Reklama

Rekolekcje młodzieżowe w Ciechanowcu

„Bo góry mogą ustąpić…”

16 i 17 września br. z inicjatywy ks. Ireneusza Izdebskiego oraz ks. Marcina Kuśmirka w parafii pw. Świętej Trójcy w Ciechanowcu odbyły się rekolekcje przygotowujące do uroczystości św. Stanisława Kostki. Miały być to rekolekcje dla dzieci i młodzieży, jednak w kościele oprócz wyżej wymienionych gromadzili się również dorośli. Mieliśmy okazję wysłuchać konferencji, które szczerze mówiąc, zburzyły system wartości młodych ludzi.

Niedziela podlaska 44/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Góry mogą ustąpić i pagórki mogą się zachwiać, a miłość Boża jest wieczna…” Czy to możliwe? Wielu z nas miało wątpliwości do 16 września. Ksiądz Ireneusz, dzielnie walcząc z bólem gardła i chrypką, pomagał zrozumieć tajemnicę Bożego Miłosierdzia wszystkim obecnym na wtorkowej konferencji. Tego dnia powrót z kościoła do domu był słodszy niż kiedykolwiek. Za wytrwałość i otwarcie na słowo Boże dostaliśmy cukierki.
Niezapomnianych wrażeń dostarczyła nam adoracja w środę. Słuchacze konferencji Księdza Marcina mieli szansę zobaczyć latający telefon komórkowy oraz zniewolonego grzechem człowieka. Poza tym pieśni i komentarze podczas adoracji Najświętszego Sakramentu w ciszy mrocznego kościoła - to jest to, czego potrzebował każdy z nas, aby uświadomić sobie, co jest naprawdę najważniejsze w życiu. Tego dnia adoracja trwała dłużej. Nieprawda, że wszyscy wyszli wcześniej - większość została do końca.
Dwa dni rekolekcji pozwoliły wyciszyć się i poważnie zastanowić nad własnym życiem. Prawdziwy szok nastąpił jednak w samą uroczystość św. Stanisława Kostki (18 września). Nie było adoracji, zbiorowych śpiewów ani konferencji… Była natomiast burząca krew w żyłach drama. Ktoś odważył się publicznie podważyć słowa Jezusa: „Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem” (por. J 14, 6). W kościele słychać było wzburzone głosy. Tymczasem ów „bohater” nękany pokusami świata pogrążał się w grzechu. Wdeptany w ziemię, sam nie mogąc poradzić sobie ze złem, które nad nim zapanowało, w akcie rozpaczy wzywa Imienia Jezusowego… I to wszystko. Miłosierny Jezus podnosi zbuntowaną owieczkę i prowadzi do wieczności, bo przecież to właśnie On jest Drogą, Prawdą i Życiem. Wszystkie wątpliwości, co do tego zostały wówczas rozwiane. Scenka w wykonaniu młodzieży z ciechanowieckiego Liceum, Moniki Dębowskiej oraz Łukasza Kuśmirka (gościnnie) dała niespodziewany efekt. Wszystkie poglądy tak misternie kształtowane przez młodzież - legły w gruzach. „Jak to, Jezus mnie kocha? Mnie - takiego grzesznika i niewdzięcznika…?” Właśnie tak! On, Cię kocha z Twoimi wadami i zaletami. Nie wierzysz? Chcesz dowodu? Spójrz na krzyż - to najlepszy dowód!
Po zakończonej Mszy św. swoje psychiczne rozterki można było rozładować na dyskotece zorganizowanej przez naszych księży w internacie. To niesamowite, ale takie tłumy młodzieży i dzieciaków można porównać jedynie do ciechanowieckich „Wianków na Nurcu”. I co ważniejsze - wszyscy bawili się do godz. 22.00, „jak Pan Bóg przykazał”. Dyskoteka, była również okazją do zademonstrowania muzycznych talentów Księdza Marcina.
Na łamach Niedzieli Podlaskiej pragniemy podziękować ks. Ireneuszowi Izdebskiemu oraz ks. Marcinowi Kuśmirkowi za „zburzenie hierarchii wartości młodych ludzi”. Chociaż kościół nie był wypełniony po brzegi, to ci, którzy zjawili się choćby na jednej konferencji - nie żałują. Sama byłam świadkiem kilku nawróceń, a i tych, których konferencje skłoniły do wgłębienia się w swoją wiarę było niemało. Niewiarygodne, ale prawdziwe jest jednak to, że: „Góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale miłość Moja nigdy nie odstąpi od ciebie - mówi Pan” (por. Iz 54, 10). W końcu to On jest naszą Drogą, Prawdą i Życiem… Czy są jeszcze wśród nas wątpiący w to?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na ten Nowy Rok

Niedziela przemyska 51/2002

Krzysztof Świderski

W Nowy Rok od świtu po kolędzie chodzą "szczodraki-szczodroki" składając mieszkańcom życzenia pomyślności, dostatku i zdrowia. Kiedyś gospodynie obdarzały ich małymi bułeczkami - "szczodrokami" wypiekanymi z pszennej mąki. Starsi chłopcy chodzili po kolędzie z "drobami" (okolice Sieniawy). Przebierali się w kożuchy odwrócone włosiem na zewnątrz lub okręcali się słomianymi powrósłami. Na twarze zakładali malowane maski. Często kolędowali w towarzystwie muzykantów. Obdarowywano ich miarką zboża lub drobnymi kwotami pieniężnymi. "Szczodroki" i "droby" śpiewali kolędy i składali rymowane życzenia: "Na szczęście, na zdrowie, Na ten Nowy Rok. Oby wam się urodziła kapusta i groch, Ziemniaki jak pniaki, Reczki pełne beczki. Jęczmień, żyto, pszenica i proso, Żebyście nie chodzili gospodarzu boso". Dawniej we wsi Nienadowa po szczodrokach chodzili dwaj parobcy przebrani za stary i nowy rok. Inscenizowali oni odejście starego i przybycie nowego roku, posługując się następującym tekstem: Stary rok: "Jestem sobie starym rokiem, Idę do was smutnym krokiem, Przynoszę wam nowinę, Że się stary rok skończył, A nowy zaczyna". Nowy rok potwierdzał to słowami: "Jestem sobie nowym rokiem, Idę do was śmiałym krokiem, Przynoszę wam nowinę, Że się stary rok skończył, A nowy zaczyna". Wynagrodzeni podarkiem lub poczęstunkiem śpiewali: "Wiwat, wiwat, już idziemy, Za kolędę dziękujemy. Przez narodzenie Chrystusa Będzie w niebie wasza dusza". Natomiast we wsi Słonne z życzeniami po szczodrokach chodziły dzieci i zbierały datki na ołówki szkolne. Z życzeniami po domach chodzili też starsi gospodarze, rozrzucając po podłodze ziarno pszenicy, owsa jęczmienia, co miało zapewnić im urodzaje. My także nie zapominajmy o noworocznych życzeniach. Niech "szerokim strumieniem" płyną z naszych serc.
CZYTAJ DALEJ

Zmiany zasad pisowni polskiej obowiązujące od 1 stycznia 2026 r. - pełna lista

2026-01-02 06:17

[ TEMATY ]

polszczyzna

Adobe Stock

11 zmian w ortografii ustanowionych przez Radę Języka Polskiego przy Prezydium PAN weszło w życie 1 stycznia 2026 r. Językoznawcy podkreślają, że nowe reguły będą łatwiejsze do stosowania w praktyce. To najpoważniejsza korekta reguł pisowni od kilkudziesięciu lat - ostatnią przeprowadzono w Polsce w 1936 r.

Dopuszczenie alternatywnego zapisu (małą lub wielką literą) nieoficjalnych nazw etnicznych, takich jak kitajec lub Kitajec, jugol lub Jugol, angol lub Angol, żabojad lub Żabojad, szkop lub Szkop, makaroniarz lub Makaroniarz.
CZYTAJ DALEJ

Marek pokazuje, że miejsce modlitwy staje się miejscem walki o człowieka

2026-01-02 10:16

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Opowiadanie przenosi nas do Szilo, do miejsca modlitwy i ofiary. Anna wstaje po uczcie i idzie przed oblicze Pana. Tekst notuje, że Heli siedzi na krześle przy odrzwiach przybytku. Obraz kapłana na progu sanktuarium tworzy tło dla modlitwy, która rodzi się z bólu. Anna modli się „w głębi duszy”. W hebrajskim mówi się o „goryczy duszy” (mārath nephesh). To przenika ciało i serce. Ona płacze i składa ślub. Ślub (neder) w Biblii jest poważnym zobowiązaniem, które wiąże człowieka przed Bogiem. Anna obiecuje oddać syna Panu na całe życie. Wspomina o brzytwie, która nie dotknie jego głowy. To znak nazireatu, poświęcenia podobnego do Samsona.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję