszym województwie w 2000 r., miejsce w nowej rodzinie znalazło 300 dzieci. Jest Pani Dyrektor inicjatorką pomysłu plakatu i nowej akcji, której patronuje hasło „Czy wypełnisz im pustkę?” Na czym skoncentrowana jest ta akcja?

- Zwykle na plakatach tego typu pokazuje się dzieci małe i urodziwe, a przecież w domach dziecka, placówkach opiekuńczo-wychowawczych są dzieci w różnym wieku i różnej płci, niekoniecznie dziewczynki z kręconymi blond włoskami i niebieskimi oczami, Starając się obalić te mity, stworzyliśmy plakat, który koncentruje uwagę na dzieciach w różnym wieku oraz na rodzeństwach, bo 3 dzieci zgłaszanych rocznie do WBD to właśnie rodzeństwa. Bolejemy nad tym, że tak mało jest rodzin, które mają możliwość i które są gotowe do przyjęcia rodzeństw, tak żeby nie musiały być rozdzielane. Już sam system placówkowy powoduje, że wiele rodzeństw jest rozdzielanych, ich losy rozchodzą się na zawsze. Plakat w swojej treści zawiera pytanie i apel jednocześnie - czy wypełnisz im pustkę? Chodzi o to, aby zastanowić się nad tym, czy moja rodzina, moje warunki umożliwiłyby opiekę nad dwójką, może trójką dzieci. Szukamy kandydatów, którzy byliby gotowi podjąć się prowadzenia placówki rodzinnej - rodzinnego domu dziecka. Taki częściowo rozwiązuje problem rodzeństw. Daje dzieciom zrodzonym z jednych rodziców możliwość bycia razem.

- Do rodzin adopcyjnych, zastępczych trafiają dzieci, których rodzicom odebrano prawa rodzicielskie, sieroty albo noworodki...

- W 2002 r. 15% dzieci, które trafiły do rodzin adopcyjnych, stanowiły właśnie dzieci, które matki pozostawiły w szpitalu, zrzekając się do nich praw. W naszym społeczeństwie, niestety, pokutuje jeszcze zwyczaj potępiania tego rodzaju zachowania, plucia na matki, które podejmują taką decyzję. Należałoby w tym miejscu zastanowić się, kogo należałoby raczej potępić - kobietę, która uciekła się do zabicia dziecka w swoim łonie, czy tę, która urodziła dziecko i przekazała ten wielki, cenny dar życia innej rodzinie, pragnącej dziecka?

- Na zakończenie trochę liczb. Jakie w województwie śląskim istnieją placówki, niosące pomoc dziecku w sytuacji kryzysowej i ile ich jest?

- Przede wszystkim domy dziecka - 38, rodzinne domy dziecka - 20, pogotowia opiekuńcze - 3, ośrodki pomocy wychowawczej prowadzone przez zgromadzenia zakonne - 3, rodzinne pogotowia opiekuńcze - 15, ośrodki adopcyjno-opiekuńcze - 10.

- Dziękuję za rozmowę.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wy jesteście przyjaciółmi moimi

2024-04-26 13:42

Niedziela Ogólnopolska 18/2024, str. 22

[ TEMATY ]

homilia

o. Waldemar Pastusiak

Adobe Stock

Trwamy wciąż w radości paschalnej powoli zbliżając się do uroczystości Zesłania Ducha Świętego. Chcemy otworzyć nasze serca na Jego działanie. Zarówno teksty z Dziejów Apostolskich, jak i cuda czynione przez posługę Apostołów budują nas świadectwem pierwszych chrześcijan. W pochylaniu się nad tajemnicą wiary ważnym, a właściwie najważniejszym wyznacznikiem naszej relacji z Bogiem jest nic innego jak tylko miłość. Ona nadaje żywotność i autentyczność naszej wierze. O niej także przypominają dzisiejsze czytania. Miłość nie tylko odnosi się do naszej relacji z Bogiem, ale promieniuje także na drugiego człowieka. Wśród wielu czynników, którymi próbujemy „mierzyć” czyjąś wiarę, czy chrześcijaństwo, miłość pozostaje jedynym „wskaźnikiem”. Brak miłości do drugiego człowieka oznacza brak znajomości przez nas Boga. Trudne to nasze chrześcijaństwo, kiedy musimy kochać bliźniego swego. „Musimy” determinuje nas tak długo, jak długo pozostajemy w niedojrzałej miłości do Boga. Może pamiętamy słowa wypowiedziane przez kard. Stefana Wyszyńskiego o komunistach: „Nie zmuszą mnie niczym do tego, bym ich nienawidził”. To nic innego jak niezwykła relacja z Bogiem, która pozwala zupełnie inaczej spojrzeć na drugiego człowieka. W miłości, zarówno tej ludzkiej, jak i tej Bożej, obowiązują zasady; tymi danymi od Boga są, oczywiście, przykazania. Pytanie: czy kochasz Boga?, jest takim samym pytaniem jak to: czy przestrzegasz Bożych przykazań? Jeśli je zachowujesz – trwasz w miłości Boga. W parze z miłością „idzie” radość. Radość, która promieniuje z naszej twarzy, wyraża obecność Boga. Kiedy spotykamy człowieka radosnego, mamy nadzieję, że jego wnętrze jest pełne życzliwości i dobroci. I gdy zapytalibyśmy go, czy radość, uśmiech i miłość to jest chrześcijaństwo, to w odpowiedzi usłyszelibyśmy: tak. Pełna życzliwości miłość w codziennej relacji z ludźmi jest uobecnianiem samego Boga. Ostatecznym dopełnieniem Dekalogu jest nasza wzajemna miłość. Wiemy o tym, bo kiedy przygotowywaliśmy się do I Komunii św., uczyliśmy się przykazania miłości. Może nawet katecheta powiedział, że choćbyśmy o wszystkim zapomnieli, zawsze ma pozostać miłość – ta do Boga i ta do drugiego człowieka. Przypomniał o tym również św. Paweł Apostoł w Liście do Koryntian: „Trwają te trzy: wiara, nadzieja i miłość, z nich zaś największa jest miłość”(por. 13, 13).

CZYTAJ DALEJ

Św. Florian, żołnierz, męczennik

[ TEMATY ]

św. Florian

Archiwum OSP Kurów

CZYTAJ DALEJ

Chełm. Powołani do miłości

2024-05-05 12:22

Tadeusz Boniecki

Alumni: Piotr Grzeszczuk z parafii archikatedralnej w Lublinie, Kamil Wąchała z parafii św. Teodora w Wojciechowie, Mateusz Perestaj z parafii Trójcy Przenajświętszej w Krasnymstawie i Cyprian Łuszczyk z parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chełmie, 4 maja przyjęli święcenia diakonatu z rąk bp. Mieczysława Cisło w bazylice Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Chełmie. Uroczystość zgromadziła kapłanów, wychowawców seminaryjnych, rodziny i przyjaciół nowych diakonów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję